Zrozum nasz Wszechświat

  

 

 

Miłość, Unia Świadomości

 

Strona Główna

Myśli Tworzą

Zabezpiecz się

Rozmowy ze Światłem

Ego, Zasłona, Karma

Miłość

Grudzień 2012 Wzniesienie

Wszechświat

Medytacja

Lightworkers (medytacja)

~~~~~

Odzwierciedlenia

Czyścić, Czyścić, Czyścić

Świadome Tworzenie

Wieloryby o Tworzeniu

Wieloryby o Wielo-Wymiarowości

~~~~~

Krótkie historie

~~~~~

Linki

Kontakt (email) 

 

 

To jest bardzo specjalny rozdział. Rozmawiałem z Istnieniami Światła na ten temat przez pare godzin zanim zasiadłem do komputera. Przed ekranem jak zwykle poprosiłem o przewodnictwo i otworzyłem się do Istnień Światła/Miłości. 

Poniżej znajduje sie kilka zdań ode mnie oraz wypowiedzi: Archanioła Michała, Wielorybów i Delfinów, a na koniec jest parę słów od członka Federacji Światła - SaLuSa. Dziękuję wszystkim.

 

W dwa dni po napisaniu tego rozdziału poczułem potrzebę opisania mojej własnej historii. Dzielę się z wami moim życiem w nadziei, że pomoże to innym zrozumieć znaczenie słów Miłość, Prowadzenie, Ochrona i w efekcie zmniejszy to konieczność doznawania dramatycznych lekcji. Pisałem pod dyktando wielu Istnień. Mówiły jednym głosem przez Archanioła Michała, ale nie jest to przekaz, raczej moja, kierowana wypowiedź z Serca. Dziękuję wszystkim.
 

 
 
Miłość, Unia Świadomości
 
Kiedy po zatonięciu Lemurii rozpoczą się upadek ludzkości słowo Miłość mialo dokładnie takie samo znaczenie dla Ziemian jak dla reszty Wszechświata. Niestety izolacja Ziemi i manipulacje sił ciemności zmieniły znaczenie tego słowa na Ziemi i dzisiaj bardzo trudno jest nam zrozumieć czym jest Miłość w/g zrozumienia naszego Wszechświata. Miłość w sensie ludzkim ma bardzo niewiele wspolnego z Miłościa, o ktorej mówią Istnienia Światła. My się nie musimy wszyscy kochać tak jak to by wynikało z obecnego zrozumienia tego slowa. Natomiast wyrażając Miłość musimy pozwolić wszystkim wokół istnieć w taki sposób jaki im pasuje. Nie oznacza to, że musimy zapraszać do naszego życia tych, którzy nam nie leżą, ale musimy pozwolić im „być” i nie przykładać do nich żadnego znaczenia. Nie wolno nam ich kontrolować, zmuszać, oceniać (krytykować) itd.

Aby wytłumaczyć jak działa Miłość wyrażę sposób doświadczania - kolorami. Przed nami przesuwa się rząd różnych możliwych doświadczań – białe, czerwone, zielone, pomarańczowe, niebieskie, fioletowe itd. Działając w Miłości pozostajemy neutralni w stosunku do doświadczań (kolorów), które nas nie interesują. Pozwalamy im „być” niezależnie od tego czy je lubimy czy nie. Np doświadczanie czerwone może być aborcją, a zielone bliską osobą, która nas oszukuje i wykorzystuje – nie musimy zapraszać tych ludzi i sytuacji do naszego życia (mozemy żyć  z dala od tego), ale musismy pozwolić im istnieć.

 

Normalnie pozostajemy neutralni i nie angażujemy się w kontakt z żadnymi kolorami. Ale powiedzmy, że nasza Dusza potrzebuje doświadczanie żółte aby zbalansować karmę z przeszłości i dlatego to doświadczanie nas zainteresuje kiedy pojawi się na naszym „radarze”. Im bardziej wgłębimy się w to doświadczanie (np w grę na rynku walutowym) tym bardziej osoby i sytuacje związane z naszym wyborem zaczną wstępować w nasze życie. Jeśli doświadczanie żółte nie jest częścią naszego kontraktu na życie, to w momencie gdy ono nam się znudzi wystarczy znowu stać się neutralnym i zainteresować się innym kolorem (nie angażując się więcej w ten rodzaj życia lub w ten kontakt), ale trzeba szanować prawo do istnienia tego rodzaju działań czy tego typu osób.

 

 

 

Miłość – Archanioł Michał
 

Miłość jest czymś co określa stosunek jednostki do innej jednostki, do grupy w której ta jednostka żyje (praca, szkoła, rodzina itd), do państwa, do naszej planety Ziemi i do Wszystkiego co Istnieje. Obecnie w waszych życiach uczycie się jak się odnosić do innych wokół was, czyli jak używać Miłości na co dzień w waszym najbliższym otoczeniu.

 
Wielu z was słysząc słowo Miłość otwiera się całkowicie i doświadcza nieprzyjemnych przeżyć i rozczarowań. Zastanawiacie sie wtedy co sie stało? dlaczego? Przecież to Miłość... Powodem jest brak zrozumienia czym jest Miłość. Usiłujecie "kochać" (waszym zrozumieniu) tych których nie zdążyliście jeszcze poznać i jesteście rozczarowani gdy odkryjecie, że oni nie są doskonali tak jak ich sobie wyobrażaliście. Kochani, żyjąc w Miłości ciągle będziecie takimi jakimi jesteście. Wasze cechy charakteru, zainteresowania itd pozostaną takie same jak są. Co sie musi zmienić to wasz stosunek do innych. Np jeśli nie lubicie kogoś z kim pracujecie i robicie sobie nawzajem na złość ...to gdzie tutaj jest Miłość? 

 

Będąc w Miłości nie musicie się lubić, nie musicie się akceptować, ale musicie szanować inność innych i musicie pozwolić im żyć ich życia tak jak oni chcą. Wielu z was wychodzi z założenia, że wpierw musicie "ustawić" wszystko i wszystkich wokół tak jak wam pasuje i wtedy będziecie mogli ich "kochać". "Kochać" tutaj ma znowu wasze, ziemskie znaczenie i całe to podejście nie ma nic wspólnego z Miłością, o której my nauczamy. Wychodząc z Miłości musicie szanować prawo innych do życia tak jak chcą, a "kochać" ich możecie jeśli to akurat wam będzie pasować. Nie każemy wam "kochać" tego co przynosi niewygodę, cierpienie i krzywdę, ale prosimy abyście zeszli głęboko do Serca, wznieśli się ponad problemy wokół was i emanowali tą piękną energie Miłości. Ona sama znajdzie droge tam gdzie jest najbardziej potrzebna.
 

W angielskim świecie istnieje piękne powiedzenie "jeśli coś kochasz, pozwól temu być wolnym, jeśli to wróci - należy do ciebie, jeśli nie, to nigdy nie było twoje". Czy widzicie jak działa Miłość? Tylko prawdziwie wolny wybór ma wartość. Wszystko inne jest "stratą czasu".
Czy umiecie sobie wyobrazić małżeństwo, w którym żona znalazła kogoś innego, a mąż akceptując jej wybór pozwolił jej odejść? To Miłość, ale nie ta jaką wy znacie. Mąż poprostu uszanował i zaakceptował wybór żony. Tak, to było dla niego trudne, ale w taki sposób nie tylko oni rozeszli sie w całkowitej zgodzie, również ci wokół nich nie ucierpieli. Mąż postawił najwyższe dobro wszystkich dotkniętych tym problemem powyżej własnej potrzeby "posiadania" żony, która na tym etapie i tak wybrała już inną droge.
 

 

 
Unia Świadomości (Unity Conciousness) – Wieloryby i Delfiny (Ai-ena)
 

Unia świadomości naturalnie wynika z zastosowania Miłości w życiu codziennym. Załóżmy, że pracujemy jako grupa. Ciągle jesteśmy zbiorem ludzi, którzy wykonują razem prace i może nic więcej nas nie łączyć. Niektórzy mogą się nawzajem lubić, inni nie. Istniejąc razem w Miłości koncentrujemy się na pozytywnych, miłych, dobrych cechach każdego członka grupy. Każdy, każdemu przesyła Światło bez ograniczeń, bez warunków czy preferencji. Światło jest nośnikiem Miłości. Króluje akceptacja i szacunek co nie oznacza, że się "kochamy". Mamy swoje preferencje w wyborze tych z którymi jesteśmy bliżej i tych od których wolimy zachować pewien dystans. Waszym podstawowym problemem na Ziemi jest brak zaufania. Oczywiste jest, że w obecnym stanie rzeczy każdy jest czujny, ale w wyższych wibracjach bardzo szybko nauczycie się sobie wierzyć i ten problem zniknie. W Uni Świadomości będziecie sobie całkowicie wierzyć. Wyobraźcie sobie, że będziecie wierzyć nawet tym, którzy nie są wam bliscy. Zresztą słuchając Sercem od razu będziecie znali energetyczną wartość każdej wypowiedzi.

 
Każdy, w naszej rozważanej grupie, będzie pracować dla własnego dobra, ale również będzie miał na względzie dobro każdego innego członka grupy (tych nielubianych też), a następnie dobro całej grupy, planety i Wszystkiego co Istnieje. Tylko takie decyzje będziecie podejmować. Wasza świadomość wzrośnie i będziecie w stanie ocenić jak wasze decyzje i akcje wpłyną na was, na grupę i na Wszystko co Istnieje. Wszystkie pomyłki beda autentyczne i tak będą odbierane przez tych, którym to utrudni życie.

 
Decyzje podejmowane dla dobra wszystkich członków grupy, beda oczywiście dla dobra wszystkich, ale czy jest możliwe aby na 100% zadowolić wszystkich? Wszak każdy z was jest inny, i to tak bardzo inny, ze nazwiemy was indywidualistami. Będziecie wiedzieli, że takie decyzje podjęte są w Miłości, czyli z uwzględnieniem wszystkich możliwości i będziecie dążyli do ich zrozumienia.
Praca w takich zespołach będzie prawdziwą przyjemnością, a nie tylko koniecznością tak jak to jest dzisiaj, ale powtarzamy jeszcze raz, ze Miłość nie oznacza tutaj iz wszyscy będziecie sie nawzajem kochać.
 

 
 
Miłość = Światło – SaLuSa

 

Miłość jest pojęciem, a Światło nośnikiem tego pojęcia. Wysyłając Światło wysyłamy Miłość i wysyłając Miłość wysyłamy Światło. Stworzyciel jest Wszystkim co Istnieje. Jeśli wszystko co Istnieje to Światło to możecie zapytać czym jest ciemność - ...brakiem Światła ...brakiem Miłości. Chcemy wam powiedzieć, że zrozumienie pojęcia Miłość nie jest łatwe dla Istnień wcielonych obecnie na Ziemi. Tak jak powiedział Archanioł Michał - Miłość jest sposobem bycia, życia, istnienia a wy musicie się tego uczyć od nowa. Miłość nie ma znaczeń typu "kocham tą pizze" czy nawet "kocham ciebie", bo to są sprawy preferencji i uczuć, a te są ważne, ale drugorzędne. Można kogoś lubić albo nie lubić, ale wszystkie decyzje w stosunku do tej osoby muszą być podejmowane w Miłości, czyli w Uni Świadomości, czyli dla najwyższego dobra wszystkich kogo te decyzje dotyczą i Wszystkiego co Istnieje.
 

W naszym świecie Miłości nie zauważa się, bo ona jest normalnym stanem istnienia. Zauważa się za to natychmiast brak Miłości i przydymione Światło.
 

Świat wokół was się zmienia ze świata gdzie brakuje Miłości na świat, w którym nic innego nie będzie miało racji bytu.
 

 
  

Historia jak ja uczę się czym jest Miłość
 

Wszystko co się dzieje w życiach Lightworkers ma powód i wiele z tego, z założenia nie miało być przyjemne. Wiedzieliśmy przed przyjściem na Ziemię, że lekcje będą trudne i nieprzyjemne, ale za zasłoną (veils) tej świadomości nie mamy. Dlatego byliśmy specjalnie wybierani. Naszym problemem na Ziemi jest to, że usiłujemy zrozumieć Wszechświat przez filtr naszych ziemskich przeżyć, a tak się nie da, bo to nie my będziemy mówić Światłu jak my myślimy, że jest ...to Światło uczy nas jak naprawdę jest. Do tego, dla mnie czytanie to jedna sprawa, a doświadczanie to druga. Ja mam tendencje do zbierania tego co czytam, ale rzadko mi się to łączy z rzeczywistością jeśli nie było jakiś "ćwiczeń" praktycznych w czasie jak czytałem teorie.
 
Prawie od początku mojego samodzielnego życia mam problemy z sąsiadami. Zawsze ktoś aktywnie miał coś przeciwko mnie i wtykał mi to pod nos przy każdej możliwej okazji. Jak znalazłem Światło i otworzyłem połączenie to myślałem, że te rzeczy się skończą. Miłość, przewodnictwo, dobro, ochrona ...to piękne słowa mające jedno znaczenie w ludzkim języku, a drugie w języku Wszechświata. Wszyscy musimy poznać te drugie znaczenia i zacząć je żyć, bo to ludzkość zmieniła znaczenie tych słów.
 
Ok 2.5 roku przed napisaniem tego dostałem informacje przez znajomą medium, że zostanie mi wskazane mieszkanie o jakim myślę. Kupiłem je. Problemy z sąsiadami zaczęły się od razu i wkrótce nabrzmiały do tego stopnia, że byłem doprowadzony do szału. Budzili mnie w środku nocy waleniem w mój sufit i moje drzwi, łazili mi dokładnie nad głową i lekko uderzali młotkiem nademną jak siadałem do biurka, czy do obiadu, a nawet jak byłem "na tronie". Jak wchodziłem pod prysznic to natychmiast na górze ktoś zaczynał odkręcać i zakręcać ciepłą wodę żeby robić mi na złość. O "splocie miłosnym" nie można było nawet marzyć... i nie, miejsce nie było bardziej akustyczne niż normalne mieszkania jakie znacie w Polsce. Najbardziej bolało to, że jak zaczynałem o tym mówić ...to nikt mi nie wierzył.
 
Na początku używałem wszystkich "sztuczek" Światła jakich się do tego momentu nauczyłem, ale
w stosunku do tych co mnie tak wstrętnie traktowali nie wychodziłem z Miłości - więc nic nie zdziałałem. Rozumiałem Miłość po ludzku ... czyli że nie mogę kochać tych, którzy są źródłem mojego cierpienia, a na tym etapie cierpiałem. Straciłem bardzo wielu znajomych i kompletnie rozregulowałem się nerwowo. W efekcie zacząłem się odsuwać od Istnień Światła/Miłości, bo metodą dedukcji doszedłem do prawidłowych w/g mnie wniosków, że nie mogę tego naprawić - ktoś dużo potężniejszy niż ja ustawiał to właśnie w taki sposób przeciwko mnie. Rozmawiałem wiele razy z różnymi Istnieniami i patrząc wstecz nie rozumiałem ich do końca bo nie rozumiałem prawdziwego znaczenia pojęć - bezwarunkowej, bezgranicznej Miłości, ochrony, przewodnictwa itd. To co się działo miało mnie właśnie nauczyć tychże prawdziwych znaczeń.
 
W końcowym efekcie, 6 miesięcy po kupieniu, sprzedałem moje mieszkanie. Musiałem tez sprzedać mój sprzęt do nurkowania, snowboard i wiele innych drogich mi rzeczy. Psychologicznie był to dla mnie tak wielki cios, że odsunąłem się od kontaktów ze Światłem ...a to oni się mną opiekowali i praktycznie sprzedali mi to mieszkanie tak, że nie straciłem na tej całej transakcji ... co było praktycznie niemożliwością w tamtym czasie.
 
W przeciągu następnych 10-12 miesięcy musiałem się przeprowadzić 3 razy i wszędzie gdzie zaczynałem mieszkać od razu miałem te same problemy - w dokładnie taki sam sposób byłem budzony w nocy, w taki sam sposób stukano mi nad głową i przeszkadzano w toalecie. W pewnym momencie sytuacja stała się dla mnie tak trudna, że znienawidziłem ludzi i zacząłem myśleć jak popełnić samobójstwo (to dopracowałem w szczegółach, bo nie lubię jak mnie ma boleć...). Nie chciałem żyć, bo w moim życiu nie było prywatności nawet w moim własnym domu. W między czasie zacząłem znowu kontaktować się ze Światłem i zwrotnym punktem była opłacona, prywatna wiadomość (przekaz) przez email od Archanioła Michała. Archanioł przydzielił mi Archanioła Rafaela na stałe i dodatkowe 100 Istnień Anielskich aby się zajęli moim powrotem do normalnych wibracji. 

Przy okazji - imię "Rafael" oznacza - "Bóg uzdrawia" i dokładnie dlatego ten Archanioł był i do dzisiaj jest ze mną, za co jestem niezmiernie wdzięczny.
 
Na tym etapie wiedziałem, że to co się dzieje to nie jest przypadek, a bardzo precyzyjnie zorkiestrowana rzeczywistość. Zacząłem prosić o przewodnictwo boskie i o wyjaśnienie. Prosząc zacząłem wyjaśniać jak rozumiem to co się dzieje, w jaki sposób myślę, uczę się, i że nie jestem w stanie pojąć dlaczego Światło robi to przeciwko mnie w Miłości. 

Tak! - to co było robione w najgłębszej Miłości spowodowało, że otarłem się o samobójstwo!, że pokłóciłem się w złości z moim Wyższym Ja!, że nazwałem Istnienia Światła "zdrajcami" i "agentami nieruchomości", którzy nie wszystko mówią po to aby sprzedać "za wyższą cenę". Odrzuciłem od siebie tych, których Miłość dla mnie jest bezwarunkowa, bezgraniczna, którzy są moimi osobistymi przyjaciółmi w świecie z którego tu przyszedłem, i którzy zrobią wszystko o co poproszę jeśli to się mieści w ramach praw Wszechświata. Przepraszałem wiele razy i przepraszam WAS wszystkich jeszcze raz.

 
 

  

OK, czas na konkluzje...
 
Parę tygodni temu dowiedziałem się, ze moje problemy z sąsiadami wynikają z mojego Planu Życia jaki spisałem przed przyjściem na Ziemię, i że tego nie da się zmienić. Ma mnie to nauczyć prawdziwej bezgranicznej i bezwarunkowej Miłości. Bezgraniczna i bezwarunkowa oznacza - nawet w stosunku do tych co mnie krzywdzą. Nie muszę ich kochać, ale muszę im pozwolić istnieć
...delikatny balans jeśli oni niszczą moje życie na co dzień.
 

Moje Wyższe Ja i Istnienia Światła / Miłości, które z nim pracowały robili wszystko co ja sobie zaplanowałem przed przyjściem na Ziemię. Robili to w bezwarunkowej Miłości nawet wtedy kiedy ja ich krzywdziłem moją złością, komentarzami czy wręcz wulgaryzmem. W tym czasie oni nie tylko prezentowali mi moje lekcje, ale również chronili mnie przed wszystkim co nie było lekcją i przed konsekwencjami moich błędów.
 
 
Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego spojrzysz na twoje własne przeżycia w inny, mniej emocjonalny sposób (Duszą, nie ego), i że zaczniesz szukać znaczeń twoich lekcji z przeszłości. Jeśli tak się stanie to będzie to znakiem, że się rozwijasz. Każde odkryte znaczenie lekcji to jeden schodek w górę na drodze Wzniesienia.
 
Naszym celem jako Lightworkers jest po prostu „bycie”, budowanie niezniszczalnego centrum Spokoju, Miłości i Radości w naszych Sercach. To centrum jest źródłem Światła dla wszystkich wokół nas. Nie możemy się chwiać dlatego, że życie w nas uderza i dlatego nasze lekcje są po „cięższej stronie". Musimy szukać wsparcia w innych takich jak my, łączyć się w grupy i emanować Światło do wszystkich wokół.
 
 

Rok, a nawet 6 miesięcy temu, te słowa nie przeszłyby mi przez gardło i ręce trzęsłyby mi się na samą myśl, że Miłość może coś takiego oznaczać...

 

Pisało to wszystko razem ze mną wiele Istnień. Mówiły jednym głosem przez Archanioła Michała.
To nie jest przekaz. Powiedzmy, że jest to prowadzony w Miłości i "dla najwyższego..." wylew słów z mojego Serca.

 

 

 

Zupełnie odemnie

 

Prowadzenie biznesu, którego głównym celem jest dostarczanie servisu dla innych ma bazę w Miłości. Ten sam biznes prowadzony tylko dla zmaksymalizowania dochodu... nie muszę wyjaśniać (chciwość to atrybut ciemności). Tak więc wyrażanie siebie w Miłości jest sprawą intencji i sposobu podejścia. Podejście wynikające z Uni Świadomości i będące w Miłości jest w zasięgu każdej żyjącej osoby.

  

Np Hydraulik pracujący z Miłości naprawi kran najlepiej jak można i mając na względzie najwyższe dobro tego dla kogo to robi wymieni tylko to co potrzeba - nie ustawi nic w taki sposób żeby popsuło się za miesiąc, żeby znowu go wołać i płacić ... ale nie ma nic złego w żądaniu dobrej zapłaty za uczciwą pracę.

Przy takim podejściu wszyscy wygrywają, nikt nie traci - tak działa Światło, tak działa Unia Świadomości i Miłość.

 

 
Po przeczytaniu mojej historii do końca wróć na górę i przeczytaj jeszcze raz początek tego rozdziału. Zrozumiesz o wiele więcej, niż za pierwszym razem
 

  

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ * * * * * * ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

© wszelkie prawa zastrzeżone

 

To co zawiera moja witryna może być cytowane, ale musisz podać adres mojej strony jako źródła tego tekstu

Zamiast kopiować możesz skomentować i podać link do mojej strony

Sprzedaż tego materiału w jakiejkolwiek formie jest zabroniona