
Tim (gra nowy utworek na klawiszach, dostrzega w lustrze filmującego go Eda):
Aaaa
Ed:
It’s a new song, right? Are you just improvising?
To nowa piosenka, tak? Czy może po prostu improwizujesz?
Tim:
No, it’s a new song
Nie, to nowa piosenka
Ed:
How’s that (happened/came about ???)
Jak powstała? (?)
Tim:
Not long
Nie dawno.
Ed:
What? Just today? Did I just catch (a pure action ….???)
Co? Dopiero dzisiaj? Czy właśnie uchwyciłem (cię w akcji ???)
Tim:
No. I’m gonna call it “Song Without Any Words”.
Nie. Zatytułuję ją “Piosenka Bez Słów”
Ed:
Really? Is it right?
Serio? Naprawdę?
Tim:
I don’t know
Nie wiem.
Tom:
Rice-Oxley’s songwriting begins to grade, as it was a second (???)
Komponowanie Rice-Oxley’a zaczyna być stopniowane, bo to był drugi (???)
Ed & Tim:
Ha ha ha
Tom:
Music by numbers. As opposed to being great is begins to grade.
Muzyka poprzez numery. Zamiast być świetna, zaczyna być stoponiowana.
Ed:
Are you really struggling or you just…?
Naprawdę się trudisz czy po prostu...?
Tim:
Well, kind of. My lyric writing is getting better, I think, but only when it comes to writing about things that I’m used to writing about, which is people. I think we have different preoccupations to what we had two years ago, or even a year ago, you know, and a sort of period when most of the songs were written.
I like trying to write about things in a sort of slightly weird way, so they’re not just simple love songs. They’re about slightly more grey areas. Those are the things that I really enjoy writing about, and find, sort of, not easy, but I’m good at sort of tapping at that particular part of my brain or, you know, my feelings and so on.
I’m not really worried about it but it’s frustrating having, you know... I probably ‘ve got, I don’t know... six or eight songs that I think I’ve got really good tunes and good atmosphere to them, but I can’t... say fit what I want to say lyrically into those songs very easily at the moment. But I think it’s good not to just fall back on the same old patterns and keep, sort of, saying the same thing, to keep... you know... I could easily sit down and write some particular lyrics which would eventually be really good, I think, about something like that to do with... I don’t know... people and love and communication and stuff, but I think eventually just turned out repeating yourself. I don’t really... I think we’ve said a lot what we wanted to say on the first record.
At the moment I certainly find working at it as if it’s a craft, you know. Writing pages and pages of crap, trying to sort of get a kind of stream going, get a... get to the point when the lyrics come easily. Someone like Paul Simon, who wrote just, you know, worked on a song for months to write thousands and thousands of words till he gets every word and every syllable perfect, which is pretty cool considering that his songs sound kind of natural. But I find the best lyrics from my point of view are the ones that come out very... you know sooner or later they come out quite quickly and they just... everything just falls into place. But you definitely have to work to make that happen. You can’t just sit around waiting for a tap, cause it won’t.
Cóź, w pewnym sensie. Myślę, że piszę coraz lepsze teksty, ale tylko jeśli chodzi o pisanie o rzeczach, o których kiedyś pisałem, czyli o ludziach. Wydaje mi się, że zajmują nas inne sprawy, niż dwa lata temu, czy nawet rok temu, czy w czasie kiedy została napisana większość piosenek. Lubię próbować pisać o rzeczach w nieco dziwaczny sposób, więc to nie są tylko proste piosenki o miłości. Mówią o niejasnych obszarach. To są rzeczy o których naprawdę lubię pisać, chociaż to nie jest łatwe, ale jestem dobry w wykorzystywaniu tego obszaru mojego mózgu czy moich uczuć i tak dalej. Tak naprawdę się tym nie martwię, ale frustruje mnie, że mam wiesz... prawdopodobnie mam, nie wiem... sześć czy osiem piosenek, którym nadałem naprawdę dobrą melodię czy atmosferę, ale nie mogę... powiedzmy łatwo teraz wpasować do tych piosenek tego, co chciałbym powiedzieć w tekstach. Jednak wydaje mi się, że dobrze jest unikać tych samych schematów i powtarzania tych samych rzeczy, żeby utrzymać... no wiesz... mógłbym z łatwością usiąść i napisać jakiś tekst, który w rezultacie byłby, myślę, całkiem dobry, a mówiłby o... nie wiem, ludziach i miłości i komunikacji i tego typu rzeczach, ale w rezultacie okazałby się powtarzaniem samego siebie. Naprawdę nie... myślę, że na pierwszej płycie powiedzieliśmy wiele z tego, co chcieliśmy przekazać. W tej chwili traktuję pracę nad tym jak rzemiosło. Piszę całe strony bzdur, starając się utrzymać potok myśli by dojść do punktu, kiedy teksty przychodzą łatwo. Ktoś taki jak Paul Simon, który napisał, wiesz, całymi miesiącami pracował nad piosenką pisząc całe tysiące słów dopóki nie doprowadził do perfekcji każdego słowa i każdej sylaby, co jest całkiem odjazdowe biorąc pod uwagę, że jego piosenki brzmią naturalnie. Ale jeśli o mnie chodzi najlepsze słowa powstają bardzo... prędzej czy później pojawiają się dość szybko i po prostu... wszystko zaczyna do siebie pasować. Jednak na pewno trzeba się napracować, żeby to się stało. Nie można po prostu siedzieć i czekać na olśnienie bo to się nie zdarzy.