Tom:
98 was a first time we played live at Hope and Anchor. We weren’t very good at playing, we didn’t really understand how everything fitted together as a band and a sound engeneer that was there, sort of in house sound engeneer, said that I had the loudest voice that she’d ever come across in her whole time of working there which, you know, is impressive

W roku 98 po raz pierwszy zagraliśmy na żywo w Hope and Anchor. Niezbyt dobrze sobie radziliśmy z graniem, tak naprawdę nie bardzo wiedzieliśmy jak wszystko dopasować ze sobą w zespole, a inżynier dźwięku, który tam był, taki miejscowy inżynier dźwięku powiedziała, że miałem najdonośniejszy głos jaki zdarzyło jej się słyszeć w ciągu całego czasu, kiedy tam pracowała, co wiecie, robiło wrażenie.

Richard:
I remember just playing all the songs really fast. I’ve actually got the setlist on my wall at home, with all my little what to do on the intro. And we played about 10 songs or 12 songs and they were all... I think they were all ours. I think we might have played Paper Backwriter but rest were our own songs. So that was pretty good... although, you know, by all accounts we were crap.

Pamiętam, że zagraliśmy wszystkie piosenki naprawdę szybko. Nawet mam setlistę na ścianie w domu, z moimi dopiskami, co robić w intro. Zagraliśmy jakieś 10 czy 12 piosenek i wszystkie były... wydaje mi się, że wszystkie były nasze. Możliwe, że zagraliśmy Paper Backwriter ale reszta to były nasze piosenki. Dlatego to było niezłe... chociaż, wiecie, obiektywnie patrząc byliśmy do d****

z powrotem

Hosted by www.Geocities.ws

1