Strona główna

Dane personalne

Pasje
    Lotnictwo
    Fotografia
    Koszykówka
    Muzyka
    Podróże

Księga Gości

Linki

  Webmaster Webmaster     

Zapraszam

Copyright © 2000-  
Jarosław Żaczek
All rights reserved
Optimized for IE 5.0
1024 x 768 resolution
ISO-8859-2


webmaster
          
Muzyka


Kiedyś myślałem, że coś zdziałam w tej dziedzinie. Nie zdziałałem, ale coś we krwi zostało...

Z rozrzewnieniem wspominam czasy, gdy piosenki (i całe płyty!) nagrywało się na poczciwego Grundiga z listy przebojów Programu 3 lub z Rozgłośni Harcerskiej. Zawsze interesowało mnie "mocne uderzenie" (chociaż na starość złagodniałem). Słucham różnej muzyki od heavy metalu przez rock, pop, jazz aż do klasyki. Przez niektórych znajomych jestem określany jako fan U2. No cóż nie będę zaprzeczał. W swojej płytotece mam wszystkie ich płyty oraz ponad 20 singli. Interesującym okresem w mojej edukacji muzycznej było zainteresowanie wybitnymi gitarzystami: Gary Moore, Joe Satriani, Steve Vai, Eddie Van Halen, Yngwie Malmsteen, Nuno Bettencourt i inni. Okres ten zaowocował nauką gry na gitarze oraz kupnem swoich pierwszych "wioseł". Pierwsza była gitara akustyczna, chociaż "gitara" to chyba za dużo powiedziane. Był to radziecki, 7-strunowy wyrób gitaro-podobny. Niezły sprzęt na wstępne "brzdąkanie", a w zasadzie na przetarcie opuszków palców lewej ręki. Po takiej szkole przesiadka na klasyczną gitarę to jak zmiana Syrenki na Mercedesa. Owe "pudło" służyło mi do momentu, gdy nie popękało i w efekcie roztrzaskałem je o ścianę w przypływie muzycznego gniewu. Na pamiątkę zostawiłem sobie gryf (chyba ku przestrodze moich przyszłych dzieci)... :-).

W okresie, gdy wciąż zamęczałem rodziców nieudolną grą na radzieckim cudzie lutników (kołchoźników?) zostałem posiadaczem gitary elektrycznej (czym prawie nie doprowadziłem rodziców do białej gorączki :-)!). Była to bardzo fajna, (chyba) czeska podróbka Gibson'a Les Paul'a. Miała trochę zjechane progi, ale bardzo przyjemnie się na niej grało. Gdy parę razy pożyczałem piecyk do gitary, to z braku miejsca w pokoju wstawiałem go pod stół. Jak ustawiłem przester i zaczynałem "brzdąkać" to piec dawał takiego czadu, że na stole aż telewizor podskakiwał :-). To były piękne czasy...

Obecnie nie mam żadnej gitary, chociaż już 2 razy przymierzałem się do kupna jakiegoś "pudła", no ale może do 3 razy sztuka...

Tutaj znajdziesz zestaw płyt, których słucham.



Dane Personalne · Lotnictwo · Fotografia · Koszykówka · Muzyka · Podróże

1
Hosted by www.Geocities.ws