Przygodę z fotografią rozpocząłem od podkradania ojcu na szkolne wycieczki aparatu Zenit E. Po takich wycieczkach obowiązkowo spędzałem kilka godzin w zaadaptowanej na ciemnię łazience. Pamiętam jeszcze eksperymenty z aparatem brata. Był to Ami 66 - średni format (!), full plastik (!). Zdjęcia z tego "cuda" wychodziły koszmarne. Wystarczyło tylko forsownie je wywołać i wychodziły
"piękne" zdjęcia w stylu.... retro :-).
Pierwszym aparatem, który użyłem do fotografii lotniczej był pożyczony od wuja aparat Practica VLC. Mam duży sentyment do tego aparatu. Posługiwałem się nim dotychczas najdłużej (około 7 lat) i właśnie nim zacząłem przygodę z fotografią kolorową. Miał on wyśmienity obiektyw 50mm Practicar. Wykorzystywałem również "tele" obiektyw ojca Jupiter 135mm. Była to jedna z pierwszych wersji tego "szkiełka" - obudowa ze srebrzystego aluminium, o największej średnicy w połowie długości, w obszarze pierścienia ostrości.
Po powrocie z salonu lotniczego w Paryżu w 1997 roku wiedziałem dokładnie czego mi brakowało w moim sprzęcie fotograficznym. W efekcie na początku 1998 roku zacząłem inwestować we własny sprzęt firmy Nikon. Pierwszym aparatem tego systemu był Nikon F70 z obiektywem Nikkor AF 35-105mm f3,5-4,5 D
(IF).
Tutaj znajdziesz
specyfikację obecnie używanego przeze mnie sprzętu.
Tutaj natomiast jest parę zdjęć z mojego coraz większego archiwum.
Inne moje zdjęcia można znaleźć na stronach Lotnictwo i Podróże.