SKAUTING I HARCERSTWO W SZCZEBRZESZYNIE 1915 - 1939
Materiały zebrał i opracował mgr inż. Jerzy Jóźwiakowski
Stafan Łaszkiewicz
OSTATNI WZÓR
" Byłem czasem dla was surowy. Wytłumaczę wam dlaczego byłem surowy. Uważam bowiem, że tylko profesor mądrze "ostry" może czegoś nauczyć. Nie mówię o głupio surowym, bo takim starałem się nie być.
Zapytacie, skąd wypływa to moje pragnienie nauczenia was czegoś. Otóż moja praca nad wami była funkcja dwóch czynników. Pierwszy to obowiązek. Uczę Was nie tylko dlatego, żebyście coś umieli, lecz żebyście umieli jak najwięcej. Gdybym Wam dał o jedną setną ułamka mniej niż mogłem, byłbym zwyczajnym oszustem. Dużo mogą o mnie powiedzieć ale nie to, o czym wspomniałem. Mogę każdemu śmiało patrzeć w oczy, dałem Wam bowiem wszystko co mogłem. Czynnik drugi to egoizm. Zwyczajny ludzki egoizm. Uczyłem Was z myślą o przyszłość. Jeśli Sternalski albo Kopczyński zasłyną
kiedyś
jako zdolni inżynierowie fachowcy, ja wtedy powiem - ten i tamten drugi to są
moi uczniowie.
Jeżeli architekt Wadowski będzie buddował dobre mosty, to ja wtedy pomyśle,
że jedna, a może dwie milionowe udziału w tym są moje.Istnieje
tradycja, by żegnając kogoś dawać mu rade i wskazówki na drogę. Nie jestem
specjalistą w tej dziedzinie. Wiec powiem wam jedno....dwa słowa. Nie
zapomnijcie ich nigdy...."
Zrobił profesor minę jak wtedy, gdy zdradzał nam jeden z wielu tajników matematyki. Wydawało mi się, że za chwile usłyszę o płaszczyznach przecinających bryłę, o ile będzie geomatria lub o równaniu hiperboli.
Tymczasem Profesor rzekł: " Bądźcie młodzi" "Moi drodzy" - ciągnął dalej wykład tonem uzasadniającym temat -" sława, powodzenie, szczęście są w moim mniemaniu rozwiązywane jednym wzorem.
Ten wzór to młodość. Przyzwyczailiście się do tego, że wszystko wam zawsze tłumaczyłem i dowodziłem. Tym razem Wam nie wytłumaczę. Zresztą nie wytłumaczyłby Wam tego sam Einstein przez pół roku. Nie żądam od Was zrozumienia tego. Żądam zapamiętania i jestem w stu procentach pewien, że zapamiętacie.
A kiedy po wielu latach zrozumiecie, wtedy powiecie do siebie - Mały Profesor miał racje-". Lubeka 24 lutego 1946 r.
Opiekunowi kl.II lic.
dziękuję za wskazanie Wielkiego Szlaku Życia
(podpis Paczkowski)
Fot.
88 Zjazd 32 abiturientów po 10 latach w Zakopanem.