Home
A TO MY...
NASZE IMPREZY
W I C E
B E R A N I A
SLOWNIK
NASI GOSCIE
HASIOK

Tu sie mozecie poczytac wice - kawaly , kiere do nos zescie przeslali.

o babach
o blondynkach
o innych ciulstwach
o dzieciach
i roztomaite
o hanysach
od Jozika

 

 

 

 

 

 

 

O babach

- Tata, kto to jest ta duza pani z marmuru? Tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orleanska.
- A dlaczego Orleanska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego Dziewica?
- Bo z marmuru...
Pewna kobieta w sklepie robiła zakupy, wzięła do koszyka po 1 opakowaniu: mleko, jajka, masło i chleb. Stanęła w kolejce do kasy a za nią pijany facet. Po chwili facet mówi do kobiety:
- Jesteś samotna.
Kobieta zdezorientowana popatrzyła na swoje zakupy i pomyślała, ze facet widzi jak niewielkie zakupy robi. Chcąc wiedzieć dlaczego on tak myśli zapytała:
- A skąd pan wie?
A on jej odpowiedział:
- Bo jesteś brzydka.

Na wiyrch

O blondynkach

Czemu nie można pukać blondynki w czoło?
Bo by jej echo zęby wybiło.
Pewnego razu Powolny Lopez wziął sobie w Saloonie dziewczyne. Zaprowadził ja do pokoju i zaczał się rozbierać wyrzucając przy tym każda rzecz przez okno (oczywiscie trwało to bardzo długo)
- Co Ty robisz? - spytała dziewczyna.
- Mmaałłaa, jjaakk mmyy ttu sskkooończyymmyy,
ttoo ttee cciiuucchhyy wwyyjjddąą zz mmoooddyyy.
Czymu blondynki przed wejsciem do McDonald'a klynkajom przed drzwiami ?
bo na drzwiach pisze ciagnac.
 
P: Jak umierają komórki mózgowe blondynki?
O: Samotnie...

P: Jak się nazywa blondynka mająca 2 komórki mózgowe?
O: W ciąży...

P: Jak nazywa się zjawisko farbowania włosów blondynki na ciemny kolor?
O: Sztuczna Inteligencja (AI)

P: Co powiedziała prawa noga blondynki do lewej?
O: Nic. Nigdy się nie spotkały...

P: Jak spowodować, by oczy blondynki zalśniły blaskiem?
O: Zaświecić latarką w ucho.

P: Dlaczego blondynkom nie przysługuje przerwa na kawę w pracy?
O: Ponieważ jest to nieopłacalne. Po przerwie trzeba by ją ponownie przyuczyć do zawodu...

P: Jak poznać, że blondynka używała komputera?
O: Ekran jest biały i komputer nie reaguje na klawisze.
P2: Po czym poznać, że druga blondynka używała komputera?
O2: Komputer dalej nie reaguje, ale są jakieś napisy na białym ekranie...

P: Dlaczego blondynki nie lubią oranżady w proszku?
O: Bo nie wiedzą, jak wlać pół litra wody do tej małej torebeczki...

P: Dlaczego blondynki nie jedzą ogórków konserwowych?
O: Bo nie mogą wsadzić głowy do słoika...

P: Co umieszcza blondynka za uszami by być bardziej atrakcyjną?
O: Nogi.

P: Dlaczego blondynki nie używają wibratorów?
O: Ponieważ od wibratora bolą zęby...

P: Jaki jest zew godowy blondynki?
O: "Jestem taaaaka pijaaana..."
P2: Jaki jest zew godowy brzydkiej blondynki?
O2: Krzyk: "Mówiłam że jestem pijana, do cholery!!!"

P: Jaki jest zew godowy brunetki?
O: "Czy ta blondynka już sobie poszła?"

P: Co robią blondynki rano ze swoimi dupkami?
O: Pakują im drugie śniadanie i wysyłają do pracy...

P: Co robi blondynka po stosunku?
O1: Otwiera drzwi samochodu.
O2: Idzie do domu.

P: Co mówi blondynka po uprawianiu seksu?
O1: "Dzięki, chłopcy!"
O2: "Czy wszyscy gracie w tej samej drużynie?"
O3: "Kim byli ci wszyscy faceci?"

P: Co ma wspólnego blondynka z torami kolejowymi?
O: Były kładzione na obszarze całego kraju...

P: Po co blondynka ma orgazm?
O: Aby wiedziała, kiedy zakończyć stosunek.

P: Po czym poznać, że blondynka miała orgazm?
O1: Wypuszcza z rąk pilnik do paznokci
O2: Mówi "Następny!"
O3: Następny w kolejce puka cię w ramie

P: Po czym poznać która blondynka jest kelnerką?
O: To ta z tamponem zatkniętym za ucho, szukająca w panice ołówka...

P: Ile blondynek potrzeba do wymiany żarówki?
O: Dwóch. Jedną do przytrzymania puszki Pepsi, a druga krzyczy "Taaaaato!"

P: Jaka jest różnica między blondynką a Jumbo-Jetem?
O: Nie każdy był w Jumbo-Jecie...

P: Co mówi blondynka, która urodziła dziecko?
O: "Ojej, to naprawdę moje?"

P: Po co blondynka wspina się na szklany mur?
O: Aby zobaczyć, co jest po drugiej stronie...

P: Co zrobić, gdy blondynka rzuca w ciebie granatem?
O: Złapać, wyciągnąć zawleczkę i odrzucić!

P: Jeśli blondynka i brunetka wypadną razem z okna wieżowca, która szybciej spadnie?
O: Brunetka. Blondynka parę razy zatrzyma się by spytać o drogę...

P: Jaka jest różnica między blondynką a Ferrari?
O: Ferrari nie pożyczyłbyś byle komu.

P: Jaka jest różnica między mądrą blondynką a Yeti?
O: Parę osób widziało Yeti...

P: Jaka jest różnica między blondynką a automatem telefonicznym?
O: Trzeba mieć monetę, aby skorzystać z telefonu...

P: Co powiedziała mama do blondynki przed jej randką?
O: Jeżeli nie będziesz w łóżku przed północą, wracaj do domu.

P: Co powstanie, jeśli się skrzyżuje blondynkę z gorylem?
O: Kto wie? Są pewne granice tego, do czego można zmusić goryla...

P: Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiąc?
O: Ponieważ na opakowaniu napisano "do 20kg"

P: Jak blondynka usiłowała zabić ptaka?
O: Rzuciła go w przepaść.

P: Jak blondynka zabija rybę?
O: Topi ją.

P: Czemu blondynka cieszy się, że ułożyła układankę puzzle w 4 miesiące?
O: Ponieważ na pudełku napisano: "Od 2 do 5 lat"!

P: Jak zapewnić rozrywkę blondynce na wiele godzin?
O: Wystarczy napisać "PROSZĘ ODWRÓCIĆ" na obu stronach kartki.

P: Jaka jest różnica między blondynką mającą okres a terrorystą?
O: Z terrorystą można negocjować...

P: Dlaczego dowcipy o blondynkach są takie krótkie?
O1: Aby brunetki mogły je zapamiętać...
O2: Aby mężczyźni mogli je zrozumieć...

P: Dlaczego blondynki są jak jajecznica?
O: Proste, łatwe i dobrze smakują.

P: Jak nazwać szkielet blondynki stojący w szafie?
O: Mistrzyni zeszłorocznej zabawy w chowanego...

P: Jaka jest różnica między blondynką a toaletą?
O: Toaleta nie będzie chodzić za tobą po użyciu.

P: Jaka jest różnica między blondynką a trampoliną?
O: Przed użyciem trampoliny zdejmuje się buty.

P: Jaka jest różnica między prostytutką, nimfomanką a blondynką?
O: Prostytutka mówi: "Skończyłeś już?"
Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłeś?..."
Blondynka mówi: "Beżowy... tak. Pomaluję sufit na beżowo!"

P: Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?
O: "Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa..."

P: Jaka jest chroniczna wada wymowy blondynki?
O: Nie umie powiedzieć "NIE".

P: Jak nazwać blondynkę w szkole wyższej?
O: Gość.

P: Czy słyszałeś przypowieść o blond-wilku, który wpadł we wnyki kłusownika?
O: Odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony...

P: Czy słyszałeś o blondynce, która wystrzeliła w powietrze?
O: Chybiła...

Brunetka i blondynka idą przez park.
Brunetka nagle mówi: "Och, popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!"
Blondynka spojrzała na niebo i spytała "Gdzie?"

Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicą jednokierunkową.
Policjant: "Czy pani wie, GDZIE pani jedzie?"
Blondynka: "Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!"

 
 
Policjant zatrzymuje blondynkę:
P: "Poproszę prawo jazdy!"
B: "A co to jest"
P: "To taki kartonik ze zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu"
B: "Aha, proszę bardzo"
P: "Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny"
B: "E...?"
P: "Taki różowy kartonik mówiący o tym, że jest pani właścicielką pojazdu"
B: "Aha, proszę"
Policjant zdejmuje spodnie.
Blondynka: "Co, znowu alkomat?"

Mąż: "Gdybyś nauczyła się gotować, moglibyśmy obyć się bez kucharki!"
Żona-blondynka: "Gdybyś nauczył się dogodzić mi odpowiednio, moglibyśmy obyć się bez ogrodnika!"

Blondynka i brunetka rozmawiają o swoich chłopcach:
Br: "Wczoraj w nocy miałam trzy orgazmy pod rząd!"
Bl: "To nic, ja miałam ich trzydzieści!"
Br: "O rety, nie wiedziałam, że on jest taki dobry!"
Bl: "Och, miałaś na myśli z jednym facetem!..."

P: Czy znacie tego blondyna, którego żona powiła bliźnięta?
O: Chciał wiedzieć, kim był ten drugi facet!

Brunetka, ruda i blondynka założyły się, że przepłyną 20 kilometrów z wyspy na brzeg lądu.
Brunetka przepłynęła 5km, straciła siły i utopiła się.
Ruda przepłynęła 5km, 10km, straciła siły i utopiła się.
Blondynka przepłynęła 5km, 10km, 15km, 19.5km, po czym stwierdziła, że nie ma siły płynąć dalej, więc wróciła na wyspę.

Blondynka wraca z randki z płaczem.
Mama pyta: "Co się stało?"
"On mnie rzucił" mówi blondynka "i stwierdził, że nie umiem tego, czego on ode mnie oczekuje".
Na to mama pokiwała głową i zaczęła córce opowiadać o ptaszkach, pieskach i o tym, co i jak one ze sobą robią.
"Nie, mamo" mówi córka "pieprzyć się i obciągać to ja umiem koncertowo! Jemu chodzi o to, że nie umiem gotować!!!"

P: Dlaczego blondynkom nie powierza się stanowiska windziarza?
O: Bo nie mogą zapamiętać trasy.

P: Jaka jest gra wstępna blondynki?
O: Pół godziny żebrania.

P: Jakie dwie rzeczy znajdujące się w powietrzu mogą spowodować ciążę u blondynki?
O: Jej nogi.

P: Jak nazywa się choroba, która paraliżuje blondynki od pasa w dół?
O: Małżeństwo.

P: Co ma wspólnego piecyk kuchenny z blondynką?
O: Jedno i drugie trzeba rozgrzać przed włożeniem kawałka mięsa.

P: Jak zginęła blondynka pijąca mleko?
O: Krowa usiadła.

P: Po czym poznać, że blondynka pisze fantastykę?
O: Ma książeczkę czekową.

P: Po czym poznać, że faks został wysłany przez blondynkę?
O: Jest na nim znaczek pocztowy.

P: Dlaczego blondynki nie potrafią podwoić proporcji w przepisie kuchennym?
O: Bo nie mogą rozgrzać pieca do 500 stopni...

P1: Co mają wspólnego blondynka i Gorbaczow?
O1: Oboje zostali wyruchani przez dziesięciu facetów będąc na wakacjach.
P2: A jaka jest między nimi różnica?
O2: Gorbaczow wie, kim byli ci faceci.

P: Co jest długie i twarde dla blondynki?
O: Trzecia klasa podstawówki.

P: Jakie są najgorsze cztery lata w życiu blondynki?
O: Ósma klasa.

P: Dlaczego mózg blondynki jest nad ranem wielkosci groszku?
O: Bo puchnie w nocy.

Blondynka idzie ulicą ze świnią pod pachą.
Przechodzień pyta "Skąd to masz?"
Świnia odpowiada: "Wygrałam na loterii"

P: Co oznacza dla blondynki termin "Bezpieczny seks"?
O: Dokładne zamknięcie drzwi samochodu.
Czy słyszeliście o blondynce, która na plaży nudystów zaproponowała partię rozbieranego pokera?

Właściciel sex-shopu musiał wyjść na chwilę i zostawić za ladą młodego sprzedawcę.
Po chwili wchodzi dziewczyna i pyta "Ile kosztuje ten biały gumowy fiutek?"
Sprzedawca mówi: "35$ za białego, 35$ za czarnego".
"Hm, poproszę czarnego, jeszcze nigdy nie miałam czarnego" mówi dziewczyna, płaci i wychodzi.
Po pewnym czasie wchodzi Murzynka i pyta: "Ile kosztuje ten czarny fiutek?"
"35$ za czarnego i 35$ za białego" mówi sprzedawca.
"Hm, poproszę białego, jeszcze nigdy nie miałam białego" mówi Murzynka, płaci i wychodzi.
Po chwili wchodzi blondynka i pyta: "Po ile są u pana gumowe fiutki?"
"35$ za czarnego lub białego, proszę pani" mówi sprzedawca.
"Hm, a ten w paski stojący za ladą?" pyta blondynka.
"Ten?... no... to jest bardzo specjalny model, kosztujący 180$" odpowiada sprzedawca.
"Poproszę!" mówi zdecydowanym głosem blondynka, płaci i wychodzi.
Po chwili wraca właściciel i pyta: "No i jak panu poszło?".
"Wyśmienicie" odpowiada sprzedawca "sprzedałem jednego czarnego, jednego białego i sprzedałem pański termos za 180$!!!"

P: Dlaczego blondynki nie karmią piersią?
O: Bo nie lubią wygotowywania sutek przed karmieniem...

P: Dlaczego blondynki nie lubią drażetek M&M?
O: Bo trudno się je obiera...

P: Dlaczego blondynki nic nie mówia podczas stosunku?
O1: Bo mamy im mówiły, aby nie rozmawiać z nieznajomymi....
O2: Bo mamy zawsze im mówiły, że nie należy mówic z pełnymi ustami...

P: Dlaczego blondynki są podobne do znaczków pocztowych?
O: Polizać, pocisnąć i wysłać do wszystkich diabłów.

P: Jaka jest idealna blondynka?
O: Metr wzrostu, bez zębów i z płaską głową do postawienia kufla z piwem.

Jedzie sobie blondynka samochodem i potrąciła faceta...
Wysiada z samochodu i wrzeszczy: "na drugi raz pan uważaj!"
Na to facet: "a co będzie pani cofać?"



Przychodzi blondynka do fryzjera i mówi:
Proszę mnie ostrzyc, ale nie może mi Pan zdjąć walkmana bo umrę.
Fryzjer strzyże, ale w pewnym momencie trąca słuchawki, które spadają.
Blondynka umiera. Fryzjer podnosi słuchawki i słyszy "wdech, wydech, wdech, wydech"

P: Co mówią nogi blondynki po wakacjach?
O: Nareszcie znowu razem.

P: Jaka jest najinteligentniejsza komórka w ciele blondynki?
O: Plemnik.

P: Jak spośród stu blondynek wybrać trzy najgłupsze?
O: Czysto losowo...

A: Czym się różni blondynka od dywanu?
B: Nie wiem...
A: To uważaj, żebyś się nie pomylił...!

P: Co robi blondynka gdy jest jej zimno?
O: Idzie do kąta, bo tam jest 90 stopni!

Jedzie blondynka ferrari 200 km/h. Uderzyła w słup. Wysiada i mówi:
- No, przecież trąbiłam.

P: Czym się różni blondynka od dubeltówki?
O: Niczym. I to i to trzeba złamać żeby załadować od tylu.

Blondynka i brunetka jadą w windzie. Nagle winda zacina się. Brunetka woła:
- Pomocy, pomocy...
Nikt nie odpowiada. Brunetka mówi do blondynki:
- Zawołajmy razem...
- Razem, razem...

Dlaczego blondynki nie jedzą bananów?
Bo nie wiedzą gdzie jest suwak.

Po czym poznać rasową blondynkę?
Po odrostach.

Dlaczego blondynka ma pęcherze na ustach?
Bo próbowała zgasić żarówkę.

 
 
 
Na wiyrch

O innych ciulstwach

Lecum dwa bociany a miyndzy nimi Malysz.Naroz jedyn godo do drugigo:
,,Te,lun leci juz miyndzy nami pszeszlo godzina i jeszcze sie niy
przedstawiul"
Chop przilazi ze szychty do dum i pado do baby:
,,Wiysz dziubeczku,my zalozyli we robocie klub abstynyntow"
A nato baba pado:
,,Nu to zescie musieli sie zas fajnie lozric!"
Chop prszijechol dodum pryndzy ze sanatorium.Wlazi do izby i widzi swoja we
wyrku.--Co sie stalo dziubeczku?
-- zle sie czuja i polozulach sie yno na chwilka.
--To czamu lezysz golo?Doczkej wezna sie morgynrok.
--Yno niy ze szranku,tam straszy!
Chop lotwiyro szrank ,widzi swojego sunsiada po nagu i godo:
--No wiysz Zeflik, tegoch sie po ciebie niyspodziywol--moja lezy choro a ty
jum straszysz!
Wchodzi facet do baru i patrzy, a na stole stoi garnek złota. Dalej siedzi koń, który bardzo płacze, więc facet pyta się barmana co jest z tym złotem. Barman na to:
- Widzisz tego konia tam siedzącego który tak bardzo płacze?
- A gościu mówi, tak widze,
- więc jak ktoś go rozmieszy to dostanie ten garnek złota.
Więc gościu bez namysłu podszedł do konia i wyszedł z nim na minutke. Po chwili wracają i koń się okropnie smieje, więc barman bez namysłu dał gościowi złoto a ten wyszedł z baru. Po tygodniu wraca i widzi na stole garnek złota, koń dalej siedzi i okropnie się śmieje i znów się pyta barmana co jest z tym złotem, a barman mu mówi: - ten kon tak ludzi denerwuje swym smiechem, ze jak go ktoś uspokoi to dostanie ten garnek złota.
Wiec gościu bez namysłu podszedł do konia i wyszli na chwilke. Po chwili wracają, a koń już jest spokojny i zamyślony. Gościu znów dostaje złoto ale tym razem barman go się pyta:
- jak ty to zrobileś ze najpierw go rozmieszyleś, a teraz on jest taki poważny?
- a ten mówi, jak wyszliśmy pierwszy raz to powiedziałem koniowi ze mój sprzęt jest dłuższy od jego, a teraz mu to udowodniłem.
Siedzi dwoch spragnionych  w knajpie. Piją ostro. Około północy:
- Wiesz stary, musze już iść.
- A daleko masz?
- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
- Tak? Ja tez mieszkam na Matejki. Dwanaście.
- Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwojka na parterze.
- Zaraz... To Ja mieszkam pod dwójką!
- Chwila....... Józik ?
- TATA???????
Alojz umar i klupie do sw. Pyjtra coby go do nieba wpuscil.
Pyto sie go Pyjter a co ty Alojz mosz za zaslugi ze chcesz tu do nieba wlyzc.
Alojz pado ze cale zycie ciynzko robil, do kosciola co niedziela chodzil a i na lofiara czasym wiyncyj anizeli inksi ciepnyl. Pyjter zaglondo do ksionzek ale Alojza niy znod.
To za malo - pado mu. Za Alojzym stol Hanek. Tyz chciol wlyzc do nieba toz mu Pyjter te same pytanie zadowo.
Hanek pado - no wiycie sw.Pyjtrze - jo miol baba z Radzionkowa. Pyjter pado - niy musisz wiyncyj godac - wlaz. Alojz to slyszol. Klupie jeszcze roz. Pyjter mu lotwiyro i pado - a co ty tu zas Alojz chcesz. A Alojz: bo wiycie sw. Pyjtrze jo miol dwie baby z Radzionkowa.
Pyjter mu na to: bier sie, my sam przijmujymy biydnych a niy gupich.
- Przychodzi synek do mamy i pyta:
- Mamo skąd ja się wziołem?
- Mama mówi idź i zapytaj ojca.
- Przychodzi do taty i pyta:
- Tato skąd ja się wziołem?
- Tata mówi bocian cię przyniósł.
- Syn popatrzył na ojca i mówi:
- Oj tato, tato dziwie ci się bardzo, masz taką piekną i zgrabną żone i ty bociany pierdolisz?

Baba lod Adama Malysza godo mu:
- Adam skocz po mlyko do sklepu !
Adam na to:
- Po mlyko ? To je za blisko niych Schmit skoczy !

Jest noc, gleboka noc.
Wyciagam reke.
Szukam Cie.
Nie zasne bez Ciebie.
Moje cialo musi Cie poczuc.
Gdzie jestes...........
......................
.................
.........
cholerna pizamo.

 

 

 

Na wiyrch

O dzieciach

Bylech fczora ze mojym wnuczkiym u golocza. Pyto sie golocz synka:
- a jak mom cie szczyc?
- tak jak opa mo. Posrodku ze dziurom - pedziol.
Idzie modo kobiytka z bajtlym na spacyr, bajtel we wozku i pado do mamy
" Mamo, mamo lobejrzi niytopiysz " pszilazi taki starszy Gosc i godo "Prosze pani
jak tyn chlopak mowi to niy niytopiysz tylko nietopierz, a tyn bajtel godo " Mamo ,mamo lobejrzij Gorol ".
- Mamo, tata jeszcze chyba niy doszol do siebie po wczorajszych urodzinach...
- Czymu tak myslisz?
- Bo siedzi w kuchni i goli zrzadelko.

 

 
Na wiyrch

Roztomaite

Idzie Turysta noca przez gory, patrzy a tu samotna chatka - bacowka.
Wchodzi do chaty i rozglada sie zdziwiony. Baca i zona Bacy leza nieruchomo w lozku z otwartymi oczami, swiatla pozapalane, w domu cisza grobowa.  Facet sie troche wystraszyl, ale zaraz pomyslal, ze skoro Bacowie nie zyja mozna cos ukrasc z domku. No wiec zwinal magnetowid i ruszyl z nim na szlak.
Po chwili przypomnial sobie, ze widzial tez fajny telewizor i wrocil po tenze.
Sunsiadka do sunsiadki:
--Sjyszalach ze wasz stary jest we szpitalu.Podobno sie cos zlumol?
--Ja! Pruisiynga wiernosci malzynski.
 
Wiynziyn do wiynznia:
--Jo je ciekawy wela dostanie Malysz za lostatni skok?
Dwa milicjanty idum po drudze i naroz ujzeli szklunka postawiuno do gory dnym.
--Te-pado do kolegi-pacz niy ma lotworu!
Tyn dziwgo jum do gury i pado:
--No idno tyz porwali!
Dwa dziadki siedzum we parku na lawce.Naroz jedyn pado do drugiego:
--Wiysz jak widza te mode dziolszki w tych miniuwach to mi az krew w zylach buzuje!
Tyndrui wejrzol sie na niego i pado:
--Te niy pieprz gupot bo to niy krew ci buzuje yno wopno lasuje!!
W parku na lawce siedzi gryfno dziolcha i czyto ksiunzka.Dosiod sie du ni synek co jum chce poderwac i pyto jum grzecnie:
--Co czytocie paniynko?
--,,Geografia sexu"
--A lo czym to jest?
--Udowodniyli ze nojlepszymi kochankami sum Zydzi i Indiany.
--Pozwulcie ze sie przedstawia.Nazywum sie Mojzesz Winetou.
 Wlasi fajno kobiytka do ginekologa i widzi dwoch we biolych fartuchach.Seblyko sie,lygo na kozetka i pado:
--Zbadejcie mie boch chyba jezech choro!
Jak juz bulo po wszystkim pyto:
--No i co?Wszystko w porzundku?
--Poczkejcie na dochtora bo my tu yno malujymy!
Mirka godo do Juzika:
--Te zaprosiyli nos na bal maskowy
--Jo niy ida,niy mum sie za co przeblyc.
Na to Mirka:
--Wiysz co,nojlepi niy pij to cie zodyn niy pozno!
Pyto sie ryszawy glacoka:
--No niy dala Bozia wloskuw?
--A wiysz,chciala dac ale zech ryszawych niy wziun!
 Pytajum goscie gospodyni co bydzie na lobiod:
--Ozorki--pado
Jednymu to niy pasowalo p godo:
-Jo niy jym tego co juz wtos miol w gymbie.
A drugi mu pado:
--A jajca jodosz?
Blundynka Sucho witza o tym   jak sie chyto strusie:
--Bierymy glacatego chopa,zakopujymy go po kark we piosku,przilazi strus, mysli ze to jajo,siadoi wtedy tyn chop chyto gibko strusia i juz.
Przilazi uradowano do dum i opowiado swojymu starymu tyn wic:

--Bierymy faceta,zakopujymy go w piosku tak aby yno jajca wystowaly,przilazi strus siadoi wtedy facet chyto strusia yno niy wiym po co lun miol byc glacaty?
Wpada gość do baru.
- Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Kelner podaę piwo, a gość po chwili znowu:
- Kelner, podaj pan piwo zanim sie zacznie.
Sytuacja taka powtarza sie kilka razy i gdy juz niezle podpity gosc znowu wola:
- Kelner! Jeszcze jedno zanim sie zacznie! - kelner nie wytrzymuje i pyta:
- Panie, a kto za to zapłaci?
- Oho, zaczyna się...
Gość zamawia żurek, biogs i dwie bulki.
- Panie starszy
- krzyczy do kelnera; przecież te bulki są mokre!
- Co ja na to poradze. Gdy człowiek niesie w jednej rece talerz z zupa, w drugiej ręce talerz z biogosem, a bulki pod pachami to ma prawo się pocić!
Pewnego dnia przyszedł do knajpy jakis samobójca i zamowił zupe pomidorowa. Dziwnym trafem w zupie byla dorodna mucha. Wkurzony gosc wsypał do zupy cała solniczke soli, po czym zawołał kelnera, opieprzył go i zarzadał nowej zupy. Kelner grzecznie przeprosił i po chwili przyniosł nowa zupe. Facet zupe zjadł, a wtem z drugiego końca sali (czyli 2 stoliki dalej) odezwał sie głos:
- Panie kelner! Kto tak przesolił ta zupe?
Czołga się spragniony murzyn po pustynii i nagle widzi akwarium ze złotą rybką. Podbiega, pada na kolana, pije, wypił połowe, gdy słyszy jak rybka go prosi, by nie wypił wszystkiego, a ona spełni jego dwa życzenia...
- No to chce być biały i wrocić do wioski!
Trzask! Prask! A biały 'murzyn' pojawia się w swojej wiosce...
Idzie do matki:
- Patrz mamo wrociłem...
- Spadaj...
Idzie do ojca :
- Patrz tato wrociłem...
- Spie*****j...
Wychodzi na zewnżtrz i mówi:
- Kurde, od 10 minut jestem biały, a już mnie te czarnuchy wkurzają...
a wiecie jak bija zegary w Wachocku?..bim-ber-bim-ber
a dlaczego mieszkancy Wachocka trzymaja zarowki w zebach? 
- zeby wyrazac sie jasno!
a czemu w Wachocku, w kosciele sa takie dziury w posadzce?
- ksiadz im kazal szukac korzeni wiary
a dlaczego mieszkancy Wachocka posmarowali sobie szyby nafta?
- bo uslyszeli,ze na szybach naftowych mozna zbic duzy interes!
a dlaczego w Wachocku powiescily sie dwa konie? 
- bo im soltys powiedzial :"wista"
a dlaczego w Wachocku w kosciele wierni nie klecza? 
- bo im kradna zelowki
a jakich plyt sie slucha w Wachocku? -chodnikowych!
a dlaczego zima w Wachotku ludzie chodza w bialych kaloszach?
-zeby nie zostawiac sladow na sniegu!
a dlaczego w Wachotku jest teraz swieze powietrze?
-bo NIE otwieraja okien!
a dlaczego w rzece w Wachotku wyzdychaly rybe?
-bo soltys wypral swoje skarpety!
a dlaczego soltys postawil przed brama latarnie?
-zeby corka miala blisko do pracy!
a jakiego ma zeza corka soltysa?
-takiego,ze jak placze, to jej lzy po plecach leca!
a dlaczego mieszkancy Wachocka jedza ziemie?
-dlatego,ze grunt to zdrowie!!!! 
a jak niska pszenica rosnie w Wachocku? 
tak niska,ze jak wrobel chcial sprobowac, to musial przykleknac
a co jest napisane na dnie basenu w Wachocku?
- tutaj sie nie pali
a dlaczego soltys trzyma pusta butelke w lodowce?
- dla gosci, ktorym nie chce sie pic
a dlaczego soltys otworzyl nowe konto bankowe?
- bo stare bylo puste
a dlaczego w Wachocku zamknieto biblioteke?
- bo ukradli im jedna ksiazke
a dlaczego w Wachcku na dyskotece tancza na bosaka?
- bo sluchaja muzyki z sasiedniej wsi
a dlaczego ludzie w Wachocku chodza na msze z drabinami?
- bo ksiadz wyglasza kazania na wysokim poziomie
a jakie sa wiry na rzece w Wachocku?
- takie, ze jak kon soltysa pil wode to mu leb ukrecilo

Boly czasy, kej homoseksualisty byly zabronjone.
Dzisioj sie ich toleruje.
A przydzie czas, to bydzie lobowjonzek!

Na wiyrch

 

O hanysach

Poszol Hanys z nowopoznanom dziolchom do kafyje. Tak siedzom i pijom ta
kawa i Hanys pyto sie:
- A jak Ty sie wlasciwie nazywosz?
- Joanna.
- A Jo-Hanys.
- Mamulko - pado maly Hanysek - naszo ciotka Hazbieta mo tako slodko gymba...
- Slodko padosz, po jakiemu?
- No wiecie, skiz tych piegow, jak na nia patrza, to tak jak bych jod koloc z posypkom.

 

Nauczyciel: - Jak sie nazywosz?
Uczen: - Nie wiem.
- No, a jak na ciebie w doma wolaja?
- Spiku, podz ino sam!

 

Sedzia:- Wiec oskarzony was chcial przekupic?
Swiadek:- Dyc tak, panie sedzio.
Sedzia:- Ale wy nie wzieliscie pieniedzy?
Swiadek:- Nie, panie sedzio.
Sedzia:- Acoz wam na to oskarzony powiedzial?
Swiadek:- Jestescie oslem, panie sedzio.
Prziszla Slonzoczka do dochtora we Warszawie i skarzy sie na bol w kolanach. Doktor jom bado i pado: a teraz niech pani kucnie. A ona ...uhuuu..uhuuu!
 

Na wiyrch

 

Od Jozika

 


Leciol Juzik pierwszy roz flugcojgiym i strasznie mu sie zachcialo loc.       
Idzie wiec do kibla. meski bol zajety ,wiec poszol do babskiego.
Siednolsie na kiblu  zrobiol swoje i nagle  zoboczol trzi klawisze:
FA, AA, ATR.
Mysli , cholera sproboja co tam,hm.                
FA to pewnie Fresh Air wcisnol no i rzeczywiscie poleciaol na niego swiyzy  luft.
Nacisko na kolejny klawisz AA  Aromatic Air i tak piyknie zawonialo ze az mu sie
przyjymnie zrobiolo.
Jeszcze zostol jedyn ATR  nacisnol . Nagle poczul straszny bol pociymnialo mu
w loczach i zymdlol.
Lobudziol sie w szpitalu ,a tu stoji nad nim doktor i godo:                                 
- Co pan robiol w damsiej ubikacij to sie domyslom, ale po co pan wciskol    
ATR -Automatic Tampon Remove ??????????????                                 
 

-Pyto sie ryszawy glacoka:-Na,niy dol Pon Buczek wloskow ,niy dol?
-A wjycie nawet i chciol mi dac !  Ino ryszawych zech niy chciol.                                   .   


W Chorzowie w drogeri jedyn karlus chciol se kupic papior toaletowy .
A ze mu sie podobala ta sprzedowacka to sie wstydziol to pedziec 
-NA pewno chcecie papior toaletowy-pyto sie go frela
-Ja, pado karlus i jeszcze take mydlo....pachnonce...                                   
A sprzedowacka:-No toaletowe?????                                       
Na to karlus:-Ale te ydlo mo byc do gymby.            
 

Przy sniodaniu baba  zmierzlo, i zlo na chopa siedzi.Lon sie jom pyto:
-Co sie stalo?                     
-No bo zes w  nocy colki czos  LAURA  godol                                          
A lon i na to:-Wiysz jo bol wczoraj na wyscigach konnych i postawiol
zech na konia o tym imiyniu i na pewno bestosz zech w nocy tak godol          
Wieczorym chop przychodzi z roboty do dom, a baba jeszcze bardzi zlo.
Pyto sie jom co jest grane.A lona: Ach nic ,ino twoj kon przed godzinom dzwoniol.  


Na lodpuscie pytajom sie gospodyni co bydzie dobrego na lobiod
-Ozorki--pado        
Jedyn z kapelnikow przebrzidzo i godo.                                  
-Jo niy jym tego co mom w gymbie                    
Na to pyto go zarozki drugi:--A jajca jodosz????               

Na wiyrch

Copyright Hanysy2001. All rights reserved. Some pic and gif may be not reproduced or transmited without the prior written permission of the autor. 
For problems or questions regarding this web contact  Hanysy2001
Last updated: May 18, 2001.
Hosted by www.Geocities.ws

1