|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Jak sie trocha na wesolo pomysli to i cialo tyz odpocznie, tak ze relaksacyjnie lecymy:
Do
Slązakow przylgnęło słowo: Pieron. W Polsce mówi się:
”To są pierony ślaskie”, ”znów te pierony przyjechały”.
Sami Ślązacy, słysząc to nie sprzeciwiają się temu
– ba! – w piosence spiewają sami o sobie: ”Jam śląski
pieron spod Bytomia”. Okreslenie”pieron” przyjmowało tu różne
znaczenia. Dawniej było przekleństwem. Jeśli ktoryś z
naszych ojców w gwarze zaczął pieronować – matki mówiły:
Przestoń przeklinac, bo z dna piekielnego nie wyjdziesz... lub Jak ty przed
tymi dzieciami wyglądosz, Boga się nie boisz. Młode pokolenie
Ślązaków coraz rzadziej mówi: – Pieronie. Przeszło na
bardziej soczyste przekleństwo, zaczynające się na literą
”k”. Pamiętając dawniejszy język górników np. oczekujących
na zjazd na dół, czy wyjazd z kopalni, grających skata słyszy
się jeszcze: –
Na pierona mi to (po co mi to). – –
A pieron go tam wie (nie wiem, nie wiem, co o tym sądzić, kto
go tam zrozumie) –
Co za pieron z niego (jaki to mądrala, cwaniak, oszust) –
Kii, pieron... –
Pieron na pieronie nie pozostanie (wszystko zaniknie, nic nie pozostanie
wszystko zostanie zburzone, zniszczone) –
Za pierona tego niy znojdziesz. –
Kaj go tam pieron poniosł (kto mu tam kazał iść, jechać). –
Pieron by mi kozoł (nikt mnie do tego nie zmusi). –
Niech go pieron trzasnie... W
wypowiedziach dawnych górników była również używana forma –
”pieronek”, odnosząca się głównie do małych chłopców:
– To ci pieronek (mądrala, chytrusek, cwaniaczek). – Jak jo tego
pieronka chyca... Stosowana była także forma przymiotnikowa – pieroński,
pierońska, pieronskie w sensie zły, zła, złe np. pierońskie
porządki (złe porządki), pierońsko pogoda (zła pogoda),
pieronskie czasy (złe czasy). Rzadko spotykało się formę
żeńską w sensie: pieronica. Mówiło się raczej: – Mom
pierońsko baba – czyli kobietę żandarma, baba Herod. Osoby
wymawiające ”pieronie” (nie w złości) nie przywiązywali
do tego specjalnej wagi. Nie używający tego zwrotu odbierali to
natychmiast jako drażniące ucho przekleństwo. Kiedyś w Lędzinach
ksiądz chodzący po kolędzie został powitany przez gospodarza:
– Szczęść Boże, farorzyczku. Witom wos piyknie... Ale,
pieronie nie łotrzepujcie tak tego śniegu z butów, ino wchodźcie!
– Gospodarzu, nie przeklinajcie – zauważył ksiądz. – Przeca
jo, pierona nie klna... Dialog
ten w pełni oddaje znaczenie słowa ”pieron” dla mowiącego i słuchającego.
Należałoby się głębiej zastanowić, skąd tyle
tych ”pieronow”, tyle ”pierońskich” określeń u Ślązaków?
Polak w przypadku, gdy zostanie zaskoczony wiadomością, której się
nie spodziewał, lub która go wprowadziła w zdumienie mówi: –
0 mój Boże! lub krótko: – 0 Boże! To samo czynią inne
nacje. –
Niemiec
mówi: – Mein Gott!, –
Francuz: – Nom de Dieu, Mon Dieu, –
Włoch: – Dio mio, Ślązak zaś: – 0, pieronie! Wytłumaczyc
to można następująco. Dlugo przez przyjęciem chrześcijaństwa
przez Polske, na terenach zamieszkiwanych przez plemiona słowiańskie
oddawano cześć bożkom. W pasie ciągnącym się od
Czech, przez Śląsk, tereny górnej i środkowej Łaby, obszary
związane z Odrą, Pomorze z Zachodnie po wyspę Rugię
zamieszkiwali Słowianie Zachodni, Slęzanie, Serbołużyczanie,
Obodryci. Plemiona te oddawały cześć Perunowi, bogowi piorunów i
grzmotów i władcy nieba. Dla oddawania czci Perunowi wybierano szczególne
miejsca: pagórki, wyspy na jeziorach, gaje porośnięte wiekowymi dębami...
Najsłynniejszym miejscem na Śląsku była góra Ślęza
pod Wrocławiem, od ktorej nazwę przyjął Śląsk.
Ślązacy Peruna nazywali ”Piorunem” lub ”Pieronem”. Karol
Miarka w ”Górce Klemensowej” napisał:
”Pagórek
ten nosił nazwę G6rki Piorunowej, ktorą lud okoliczny za bardzo
Świętą uważł, bo na jej szczycie stały posągi
dwóch bogów, którym z daleko i szeroko lud składał ofiary. W tej
bowiem okolicy panowało bałwochwalstwo. Prawda, że już od
dawna, a mianowicie od czasu apostołowania Świętych Cyryla i
Metodego – około 870 r. chrześcijaństwo w
tej stronie szerzyć się poczynało, ale dopiero w 966 r., gdy cała Polska przyjęła chrzest wtedy i nasza
kraina należąca do Polski przyjęła naukę Chrystusa;
mimo to jednak w wielu miejscach, mianowicie pomiędzy górami, lasami, jeziorami
trwało jeszcze dość długo pogaństwo, zanim zupełnie
wykorzenionym zostało. ” Scalenie państwa w jedną całość przez Mieszka I wraz z przyjęciem chrześcijaństwa przyczyniło się w znacznym stopniu do likwidacji kultów plemiennych. Kosztowało to wiele starań, na przykład organizowanie wypraw misyjnych, które nie zawsze kończyły się sukcesem. Tak zginął na terenie Prus śmiercią męczeńską św.Wojciech podczas próby nawracania plemienia Luciców na wiarę chrześcijańską. Ogniska pogaństwa wśród ludów pogańskich utrzymywały się długo i tam, gdzie nie pomogło słowo, perswazja – stosowano miecz. Autor Rafał Bula
Na wiyrch |
|
Copyright Hanysy2001. All rights reserved. Some pic
and gif may be not reproduced or transmited without the prior written permission
of the autor.
|