
4. Działalność rodu na Mazowszu. Wit i Dzierżek
Piekosiński (1) uważa, Olta brata Żyrsława, wojewody mazowieckiego (występującego w dokumentach w latach 1161-1198) za ojca Getki i Wydżgi kasztelanów sądeckich, udokumentowanych przedstawicieli rodu Janinów. Zestawiając daty urodzin nie można tej możliwości wykluczyć. Według Maxa Perlbacha Żyro posiadał znaczne dobra pod Chełmnem. Z żoną i bratem Oltonem, nadawał wieś Kije w biskupstwie krakowskim i Samogoszcz (miedzy Warszawą i Puławami) klasztorowi Bożogrobowców w Miechowie (40 km N od Krakowa). W 1213
biskup krakowski wydał dokument dotyczący prebendy w Kijach nadanej przez Żyrę i biskupa płockiego Gedkę - stąd wiadomo, że chodzi tu o Kije nad Nidą.
W r.1185 Żyro stał na czele poselstwa Kazimierza Sprawiedliwego do cesarza Fryderyka. Niektorzy uważają go za wychowawcę Leszka Białego.
Trudno ustalić, czy rewindykację kościoła katedralnego w Płocku przez Żyrę i nadanie go w roku 1185 kanonikom z prepozytury w Neuwerk należy postrzegać jako część akcji antykościelnej, czy polityczny manewr.
Józef Przyborowski uważa pochodzenie nazw miejscowości Żyrzyn, Sobieszyn czy Pełczyn od imion o zakończeniu żeńskim Żyra, Sobiecha i Pełki. Na Mazowszu istniały dwie posiadłości o nazwie Żyrzyn. O ile Żyrę da się powiązać z Żyrzynem położonym na południowo-wschodnich terenach Mazowsza, to wtedy trzeba poprzeć Piekosińskiego, tym bardziej, że ta wieś pozostawała w rekach rodu Janinów. W XIV w. Żyrzyn wymieniali między sobą przedstawiciele rodu: Mikołaj z Łowczowa, Jan z Lipin i Żyrzyna, oraz Jan Suchodolski.
Za czasów urzędowania Wita na biskupstwie płockim i po objęciu władzy przez Kazimierza Sprawiedliwego katedra odzyskała sporny kościół, którego zarząd Wit powierzył Fulkonowi, opatowi Czerwińska, znanemu z dokumentu Gedki. Autor podaje, że pojawienie się w Płocku żeńskiego zakonu norbertańskiego, "fundacji żywiącego szczególny pietyzm dla norbertanów rodu Janinów, sugeruje również obecność siedziby możnowładczej tego rodu na terenie miasta…". Dowiadujemy się też, że biskup Gedko (1206-1223), następca Wita (1206-1215) osadził przy kościele katedralnym konwent sióstr norbertanek, oraz że po śmierci Gedki siostry miały być usunięte z Płocka. Oba powyższe zdania wskazują przynależność biskupa Gedki do rodu Janinów. Długosz (2) podaje przykłady popierania innych zakonów przez poszczególne rody. Tak Gryfici z biskupem krakowskim Gedką szczególnymi przywilejami darzyli klasztory w Jędrzejowie, Miechowie i Wąchocku.
Kazimierz Kolańczyk (3) przedstawia dokument biskupa płockiego Gedki dotyczący początków uposażenia kościoła p.w. Marii Panny w Płocku. Zgodnie z opisem autora pradziad biskupa, słynny możnowładca na dworze Władysława Hermana (!) [panującego 1079-1102] i Bolesława Krzywoustego [panującego 1102-1138], Wojsław (W.Semkowicz identyfikuje go z wymyślonym rodem Powałów) nie doczekawszy się potomstwa z drugiej żony Dobiechny przekazał żonie wszystkie wsie poprzednio zapisane ww. kościołowi do swobodnego rozporządzenia nimi. Uprawniona nie zmieniła przeznaczenia majątku, który spożytkowany został na zbudowanie i uposażenie kościoła zwanego później kościołem Wojsławowej.
Już uprzednio Dzierżek brat biskupa Wita podobnie do Gedki z ograniczoną swobodą rozporządzania przekazywał majątek żonie i zakonowi norbertańskiemu w Busku, ale o tym już w następnym rozdziale.
Wit i jego brat Dzierżek pochodzili z Chotla Rycerskiego (5 km S od Buska-Zdroju) na Ponidziu (dzisiaj Chotel Zielony) (4).
Wit kształcił się prawdopodobnie w Paryżu. Początkowo kanonik, na mocy wyborów kanonicznych w roku 1179 został biskupem płockim. Zatwierdzony został przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Piotra, za zgodą księcia krakowskiego i monarchy polskiego Kazimierza Sprawiedliwego. Zapewne z własnym wojskiem brał udział w wyprawie Kazimierza na Jadźwingów (5). Biskupstwo płockie jak podaje Pawiński już w początku XII wieku posiadało wielki majątek: sześć miast i przeszło dwieście wsi (6). Jak podaje Paprocki, z dóbr ojczystych fundował Wit klasztory norbertanów w Witowie (6 km SE od Piotrkowa Trybunalskiego), który założony został przed rokiem 1179, a przetrwał do 1819 r. (7), i w Płocku, stolicy księstwa mazowieckiego.
Wit obecny był na sądzie Kazimierza Sprawiedliwego w 1187 roku w czasie sporu Sieciecha II i Krzywosąda o kaplicę p.w. św. Benedykta przeciw kapitule katedry płockiej (8)
W 1191 roku Wit wraz z Pełką biskupem krakowskim -prawdopodobnie z rodu Janinów, Stefanem biskupem kujawskim i Arnoldem, biskupem lubuskim asystował w założeniu i uposażeniu przez Kazimierza Sprawiedliwego kościoła kolegiackiego w Sandomierzu, poświęconego przez Piotra, arcybiskupa gnieźnieńskiego (9). W 1205 r. Wit i biskup krakowski Fulkon, (czyli Pełka) na polecenie książąt Konrada i Leszka przeprowadzali negocjacje pokojowe z księciem ruskim Romanem, który po oblężeniu Lublina wyprawiał się na inne tereny polskie (10).
Wit dbał o zabezpieczenie materialne klasztoru buskiego, założonego przez swojego brata Dzierżka. W roku 1207 biskup krakowski Pełka na prośbę Wita nadał dziesięciny klasztorowi buskiemu ze wsi Świniary i Wojczany (11). Dodatkowo w 1210 roku feudał Sławosz nadał dobra Słaboszów (18 km E od Miechowa) (12). Obowiązki biskupie pełnił Wit do swojej śmierci w 1206 roku.
Jak już wspomniałem, klasztor norbertanów w Busku fundował Dzierżek, młodszy brat Wita. Fundacja początkowo skromna, z czasem nabrała rozmachu. Wydawcy "Roczników Długosza" twierdzą, że zakon norbertanów został sprowadzony z opactwa strachowskiego w Czechach, a kolejność zakładania zakonów była następująca: przed 1179 Witów, 1180-85 Busko, i ostatni Płock (13). Dzierżek, dwudziestoparoletni pobożny rycerz, wybierający się na wyprawę wojenną z pomocą Jana, prepozyta buskiego i swojego spowiednika około roku 1190 w Busku sporządził testament, w którym rozporządzał swoim majątkiem. Jedni autorzy wyprawiają Dzierżka na Ruś, a inni na krucjatę przeciw Turkom. Jeśli chodzi o treść dokumentu, to jest to typowe dla tego okresu nadanie nie posiadające zgody rodziny na darowiznę. Z tego powodu Dzierżek zastrzega się przeciw nieuszanowaniu swojej fundacji przez jakichkolwiek krewnych.
Kopia testamentu Dzierżka z pieczęcią
przedstawiającą okrągłą tarczę (godło Janina) znajduje się na tej stronie (14). Zgodnie z podaniem Piekosińskiego, według którego w połowie XII wieku wyciskanie pieczęci na samych dokumentach wyszło z użycia, do dokumentu Dzierżka przywieszona jest pieczęć na pergaminowym pasku.
W testamencie Dzierżek nakłaniał swoją żonę do wstąpienia po swej śmierci do buskiego klasztoru. Zapewne jako przeorysza, z całym zakonem miała otrzymać majątek Dzierżka. Gdyby wstąpiła do innego klasztoru, traciła prawo do majątku, a gdyby została we wdowieństwie poza klasztorem, lub wyszła za mąż, mogła zatrzymać tylko jedną wieś. Nad realizacją testamentu czuwał Wit, brat Dzierżka. Zgodnie z testamentem klasztor w Busku miał otrzymać następujące wsie położone w okolicach Buska i Witowa: Nosów, Piotrów , Bezdurowo, Biechów, Wiźnicz, Korzeniów (8 km N od Dębicy?) i Przemysłowo (dzisiaj nie znana). Okazuje się, że kilka z nich stanowi część sandomierskiego rodowego klucza: Pawłów, Kotarszyn, Nosów, Piotrów (8 km W od Ostrowa Świętokrzyskiego), Prusinowice i Biechów (5 km W od Ostrowa Świętokrzyskiego). 10 maja 1211 r. papież Innocenty III potwierdzał (15) dobra i świadczenia na rzecz klasztorów w Busku i Witowie, do których poza dziesięcinami i dochodami kościoła parafialnego w Busku (16), prawem do soli w żupach krakowskich i targowym należało 27 wsi, włączając wieś Janina.
We wspomnianej bulli poświadczone zostało usytuowanie klasztoru buskiego przy kościele parafialnym w Busku, służącym jednocześnie miejscowej ludności i mniszkom. Kościół ten, pod wezwaniem św. Leonarda wcielono do klasztoru już w okresie rządów diecezją krakowską przez biskupa Mateusza (1144-1166). Poświadczony źródłowo w XII wieku kult NMP powodował napływ do Buska ludności, przyczyniając się do rozwoju osady.
Dzierżek wbrew opinii Zofii Kozłowskiej (17) wrócił z wymienionej wyprawy wojennej, dożył wieku sędziwego i zakończył żywot w pierwszej lub początku drugiej dekady wieku XIII. Dzierżko dożył wieku sędziwego. Zakładając pełnoletniość prawną w XII wieku na 21 lat, obliczyć można przypuszczalne daty urodzin obu braci. Dzierżek urodził się około roku 1164 i zmarł podług opinii autorów "Słownika geograficznego królestwa polskiego..." (18) w roku 1241, czyli w wieku 77 lat, a Wit urodzony około 1150 zmarł mając 57 lat. Według wymienionego słownika Dzierżek, wojewoda sandomierski, a później starosta krakowski pochowany został w Busku, o czym świadczy zachowana do dziś jego tablica nagrobna.
Piekosiński miał kłopoty z określeniem przynależności rodowej Wita, choć znał dokument fundacyjny Buska pieczętowany przez Dzierżka. Autor, który opublikował wiele średniowiecznych pieczęci rycerskich, z wygodą dla swych teorii pominął pieczęć Dzierżka, jedną z najwcześniej znanych pieczęci polskich. Bezpodstawnie przypisywał Wita z Dzierżkiem, a także innych, jak Mikołaja wojewodę krakowskiego, Pełkę biskupa krakowskiego, a nawet Wincentego zwanego Kadłubkiem do wyimaginowanego rodu Lubowlitów-Ogniwów. Za schematyczne używanie kryterium imionowego w celu określenia przynależności rodowej Piekosiński został ostro skrytykowany już przez współczesnych mu historyków.
Inny historyk, W. Semkowicz (19) bazując jedynie na łączności imion, podobnie do Piekosińskiego stworzył rodowód wymyślonego przez siebie rodu Powałów. I on spotkał się z natychmiastową krytyką środowiska. W przeciwieństwie do innych autorów, Anna Rutkowska Płachcińska bardzo delikatnie wskazała na niebezpieczeństwa ustalania filiacji tą metodą.
Warto zwrócic uwagę na motywy, którymi kierowali się bracia Dzierżko i Wit w wyborze zakonu norbertanów (premonstratensów) i nadaniu im swych dóbr. Rozpatrzmy trzy aspekty: ówczesną popularność tego zakonu, sytuację rodzinną braci oraz doniosły w średniowieczu wątek religijny.
O popularności norbertanów decydowały jego cele, a więc asceza jako skrajna konsekwencja odnowy życia religijnego, niekonwencjonalna organizacja zakonu, oraz wprowadzenie żeńskich klasztorów. W porównaniu ze starymi kanoniami regularnymi norbertanie wprowadzali nowy typ dewocji. Stanisław Trawkowski (19a) podaje, że w kołach możnowładczych nastąpiła moda na przywdziewanie przez kobiety stroju premonstranckiego.
Na ziemiach polskich norbertanie posiadali swojego propagatora, którym był Cyprian biskup wrocławski. Jego energii autor przypisuje powstanie zakonów we wrocławskim Ołbinie, na krakowskim Zwierzyńcu i w Brzesku-Hebdowie. Za zalożyciela klasztoru w Zwierzyńcu (dziś część Krakowa) uwazac należy Gedkę z rodu Janinów, kasztelana sądeckiego który przekazał swoje posiadłości na rzecz zakonu i wystepował jako główny świadek w dokumencie księcia Boleslawa Wstydliwego dotyczącym nadania 42 wsi położonych na wschód i zachód od Krakowa, koło Miechowa i Wadowic premonstrantom. Nie znanymi pozostają założyciele zakonu w Imbramowicach k. Krakowa.
Zakony norbertanów powstwały także na Śląsku i Pomorzu. Pierwszy zakon premontratensów przyszedł do Polski w czasie wojen z Pomorzem. Wprowadzeni zostali na ziemie słowiańskie przez swego założyciela św. Norberta w celu nawracania Wenedów. Jako fundacja książąt pomorskich, z współdziałałem biskupa hawelberskiego Anzelma w roku 1155 powstał zakon norbertanów w Grobi na wyspie Uznam. Wiadomym jest, że w roku 1178 mnichowie w Grobi wywodzili się z Brandenburga lub Hawelbergu. Natomiast klasztor w Białym Buku nad Regą koło Trzebiatowa osadzili premontratensi z Lung 19b). Jaszcze inne opactwo w roku 1190 zalożono we Wrocławiu w klasztorze pobenedyktyńskim. Sprowadzono tam laońskich norbertanów z klasztoru św. Wawrzyńca w Kaliszu. Nie wiadomo skąd ci poprzednio przybyli pod Kalisz. Czy z Premontre pod Laon, lub od św. Marcina w Laon, który polskie opactwo zaliczał do swych „synów”, czy ze Strachowa pod Pragą, filii klasztoru w Steinfeld pod Kolonią.
Wyłączność jurysdykcji biskupiej nad norbertanami musiała odpowiadać biskupowi Witowi, szczególnie w Płocku, gdzie miał nad nim bezpośrednią pieczę. Dzierżek natomiast dokonał nadania dla swojej żony jako przyszłej przeoryszy konwentu. Wybierając norbertanów pogodził przeciwstawne zadania utrzymania istniejącej parafii założonej wcześniej przez siebie, swego ojca, lub dziada z nadaniem dla nowego zakonu. Premontratensi bowiem chętnie przekazywali prace duszpasterskie klerowi świeckiemu, który czerpał częściowo z dochodów zakonu. Bracia, jako typowi przedstawiciele średniowiecznego społeczeństwa niewątpliwie poprzez swą działalność na tym świecie pragnęli zapewnić sobie życie pozagrobowe. Hojność Dzierżka na rzecz kościoła uważana jest w literaturze za wyjątek i tłumaczona zapewne prawidłowo brakiem potomstwa nadawcy. Rzeczywiście w dokumentach z tego okresu nie spotykamy dzieci Dzierżka. Arnold (19c) twierdzi, że w XIII w. krąg krewnych uprawnionych do spadkobrania był nader wąski i ograniczał się do najbliższej rodziny. Nadanie Dzierżka jako typowe dla tego okresu nie oznaczało całkowitego zrzeczenia się praw zwierzchnictwa. Jak okaże się później jeszcze po stu pięćdzięsieciu latach członkowie rodu sprawowali opiekę nad niektórymi nadaniami Dzierżka.
W Chotelu Zielonym miał istnieć modrzewiowy kościół niegdyś rzekomo parafialny, wystawiony w roku 1241, zapewne przez syna Dzierżka. Według "SGKP " znajdują się w nim obrazy w stylu bizantyjskim malowane na drzewie, z pozłoconym tłem, jeden Bogurodzicy, drugi Chrystusa, przedstawiające między innymi grupę osób w dawnych ubiorach, zapewne portrety fundatorów tych obrazów. Dzisiaj po trzynastowiecznym kościele nie ma już śladu, a istniejący drewniany kościół pod wezwaniem biskupa Stanisawa, zbudowany został w roku 1527.
Znajduje się w nim ołtarz z drugiej połowy XVII wieku z obrazem św. Stanisława o charakterze barokowym, oraz późnogotycki tryptyk z początku XVI wieku. E. Wiśniowski podaje, że ten kościółek, a w zasadzie kaplica uchwytna źródłowo w XIV w. nie posiadała cech kościoła parafialnego, aż do końca XVIII w., kiedy uzyskała prawa parafialne.
Za czasów Długosza Chotel Zielony zwany Szlacheckim częściowo był w posiadaniu kolegiaty sandomierskiej. Druga część należała do Stanisława i Piotra Korzeniowskich herbu Janina.
Inną pamiątką po braciach Wicie i Dzierżku jest herb miasta Buska przedstawiający słońce. Jest to prawdopodobnie kształt wcześniejszej monstrancji, atrybutu św. Norberta.
Do tej pory nie wspomniałem o klasztorze w Witowie k. Piotrkowa Trybunalskiego. Historię tego zakonu pozostawiłem specjalnie ks. Waldemarowi Kulbatowi, który piekną polszczyzną opisuje powstanie i dzieje zakonu witowskich premonstrantów. Zapraszam
Długosz podawał, że wieś Janina, od niepamiętnych czasów należąca do zakonu w Busku od roku 1231 była w posiadaniu Marka i Dzierżka późniejszych Kołaczkowskich herbu Janina (8, 20). Najwyraźniej wieś Janina początkowo nadana klasztorowi buskiemu powróciła w ręce nadającego rodu, lub nadanie obejmowało jej część. W akcie z r.1244 wieś Janina nazywana jest własnością szpitala w Zagościu, założonego przez Henryka, księcia sandomierskiego w XII wieku dla joannitów, to jest późniejszych rycerzy maltańskich. Trudno jest dziś ustalić, czy Dzierżek Kołaczkowski, brat Marka, to ta sama osoba, co Dzierżek, brat biskupa Wita. Jak podają źródła, dwa pokolenia później komes Marek, dziedzic Janiny, w 1284 roku cześnik Gryfiny, żony Leszka Czarnego (21) w następnym roku pełnił funkcje kasztelana połanieckiego.
Na temat stosunków własnościowych w dobie wczesnego średniowiecza ciekawie wypowiada się Kazimierz Kolańczyk (22). Oto jego relacja odnosząca się do rodu Pałuków i fundowanego przez nich klasztoru cystersów w Łeknie: "Początkowa serdeczność, wyrażająca się w samym akcie fundacji i szczodrym uposażeniu klasztoru zbiorowym wysiłkiem całego rodu, ochłodła po upływie niecałego wieku zupełnie. Nad rodem zaczęła ciążyć ekonomiczna przewaga klasztoru, który dzięki swoim gotówkowym zasobom - nie oglądając się już zupełnie na darowizny - przeprowadzał regularny skup dóbr rodowych, lub też dochodził do nich poprzez przepadek zastawów, udzielanych dla zabezpieczenia krótkoterminowych pożyczek klasztornych". Niewątpliwie nie był to odosobniony przypadek. Kolańczyk podaje inne przykłady zakonów z Henrykowa, Wąchocka, czy Sulejowa. Sytuacja taka mogła powodować niezadowolenie, a nawet akty rewindykacyjne. W jaki sposób ród Janinów kontrolował klasztor w Busku dowiemy się w rozdziale jedenastym
W roku 1241 wielką nawałą przeszli Tatarzy przez Małopolskę i część Wielkopolski. Żadna z wielkich bitew pod Turskiem, Chmielnikiem, czy ta najbardziej znana pod Legnicą nie była w stanie powstrzymać napastników. Pod Legnicą zebrały się wielkie siły zgromadzone z kilku dzielnic, wspomagane przez krzyżaków. Podczas tego najazdu po drodze do Legnicy Tatarzy zniszczyli też Sandomierz, Kraków i klasztor w Witowie (23). Ginęli rycerze, mieszczanie, ludność wiejska, czy mnisi. Wśród poległych rycerzy znajdowali się główni urzędnicy małopolscy. W następstwie ich śmierci w dokumentach wystawianych po 1241 roku występowali już nowi urzędnicy, tworzący nowy układ sił politycznych. Po zwycięstwie pod Legnicą, przeformowaniu sił, i odesłaniu zdobyczy, Tatarzy bez oporu przeszli przez Morawy, pobili Węgrów pod Sajo i powrócili do swych pieleszy.
Marcin Bielski wymienia najznakomitszych rycerzy małopolskich, którzy polegli w bitwie pod Legnicą. Byli to między innymi pochodzący z ziemi krakowskiej Stefan z Wierzbny h. Janina (po Długoszu) i jego syn Andrzej, (24). Piekosiński jako poległego przedstawiał Stefana z Wierzbny pochodzącego ze Śląska, którego pieczęć wskazuje na ród Lisów (25). Autor nie wziął pod uwagę sądu Niesieckiego i Stupnickiego, wskazujących na pomyłkę Bielskiego. Według Niesieckiego rycerzem tym był Małopolanin Stefan Wierzbięta h. Janina (26). Sprawa nie jest wcale przesądzona tym bardziej, że przedstawiciele rodu Janinów imienia Stefan nie używali w średniowieczu.
W połowie wieku trzynastego odnajdujemy innych braci, sądeckich przedstawicieli rodu Janinów. Udokumentowano następujące filiacje: Gedko był bratem Wydżgi, Wojsław synem Gedki (27), a Bień z Łososiny synem Wydżgi (28).
Dokumenty przedstawiają Gedkę kasztelana sądeckiego od 1249 roku, a wcześniej od 1230 roku podkomorzego sądeckiego (29). Można przypuścić, że w roku 1254 Gedko, kasztelan sądecki podobnie do Dzierżka i Wita przekazał swoje posiadłości na rzecz zakonu premonstrantów tym razem w Zwierzyńcu (dziś część Krakowa). Wystepował jako główny świadek w dokumencie wydanym przez księcia Boleslawa Wstydliwego dotyczącym nadania 42 wsi położonych na wschód i zachód od Krakowa, koło Miechowa i Wadowic premonstrantom. Dziś nie da się ustalić, które wsie nadał Gedko, a które inni świadkowie, ale gereralnie można przyjać, że nadania dotyczyły majątkow położonych na wschód od Krakowa (30).
O pochodzeniu Wydżgi i Gedki pisałem poprzednio. Wydżga około roku 1220 służył Konradowi jako podkoniuszy, następnie na kasztelani sądeckiej urzędował od roku 1234 (31, 32). Posiadał wówczas zamki w Czorsztynie, Rytrze, dobra Ciężkowice i Łosławice, które to odsprzedał w roku 1243. Według dokumentu prawdopodobnie z roku 1247 (z niewłaściwą datą 1251) Bolesław Wstydliwy, syn Leszka Białego zatwierdzał sprzedaż przez Wydżgę kasztelana sądeckiego Łącka zakonowi w Miechowie. W roku 1252 papież potwierdzał nadanie wsi Łącka klasztorowi miechowskiemu (33). Po opuszczeniu kasztelani między latami 1247 i 1255 z powodów identycznych do powodów Wita i Dzierżka wstąpił do zakonu i przekazał krzyżakom swój majątek.
Długosz opisuje rycerza Wydżgę, który w 1247 roku wspaniałomyślnie wspomógł krzyżaków i zgłosił się do ich zakonu. "Kiedy straszny głód gnębił ziemię chełmińską, pomorską, i pruską tak dalece, że wielu krzyżaków umierało z głodu, rycerz z ziemii krakowskiej Wydżga z Czorsztyna, pochodzący z domu i rodu szlacheckiego zwanego Janina, mający zamiar wstąpić do zakonu krzyżackiego, przesłaę z nurtem Wisły trzy wielkie statki załadowane winem, miodem, pszenicą, słoniną, zbożem, masłem i innymi środkami żywności, a drogą lądową aż do Torunia najmilszy dar dla głodujących: trzysta sztuk bydła, a mianowicie wołów i krów oraz trzody i koni. Kiedy potem sam przybył, został uprzejmie i życzliwie przyjęty do zakonu i pozostał w nim chwalebnie aż do śmierci. Przywiózł także wtedy ze sobą wielką ilość złota wydobywanego w górach polskich położonych od strony Węgier w pobliżu wsi Łącko i ofiarował je w całości Zakonowi" (34). W "Liber Beneficiorum" (35) Długosz pisał, że Wydżga posiadał również zamek Lemiesz. W tym samym dokumencie znajduje się apokryficzny testament Wydżgi, jeden z najwcześniejszych dokumentów pisany po polsku, który miał oznaczać miejsce ukrycia innych skarbów. Niektórzy przypisują mu wybudowanie zamku w Czorsztynie.
Zapraszam do zapoznania się z artykułem A. Kolbusza o złocie Wydżgi.
Ks. Edmund Piszcz w swojej pracy "Łąki Bratjańskie" (36) dotyczącej kultu maryjnego w diecezji chełmińskiej poddał analizie osobę założyciela trzynastowiecznego kościoła w Łąkach, miejscowości położonej nieopodal Nowego Miasta nad Drwęcą. Według jednych przekazów, założycielem miał być Jan z Sandomierza, zakonnik krzyżacki. Historyk protestancki Caspar Henneberger przedstawiał go jako polskiego szlachcica. Autor Łąk Bratjańskich przytaczał też wyciąg z kroniki pierwszego pruskiego kronikarza Piotra z Dusburga (XIV wiek), który później używany był przez innych kronikarzy, łącznie z Janem Długoszem. Opis Długosza podany dwukrotnie (38, 37) dodawał nazwisko rycerza, jego pochodzenie i wzmiankę o ofiarowaniu złota. Ks. Piszcz zapewne nieświadomy faktu, że Długosz korzystał z nieistniejących już materiałów podawał, że nie jest wiadomym skąd autor zaczerpnął nazwisko Wydżgi Gzyorsthina, czyli Wydżgi z Czorsztyna.
Ks. Piszcz bezkrytycznie przyjął tezę Piekosińskiego, według której wszyscy Wydżgowie to przedstawiciele sztucznego rodu Lubowlitów-Ogniwów. Metoda Piekosińskiego przypisywania rycerstwa do poszczególnych rodów polegała na prostym schemacie:, jeśli rycerzem był Pełka, Gedko, Wydżga lub Bernard, zostawali oni uznawani za przedstawicieli rodu Lubowlitów. Jedynie w przypadku, gdy dokumenty lub pieczęcie świadczyły o innym rodzie, Piekosiński niechętnie zmieniał stanowisko. Raz jeden zupełnie niespodziewanie opisując Pełkę XXX (39) uznał, że "imię Pełka wskazywałoby na ród Lubowitów-Ogniwów, ale także na rody Janinów i Świebodów Gryfów…". Stąd można wyciągnąć wniosek, że ta zmiana poglądów dotyczyła i pozostałych imion.
Ks. Piszcz zajął się także proklamacją imionową Janina. Uznając, że herb Janina może być zgodny z przynależnością rodową Jana z Sandomierza, skłonił się w kierunku podania długoszowego. Szkoda tylko, że autor zakończył swą analizę na ogólnym stwierdzeniu o pochodzeniu Wydżgi z Sandomierza lub Ziemi Krakowskiej.
A oto relacja Anny Rutkowskiej Płachcińskiej na temat Wydżgi (40). "Przekaz Długosza może nie całkiem jest bałamutny; był rezultatem konstrukcji myślowej Długosza, wysuniętej na podstawie wiadomości o rycerzu z Małopolski, który wstąpił do zakonu krzyżaków, oraz wiadomości o bogatym rycerzu z możnej rodziny, który miał zatarg z księciem (B. Wstydliwym), na skutek czego on i jego rodzina zniknęli z urzędów i dworu księcia. Pomoc krzyżakom mogła nastąpić poprzez sprzymierzenie się z Konradem mazowieckim i jego synami, którzy razem z krzyżakami występowali przeciw Pomorzu w latach 1242, 1244 i 1246 (41). Pamiętać zaś trzeba o dawnej nieprzyjaźni Wstydliwego z Konradem. Prawdopodobnie rycerz małopolski i jego rodzina związani byli w jakiś sposób z dzielnicą mazowiecką, może z racji swych posiadłości (wcześniej wymienionych posiadłości Janinów na Mazowszu)". Stwierdzenie o zniknięciu rodziny z urzędów jest sprzeczne z udokumentowanymi czynnościami Getki, brata Wydżgi na urzędzie kasztelana sądeckiego po roku 1250. Dodatkowo stwierdzenie o zatargu Wydżgi z księciem należy traktować jako luźne przypuszczenie.
Jeszcze inną opinię na temat Wydżgi przedstawiają autorzy "Słownika historyczno-geograficznego woj. krakowskiego" (42). Powołując się na opinię A.Semkowicza w "Krytycznym rozbiorze..." twierdzą, że cała opowieść jest zmyśleniem Długosza, i w tym miejscu autorzy podważają prestiż własnej pracy, gdyż A.Semkowicz jedynie informuje o braku szczegółów na temat Wydżgi z kronik pruskich (43).
ciąg dalszy
(1)Franciszek Piekosiński, Rycerstwo polskie wieków średnich, AU Kraków 1901
(2) Karol Mecherzyński, Jana Długosza kanonika krakowskiego dziejów polskich ksiąg dwanaście, Kraków 1868, ks.6 s.115
(3) Kazimierz Kolańczyk, Studia nad reliktami wspólnej własności ziemskiej w najdawniejszej Polsce Poznań, 1950 s.426,427
(4) Jana Długosza Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, Warszawa 1961-69 (dalej: DłR) księga 6 s.152
(5) Stanisław Smołka, Mieszko Stary i jego wiek PWN, Warszawa 1959, (dalej: Miesz) s.344
(6) A.Pawiński, Mazowsze
(7) Katalog druków XV i XVI w. w zbiorach Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie, Warszawa 1995, t.1 cz.2 s.517
(8) Kodeks mazowiecki s.308 i LB t.2 s.379 (wg Słownika starych nazw osobowych t.1 s.567) oraz KDP t.1 s.14
(9)Franciszek Piekosiński, Rycerstwo polskie wieków średnich, AU Kraków 1901 s.104
(10) DłR księga 6 s.241
(11) K.Muczkowski, A.Skowrońska, Kodeks dyplomatyczny Śląska, PAN/PAN, Wrocław 1959, (dalej: KDŚl) t.2 s.17
(12) KDŚl t.2 s.74
(13) DłR księga 6 s.152
(14) Leon Rzyszczewski, Antoni Muczkowski, Kodeks dyplomatyczny Polski, Warszawa 1847, (dalej: CodPl) t.1 s.15
(15) Stanisław Kuraś, Zbiór dokumentów małopolskich, Warszawa 1962 (dalej: ZDM), dokument nr. 870
(16) LB III s.85
(17) Polski słownik biograficzny PAU t.6 s.164
(18) R.Sulimowski, B.Chlebowski, W.Walewski, Słownik geograficzny królestwa polskiego i innych krajów słowiańskich, (dalej: SGKP) Warszawa 1880-1902 t.1s.637
(19) W. Semkowicz
(19a) Stanisław Trawkowski Między herezją a ortodoksją
(19b) Tadeusz Silnicki Z dziejów kościoła w Polsce Warszawa 1960 s.192-193
(19c) Arnold "Możnowładztwo polskie" w „Z dziejów średniowiecza Warszawa 1968 s. 152-160
(20) Monografia opactwa cystersów we wsi Mogile, Kraków 1867 (wg. Bonieckiego)
(21) Kodeks dyplomatyczny Małopolski (dalej:KDM) t.1
(22) Kazimierz Kolańczyk, Studia nad reliktami wspólnej własności ziemskiej w najdawniejszej Polsce Poznań, 1950 s.242. Świetna
praca na temat stosunków własnościowych władza-społeczeństwo-kościół. Polecam.
(23) DłR ks.7 s.269
(24) Joachim Bielski, Kronika Marcina Bielskiego (dalej:KB), Sanok 1856 t.1 s.281
(25) Franciszek Piekosiński, Rycerstwo małopolskie w dobie piastowskiej, Kraków 1901 (dalej: PiekR) s.130
(26) Kasper Niesiecki, Herbarz Polski t.9 s.313
(27) KDM t.2 nr.434
(28) Kodeks dyplomatyczny katedry krakowskiej (dalej: KKK) t.1 nr.58
(29) CodPl t.1 s.56
(30) KKK t.1
(31) KKK t.1 s.24, 34, 54
(32) KDM t.1 nr 26
(33) KDM t.2 nr 438
(34) DłR księga 7 s.72
(35) Jan Długosz, Księgi dochodów diecezji krakowskiej - Liber Beneficiorum dioecesis Cracoviensis (dalej: LB) t. 3 s.353-356
(36) ks. Edmund Piszcz, Łąki Bratjańskie w "Nasza Przeszłość" s.34, 1971
(37) DłR księga 7 s.59
(38) LB 3. s.353
(39) PiekR s.429
(40) Anna Rutkowska Płachcińska, Sądeczyzna w XIII i XIV wieku, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1961, s.21
(41) R.Grodecki, S.Zachorowski, J.Dąbrowski, Dzieje Polski średniowiecznej
(42) Słownik historyczno-geograficzny woj. krakowskiego, cz.1 zesz.4 s.687,688,689, PAN 1986 albo zesz.3 s.474
(43) Aleksander Semkowicz, Krytyczny rozbiór dziejów Jana Długosza (do roku 1384), Akademia Umiejętności, Kraków 1887, s.266
Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © 2003 - 2009 by Andrzej Guliński