SKAUTING I HARCERSTWO W SZCZEBRZESZYNIE 1915 - 1939

Materiały zebrał i opracował mgr inż. Jerzy Jóźwiakowski

 

 

WYCHOWANIE   HARCERSKIE

 

W lipcu 1935 roku Prezydium Ministrów uznało Związek Harcerstwa Polskiego za organizacje o wyższej użyteczności społecznej. W ten sposób pozytywnie oceniło prace harcerstwa, aprobując jego role przewodnie w wychowaniu młodzieży.

 

Przewodniczący Związku Harcerstwa Polskiego, w okresie przed II Wojną Światową, Michał Grażyński przedstawiając idee harcerstwa powołał się na wskazania Marszałka Józefa Piłsudskiego będącego Patronem Harcerstwa Polskiego - "Trzeba prowadzić młodzież szczytami idei, ale równocześnie dbać o zahartowanie woli, o umocnienie charakterów".

 

Michał Grażyński przedstawił te myśl w formie założeń wychowawczej pracy harcerskiej, które polegają na pogodzeniu dwu zasad:

 

1-sza Zasada: Utrzymanie wysokiego napięcia i polotu duchowego i ideowego młodzieży. 

2-ga Zasada: Rzetelne przygotowanie do życia i obowiązków.

 

Powiedział następnie:

"Musimy wychować ludzi umiejących nie tylko głosić piękne hasła, ale całe swoje życie nastawić na zwycięski trud, na dobre wykonanie obowiązków, na umiejętność podporządkowania swych upodobań dobru zbiorowemu i danie rzetelnej pracy".

 

PROGRAM WYCHOWANIA ZUCHÓW

(według przedwojennego instruktora zuchów z "Kręgu Ognia")

Zuchy grupują się w gromadach w liczbie do 24 osób, osobno chłopcy i dziewczynki, a mogą też tworzyć wspólne gromady koedukacyjne. Organizacyjnie zuchy podlegają tym samym władzom harcerskim, które w swych komendach posiadają specjalne wydziały zuchów i odpowiednich instruktorów, którzy pracą tą kierują.

 

Instruktorzy zuchów (I i II klasy) kształcą się w Szkole Instruktorów Zuchowych w Brennej (latem) i Nierodzimiu (zimą), na specjalnych kursach, których duszą jest hm.Aleksander Kamiński, "Kamykiem" lub "Bombaju" zwany, niezrównany wódz zuchów.

 

On to jest autorem większości książek o pracy zuchowej, a jego gorącem pragnieniem jest, by każde dziecko było szczęśliwe, by odebrało od życia wszystko, co mu się prawnie należy, co jego przebogata dusza i niedościgła fantazja w najskrytszych snach wyśniła.

 

Wszyscy instruktorzy zuchów, czy ci zgrupowani w "Kręgu Ognia" czy w "Kręgu Pracy", starają się usilnie, by w gromadach zuchowych, oddanych ich pieczy, wytworzyć atmosferę radości i wspólnie realizować te subtelne, mało papierkowe uchwytne, a jakże bogate, barwne, życiem pulsujące programy.

 

Na czem polega praca zuchów? Oryginalna odpowiedź - na ciągłej zabawie. No tak, bo cóż może zdziałać 8-letnie dziecko? Uczy się, ale i nauka na tym poziomie winna być zabawą. Wiec się bawi. Bawi się w "coś" i w "kogoś" w leśnych ludzi, słowian, indian,inscenizuje bajki, legendy, a wszystko na sposób dziecka, pojęte naiwnie, prosto, ale zawsze szczerze, wkładając w treść całą swoją dusze i serce. Pożytku z tych zabaw wiele.      W zabawie trzeba być karnym, posłusznym, odważnym, trzeba umieć patrzeć, słuchać, być sprawnym fizycznie, trzeba umieć sporządzić łuk, strzałę, miecz, hełm, sporządzić atrament z buraka, czarnej jagody, umieć pisać gęsim piórem, znać sympatyczny atrament itd., itd. Słowem to wszystko, co czyni z okresu dziecięctwa niewysłowiony czar, co pozostawia na całe życie urok słodki i niezapomniany.

 

W tych wszystkich zabawach kryje się coś więcej, o czym zuchy nie wiedzą i nie potrzeba, żeby wiedzieli. Poprzez te zabawy zuchy - dzieci stają się lepsze, rodzice widzą w nich dziwną przemianę, tak w odniesieniu do współżycia z rodzeństwem jak i w pełnieniu małych posług w domu, czy obowiązków w szkole, starjąc się wszystko realizować w myśl prawa zuchów:

 

1)   Zuch kocha Boga i Polskę.

2)     Zuch jest dzielny.

3)     Zuch mówi prawdę.

4)     Zuch pamięta o swioch obowiązkach.

5)     Wszystkim jest z zuchem dobrze.

6)     Zuch stara się być coraz lepszy.

Tu jest moc, czyniąca z chłopaka dzielnego i mądrego zucha. Daje się tu możność dziecku ujawnienia i rozwinięcia wszstkich tych cech dodatnich jego charakteru, które czynią z niego w wieku dojrzałym uczciwego i użytecznego obywatela Państwa. Ten, kto kocha dzieci, kto potrafi rozumieć ich zabawy, a nawet ochoczo bawić się w nie razem z zuchami, ten ich dusze najbardziej poznał, sercu ich jest najbliższy.

 

Na to zdobyć się może wielu, jeżeli nie każdy, pragnąc jednocześnie by wszystkie dzieci w Polsce były szczęśliwe, jak tego pragnę.

 

Instruktor Zuchów z "Kręgu Ognia".

 

 

JAKO rycerze walczący musimy mieć nie tylko silę ramienia, ale moc głowy i serca.

Józef Piłsudski *    *    *

 

 

 

Tadeusz Sarnecki 

Rzecznik Hufca Zamość

PROGRAM WYCHOWANIA HARCERZY

Niejednokrotnie już w dziejach ludzkich myśliciele i reformatorzy społeczni, dążąc do zmian w zorganizowanem życiu, napotykali na przeszkodę nie do przebycia - na charakter człowieka, ludzkie słabości, złe instynkty i ciążenie do niechwalebnej czasami tradycji tamowały drogę szlachetnym usiło­waniom i postępowi. Utarło się stąd słuszne, ale jakże smutne przekonanie, że zbyt mało jest jeszcze ludzi dobrej woli i prawego charakteru, aby życie zbiorowe mogło mieć formy najbliższe ideałowi. A sprawa to poważna - bo dotychczas każde jeszcze państwo reguluuje życie obywateli ogromnym aparatem administracyjnym i sądowym, przewidując na każdym kroku odpowiedni wymiar kar w razie przekroczenia lub zaniechania przepisów. Trzeba wiec nad człowiekiem nieustannej i czułej kontroli, a biorąc to zjawisko obiektywnie i od strony idealnej, stwierdzić trzeba, że podobny objaw do pożądanych nie należy. Już sam fakt istnienia drobiazgowego prawodawstwa nie świadczy pochlebnie o człowieku, który przecież, aby czynić dobrze musi mieć nad sobą groźbę sadu i wiezienia.

 

Z uwag tych płynie już doniosła, ale prosta zarazem nauka - należy wszelkimi siłami wychowywać ludzi dobrej woli i prawego charakteru, aby dalej przez rezonans społeczny rozsiewali już wkoło siebie dobre słowo i przykaładny czyn, godny naśladowania przez masy.

 

Wydaje mi się, że właśnie harcerstwo do tej roli od dawna jest powołane, w czem może nie najlepiej orientuje się obserwator ruchu i nawet sympatyk. Oto poza zewnetrznemi akcesoriami skautingu: mundurem, namiotem, pieśnią i harcami - istnieje w nim zupełnie wyraźna atmosfera moralna, w której każdy harcerz od najmłodszych lat wzrasta i kształtuje swoją osobowość.

 

Znane powszechnie ogółowi "prawo harcerskie" o wiele słuszniej zwać by się mogło przykazaniami, mówiąc bowiem o prawie zawsze myślimy jednocześnie o jego łamianiu i o płynących z tego karach. Właśnie prawo harcerskie jest odmienne, ono tylko nakazuje pewne postępowanie lub zdobycie moralnych wartości, uznanych przez organizacje - nie przewidując jednak drobiazgowo żadnych kar, jako naturalnego wyniku jego zaniechania lub przekroczenia.

 

I w tym to stosunku kodeksu harcerskiego do harcerza tkwi cała jego wychowawcza wartość, nie chodzi bowiem tylko jedynie o samo jego brzmienie, ale o pojmowanie i stosowanie go w pracy wychowawczej, której celem jest dobra wola i prawość wynikająca naturalnie z samej osobowości.

 

Wprawdzie społeczeństwo należy traktować jako pewną całość, ale nie można zapominać, że składa się ono z jednostek, wpływających na siebie w dodatnim lub ujemnym sensie, ale w takim razie, tem bardziej nie jest obojętne, czy w niem przeważa dobry czy zły człowiek.

 

I tutaj jesteśmy już u celu naszych rozważań - harcerz polski stanowi pewną wartość moralną dość wysokiego poziomu, ale nie zamyka jej dla siebie, tylko dzieli ją z każdym innym człowiekiem, wyraźnie mówi o tem prawo: "harcerz jest pożyteczny i niesie pomoc bliźnim, w każdym widzi bliźniego, a za brata uważa każdego innego harcerza...itd. Ta rozrzutność własnych wartości moralnych wynika z najistotniejszego źródła, z uczuć i pojęć ściśle braterskich, a mnoży się przez wzrastającą co roku liczbę harcerek i harcerzy i wpływ ich na otoczenie.

 

Przedstawiony powyżej program świadczy o wielkiej mądrości jego autora Tadeusza Sarneckiego. Dotyczy pierwszej zasady założeń wychowawczych podanych przez przewodniczącego ZHP w okresie przedwojennym Michała Grażyńskiego. Program jest wspaniały, choć trudny w realizacji, ale dążenie do wskazanego poziomu moralnego młodzieży harcerskiej a następnie społeczeństwa jest jedynie słuszne i musi być kontynuowane. Dążmy, aby taką moralność społeczną przejęli od harcerstwa ludzie na stanowiskach kierowniczych kraju od najniższego do najwyższego.

 

Fragmenty z broszury "Zamość w mundurze harcerskim" rok 1936

 

Druga zasada założeń wychowawczych harcerstwa podana przez Michała Grażyńskiego - to "rzetelne przygotowanie młodzieży harcerskiej do życia i obowiązków" przy wskazanym przez Józefa Piłsudskiego "zahartowaniu woli i umocnieniu charakterów".

 

Te słowa, dopiero w kontekście działania wielkiego patrioty jakim był Marszałek Piłsudski stają się programen. Jeżeli się jeszcze doda myśl Adama Mickiewicza, w tym przypadku realisty:

 

"W słowach chęć tylko widzim, w działaniu potęgę", to będzie jasne, że chodzi o przygotowanie młodzieży harcerskiej do przyszłej pracy : gospodarczej, społecznej, przemysłowej czy ustrojowo - orga-nizacynej dla kraju. Przy tego rodzaju działaniach trzeba wiedzieć jakie działanie da pożądane rezultaty. Musi się poznać prawdziwość t.zn. istotę rzeczy rozpatrywanego zagadnienia, to poznanie prowadzi do prawdziwej oceny sytuacji, określającej skutecznie działanie, które ma być realizowane. Określenie prawdziwości wymaga mądrości, jeśli istota rzeczy jest poznana to i ocena sytyacji będzie trafna - ale to też wymaga mądrości; skuteczne działanie może być trudne i wymagać silnej woli i odwagi.

 

Czasami skuteczne działanie nie może być demokratyczne, wtedy w rozstrzygnięciu wyboru działania decyduje dobro sprawy a nawet dobro kraju, to wymaga wielkiej mądrości.

 

Młodzież polska jest pozytywnie ustosunkowana do ideałów harcerskich. Wyznaczenie przez szkoły opiekunów drużyn zuchowych i harcerskich, ustalenie dla nich limitu płatnych godzin przez kura­toria oraz opieka samorządów nad harcerzami jest pierwszoplanowym zadaniem, które trzeba realizować.

 

POWRÓT  KONIEC

Hosted by www.Geocities.ws

1