SKAUTING I HARCERSTWO W SZCZEBRZESZYNIE 1915 - 1939
Materiały zebrał i opracował mgr inż. Jerzy Jóźwiakowski
Od daty 13 maja 1935 r. tj. od wpisu o śmierci Józefa Piłsudskiego zostały załączone kserokopie kroniki.
Szczebrzeszyn, dnia 13.V.1935 r.
Do
I Żeńskiej Drużyny Harcerskiej imienia Emilii Plater
Harcerki!
Cała Polska pokryła się ciężkim kirem żałoby. Pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudski nie żyje!
Odszedł na zawsze ukochany Wódz narodu i nasz Wychowawca.
Włóżcie mundury, a na lewym ramieniu załóżcie czarne opaskę, lilijkę pokryjcie krepą.
Czuwaj!
Zofia Jaworska - Opiekunka
Dnia 15 V przyszliśmy do szkoły w mundurach, a zastepowa I zastępu przyniosła kwiaty, które miałyśmy ofiarować druhnie opiekunce w dniu Jej Imienia. Na przerwie zgromadziliśmy się w izbie harcerskiej, oczekując przybycia drużynowej. Ustawiłyśmy się półkolem na środku izby. Jako w dniu narodowej żałoby z powodu śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego, nic nie śpiewałyśmy ale druhna Michalska powiedziała skromny wierszyk, a myśmy złożyły kwiaty.
Druhna opiekunka przypomniała nam obowiązek harcerki i odczytała: Orędzie Pana Prezydenta do narodu. Pogrążyłyśmy się w smutku i w żalu za ś.p. Marszałkiem Piłsudskim.
Opiekunka pożegnała nas słowem : "czuwaj" i wyszła.
Czuwaj !
Dnia 17V odbyła się zbiórka całej drużyny przed seminarium.
Wyruszyłyśmy do kościoła. Druhna Wyrostkiewiczówna niosła wiązankę narcyzów, aby złożyć w kościele na katafalku. Szłyśmy z żałobą na ręku marszem pogrzebowym. Kościół miał okna zakryte kirem żałobnym, a katafalk był ubrany zielenią, kwiatami i świecami. Trzymałyśmy straż koło katafalku. Jeden księdz wygłosił śliczne mowę o życiu i śmierci najwierniejszego syna ojczyzny Marszałka Józefa Piłsudskiego. Po żałobnem nabożeństwie wyszłyśmy na boisko "Związku Sokołów", gdzie miał przemówienie burmistrz miasta Szczebrzeszyna. Na uczczenie ś.p. Marszałka nastąpiła 3- minutowa cisza. Następnie po przyjściu pod seminarium trzymałyśmy wartę przed portretem ś.p. Marszałka Piłsudskiego. Zmieniałyśmy się co pół godziny razem z harcerzami. Na boisku stał namiot harcerski, gdzieśmy trzymały straż.
Czuwaj
!
Fot.
37
Szczebrzeszyn - 1935r. Szkoła Powszechna Harcerze i harceerki trzymają wartę przed portretem ś.p. Marszłka Józefa Piłsudskiego
Fot.38
Katafalk
sym,boliczny w kościele parafialnym św. Mikołaja w Szczebrzeszynie w dniu
13.05.1935r.
Dnia 19/51935r.
Przeżywamy chwile smutku, chwile ciężkie...
Jakkolwiek małe jeszcze jesteśmy, głęboko odczuwamy stratę niepowetowaną, która poniósł naród polski przez śmierć Marszałka Józefa Piłsudskiego. Za prędko opuścił nas i naszą ukochaną ojczyznę, dla której poświęcił życie całe: cierpiał, borykał się, pracował niezmordowanie, nieustannie, a wszystko dla Niej - dla Polski!
Ś.p. Marszałek Piłsudski - to wzór i przykład idealnego harcerza. Wiemy, że kochał harcerstwo, że wyróżniał harcerzy - ochotników, którzy brali udział w wojnie bolszewickiej 1920 r. i dlatego jeszcze więcej czujemy przywiązanie do naszej organizacji, jeszcze więcej szanujemy ją i kochamy...
Obiecujemy sobie, że będziemy wstępować w ślady Wodza narodu polskiego, by tak, jak on pracować dla Polski!
+ + +
To
nieprawda, że Ciebie już niema,
To nie prawda, że Jesteś już w grobie,
Chociaż płacze cała polska ziemia,
Cała
polska ziemia w Żałobie...
Chociaż serce Ci w piersi nie bije,
Chociaż
spoczął na wieki miecz dzielny
W
naszych sercach jak żyłeś, tak żyjesz
Ukochany
Wodzu nieśmiertelny
Fot.
39
Szczebrzeszyn
– Szkoła powszechna – Drużyna przy raporcie
Szczebrzeszyn 30 V-1935 r.
We wniebowstąpienie pańskie po mszy zebrałyśmy się na boisku seminarium i poprosiłyśmy Pana Misiołka, aby nas uwiecznił na kliszy. Stanęłyśmy dwójkami, a zastępowe obok podniosły dwa palce do składania raportu. Druhna opiekunka stanęła naprzeciw zastępowych. Gdy zdjęcie było gotowe, poprosiłyśmy Pana, żeby nas jeszcze sfotografował. Prędko pobiegłyśmy do szkolnego ogrodu. Tam na porosłych kamieniach trawa i kwiatami usadowiłyśmy się. Wtem nas zaczęło coś gryźć, i o zgrozo ujrzałyśmy mrówki, niewątpliwie usiadłyśmy na mrowisku. Dużo było śmiechu i fotografia dobrze się udała, mimo mrówczych ukąszeń. Potem podziękowawszy Panu mówiłyśmy sobie różne zagadki i ze słowem Czuwaj rozeszłyśmy się.
Szczebrzeszyn 2 VI-1935 r.
Po mszy odbyła się zbiórka harcerska w celu dania III stopnia harcerskiego druhnom Kotowskiej z I zastępu, Michalskiej i Bukowskiej z III zastępu. Po zbiórce w szeregu i modlitwie, druhna drużynowa wręczyła wskazanym harcerkom lilijki. Jak widać było, te druhny były uszczęśliwione, że są godne noszenia naszej harcerskiej lilijki. Następnie wyszłyśmy na boisko i grałyśmy w "ser-so" i ćwiczyłyśmy się w rzucaniu kółkiem. Po zabawie rozeszłyśmy się do domów.
Czuwaj.
1935 r.
Warunki, jakie miałyśmy do pracy tego roku były znacznie lepsze, jak poprzednich lat. Miałyśmy własną izbę harcerską, dwa boiska do zabaw i gier, oraz salę, zwaną aktywa z fortepianem. W tej właśnie sali odbywałyśmy najczęściej zbiórki drużyny, zwłaszcza w dnie pochmurne i zimne. Zbiórki te były przez nas najwięcej lubiane: bo po gawędzie i ćwiczeniach druhna opiekunka zasiadała do fortepianu, a my stojąc wkoło ochoczo śpiewałyśmy harcerskie piosenki, pełne humoru i zdrowia. Ale najlepiej lubiłyśmy te chwile, gdy rozbrzmiewała wesoła nuta krakowiaka, czy trojaka i gdy nogi nie chciały w miejscu stać, tylko podskakiwały aż do sufitu... Z zapałem puszczałyśmy się w tany, choć nie zawsze składnie nam to wychodziło. Tak kręcić się i podskakiwać mogłyśmy aż do wieczora, ale druhna opiekunka nie chciała na to pozwolić. Wszystko zresztą byłoby dobrze, gdyby nie to, że nasze harcerki nie żyją ze sobą w zgodzie i lubią plotkować. Jedna na drugą radaby robotę zwalić, a samej robić się nie chce... Chociaż nie wszystkie takie są -jest kilka, które pracują sumiennie, ale takich jest mało! Na początku roku podzieliłyśmy się pracą, a potem w ciągu roku trzeba było te druhny zmieniać, bo nic nie robiły. A z tego wynikała obraza, a nawet występowały dziewczynki z drużyny. Dobrą pracownicą jako sekretarka była druhna Jadzia Kamińska, która też przez dłuższy czas była skarbniczką kasy drużyny. Pozatem wyróżniała się gorliwością druhna Maria Lepionko - Lipińska, druhna Stasia Wyrostkiewicz i Łodzią Piciówna. Niestety z końcem roku szkolnego druhny te opuściły naszą drużynę, gdyż ukończyły klasę VIII-mą.
Lista drużyny 1934/35
Barańska Leokadia, Bogacka Bronisława (wystąpiła), Bukowska Zofia III st., Dobrzańska Irena, Dubiel Jadwiga III st., Galant Urszula III st., Gdula Wanda, Chmiel Bronisława, Jóźwiakowska Irena córka Jana (wystąpiła), Kalita Jadwiga III st., Kamińska Jadwiga III st., Kamińska Henryka III st., Kapeć Wincentyna, Kotowska ... III st., Kopciuch Irena III st., Kozłowska Leokadia III st., Kołodziejczyk Helena, Lepionko Maria III st., Łopuszyńska Danuta, Mazur Józefa (wystąpiła), Michalska Zofia III st., Pić Leokadia III st., Prokop Anna, Piotrowska Halina III st., Stropek Maria (wystąpiła), Tałanda Czesława (wystąpiła), Traczykiewicz Czesława (wystąpiła), Wawryk Anna (wystąpiła), Wesołowska Janina (wystąpiła), Wyrostkiewicz Stanisława (wystąpiła).
Już pod
koniec roku szkolnego 1933/34 druhna opiekunka, Zofia Jaworska, uzupełniała kronikarki
i podsumowała roczną prace drużyny. Również pod koniec roku szkolnego
1934/35 są wpisy druhny
opiekunki, przy czym od śmierci Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego 12 V
1935 r. do końca roku szkolnego 1934/35 są
w niniejszym opracowaniu załączone taksty wiernie z kroniką. Natomiast lata szkolne
1935/36, 1936/37, 1937/38 są przedstawione poniżej tylko w zakresie list drużyny
i wyszczególnienia ważniejszych wydarzeeń.
Rok szkolny
1935/36 – Lista drużyny
Zastęp I „Pszczółki”
Muchówna Zosia - zastepowa, Bielecka Katarzyna, Gdulówna Wanda, Hanakówna Maria, Kotówna Bronisława, Kapciówna Wincenta, Niechajówna Janina, Olczykówna Janina, Łopuszyńska Danuta, Wójtowiczówna
Irena
Zastęp II "Jaskółki"
Kalitówna Jadwiga - zastepowa, Kotowska Halina, Kołodziej czykówna Cecylia, Mrozowska Maria, Traczykiewiczówna Apolonia, Turowska Krystyna, Wysocka Wanda, Wildhirtówna Krystyna, Szyduczyńska Genowefa
Zastęp III
Traczykiewiczówna - zastępowa, Głąbówna Genowefa, Juszczakównna Bronisława, Kościkówna Janina, Krukowska Alicja, Margolówna Helena, Mazurowska Wiesława, Kalitówna Maria, Sochacka Jadwiga
Zastęp zuchów
Bukowska Zofia, Galantówna Urszula, Kozłowska Leokadia, Kotowska Genowefa, Kapciuchówna Irena, Michalska Zofia
Opiekuna drużyny: Zofia Jaworska
Podczas zbiórek druhna Zofia Jaworska omawiała cel harcerstwa i ustaliła sposób pracy nad sobą przez harcerki. Sporo czasu poświęcano podczas zbiórek na naukę tańców ludowych. Jednocześnie omawiano cechy regionów, z których poszczególne tańce pochodziły.
Co pewien czas zbiórkę prowadziła któraś z harcerek np na zbiórce 30.XI 1935 r. w obecności komendantki hufca zamojskiego, Jadwigi Stojakowej zbiórkę prowadziła Zofia Muchówna.
Na zbiórkach, podczas gawędy, zarówno druhna opiekunka jak i zastepowe czy szeregowe harcerki opowiadały różne zdarzenia a nawet literackie bajki. Druhna opiekunka wypytywała następnie harcerki jaką myśl zawiera opowiadanie z dzisiejszej gawędy i niejednokrotnie komentowała to opowiadanie. Na każdej zbiórce harcerki śpiewały piosenki harcerskie i grały w piłkę a gdy zbiórka odbywała się w świetlicy bawiły się w gry towarzyskie. Często śpiewały modlitwę harcerską.
W dniu 2.1 1936 r. odbyła się wieczornica - opłatek z udziałem drużyny męskiej i członków Koła Przyjaciół Harcerstwa a w dniu 61 wieczornica harcerska w Błoniu urządzona staraniem drużynowej w Błoniu Marii Turowskiej.
W dniu uroczystości 3 Maja 1936 r. drużyna pięknie prezentowała się w mundurkach i szarych kapeluszach z podpinkami pod brodą. W dniu 14 czerwca drużyna była na zlocie w Zamościu.
W tym roku szkolnym odbyło się badanie przez druhnę Jaworską wyrobienia harcerskiego druhen i 7 harcerek otrzymało krzyże i stopień ochotniczki.
W lipcu 1936 r. część druhen była na obozie harcerskim w Bondyrzu.