Kultura, humor i muchomór

pan z ofertą

 
    Historia, którą opisuję poniżej, przytrafiła mi się we śnie. Normalnie nie wykorzystuję osób prywatnych w swoich opowiadaniach, tutaj zrobiłem wyjątek, bez tego cała ta sytuacja nie była by wiarygodna.

Akcja toczyła się w szkolnej klasie gdy miałem około 15  lat.

Nauczycielka: Dzieci! Za chwilę przyjdzie pewien pan, który będzie miał do was parę pytań.

Do klasy wchodzi starszy mężczyzna w wieku około 65-70 lat o bardzo znajomej twarzy.

Nauczycielka: Poznajecie kto to jest? To Seweryn Krajewski!

To rzeczywiście był Seweryn Krajewski, tylko dlaczego ja jestem taki młody, a on taki stary?

Seweryn Krajewski: Mam do Was takie pytanie: czy nie zechcielibyście drogie dzieci oddać dla mojej firmy swoich ciał po śmierci? Dodam, że zależy mi szczególnie na dziewczynkach. Wiem, że inne firmy oferują w zamian jakieś korzyści, moja jednak ma charakter raczej charytatywny, więc nie myślcie sobie, że ze względu na moje znajomości, któraś z ofiar zażyczy sobie dla wybranej osoby prywatny występ jakiegoś znanego na polskiej scenie wykonawcy.

Kończąc mówić, Seweryn Krajewski, odwrócił się idąc w kierunku drzwi wejściowych. W momencie kiedy naciskał na klamkę, z końca klasy dobiegł głos.

Uczeń: Panie Sewerynie! Czy poświęci mi pan chwilę czasu?

Seweryn Krajewski spojrzał na ucznia w trwającym sekundę głębokim zamyśleniu.

Seweryn Krajewski: Nie !

Odpowiedział stanowczo. Otworzył drzwi i wyszedł.

Napisał: Visitor
 
AKTUALNE WYDANIE
ARCHIWUM

Copyright © Miesięcznik Absurdalny
Hosted by www.Geocities.ws

1