Kultura, humor i muchomór



 

z Ramsessem Ciuciulskim, dyrektorem Laboratorium
Altruistycznego rozmawia Qfadraciq. 

    — Na początku proszę przyjąć najserdeczniejsze życzenia w dniu czwartych Pana urodzin...

— Prrrrrrr...!

— ...jak najwięcej mintajów oraz sukcesów w życiu osobistym i zawodowym a także wspaniałego umaszczenia w okresie letnim i zimowym. Rzecz jasna, życzymy również dalszego powodzenia w prowadzeniu i organizowaniu projektów artystyczno–altruistycznych w Pańskim Laboratorium.

— Prrrrrrrr...!

— Panie Dyrektorze, czy nie pragnąłby Pan podzielić się z naszymi czytelnikami wrażeniami, sugestiami, mintajami i planami, których miał Pan możność zakosztować w Pańskim już ponad czteroletnim, intensywnym i ciekawym życiu?

— Mrrrrrrrrr...!

— Jesteśmy pod wrażeniem życiowej mądrości przebijającej z Pana słów. Jako Dyrektor Laboratorium Altruistycznego z pewnością niejednokrotnie współdziałał Pan w realizowaniu różnorakich projektów. Tym niemniej chcielibyśmy zapytać o właściwy sens działalności rzeczonego Laboratorium.

— Trrrrrrr...!

— Tak zresztą myśleliśmy. Kiedy do tego doszło?

— Mrrrrrrrr....!

— I mówi Pan o tym tak otwarcie?

— Urrrrrrrr....!

— Czyli?

— Rrrrrrrrr...!

— Ależ oczywiście. Serdecznie dziękujemy Panu dyrektorowi za przybliżenie i wyjaśnienie niejasnego dla niektórych charakteru działalności Laboratorium. Znany jest pan z nieowijania w bawełnę stwierdzeń rzeczowych a nieraz bolesnych. Nie ulega wątpliwości, że grupa niedowiarków posądzających Pana o tuszowanie zachodzących w Laboratorium procesów altruistycznych, przekona się teraz co do słuszności obranego przez Pana kursu. Tak trzymać! Szczerze dziękuję za znalezienie chwili między snem a mintajem.

— Ale nudziarz....!
 


AKTUALNE WYDANIE
ARCHIWUM

Copyright © Miesięcznik Absurdalny
Hosted by www.Geocities.ws

1