|
|
Jan Paweł II przed Sądem Lustracyjnym
Pamiętacie tę bajkę? Wychowały się na niej miliony polskich dzieci, w tym i my. Ale teraz już jesteśmy dorośli, więc zaserwowano nam inną bajkę, dla dorosłych, taką, gdzie postacie są prawdziwe i nie przypominają nikogo oprócz siebie samych. Nie do wiary, a jednak prawdziwe. Ani nie będzie kandydował na prezydenta, ani nic, a stanie. Bolek i Lolek, niejednokrotnie widzeni razem. Kto zliczy, ile razy rozmawiali – w cztery oczy i o czym? Nawet Dziwisz by się... zmieszał. Za świadka robić będzie świat. Dowodów nie braknie! Tylko gdzie je wszystkie zgromadzić? Ale to już zmartwienie urzędników. Nieładnie, ach nieładnie! Wobec prawa wszyscy są równi, na jego nieszczęście Lolek jest rodakiem, nie zrzekł się. A sprawiedliwość jak przyroda jest okrutna. Pierwsza rozprawa zaraz po powrocie urzędnika z urlopu, papa mobile podjedzie pod sam sąd. Tam będzie Lolek zeznawał w towarzystwie Bolka. Musi być po równo, parzyście, tam gdzie Bolek – tam i Lolek, jeśli a, to i be. Tę nić odnaleźli wczoraj urzędnicy. Uśmiechają się tajemniczo – na nasze oczy kwadratowe. Kto następny? Miesięcznik nie może się już doczekać. Niech sobie świadek świat myśli co chce, za daleko jest, żeby orientować się w naszych sprawach. Autorytety autorytetami, ale białe... może być czarne! Wszystko się wyjaśni wkrótce. W Szwecji Akademia podjęła decyzję, że jeśli wyjdzie negatyw z tej szachownicy, to Bolek będzie musiał zwrócić Nobla – tak medal jak kasę. Będziemy mieć wtedy mniej noblistów, my Polacy cholernie tego nie lubimy... Chcemy kurczowo utrzymać kurs naszej rosnącej krzywej noblowskiej, ale to nie problem! Taż Lolek tyle razy już kandydował, że jak się okaże, że biały wychodzi nie tylko na zdjęciach, to też dostanie, w tej samej dziedzinie co Bolek. I będzie po krzyku. Później oczywiście będzie się musiał zlustrować, najlepiej w krzywym zwierciadle.
PS. Komputer chciał nam poprawić nie istniejące w języku polskim słowo
„widzeni” na „więzieni”. Nomen omen? Aż nas otrzepało.
q
|
|
![]() |
|