-
- 3 -
-
Narkolepsja
Panu
Z. Herbertowi
zanim
spytali nieśmiało
o długoterminowy
kredyt
przodkowie
Pana C.
bali
się zastukać, więc stali cicho
olśnieni przepysznym portalem
drapiąc się po długich brodach
pożyczonych bogów, Arystotelesa
i apsydę wieźli do domu
w pełnym uniesieniu
dzierżąc delikatnie
w nieprzyzwyczajonych dłoniach
za otrzymane
tiary, denary, filary
założyli prosperującą spółkę
(z różną odpowiedzialnością)
stawiając szklane
Padwy,
Rzymy Północy Paryże
wśród malw
spłacali długi
w pocie niemilknących salw
płodząc Horacych własnych
nieuleczalną trawionych
narkolepsją
Spowiedź Nietzschego
(parafraza „Wina utraconego" Paula Valéry)
W pewności
braku, nad morzem wraków,
pod jakim końcem, nie wiedzieć
lepiej,
ukułem nicość stalową
strachu,
iskierki wiary niszcząc w
sobie.
Któż twojej zguby chciał mój Boże ?
Czyż jakiś niebyt na mnie spłynął…
Czy też w samotnej pustki
grobie,
zmieniłem wszystko w jedną winę.
POPRZEDNIA NASTEPNA