Dlaczego muszę latać
Nad każdym z miast wzdłuż linii frontu?
Umrę tam wysoko w chmurach
A chociaż ciebie bronię, wcale cię nie kocham
Budzę się, to był zły sen
Nikogo nie ma u mego boku
Walczyłem
Lecz czuję się zbyt zmęczony
By dalej walczyć
Pewnie nie jestem walecznym typem
Gdzie spotkam swoje przeznaczenie?
Skarbie, jestem mężczyzną, urodziłem się by nienawidzić
I kiedy dokona się mój los?
W lepszych czasach mógłbyś być mi przyjacielem
Budzę się, to był zły sen
Nikogo nie ma u mego boku
Walczyłem
Lecz czuję się zbyt zmęczony
By dalej walczyć
Pewnie nie jestem walecznym typem
Nie miałbym nic przeciwko temu
Gdybyś przy mnie był
Lecz dawno temu odszedłeś
Tak, od dawna już cię nie ma
Dokąd zmierzamy?
Nie mam pojęcia
Moja dziwna, stara twarz
I myślę o tamtych latach
I myślę o tamtych latach
Budzę się, to był zły sen
Nikogo nie ma u mego boku
Walczyłem
Lecz czuję się zbyt zmęczony
By dalej walczyć
Pewnie nie jestem walecznym typem
Nie miałbym nic przeciwko temu
Gdybyś przy mnie był
Lecz dawno temu odszedłeś
Tak, od dawna już cię nie ma
Piosenka z drugiej, studyjnej płyty - Under The Iron Sea.
Tim o piosence, podcast nr 3, maj 2006: A Bad Dream jest najbardziej emocjonalną piosenką na płycie. Powstała na podstawie wiersza
W.B. Yeatsa "An Irish Airman Foresees His Death", a także po odwiedzeniu
pól bitewnych i cmentarzy we Francji, co brzmi bardzo ponuro, ale takie właśnie rzeczy lubię robić na wakacjach!
Zawsze byłem pod wrażeniem... myślę, że będąc jeszcze relatywnie młodym mężczyzną, nadal mam mnóstwo zrozumienia dla ludzi w moim wieku a nawet młodszych, którzy idą na wojnę.
A myśl o pójściu na wojnę wisi gdzieś w powietrzu od kilku lat, zwłaszcza za sprawą Afganistanu i Iraku. To może wydawać się bardzo odległą rzeczą ale sądzę, że
w szczególności w Europie druga wojna światowa nadal kładzie się cieniem na umysłach ludzi, i z pewnością powinna. Przeczytałem też książkę "The New Confessions"
Williama Boyda, w której główny bohater leci balonem by filmować linię frontu po czym zostaje zestrzelony i pojmany. Skłoniło mnie to do przemyśleń o tym, jak wielu
ludzi idzie na wojnę jako młodzi mężczyźni a po powrocie, nawet po kilku latach, czują jakby się postarzeli zaś wszystko co zostawili ruszając na wojnę, zmieniło się. Nie
można już wrócić do czasów młodości. Myślę, że to bardzo smutna piosenka.
Chcieliśmy uzyskać równowagę między sekwencją oddającą sen - zaczyna się bardzo cicho, uwielbiam myśleć o tym jakby się było w samolocie, jak Spitfire czy coś w tym stylu,
być tak wysoko w górze, że nie można usłyszeć wystrzałów na dole. Niemalże osiąga się absolutną ciszę, co faktycznie wyraża wspomniany wiersz Yeatsa. Piosenka zaczyna się cicho,
ale z czasem staje się głośniejsza i bardziej gniewna - mocny, zniekształcony, rozmyty dźwięk pianina w środkowej części to dość bogate brzmienie a także próba wyrażenia tego, jak wybucha
cały ten gniew.