Moje wiersze
wybrane
Jednego serca,
tak malo tak malo
Jednego serca
trzeba mi na ziemi
Coby przy moim
miloscia zadrzalo
A bylbym cichym
pomiedzy cichemi.
Jednych ust
trzeba skad bym wiecznosc cala
Pil napoj szczecia
ustami mojemi
I oczu dwoje
gdzie bym patrzal smialo
Widzac sie
swietym pomiedzy swietemi...
Jednego serca
i rak bialych dwoje
Co by mi oczy
zaslonily moje
Bym zasnal
slodko marzac o Aniele
Ktory mnie
niesie w objeciach do nieba
Jednego serca
tak malo mi trzeba
A jednak widze,
ze zadam za wiele...
Tadeusz Kubiak
Rozmowa
liryczna
-
Powiedz mi jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Wiec?
-
Kocham cie w sloncu. I przy blasku swiec.
Kocham
cie w kapeluszu i w berecie.
W
wielkim wietrze na szosie, i na koncercie.
W
bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I
gdy spisz. I gdy pracujesz skupiona.
I
gdy jajko roztlukujesz ladnie -
nawet
wtedy, gdy ci lyzka spadnie.
W taksowce. I w samochodzie. Bez wyjatku.
I
na koncu ulicy. I na poczatku.
I
gdy wlosy grzebieniem rozdzielisz.
W niebezpieczenstwie. I na karuzeli.
W morzu. W gorach. W kaloszach. I boso.
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i noca.
I wiosna, kiedy jaskolka przylata.
-
A latem jak mnie kochasz?
-
Jak tresc lata.
-
A jesienia, gdy chmurki i humorki?
-
Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
-
A gdy zima posrebrzy ramy okien?
-
Zima kocham cie jak wesoly ogien.
Blisko
przy twoim sercu. Kolo niego.
A
za oknami snieg. Wrony na sniegu.
K.I.
Galczynski
Lesniczowka Pranie, 1950
Jezeli
A jezeli nic?
A jezeli nie?
Trulem ja sie
mysla zludna,
Toba jasna,
Toba cudna,
I zatruty snie:
A jezeli nie
?
No to... trudno.
A jezeli cos?
A jezeli tak?
Rozgolebia
mi sie zorze,
Ogniem caly
swiat zagorze
Jak czerwony mak,
Bo jezeli tak,
Bo to... - Boze!!!
Julian Tuwim
DO CIEBIE O
MNIE
Zapatrzony,
ze samymi rzesami
zmiotlbym snieg
z Twojej sciezki
chwytam w zachwyt
ruch Twoj - i gubie
Krokiem tak
zalotnie lekkim
jak bys wiodla
ptaszka na promieniu,
szlas przedemna
- przed soba, przed wszystkim!
Poderwany z
pod nog przez wroble
Twoj cien w
krzewie sie zazielenil,
pojasnial w
drobne listki.
I zniknelas
- w swoim spiewie. Zamilklismy.
Ale od tad zasluchany,
gdy pytam
o mnie
od rosliny
do slowa
kazdy pak wyraza kwiecie;
swiat rozkwita
naglej, ogromniej
we wszechkwiat.
( Galaz wisniowa
przewinela
sie do kwiatow od lisci
zwinniej
niz wiewiorka
zdozylaby sie domyslec.)
Jan Przybos
* * *
W kazdej przemianie
podobna kregowi czasu,
jak rok obracasz
sie stojac i jeszcze stad
widze Cie na
rowninach, gorach i grzywach lasow,
w ktore swiatlo
nalewasz dzbanem splecionych rak.
I morzu podobna
przenosisz odbicie wszystkich pogod,
ktore plynely
i graly w mosiezne kotly chmor.
Dlonia poruszysz
- jest zima, usmiechniesz sie - to jesien
ciernie uczyni
z glogow wianiem miedzianych pior.
W jablkach
dojzewasz i zielen wypelniasz zoltym sokiem.
Uchwyce powietrze
dlonia - to jestes kazdy krzew
i kazedy ptak
na modrzewiu
albo muzyki
oblokiem
i zlota struna drzew.
A plona drwa
na kiminach i sanie suna w puch,
kot przeciagajac
sie mruczy, wzdyma sie w gietki luk.
Ty jestes w
rzece i w kazdym ruchu odbity Twoj usmiech.
Obudz sie sniegiem,
polana, zmien sie w danieli rog,
pod wieczor
bedziesz cialem i w moim ciele usniesz,
a rano znow
sie obudze, mina znuzeni ludzie,
znajda na mojej
piersi uspiony bialy glog.
Krzysztof Kamil
Baczynski
BUDOWANIE DOMU
Z naszych dloni
otwartych
postawimy dom
w tych czterech
scianach
zamieszkamy
razem
w nim wszystkie
sprzety
postawimy na
swoim
od slowa do
slowa
od deski do
deski
z naszych dloni
otwartych
postawimy dom
zamkniety na
dwa zamki
dwoch zlotych obraczek.
Tadeusz Sliwiak
The Gift
Winter snow
is falling down,
children laughing
all around,
lights are
turning on
like a fairy
tale come true.
Sitting by the
fire we made,
you're the
answer when i prayed
I would find
someone
and baby i
found you.
Watching as
you softly sleep,
what i'd give
if I could keep
just this moment
if only time
stood still.
But the colors
fade away
and the years
will make us gray,
but baby in
my eyes
you'll still
be beautiful
All I want is
to hold you forever,
all I need
is you more every day.
You saved my
heart,
from being
broken apart.
You gave your
love away,
and I'm thankful
every day - for the gift
ZONIE
Spojrzalas -
i w moje oczy zajrzaly
wszystkie gwiazdy nieba.
Nie patrzysz
- i w moje oczy zajrzal gesty mrok.
Bez Ciebie
jak sie zblize do kwiatow,
gdy jestes
daleko, moja mila,
moja Ty najcichsza?
Nie zblize
sie do kwiatow, zblize sie do smutkow,
a moze
do smierci...
To wszystko
com napisal,
chcialbym zagrac
na skrzypcach,
tak, by ze
strun splywala krew mego serca, zono.
W. Slobodnik
Lot do gwiazd
Ukrywaj sie...
Kochaj w milczeniu
w cieniu przydroznych
wierzb
Placz odwr�cona
do sciany
Zyj tak
aby nikt nie
poznal twych tajemnic
A gdy nie potrafisz
juz
utrzymac ciezaru
swiata
Jest jedno
wyjscie
skok w ciemnosc...
lot do gwiazd?
Jaroslaw Zielinski,
Warszawa, styczen 1986
MONOLOG
Modlitwy
ida i wracaja - nie ma nie wysluchanej.
Dlatego
wszystkie wysluchane, ze kazda zwraca sie na powrot.
A
dlatego powraca kazda z modlitw, ze wszystkie sa z Milosci.
Kto
pracowal na Milosc, ten z miloscia pracowac potem bedzie.
To
jest szczesciem prawdziwym. - Tutaj innego szczescia nie masz.
Wszelka
rozkosz przyjazni tym jest.
Wszelkie
zadowolenie i pelnosc siebie tym jest.
I
wszelki spokoj tym jest. .....
K.C. Norwid
Jezeli
A jezeli nic?
A jezeli nie?
Trulem ja sie
mysla zludna,
Toba jasna,
Toba cudna,
I zatruty snie:
A jezeli nie?
No to... trudno.
A jezeli cos?
A jezeli tak?
Rozgolebia
mi sie zorze,
Ogniem caly
swiat zagorze
Jak czerwony mak,
Bo jezeli tak,
Bo to... - Boze!!!
Julian Tuwim
Prosba
o wyspy szczesliwe
by
Konstanty Ildefons Galczynski
A
ty mnie na wyspy szczesliwe zawiez,
wiatrem
lagodnym wlosy jak kwiaty rozwiej, zacaluj,
ty
mnie ukolysz i uspij, snem muzykalnym zasyp, otuman,
we
snie na wyspach szczesliwych nie przebudz ze snu.
Pokaz
mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy
gwiazd na galeziach pozwol mi slyszec zielonych,
duzo
motyli mi pokaz, serca motyli przybliz i przytul,
mysli
spokojne ponad wodami pochyl miloscia.
Plomieniem
ktory posiadl drewniana chate - pijanym
pochalunkiem
wgryzl sie w glab strzechy.
Piorunem
- ktory kocha wysokie drzewa - woda
uwieziona
plasko - wyzwalana przez niesyty wolnosci
wiatr.
Wlosami
sosny - gladzonymi jego reka - wlosami
rozspiewanymi
w szalona wdzieczna piesn.
Ciemna
glowa topielicy - ktora palce rozsnula
w
poprzek fali - a usmiech dala niezywemu sloncu.
Wyciagniet
na brzeg - plakala dlugo i nie wyschla
az
dotad poki smutni ludzie nie zakopali jej w ziemi.
Plomieniem.
Halina
Poswiatowska
ROZLAKA
Dla
jednego kilka miesiecy
dla
drugiego dzien
kazde
slowo maze byc ostatnie
ale
lek przed nim
jest
upokarzajacy
to
slowo wydluza sie
obejmuje
nawet pustke
jaka
pwestaje
kiedy
idziesz
aby
znalezc punkt oparcia
inne
slowa smieja sie.
Julian
Kornhauzer
Nie
daj jej smucic sie wiecej,
Ona
jeste wszystkim, co mi zostalo,
Marzeniem, pisaniem,
Brzoza
biala
I
ostatnia nadzieja,
Czekaniem...
*
* *
W
twoich doskonalych palcach
jestem
tylko drzeniem
spiewem
lisci
pod
dotykiem twoich cieplych ust
zapach
drazni - mowi: istniejesz
zapach
drazni - roztraca noc
w
twoich doskonalych palcach
jestem
swiatlem
zielonymi
ksiezycami plone
nad
umarlym ociemnialym dniem
nagle
wiesz - ze mam usta czerwone
-
Slonym smakiem nadplywa krew
A.Slonimski
WISNIA
I SWIERK
oparla
sie na stoku wisnia
seledynowa
wiotka
o
barki roslego swierka
ciemno
patrzyl na nia
gesto
miedzy liscie kolce przetkal
i
w pol i nad ziemia
zielenia
osunela
sie na trawe srebrna
rozkwitla
a niedojrzala
otwarla
i w glab ciala
wszedl
on mocny i gietki
zadrzala
na
stoku zielonym
nad
Dunajcem nad predkim
H.Poswiatowska
Ksiezniczka
mowi dobranoc
Ksiezniczka
mowi dobranoc
wiec
idzcie spac juz chlopcy
jutro
opowiem wam
piekniejsza
basn
Pytacie
dlaczego nie dzisiaj
jeszcze,
dlaczego nie ta byla
najpiekniejsza
- pytacie mnie
Najpiekniejsze
jest zawsze jutro
mozna
nie znajac go marzyc
jak
piekniejsze sa spotkania od rozstan
i
smiech od lez
Czas
juz spac, chlopcy
Czas
rozplesc warkocze dziewczetom
i
posrod bieli, we snie
w
oczekiwaniu przesypiajac zycie
chwycic
za rabek trzepoczacy na wietrze
jutrzejsza
basn
Jaroslaw
Zielinski, Warszawa, listopad 1990
Wypisane
w gwiazdach
W
jakas noc, w jakas noc wierszowana
Galopuje
niebo niebezpieczne,
Pedza
konie z rozgwiezdzona piana
I
faluja wielkie drogi mleczne.
Patrze
w niebo, a tam moje zycie,
Cale
zycie w oblakanym skrocie
Podrozuje
jak gama astralna
Znak
po znaku i nuta po nucie.
I pomyslec, pomyslec, ze wszystko:
- Mlodosc, muzy, litewskie podroze,
Skok
w Arkadie, spotkanie z miloscia,
Strzal
o swicie, i kleski, i burze,
I
zatrata na ziemi zdradzieckiej,
I
piesn wierna po obcych zajazdach -
-
Ze to wszystko bylo mi juz kiedys
Wyznaczone,
wypisane w gwiazdach.
Stanislaw
Balinski
Piekno
Pikno
chwili
otacza
nas bez rzymskich posagow
nie
ma zatrzymania:
filmowa
klatka odda tylko klucz
do
przypomnienia
Piekno
chwili
i
uklad pochylonej glowy
rak, stroju... konczy sie juz
w
niecierpliwy ruchu
Mowisz:
impresja, nic nowego
mnie
wlasnie teraz
porywa
piekno
chwili
Jaroslaw
Zielinsk,i Warszawa, grudzien 1988
Przyszlosc
i czas
Nauczylem
sie odczytywac przyszlosc
spomiedzy
papierowych liter szeleszczacych magazynow
slow
eleganckich mezczyzn i kobiet sprzedajacych mi usmiech
Ale
- czy bede potrafil
odczytac
ja z twoich oczu?
Czy
znajdziemy cos wiecej niz dlugie rozmowy
wspolne
pasje przekrzykiwane w zadymionych pizzeriach?
Nie
powiesz mi tego dzis, prawda?
Ale
czy powiesz jutro?
A
moze to mnie jest za malo
Na
prawdziwy czas radosci
Na czas, gdy zycie nie jest juz
odmierzane
zegarami komputerow
Czas
zwyklej przyszlosci
...i
niezwyklych nas
Jaroslaw
Zielinski, Warszawa, 26 pazdziernika
Potrzeba
milosci
Wokol
rozgrywaja sie tysiace spraw
nieprzerwanym
ciagiem plynie zycie
Ty
pragniesz milosci!
Jedynej
i nieodwolalnej
az
po drogi waszej kres
swiat?
Nie istnieje dla ciebie i tego
Komu
pozwolisz skapac sie w tym blasku
Szalenstwo...
czy jedyna z drog
Posrod
koralowych raf
na
wyspe szczescia
Jaroslaw
Zielinski, Warszawa, styczen 1986
Na
kazdej wymianie pogladow trace...
wiedza
o nim
moje
nabrzmiale piersi
pocalunkiem
zbudzone o zmroku
ramie
drasniete
pamiec
drzemiaca
w zaglebieniu dloni
we
wnetrzu moim
okwit
l
jak kolczasty
krzak
glogu
zmarzniete
ptaki
moich
nocy
sfrunely
wszystkie
jedza
A.Slonimski
POZIOMKA
Gdzybys
byla blisko
dalbym
Ci
te
pierwsza poziomke.
Mowilbym
Wez
najmilsza
to
jest kropla slonca.
Ty
jestes daleko
a
poziomka ma ksztalt
lzy.
A.Slonimski
NAJWYZSZY
CZS
Stan
przy mnie, badz
Ze
mna. Musimy rozstrzygnac - nie wiedzac -
Powziac
decyzje, tak wielka, ze wziac
W
dwie rece gwiazdy sierpnia to mniej -
Nie
ma czasu juz zwlekac z odpowiedzia
Komu Tobie? jej?
Poki
jeszcze wzrok, sluch, poki zmyslow piec,
Poki
myslec, snic mozna w ludzkim ksztalcie -
A
jesli sie dowiedziec - to znaczy wlasnie smierc?
Dalej
nie siega mysl i zmysl, ktory znal Cie,
Jak
sie tu wszystko zna, z czego nie mozna wyjsc
Jeszcze
nie tracac wszystkiego -
Dopoki
jeszcze
Jest
we mnie czas, obejmujacy przestrzen
I
stacajacy ja ze mnie jak krople deszczu
Straca
po deszczu lisc.
Miroslaw
Jastrun
BALLADA
I LACE
Przez
noc z dziewczyna szedlem jak przez lake
I
tacy sobie bylismy wzajemni
Ze
wokol sie czynilo ciszej, miekcej, ciemniej
Jakbysmy
byli utuleni w paku.
Nagle
ona krzyknela, calym cieplym cialem
Zatrzepotala
jak ptak skrzydlami.
Noc
otworzyla swe platki nad nami
Dziewczyna
uleciala - za nia ja lecialem.
Teraz
lezymy troszeczke zdyszani,
Ale
myslac juz o locie nowym.
Noc
nam pulsuje cicho pod plecami
Zapachem
potu, trawy, lawedy miodowej...
Ernest
Bryl
POCALUNEK
- KRAJOBRAZ
Bladzilem
lasem Twoich wlosow - ziola
I
placz odkrylem. I schodzilem nizej,
Na
bile sniegi zimowego czola,
Gdzie
placz juz umilkl, a byl cien lichtarzy.
Potem
zwiedzalem pamiatki Twej twazy,
Coraz
to blizej - i coraz to blizej
Ust
Twoich dobrych uspionego siola:
W
nim co sie zdazy - raz tylko sie zdarzy.
I
wszedlem w siolo. A byla pogoda
Pod
calym niebem Twego podniebienia.
Gdzies
w cichym katku umierala mloda
Wstydliwosc
sielska w zapachu tymianku.
Nagle
wrocilem i stalem na ganku
Patrzac,
jak wokol krajobraz sie zmienia,
Jak
wschodzi pierwsza galaz bzu w ogrodach
I
gna sie zesy pod rosa poranku.
Stanislaw
Grochowiak
MILOSC
Jest
czekaniem
na
niebieski mrok
na
zielonosc traw
na
pieszczote rzes.
Czekaniem
na
kroki
szelesty
listy
na
pukanie do drzwi.
Czekaniem
na
spelnienie
trwanie
zrozumienie.
Czekaniem
na
potwierdzenie
na
krzyk protestu
Czekaniem
na
sen
na
swit
na
koniec swiata.
Malgorzata
Hillar
* * *
Dla
Twoich ust
utracilem
slowo.
Dla
Twoich oczu
utracielm
oczy.
Dla
Twoich uszu
utracilem
sluch.
Dla
Twojej postaci
utracilem
moja postac.
Dla
Twiego cienia - moj cien.
Wlodzimierz
Slobodnik
JESIEN
O
- ciernie deptac znoscniej - i z ochota
Na
dzid isc kly,
Niz
bloto deptac, ile z lez to bloto,
A
z westchnien mgly...
Teczami
pierwej niechze w nie bo splyna
Po
zlotszy swit -
Niech
choragwiami wroca - a z nowina
Na calo-kwit.
Bo
ciernie deptac slodziej - i z ochota
Na
dzid isc kly,
Niz
bloto deptac, ile z lez to bloto,
A
z westchnien mgly...
K.C.
Norwid
* * *
Mow
do mnie jeszcze.
Za
taka rozmowa tesknilem lata.
Kazde
Twoje slowo
Slodkie
w mym sercu wywoluje dreszcze.
-
Mow do mnie jeszcze
- Mow
do mnie jeszcze
Ludzie
nasz nie slysza.
Slowa
Twe dziwnie poja i kolysza
Jak
kwiatem kazdym slowem Twym sie pieszcze.
-
Mow do mnie jeszcze
-Kazimierz
Przerwa Tetmayer
* * *
Nad
Capulettich i Montekich domem,
Splukane
deszczem, poruszone gromem lagodne oko blekitu.
Patrzy
na gruzy nieprzyjaznych grodow,
Na
rozwalone bramy do ogrodow
I
gwiazdy zrzuca ze szczytu.
Cyprysy
mowia ze to dla Julietty, ze dla Romea
Ta
lza z nad planety,- spada i w groby przecieka,
A
ludzie mowia i mowia uczeni,
Ze
to nie lzy sa, ale ze kamienie
I
ze nikt na nie nie czeka...
J.S.
* * *
Wieczor...
chwila
wypelniona cisza.
Siedzisz...ciepla
smuga swiatla owinieta.
Wokol
saczy sie pomaranczowa slodycz,
-Pod
firankami rzes, dwa nieba zasloniete.
- Czekasz...a
mnie zal te chwile zburzyc
- milcze...
O
pracowitym dniu nie wspomne,
- to bitwa nieskonczona.
I
zamiast slow,
Twoj wizerunek badam w ciszy.
Choc tesknie,- zwlekam...
Z
zamknieciem Cie w ramionach.
Zostan
tak i nie podnos powiek!
Nim
chmura melancholii sie rozplynie w koncu.
Pomilcze sobie... jak niewyluskany orzech
Wartownik
ciszy i dozgonny Twoj obronca.
Wiem
ze i Ty obronisz mnie najmilsza i z blednych mysli wyprowadzisz lasu.
I
ze obdarzysz moje zapatrzenie, blekitem i bezmiarem stojacego czasu.
Nie
czekaj wiec na potok slow brzeczacych mile, upiekszac nam nie trzeba piekna bo,- logiczne.
Poezja
rytm to zywy z dawnych nam lat bijacy, co zrodlem tryska w niebo gdzie,
-
milosc wiecznie romantyczna.
C.
Norwid
* * *
Kwiaty
nad Wisla mazowieckie Stokrotki,
fiolki i kaczence
Zielone
wierchy nad Warszawa
Kwieciste
nad domami wience.
Kwiaty
z nad Odry, gaszcze, roze,
Stukolorowe
piora pawieW
parkach Szczecina i Opola
W
malych ogrodkach pod Wroclawiem...
Kaliny
malwy bialostockie
Lubelskie
bujne winogrady,
Dziewanny
zlote pod Zamosciem
I
w Kazimierzu biale sadyKwiaty
nad Wisla, Narwia, Bugiem
Zbierane
w sloncu i przy ksiezycu
Kocham
was kwiaty mej ojczyzny
Nad
Odra, Warta i Pilica.
T.K.
|