|
Dominik Myrcik, 2 sierpień 2008
Kiedy ukazał się program o
Katastrofie
Tunguskiej w TVS - sam dziwiłem się, jak to możliwe, że "nic się nie
dzieje" - nie zdarzają się przypadki, wypadki "zbiegi okoliczności" etc.
Cóż, strategie wobec niszczenia wszystkiego, co związane z prof.
Pająkiem i totalizmem są różne. Dotychczas sądziłem, że kiedy opluwają i
plują na wszystko, co związane z Janem Pająkiem - ominie mnie (a
przynajmniej jakoś byłem "łagodnie" traktowany dotychczas).
Okazało się, że nic bardziej błędnego. Nagle, na jednej z grup
dyskusyjnych, wściekli przeciwnicy teorii Jana Pająka "obudzili się".
Udają, że nie znali mojej książki i strony, co istnieje w internecie
prawie 2 lata. Udają, że nie widzieli
mojego wykładziku o magnokrafcie - wypisując paszkwile typowe dla
ludzi nienawidzących drugiego człowieka. Jedyną ich metodą, która już
się staje pomału nudna (wymyślcie coś lepszego, bo wymiotów dostaję),
jest ośmieszanie, sarkazm, pełna nienawiści ironia oraz kpiny.
Nagle ci, którzy od 8 lat nieustannie wypisują bzdury obrzucając
błotem teorie Jana Pająka udają, że nie znali mojej strony (kłamstwo,
moja strona kilkakrotnie pojawiała się na tej grupie dyskusyjnej, którą
doskonale śledzą i monitorują, można to w archiwum sprawdzić). Nieźle
sobie pojechali po mnie, po moim bardzo amatorskim wykładziku na temat
magnokraftu, książce, totalizmie.
Uderz w stół - a nożyce się odezwą.
Aby Państwo zrozumieli, kto i dlaczego tak bardzo nienawidzi
totalizmu i prof. Pająka - musiałbym zamieścić tutaj rozdział mojej
nowej książki, która ukaże się mam nadzieję na mojej stronie we wrześniu
bieżącego roku. W skrócie jednak powinni Państwo zapoznać się wnioskami,
dot. obserwacji tych ludzi i powodów, dla których piszą paszkwile i
opluwają Jana Pająka. Powód w bardzo wielu wypadkach jest oczywisty:
ze zwykłej, ludzkiej zawiści.
Prof. Pająk to człowiek niezwykle głębokiej inteligencji (pomimo
oczywiście, pewnych ludzkich i profesorskich pomyłek i błędów).
Wyobraźcie sobie Państwo, co tutaj mówić o naukowcach - skoro badacze
UFO, a szczególnie w Polsce z tak zajadłą nienawiścią odnoszą się do
teorii prof. Pająka - ponieważ prawda jest taka, że Jan Pająk wyprzedza
ich w logice, skuteczności, niezwykle szerokim horyzontem myślowym o
lata świetlne (a oni dalej zastanawiają się, kto robi kręgi w zbożu, a
czy ufo istnieje, a czy latają w spodkach, czy talerzykach) - poziom
intelektu, wiedzy - jest dla nich podstawą, do nienawiści wobec prof.
Pająka.
Dlatego też naukowcy nienawidzą i ośmieszają prof. Pająka dlatego, że
udowodnił im, że cała dzisiejsza nauka tkwi w błędzie, dokonał bardzo
wielu niezwykłych odkryć, które negują i obalają śmieszne i dziecinne
stereotypy nienawykłych do myślenia naukowców. Z kolei badacze ufo z
równą nienawiścią odnoszą się do badań ufo - ponieważ ten człowiek
posunął badania ufo o kilka dużych kroków do przodu. Można powiedzieć,
że jako badacz naukowy jest prof. Pająk, potem długo długo nic - a potem
dopiero jakiś peleton przewraca się jeden poprzez drugiego. A ponieważ
nie potrafią go dogonić, ujawnia się ich małostkowość, zawiść i ludzka
pycha.
Ja też NIE zgadzam się z prof. Pająkiem w sprawie tego, kto
wypisuje te bzdury i ośmieszające kpiny pod Naszym (tj. ludzi
podążających w kierunku totalizmu). Otóż prof. Pająk typowo dla siebie
dość często, kiedy ktoś się z nim nie zgadza, nazywa agentem ufoli,
ufonautą.
Dla ludzi, którzy po raz pierwszy stykają się z pracami prof. Pająka
wywołuje to niesmak i zdziwienie - bo wywołuje wrażenie, że każdy, kto
atakuje prof. Pająka, jest zakwalifikowany do tej kategorii (tj. agentów
kosmitów).
Musimy wiedzieć, że są 3 kategorie ludzi, którzy atakują prof.
Pająka: badacze ufo, którzy mając kompleksy braku talentu nienawidzą tak
wielkiego zasobu intelektualnego, którym dysponuje Jan Pająk. Drugą
kategorią są "naukowcy" czy raczej pseudo-naukowcy, którzy narobili (i
słusznie) w spodnie, kiedy się zorientowali, że prof. Pająk stworzył
dziedziny, o których nie mieli pojęcia, które dotychczas ośmieszali,
dezawuowali a ludzi zajmujących się tymi dziedzinami nazywano w skrócie
świrami. Boją się utraty swojego status quo, tego, że ludzie kiedyś ich
zapytają o prawdę, że prawda wyjdzie na jaw, że oni doskonale wiedzieli
o istnieniu UFONautów, komory oscylacyjnej, magnokraftu, urządzeń
darmowej energii, etc. Boją się, że przez tyle lat niemal wszystko, w co
wierzyli, okazuje się błędne, bo Koncept Dipolarnej Grawitacji jest o
wiele lepszym modelem funkcjonowania wszechświata i wszelkich
niewyjaśnionych zjawisk.
Trzecią kategorią (i to jest fakt) - są zainstalowani ufonauci
na tych grupach, którzy swoją niewątpliwą inteligencją potrafią tak
zamotać - że z każdego tematu zrobią błoto a każdy argument potrafią
przekręcić, sprowadzić do parteru i ośmieszyć. Jest wiele metod, którymi
się posługują UFOnauci, których zadaniem jest przede wszystkim
zohydzenie i ośmieszenie nie tylko teorii Jana Pająka, ale ludzi, którzy
się przychylają do tych teorii. To ich główne zadanie - przede wszystkim
ośmieszyć totalizm i generalnie traktować z buta, ale inteligentnie
niemal wszystko.
Ma to wyglądać tak, że wszyscy zajmujący się tak jak ja ufonautyką
mają być obrzuceni błotem, smołą i paszkwilami - a ci zaś mają pozostać
czyści - na zasadzie inteligentnego podstawienia nogi i wpadnięcia
twarzą wprost do fekaliów. Jak wiadomo, bardzo łatwo jest na kogoś
rzucić kalumnie i fekalia, bardzo łatwo kogoś opluć - ale takiej osobie
jest niezwykle trudno to zmyć.
Wystarczy inteligentna docinka, kpina, sarkazm - bo to jest bardzo
łatwo rzucić i bardzo ładnie się czyta - nie trzeba myśleć - natomiast
konstruktywna krytyka jest o wiele bardziej trudna i dla tego, kto taką
krytykę podnosi i dla czytającego taką krytykę.
Jeśli więc osoba, która chce się dowiedzieć czegoś na temat ufo,
niezbadanych zjawisk, trafia na takie grupy dyskusyjne, gdzie non-stop
obrażany jest Jan Pająk i jego teorie, gdzie wszyscy wyśmiewają się,
mówiąc: "ej uważaj, bo jak się nie zgodzisz z Pająkiem to cię nazwie
ufolem" - zniechęca to i przeciwstawia Nam wiele osób.
Trzeba to jednak twardo znieść. Ja jestem zdania, że faktycznie, na
grupach i forach dyskusyjnych są ufonauci - którzy nieustannie pracują
na to, aby równać z ziemią każdy przejaw konstruktywnej rozmowy - jednak
nie przesadzałbym - myślę, że bardzo wielu jest zwykłych, zawistnych,
naukowców, którzy po prostu ze złości wewnętrznie nie zgadzają się z
prof. Pająkiem i tyle.
Nie możemy jednak tracić energii i czasu na ciągłe odpowiadanie na
paszkwile i obelgi, ponieważ właśnie o to im chodzi! Aby nie mieć czasu
robić nic konstruktywnego - dlatego też ja osobiście już się nie
angażuję w pyskówki na grupach - to po prostu nie ma sensu.
Cała rzecz polega na tym - że jeszcze nie odkryliśmy skutecznej
metody przeciwko zmasowanemu atakowi błota i oszczerstw, którymi się Nas
obrzuca. Musimy pamiętać, że jeśli ktoś kogoś obrzuca błotem - taka
obrzucona osoba musi włożyć wysiłek i czas w oczyszczenie siebie - a
jeśli non-stop jest obrzucana? Co wtedy?
Pozostaje ufać Państwa uczuciom, sercu,
logice i wiedzy.
Dominik Myrcik, 2 sierpień 2008
WRÓĆ DO STRONY Z
ARTYKUŁAMI

WRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
|