Bufonada, nietolerancja do poglądów
innych i stanie na stanowisku przeciwnika ufo, terapii naturalnych
oraz przeciwnika homeopatii - prof. Łukasz Turski od wielu lat
prezentuje siebie jako nadętego sceptyka, który aktywnie działa
przeciw prawdziwej nauce (czyli wolności badań) i dał się poznać w
tej materii od negatywnej strony. Krytykuje często bezpodstawnie
wszystko, co nie mieści się w ramach jego poglądów - inaczej mówiąc,
to, co sam odrzuca, nie istnieje i istnieć nie
może. Ironia, sarkazm i narzucanie swoich poglądów i zabranianie
innym mieć inne zdanie - oto mentalność "naukowca" Pana Turskiego.
Wyraził swoje "poglądy" podpisując się pod sprzeciwem przeciwko
uznaniu za zawód jasnowidzenia/wróżbiarstwa - i o ile się nie mylę
również przeciwko homeopatii - w każdym razie wszystko, co powinno
stanowić jedną z wielu dziedzin zainteresowania nauki jest drzazgą w
oku pana Turskiego.
Zaznaczam jasno: NIE stawiam się w tym
sporze po żadnej ze stron. Jestem obiektywny, jeśli chodzi o materię
sporu atom-węgiel - ale subiektywny, jeśli chodzi o postawę, jako
prof. Turskiego w wielu kwestiach i sposobu, na jaki realizuje swoją
etykę naukowca.
Niestety, ja mam tylko mgr przed nazwiskiem, na
dodatek zajmuję się prywatnie tematami związanymi z ufo - więc moja
krytyka owej bufonady i żenującej postawy"naukowej" prof. Turskiego
zawsze przez establishment byłaby niewiarygodna, ze względu na brak
odpowiedniej pozycji naukowej.
Jednak kiedy krytyki dokonuje inny, pełnoprawny
profesor, można powiedzieć "równy z równym" zyskuje to na swojej wiarygodności - prof.
Turski nie tylko jak widać mi podnosi ciśnienie swoim narzucającym
i zabraniającym mieć inne dążenia i prawdy bełkotem: