
10. Przedstawiciele rodu drugiej połowy XIV i pierwszej XV wieku.
J.Gadomski i J.Łojko (1)
tłumaczą umieszczenie herbów królewskich,
ziemskich i rycerskich w sklepieniach kościołów w Wiślicy, Stopnicy i Sandomierzu jako treści ideowe, przedstawiające polityczne sukcesy Kazimierza Wielkiego. Według Łojki herby rycerskie należały do wysokich dostojników państwowych. Autorzy uzasadniają taką możliwość faktem używania obiektów kultu do działalności administracji państwowej (sądy), oraz posiadania godności kanoników w w/w kościołach przez pracowników kancelarii królewskiej. Jednym z siedmiu herbów rodowych umieszczonych w kościele w Stopnicy jest herb Janina. Łojko wymienia tu niektóre osobistości z rodów Leliwów, Śreniawów, nie wspominając o rodzie Janinów. W drugiej połowie XIV w. wysokimi urzędnikami byli Bernard Wierzbięta kapitan generalny, w kancelarii królewskiej pracował Maciej, późniejszy biskup przemyski, następnie Pełka Zambr z Kuchar i Przezwodów sędzia ziemski sandomierski, oraz Piotr Tur starosta i sędzia łęczycki.
W pierwszej połowie XIV wieku okrągła tarcza będąca godłem rodu Janinów zgodnie z przyjmowanymi zachodnimi regułami heraldycznymi przybrała kształt tarczy heraldycznej znajdującej się wewnątrz drugiej tarczy heraldycznej. Ród za przewodnictwem Jana lub jego syna Bernarda Wierzbięty z Małoszowa przyjął kształt i kolory herbu rodu francuskich Fournier'ów, rodu z którego wywodził się papież Benedykt XII (Jacques Fournier na papiestwie w latach 1334-1342).
J.Gadomski i J.Kębłowski wysuwają przypuszczenie, że herb "tarcza w tarczy" znajdujący się w sklepieniu kościoła p.w. apostołów Piotra i Pawła w Stopnicy, to herb papieża Benedykta XII. Herb ten choć identyczny, posiadał jednak inne labry i klejnot.
Królewska polityka zagraniczna nie miała oparcia w Awinionie, a głównymi wysiłkami papieża Fournier'a były wewnętrzne sprawy organizacji kościelnej oraz zatarg z Bawarią. W czasie procesu polsko-krzyżackiego w r.1339 w Warszawie nuncjusze papiescy ogłosili zakon niemiecki za wyklęty, a w Płocku ogłosili wyrok papieski, według którego zakon miał zadośćuczynić kościołowi poskiemu za spalenie obiektów sakralnych. Kazimierz kontaktował się z Benedyktem XII w sprawie procesu z zakonem (2). W Warszawie, gdzie odczytano pozew król przedstawił siedmiu świadków (3). Kazimierz, który próbował odzyskać ziemię chelmińską, pomorską, dobrzyńską, michałowską i inowrocławską, mimo ponawiania sprawy przedstawionej w suplice z roku 1363 nie uzyskał papieskiego wsparcia. Gdyby mimo wszystko król planował umieścić herb papieski w kościele, to z pewnością zrobiłby to w znaczniejszym miejscu i nie pośród herbów rodowych szlachty polskiej.
Ponad trzysta lat później Stefan Bidziński (h. Janina), wojewoda sandomierski, i starosta grodowy chęciński oraz przyjaciel Jana Sobieskiego, fundował kaplicę św. Anny w przyklasztornym (oo. Reformatorów) kościele p.w. Marii Magdaleny. Do dzisiaj w ruinach kościoła znajduje się epitafium fundatora kaplicy. Trudno jest ustalić, czy wybór miejsca związany jest z przeszłością rodu, rodziny, czy wybór padł z powodów personalnych.
Jak podałem już poprzednio, przedstawiciele rodu Janinów należeli do grupy rodów małopolskich wiernych Łokietkowi i Kazimierzowi Wielkiemu. Po śmierci Kazimierza Wielkiego nastąpił rozdział w stronnictwie kazimierzowskim na grupę pro-andegaweńską i pro-piastowską. W czasie negocjacji możnowładztwa polskiego z Ludwikiem węgierskim o koronę, Pełka Zambr wydał oparty na zasadach prawa rodowego niepopularny w danych okolicznościach sąd przeciw unieważnieniu testamentu Kazimierza Wielkiego (4). Mimo wystąpienia przeciw królowi Węgier zobaczymy Pełkę później, w roku 1377 w otoczeniu króla Ludwika podczas węgiersko-polskiej wyprawy na Ruś (5).
Ciekawy epizod przytacza kronika Bielskiego (6). Bielski pisze, że jeden z
rodowców w XIV w. opowiedział się po niewłaściwej stronie, za co... ale
posłuchajmy autora. W czasach walk Kazimierza Wielkiego z Litwą Piotr Pszonka
h. Janina z Krzyżakowa (miejscowość nie zlokalizowana) i Otto ze Szczekocin z Toporów zobowiązali się pomóc
Litwinom w przeprawie przez Wisłę. W nocy w okolicy Zawichostu oznakowali bród
palami, ale rybacy, którzy te pale odkryli bojąc się, że to nieprzyjaciel
naznaczył sobie przeprawę, przenieśli je na głębinę. Rano przednie hufce
litewskie potopiły się w Wiśle, i wyprawa została odwołana, a Pszonka zapłacił
za to własną głową. Pamięć o tym wydarzeniu pozostała na długo na Litwie, bo
ponad 35 lat później Jagiełło przyłączał wieś Krzyżaków, byłą własność Pszonki
do starostwa lubelskiego.
Długosz przytacza podobną opowieść, mogącą mieć związek z udokumentowaną konfiskatą Piotrowi Pszonce w roku 1386 przez nowo obranego króla Władysława Jagiełły posiadłości Krzczonów (11 km E od Bychawy), w ówczesnej Ziemi Lubelskiej (7). Dowódcami wyprawy litewskiej mieli być właśnie Jagiełło i jego brat Skirgiełło. Według Długosza (4) Piotr Pszonka z Kurowa (18 km W od Sandomierza), który za spalenie zamku Łownica, własności dziedzica Kołczka, wygnany został z kraju. Ochraniany przez Władysława księcia opolskiego miał dopuszczać się rozbojów na ziemiach polskich.
Inny, mniej znany epizod stanowi działalność tak zwanej Braci Rycerzy Polskich, opisanych przez Długosza pod rokiem 1473. (8). Grupa rycerzy osiadła na dwóch zamkach węgierskich Modra Gora i Bukowiec miała łupić okoliczną ludność. Na skutek skarg Maciej, król Węgier zdobył oba zamki. Dowódcy zamków Jan Suchodolski (Janina) i Henryk Barzi (Korczak) podpisali zobowiązanie wobec króla węgierskiego, po czym zostali puszczeni wolno. Po powrocie do kraju Rycerz Jan Wilk nie mogący ścierpieć sprzeniewieżenia się dowódców wobec własnego króla zabił Jana Suchodolskiego w jego własnej karczmie w Krośnie. Kazimierz Jagiellończyk ugodzony umową swych poddanych z obcym monarchą Henryka Barzi i innych rycerzy uwięził, a skazanego na śmierć Wilka uwolnił.
Znane są XIV i XV wieczne pieczęcie przedstawiające herb Janina następujących osób: z 1379 r. Pełki Zambra z Kuchar i Przezwodów, sędziego ziemskiego sandomierskiego (9,10); z 1419 r. Jana z Drzewicy (11); z 1425 r. Macieja z Suchodołów (12), sędziego ziemskiego lubelskiego; Piotra z Wyszmuntowa z lat 1439 (13) i 1457 (14), podsędka sandomierskiego; z 1438 r. Stanisława z Gorzyc, kasztelana zawichojskiego (15); z 1419 roku chorążego ziemii sandomierskiej Jana z Bidzin (16); oraz biskupa przemyskiego Macieja.
W źródłach znajdujemy nieco danych o członkach rodu współczesnych Janowi z Bidzin, synowi protoplasty rodzin Bidzińskich, Kaszowskich i Gulińskich.
Piotr z Wyszmuntowa wyznaczony przez Jagiełłę na opiekuna klasztoru łysogórskiego, czuwał nad korzystnymi transakcjami majątkowymi klasztoru. Miał on należeć do otoczenia Zofii Holszańskiej. Piotr w 1438 r. podsędek, a 1440 sędzia ziemski sandomierski był synem Piotra z Wyszmuntowa sędziego ziemskiego lubelskiego, lub Marcisza z Wyszmuntowa, występującego w źródłach w 1380 r. (17)
Przed opisem następnego przedstawiciela rodu chcę nieco zbliżyć czytelnikowi tło historyczne. W wyniku starań króla Ludwika węgierskiego, w roku 1375 Grzegorz XI na ziemiach ruskich ustanowił nowa prowincję łacińską podległą arcybiskupom w Gnieźnie. Papież żądał usunięcia biskupów prawosławnych i wprowadzenia „prawowitych pasterzy katolickich”. Tej postawie 600 lat później przyklaskiwał między innymi ks. Jan Kwolek (18). Grzegorz XI ustanawiając zależność prowincji od Gniezna jednocześnie odsunął od władzy tytularnych biskupów lubuskich. W roku 1375 mianowano biskupa halickiego, a w dwa lata później na biskupstwo przemyskie franciszkanina Niemca Eryka. Przez 14 lat Eryk budował na terenie biskupstwa prawosławnego biskupstwo łacińskie - od zera.
Jego następca wybrany mocą przemyskiej kapituły, Maciej z rodu Janinów, również franciszkanin musiał kontynuować podstawowe egzystencjonalne problemy biskupstwa. Maciej kanclerz królowej Jadwigi (19) po studiach w Pradze protonotariusz kancelarii królewskiej, proboszcz w Korczynie i kanonik gnieźnieński w roku 1390, sakrę biskupią przyjął 28.X.1392 r.
Problemów miał nowy biskup wiele, a atmosferę niesprzyjającą. Za podstawę egzystencji uznał ustalenie granic biskupstwa, problem nierozwiązany przez poprzednika. Na skutek prośby Macieja, Bonifacy IX w roku 1397 (20) polecił rozwiązanie sporu granicznego z biskupem halickim przez biskupa krakowskiego Piotra Wysza. Piotr ustalił granice diecezji przemyskiej tak, aby pokrywały się z granicami administracyjnymi ziemi przemyskiej. Według Tadeusza Tajdosa (21) mimo sporu granicznego biskup halicki Jakub Strepa utrzymywał dobre i częste kontakty z Maciejem, osobą wpływową i protegowaną przez Jadwigę. Rok później Maciej dokonał reformy statutu kapituły przemyskiej (22). Budowa biskupstwa posuwała się bardzo powoli - działo się to przecież na terenie zamieszkanym przez prawosławnych Rusinów. Garstkę nielicznych niemieckich, polskich i innych osadników stanowili głównie mieszczanie, a w związku z tym nadania były minimalne. Pozostawały metody kupna lub zamiany. Z dostępnych dokumentów wiadomo, że Maciej zakupił Bliznę, i Lubartową.
Katedra, czyli mały pofranciszkański drewniany kościółek była siedzibą przemyskiej kapituły. Sprawa katedry w roku 1412 nabrała rozmiarów wielkiego konfliktu, gdy na mocy polecenia Wł. Jagiełły odebrano prawosławnym murowaną katedrę i przeznaczono ją na łacińską. Akt ten musiał odbyć się w atmosferze wielkiego skandalu, skoro sam Długosz znany z nastawienia antyruskiego i prokatolickiego jawnie ubolewał nad tym faktem. Możliwe, że jeszcze przed tym epizodem Maciej nadał Zyndramowi z Maszkowic (koło Łącka) wieś Przesiętnicę w zamian za obronę kościoła przemyskiego (23).
Następcy Macieja mogli liczyć na liczniejsze uposarzenia, jako że rozpoczynało się wówczas osadnictwo polskie na większą skalę. Między innymi od roku 1421 znajdujemy w powiecie lwowskim majątek Jana Bieleckiego h. Janina.
Do XV wieku społeczeństwo szlacheckie nie udzielało się w sprawach politycznych. Na poczatku XV w. okazało się jednak, że organizacja rodowa stanowiła jeden z głównych czynników politycznych. Właśnie w Horodle w r. 1413 naród szlachecki zgromadził się, by rozwiązać problem unii z Litwą, problem przewyższający możliwości samego Jagiełły (24). Dokonano tego przez zaprzysiężenie braterstwa między adoptującymi rodami polskimi a adoptowanymi rodami litewskimi. Do rodu Janinów adoptowany został Wojsym Danejkowicz, który podpisał akt bojarów litewskich. Dokument szlachty polskiej ze strony adoptujących podpisali Maciej, biskup przemyski, Mikołaj z Suchodołu sędzia lubelski, i Piotr z Tura sędzia łęczycki, a pieczęć przywiesił Maciej Suchodolski (25).
Wśród różnych zachowanych dokumentów dotyczących Macieja poza wyżej wymienionymi znajdują się nadania dziesięcin i zatwierdzenia nadań na rzecz kościołów. Dodatkowo Biblioteka Ossolineum posiada rękopis (nr 1627) zawierający między innymi okólnik bpa Macieja o lichwie z 1416 roku oraz fragmenty statutów przemyskich z roku 1415, ustawodawstwa czerpiącego z krakowskich statutów Nakiera. Pod koniec zarządzania biskupstwem przemyskim Maciej sprowadził bożogrobowców z Miechowa do Leżajska, gdzie zakonnicy zarządzali kościołem parafialnym.
Pieczęć biskupia przedstawiała Pannę Marię w koronie z dzieciątkiem Jezus, stojącą w oknie gotyckiego stylu. Pod nią znajdowała się tarcza z herbem Janina. W 1412 r. Maciej był czasowym zarządcą archidiecezji halickiej, a w 1415 r. przeprowadził pierwszy synod diecezjalny. Biskup dążył do zapewnienia diecezji uposażenia. Biskupstwo dzierżył do swej śmierci w pierwszym kwartale roku 1420. (26,27,28,29). Niestety nie sposób ustalić, z której gałęzi rodu wywodził się Maciej.
Przedstawicielami rodu z Ziemi Łęczyckiej byli Piotr z Turu i jego syn Adam. Literatura (30, 31, 32) i źródła pozwalają prześledzić ich kariery urzędnicze. Do tej rodziny należał klucz Tur, Truskawiec, Ujazd, Wiączyń, Woźniki. Pełka, brat przyrodni Piotra posiadał Byszewo, Łękę, a także Błonie i Leszcze (wszystkie 5-15 km W od Łęczycy) oraz podłowickie Swierzysz, Niedzwiadę i Wejmo. Drzewo genealogiczne panów z Turu znajduje się na tej stronie.
Józef Krzepela w "Małopolskich rodach ziemiańskich" informuje o kilku grupach rodu Janinów. Według autora grupa sądecka to Gabańscy, Stroińscy i Wierzbiętowie, (33), bielska Wiernek, Wierzbięta i Bielscy (34), lubelska Pszonka, Jawiccy i Strzeszkowszy (35), a sandomierska Pełka, sędzia ziemski sandomierski, Przezwodzcy, Użazowscy (Usażowscy), Wydzga i Zaduscy (36).
Po przejrzeniu źródeł i opracowań dane Krzepali należy uzupełnić i poszerzyć. Grupa sądecka to Wiernkowie, Gabańscy
(Gabońscy) i Wierzbiętowie. Od nich wywodzą się Bielscy i Stroińscy.
Wierzbiętowie z Małoszowa wywodzący się od Janusza, wojewody sandomierskiego to grupa miechowska.
Korzeniowscy i
Kołaczkowscy spod Buska wywodzą się prawdopodobnie od Dzierżka i biskupa Wita.
Maciejowscy pochodzą z Maciejowic w pow. wiślickim, a Karscy z Kars również w pow. wiślickim. Jakub, Piotr, Stanisław i Anna z Cudzynowic (6.5 km SE od Skalbmierza) oraz Stanisław, Arnold, Marcin, Wichna i Jutka ze Zbilutowic
mogą być potomkami Jana ze Zbilutowic i jego synów Piotra Jakuba.
Część Pszonków pozostała w okolicy Krakowa na dobrach Kończyce, Łuczyce, Świeborowice i Więcławice (wszystkie 9-15 km NE od Krakowa).
Natomiast od Pszonków, którzy w połowie XIV w. przenieśli się w lubelskie wywodzą się Jawiccy, Strzeszkowscy i Suchodolscy. Od Suchodolskich pochodzą Zerzyńscy (Żerzyńscy). Z
ziemi lubelskiej wywodzą się Zawieprscy, Mełgiewscy i Żukowscy, a później
Sobiescy, a Korzeniowscy pochodzą z Korzeniowa (12 km E od Debicy).
W województwie sandomierskim poza pojedynczymi skupiskami rodowymi
w rejonie Sandomierz-Opatów-Zawichost rozsiedleni byli Bidzińscy, Kaszowscy (od których pochodzą Gulińscy), Janowscy z Janowic (parafia Bidziny) Grochoccy z Grochocic (parafia Bidziny)(36a), Przezwodzcy (w 1392 Prędota z Przezwodów, starosta lubelski), Podlodowscy, Łęscy i
Wyszmuntowscy z Wyszmuntowa (parafia Bidziny). Wojtek z Wąborkowa i jego dzieci piszący się z Tudorowa posiadali zamek rycerski w Tudorowie, o którym źródła piszą, że zbudowany był na wąskim, ostrym cyplu skalnym, o spadzistych zboczach, a wejście na zamek zabezpieczony był fosą. Twierdza ta zapewne nie należała do poślednich, skoro nabył ją w XVI w. kanclerz wielki koronny. Nieco danych o Tudorowskich znajduje się na na tej stronie.
W XIV i XV w. w sandomierskim teren rozsiedlenia rodu obejmował sąsiadujace parafie Bidziny, Przybysławice, Janików i Ożarów (32,37)(mapka znajduje się przy opisie Sułka z Bidzin), oraz pas włości od Krobielic poprzez Usarzów, Gołębiów, Kurów, Włostów, Tudorów, Wąworków, Kornacice, Małoszyce do Cmielowa.
Jak wspomniałem już poprzednio, z powodu znikomej ilości zachowanych źródeł, nie jest możliwe wykazanie ciągłości rodu. Przedstawiam więc jedynie urywkowe, aktualnie dostępne informacje.
Słusznie o historii wypowiedział się Paweł Jasienica w "Polsce Jagiellonów":
"Nasza wiedza o przeszłości zawsze jest ułomna, nawet szczątkowa. Nigdy nie może być pełna, bo wśród dokumentów i zabytków wszechmocnie gospodarzył los, ślepy traf.
I gospodarzy nadal.
(1) J. Gadomski, Jerzy Łojko, Średniowieczne herby polskie s.103-108
(2) Nowy Kodeks Dyplomatyczny Mazowsza, cz. 2 nr 223,224
(3) Nowy Kodeks Dyplomatyczny Mazowsza cz. 2 nr 235, 236
(4) Jana Długosza kanonika krakowskiego dziejów polskich ksiąg dwanaście, Kraków, 1868, wyd. Mecherzyńskiego, (dalej Dł. H.), ks.X s.489,490
(5) Jan Dąbrowski, Ostatnie lata Ludwika Wielkiego 1370-1382, Ak. Umiejętności, Kraków 1918
(6) Joachim Bielski, Kronika Marcina Bielskiego Sanok 1856, (dalej:KB) t.1 s.399
(7) Jana Długosza Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, Warszawa 1961-1969, ks.IX s.263
(8) Dł. H. ks 12 s 561
(9) Franciszek Piekosiński, Heraldyka polska s.62 i 413
(10) Wg. Bielskiego (t.1 s.590) przedni rycerze: Jan z Czyżowa h. Janina, prawdopodobnie syn Pełki z Czyżowa k. Stopnicy wespół z Janem Mszczujem ze Skrzynna brali udział w wyprawie litewskiej (ok. 1428 r.) na Nowogród.
(11) Piekosiński mylnie podaje Bibliotekę książąt Czartoryskich w Krakowie (dalej: BibCz)
(12) Piekosiński podaje Archiwum kapit. katedry w Krakowie
(13) Archiwum Państwowe w Krakowie. Zbiór Rusieckich nr 28
(14) BibCz Dokumenty pergaminowe, nr 531 z 1457 r.
(15) BibCz Dokumenty pergaminowe, nr 427 (i Cod. Epis. Saeculi t.2 nr.248 !)
(16) BibCz, Dokumenty pergaminowe, nr 327.
(17) Stanisław Kuraś, Zbiór dokumentów małopolskich Warszawa, 1962 (dalej: ZDM), dokument nr.1057
(18) Jan Kwolek Początki biskupstwa przemyskiego w Rocznikach teologiczno-kanonicznych t.3 zeszyt 2, Lublin 1957
(19) Z. Szostakiewicz, Katalog biskupów obrządku łacińskiego przedrozbiorowej Polski, Sacrum Poloniae Millenium, Rzym 1954 s.507
(20) AZG t.7 nr 20
(21) Tadeusz Tajdos Kościół katolicki na ziemiach ruskich Korony i Litwy za panowania Wł. Jagiełły 1386-1434 t.1 PAN 1983
(22) AZG VIII, nr 27
(23) Zachariasiewicz, Vitae episcoporum premisliensium
(24) ładysław Semkowicz, Braterstwo szlachty polskiej z bojarstwem litewskim w unii horodelskiej 1413 roku w Polska i Litwa w dziejowym stosunku Kraków 1914 s. 431
(25) Władysław Semkowicz, O litewskich rodach...
(26) Akta grodzkie i ziemskie z czasów Rzeczpospolitej Polskiej....., Lwów t.8 s.11, 28, 35, 37, 38, 41, 49, 51, 54, 56, 59, 61, 62, 64, 67
(27) ZDM, dokument nr 1111, 1113, 1132, 1162, 1275
(28) Kasper Niesiecki, Herbarz Polski t.? s.56
(29) Polski Słownik Biograficzny (dalej: PSB) PAU/PAN t.19 s.9,10
(30) J. Bieniak, A.Szymczakowa, Urzędnicy łęczyccy, sieradzcy i wieluńscy XIII-XV wieku Zakład Narodowy im. Ossolińskich 1985 s.70,73,87
(31) PSB t.16 s.436
(32) B. Kumor, Spis ludności diecezji krakowskiej prymasa M. J. Poniatowskiego z 1787 roku Lublin 1977
(33) Józef Krzepala, Małopolskie rody ziemiańskie (dalej: MRZ) s.28
(34) MRZ s.6
(35) MRZ s.1
(36) MRZ s.31
(36a) Jak podaje Krzepela Księga rozsiedlenia rodów... w 1401 Jakusz i Jan de Granicia (Kodeks Dyplomatyczny Malopolski, IV, 74), w 1415 Grocholsky vicemarsalcus (Jag 457, 486)
(37) Według kopii dokumentu wystawionego w 1807 roku przez ks. Józefa Dutkowskiego do parafii w Bidzinach, posiadającej drewniany kościół, należały kościoły filialne w Przybysławicach, Ożarowie i Janikowie
Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © 2003 - 2009 by Andrzej Guliński