PRAWO I EWANGELIA II
"...Nie jesteście pod zakonem, lecz pod łaską" (Rzym.6,14).
"Powiedzcie mi wy, którzy chcecie być pod zakonem, czy nie słyszycie co zakon mówi?" (Gal.4,21).
Znajdować się pod zakonem znaczy być pod starym przymierzem. Zgodnie z warunkami tego przymierza ludzie zobowiązali się wobec Boga, że będą spełniać wszystkie wymagania, jakie nakłada na nich prawo (2 Mojż.19,8). W ten sposób przyjęli na siebie odpowiedzialność prowadzenia Zycia, które odpowiadałoby najszerszym wymogom prawa.
Oczywiście, Paweł nie omieszka wyjaśnić iż nie potępiamy prawa dlatego, że znajduje ono błąd u grzeszników. Wysławiamy je raczej jako "święte, sprawiedliwe i dobre" dla tej przyczyny, że nie zniża się do poziomu upadłego człowieka.
Chcielibyśmy postawić to bardzo jasno, że Bóg nie pomaga nikomu spełniać warunków swojego przymierza. Wierzymy w udzieloną sprawiedliwość, ale nie w celu dopomożenia człowiekowi spełniać żądania prawa Bożego. Wielu ludzi myśli, że sprawiedliwość udzielona, jest środkiem na drodze do wypełnienia warunków starego przymierza. Przenigdy!
Chrystus jako zastępca człowieka okazał posłuszeństwo, które odpowiadało prawu w każdym jego aspekcie. Jezus objawił nieskończenie doskonały charakter (Kol. 1,19; 2,9). Nikt inny, oprócz Syna nieskończonego Boga, nie mógł okazać posłuszeństwa równoważącego prawo. Ale prawo domagało się także śmierci człowieka za jego przestępstwa. Zamiast niego stracony został Chrystus. Poprzez bezgraniczne upokorzenie i niewysłowione cierpienia, spełnił On żądania prawa. Syn Boży, umierając na krzyżu, wypełnił wymagania prawa do końca. Wypełnił, wszelką sprawiedliwość (Mat. 3,15), wypełnił prawo co do najmniejszej kreski i joty ( Mat.5,17.18). Mógł więc słusznie powiedzieć: "Spełniłem wszystko, co powiedział Pan". Wypełnił On wszystkie warunki przymierza, które potwierdzone i przypieczętowane zostało Jego krwią.
Od czasu, kiedy Chrystus na rzecz całego rodzaju ludzkiego wypełnił wszystkie warunki przymierza, nie wymaga się nigdy od wierzącego człowieka zadośćuczynienia żądaniom prawa Bożego. Ci jednakże, co obstają przy tym, będą z pewnością postępować według swego wyboru. Prawo, skazując ich na śmierć, złoży swe żądania na ich nieosłonięte głowy.
Powtarzamy: Chrystus nie przyszedł po to , aby obdarzyć nas siłą do pozostania pod prawem i wypełnienia jego żądań. Przenigdy! Apostoł Paweł oświadcza z naciskiem:
Jedynie doskonałe życie mogło zadośćuczynić prawu na rzecz ludzkości. Jedynie doskonała ofiara zrównoważyć mogła istniejący dług. Można naśladować życie Jezusa, ale niepodobna powtórzyć go. W ten sposób staje się oczywiste, że Jezus nie przyszedł w tym celu, żeby darować nam siłę do wypełnienia przymierza. Wypełnił je sam. A skoro uczynił to On, jako zastępca i przedstawiciel rodu ludzkiego, stało się to jednoznaczne z tym, jak gdyby każdy człowiek żył i umarł tak jak Jezus ( 2 Kor. 5,14). Chrystus sam stanowi "przymierze ludzi" ( Iz. 42,6) - co oznacza, że każdy, kto przyjmuje Chrystusa jest uznany jako ten, który spełnił wszystkie warunki przymierza.