PRAWO I EWANGELIA I

Nauka rzymsko-katolicka jest wynikiem pomieszania prawa i ewangelii. Według Lutra Reformacja narodziła się wówczas, kiedy znaleźli się ludzie, którzy potrafili we właściwy sposób odróżnić prawo od ewangelii. W ten sposób właściwe rozróżnienie pomiędzy prawem a ewangelią stało się wielkim wkładem reformacji szesnastego wieku.

Reformatorzy słusznie nazwali prawem każde przykazanie, polecenie, napomnienie, które określa obowiązek, tj. co powinniśmy czynić, jak żyć i jakimi być. "Miłuj bliźniego", "Bądźcie doskonali", "Oczyszczajcie swoje myśli", "Przyjmujcie obcych" - oto przykłady prawa. Ewangelia jest dobrą nowiną o tym, jak Bóg w Chrystusie Jezusie zadośćuczynił wymaganiom prawa w stosunku do wszystkich ludzi. I takie np. wypowiedzi: "Chrystus umarł za grzechy wasze", "Drogo jesteście kupieni", "Chrystus odkupił was z przekleństwa zakonu", są czystą ewangelią.
Prawo mówi: "czyń", ewangelia powiada: "uczyniono". Prawo nakazuje, ewangelia zapewnia. Prawo zabija, ewangelia obdarza życiem. Prawo potępia, ewangelia usprawiedliwia.

Jednak walka reformacyjna nie została zakończona z chwilą gdy Bóg wybawił kościół z tego strasznego błędu pomieszania prawa i ewangelii. Istnieje także błąd przeciwległy, polegający na rozdzieleniu prawa i ewangelii. Podczas gdy kościół rzymski doznał poważnej szkody przez pomieszanie prawa i ewangelii, kościół protestancki stoi w obliczu odłączenia prawa od ewangelii. Pierwszy błąd sprawia, że ludzie starają się uzyskać zbawienie poprzez uczynki. Drugi natomiast prowadzi do rozumowania, iż można być zbawionym w swoich grzechach.

Ewangelia traktuje prawo poważnie. Grzesznik nie może być usprawiedliwiony na innej podstawie, jak tylko przez doskonałe posłuszeństwo prawu (Rzym.2,13). Sam Prawodawca przyszedł na ten świat, aby na korzyść człowieka okazać doskonałe posłuszeństwo.Przez doskonałe życie w ciele ludzkim podkreślił On znaczenie prawa i uczcił je (Iz.42,21). Chrystus przez swoją śmierć, która była karą wymaganą przez prawo, wykazał, że jest ono święte, sprawiedliwe, dobre, niezmienne i wieczne (Rzym.7,12; Ps.19,7-9).

Ewangelia posiada wyższy i szerszy cel, aniżeli tylko zbawienie człowieka. To jest, żeby zarówno Bóg sam był sprawiedliwym, jak i usprawiedliwiającym tego, który wierzy w Jezusa (Rzym.3,26). Celem pojednania jest potwierdzenie prawa i panowania Bożego.

Takie spojrzenie na pojednanie wykracza poza wszelkie subiektywne dobro. Poprzez krzyż zbawił Bóg nie tylko człowieka, ale zabezpieczył także cały wszechświat. Usprawiedliwił on nie tylko grzszników lecz również swoje prawo i panowanie.
Weźmy grzesznika zbuntowanego przeciwko prawu Bożemu. Pragnie on być zbawionym. Tym, co musi on zaraz dostrzec jest fakt, że jego zbawienie zależy od rehabilitacji tego samego prawa, którym wzgardził. Rehabilitację prawa Bożego stanowi, bardziej niż wszystko inne, krzyż. Chrystus uszanował wymogi prawa, ponosząc jego sprawiedliwą karę na rzecz grzeszników. Jeżeli grzesznik naprawdę zrozumie znaczenie krzyża, będzie odczuwał skruchę wobec Boga za przekroczenie Jego prawa i wierzył w Pana Jezusa, który wypełnił na jego korzyść wszelkie żądania prawa.

Prawo Boże można porównać do drzewa, a ewangelię do jego owocu. Wokół tego "drzewa" wyniknął spór w niebie. Lucyfer utrzymywał, że powinno być ono wyrwane - a na jego miejsce chciał zasadzić lepsze. Nawet aniołowie nie rozumieli całego zasięgu miłości, mądrości i świętości prawa. Ale wraz z zaistnieniem grzechu nadszedł czas aby "drzewo" to wydało "owoc" i ukazalo swoją wartość.

Życie i śmierć Jezusa były objawieniem prawa Bożego dla aniołów i ludzi. Chrystus, zawisłszy na krzyżu, stał się Ewangelią - owocem tegoż drzewa. Cóż za wspaniałym drzewem okazało się na Kalwarii prawo Boże! Kiedy zastępy anielskie ujrzały Syna Bożego oddającego swoje bezcenne życie, zaczęły wysławiać jednogłośnie wielkość prawa Bożego. Każda dusza, która spogląda na Golgotę jako na odsłonięcie prawa Bożego, powtórzy razem z psalmistą: "O jakże miłuję prawo twoje! Cały dzień rozmyślam o nim" (Ps.119.97).

Zbuntowawszy się przeciw prawu Bożemu, utracił człowiek dostęp do drzewa życia. Ale to nie dotyczy grzesznika, który spoglądając na krzyż dostrzega okropne rezultaty złamania tak dobrego i świętego prawa. Kiedy widzi on swego Zastępcę, który poniósł na drzewo przekleństwo jego przestępstwa (Gal.3,13), wówczas to drzewo hańby staje się dlań drzewem życia. Drzewo to wydało drogocenny owoc, że jeżeli pokutujący grzesznik spożyje go, zostaje uzdrowiony od grzechu i może żyć wiecznie. Owocem tym jest Syn Boży. "Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny..." (Jan6,54).

Prawo jest drzewem, Ewangelia owocem. Ci, którzy spożywają ten owoc, przyswajają sobie życie drzewa. Kto prawdziwie wierzy w ewangelię, przyswaja sobie życie i charakter prawa Bożego (zob. Rzym.8,4).


BACK                                      HOME                                      NEXT
Hosted by www.Geocities.ws

1