ZASŁUGA CHRYSTUSA I DZIEŁO DUCHA ŚWIĘTEGO
Wokół łoża umierającego Jana Knox'a zebrało się kilku przyjaciół. Reformator opowiedział im w jaki sposób szatan usiłował po raz ostatni pozbawić go nadziei zbawienia. Próbował najpierw zachwiać jego wiarę, wskazując na popełnione w życiu grzechy, na głupstwa miłości i niedociągnięcia w jego pracy duszpasterskiej. Lecz kiedy Knox potężnym argumentem krwi Chrystusowej pokonał przeciwnika, ten podsunął mu swoją ostatnią pokusę, podszeptując Reformatorowi:"Bóg z pewnością zlituje się nad tobą. Nie potrzebujesz się obawiać, skoro widzisz jak Duch Święty sprawił, że przyniosłeś do Szkocji wiarę ewangeliczną". Ale Jan Knox wiedział, że jego zbawienie i sprawiedliwość przed Bogiem, nie opierają się nawet na dziele Ducha Świętego w nim, a są ugruntowane jedynie na tym, co uczynił dlań Jezus Chrystus.
Katolicyzm rzymski naucza, że dzieło Ducha Świętego w sercu ludzkim posiada swoją zbawiającą zasługę. Ale obecnie także wielu protestantów popada w ten błąd, rozumując: "Czy Duch Święty nie jest osobą bóstwa? Czy Jego dzieło nie jest w takim samym stopniu zasługujące, jak dzieło Jezusa? Czy udzielona sprawieedliwość nie posiada w sobie zbawiającej zasługi? Wiem, że nie mogę pokładać zaufania we własnych uczynkach, gdy chodzi o zbawienie, ale na pewno mogę polegać z moim zbawieniem na tym, czego dokonuje we mnie Duch Święty"
.
Jak słabo zdają oni sobie sprawę z tego, że wyrażają intencje papiestwa.
Najwyższy czas, aby lud Boży poważnie modlił się o moc Ducha Świętego, ale dla właściwego powodu. Jeżeli nie rozumiemy jasno zasady usprawiedliwienia przez wiarę nie będziemy poznawać znamiennych wydarzeń wokół nas. Żyjemy w czasie "charyzmatycznym". Wśród ugrupowań religijnych wzrasta zainteresowanie przeżyciem zielonoświątkowym. Wszędzie powstają grupy, które - według ich własnego określemia - doznają mocy Ducha Świętego. I
właśnie to zainteresowanie Duchem Świętym, bardziej niż cokolwiek innego zmierza w kierunku połączenia katolików i protestantów.
Jakkolwiek nie nawraca to katolików na protestantyzm, ale sprawia, że protestanci spoglądają życzliwiej w stronę Rzymu. Dzieje się tak dlatego, bo podstawowa filozofia tych przebudzeń o typie zielonoświątkowym jest rzymsko-katolicka. To powszechne zaślepienie, zamiast prowadzić ludzi do spoglądania całkowicie na zewnątrz, na czyn, śmierć i orędownictwo Jezusa w niebie, kieruje liczne rzesze ludzkie ku uwielbieniu "Ducha" wewnątrz nas samych i spoleganiu, gdy chodzi o zbawienie, na wewmętrznym dziele Ducha.
Takie jest właśnie zwiedzenie przez tajemnicę nieprawości. To zjawisko duchowe osiągnie wkrótce swój punkt kulminacyjny,gdy odstępczy protestantyzm będzie sprowadzał "ogień" z nieba na ziemię i sprawi, że świat odda cześć papiestwu (Obj.13,11-14).