Umarł król, niech żyje król. Powiem wam jedno, odkąd
udało mi się zagrać w pierwszą część "Age of Empire" wiedziałem, że błędem
było by nie kontynuowanie tak wspaniałego produktu. Wyglądałem po
internecie za jakąś, chociaż małą wzmianką, a gdy zobaczyłem pierwsze
screeny prawie posikałem się ze szczęścia. Wiedziałem wtedy, że prędzej
czy później druga część nadejdzie. I tak się stało, mam tylko nadzieje, iż
w momencie, kiedy ukaże się ta recenzja, gra będzie stała już na półkach.
Na pewno wszyscy jesteście zainteresowani tym, co nowego w grze, a wiec
zaczynajmy. Wszystko zaczyna się od wspaniałego dema, które to w doskonały
sposób wprowadza nas w klimat średniowiecza. Królowie, rycerze, "Okrągłe
Stoły", zamki, smoki, dziewice, pasy cnoty, co ja gadam, tu jest
realistyczne średniowiecze, czyli krwawe wojny. Po obejrzeniu tego
wspaniałego wprowadzenia, gdy język wisi nam już do pasa, widzimy cudowne
menu. Do wyboru jest Single Player, Multiplayer, Map Editor, Learn To
Play, Zone oraz History. Prawda, że jest, w czym powybierać. Zone i
Multiplyer to coś, co internauci kochają. Multiplayer to oczywiście
możliwość gry poprzez IPX, TCP/IP i LAN. Natomiast ZONE daje wam
bezpośredniość w pograniu stworzonej na wasze potrzeby "AoE 2"
specjalnej "strefie". Tam możecie zmierzyć się z prawdziwymi tytanami tej
gry i dowiedzieć się ile jesteście warci, jako stratedzy. Dla żółtodziobów
polecam opcje nauki, czyli Lern to play. Lecz niech nie myśli ktoś, ze to
takie tam krok po kroku. O nie, będziecie musieli w średniowiecznej
Szkocji poprowadzić Williama Wallace'a do bitwy pod Falkirk. Kolejna
opcja, jaka można wam polecić to Map Editor. Jest to dopracowana do
perfekcji opcja, w której możecie stworzyć własna dowolna kampanię bądź
scenariusz. Wszystko to możecie wprowadzić w życie w sposób przejrzysty i
banalnie prosty. Po kilku godzinach siedzenia i cudowania, macie
scenariusz jak marzenie, a może palce lizać. Przedostatnią ikoną do
odwiedzenia jest History. To nic innego jak wspaniale zrobiona
encyklopedia cywilizacji, które spotkacie w grze. I na koniec pozostał nam
już tylko Single, Player. Tu do pełnego szczęścia macie sześć wariantów:
Campaigns, Random Map, Regicide, Death Match, Custom Scenaario oraz Custom
Campaignss. I znowu mały opis wariantów, które wymieniłem. Campaigns tu
myślę, że nie trzeba komentować, Random Map to nic innego jak scenariusze,
które możecie ustawić podług własnego gustu. Regicide to rozgrywka
polegająca na zabiciu króla przeciwnika i obronieniu własnego. Całkiem
ciekawy pomysł i nie wykorzystany jeszcze w żadnym innym RTS - ie. Deatch
Match kojarzy się większości z grą sieciową, tu wygląda to tak, iż
zaczynacie z bardzo dużym zapasem zasobów i walczycie do śmierci. Ale
głównym daniem są przecież kampanie. Genialnym posunięciem jest możliwość
wcielenia się w postacie historyczne i kierowanie ich losami. Postacie te,
to nie byle, kto, obok wspominanego na początku Williama Wallace'a,
możecie się wcielić w: Joannę de Arc, Saldina, Fredericka Barbarossę i
Genghis Khana. Również jak to było w jedynce, macie możliwość wyboru
jednego z pięciu poziomów trudności. Zadania, jakie oczekują na was w grze
są niezwykle ciekawe i wciągające. Pora teraz na zmiany i różnice, które
zaistniały w grze. Pierwszą rzucającą się w oczy zmianą jest nieliniowa
fabuła, to oznacza, że aby skończyć misję nie musicie się trzymać
wytyczonej drogi. Możecie to na przykład uczynić poprzez wybicie do nogi
nieprzyjaciela, szybka ewolucje ekonomiczno techniczną, militarną,
zebranie wszystkich artefaktów, wybudowanie "cudu". Każdy z tych wariantów
może doprowadzić was do zwycięstwa, ale nie ma to w sumie większego
znaczenia, gdyż w ostatnim rozrachunku liczą się tylko zebrane punkty.
Druga w kolej nowością jest pojawienie się w grze aż trzynastu
cywilizacji: Wikingów, Brytów, Turków, Bizantyjczyków, Saracenów, Celtów,
Persów, Chińczyków, Mongołów, Franków, Japończyków i Gotów. Oczywiście
wszystkie te cywilizacje różnią się od siebie w najdrobniejszych
szczegółach. Każda z nich ma swoje zalety i wady, i od zalet powinno
zależeć to, jaka drogę obierzecie do zwycięstwa. Na przykład decydując się
na Turków postawcie na ich wspaniałą artylerię, Wikingowie mają doskonałą
flotę i wojowniczych Bersekerów, itd. Kolejna zmiana mającą wpływ na grę
jest wyraźne powiększenie obszaru map. Uległy one kilkukrotnemu
powiększeniu i dodano osiem nowych typów. Pojawienie się tylu nowych map
to niesamowity prezent dla graczy. Kolejna rewolucja w grze to widok
postaci. Dokładnie chodzi o to, że postać, która znajdzie się za jakąś
przeszkoda terenową, jest widoczna! Widać, bowiem kontury postaci, dzięki
temu macie cały czas kontrole nad własnymi jednostkami. Dodatkowo widzicie
wrogie jednostki i zwierzęta. Każda jednostka dodatkowo ma swój własny
kolorek, więc nie ma możliwości o pomyłce, kto jest w waszym lesie i drze
się -))). Kolejną zmianą, odczuwalnym na własnym tyłku jest to, że
komputerowy przeciwnik gra szybko i agresywnie. Szybo się rozbudowuje i
próbuje pogrzebać was żywcem, dobrze, że jest kilka poziomów trudności.
Kolejna ważną innowacja jest opcja handlu. Budujecie w mieście Market i
już możecie sprzedawać lub kupować potrzebne produkty. Ceny może nie są
zachęcające, ale patrząc na koszty i problemy związane z podróżą morską,
lepiej wejść do pobliskiego sklepu. Jak na kontynuacje przystało,
zwiększono również ilość jednostek oraz budynków. Trudno tu wszystko
wyliczyć, ale jest tego koło setki. Do tego wszystkie te postacie żyją, a
większość nosi własne imiona i nazwiska. Mało tego by nadać postacią
większego realizmu, autorzy postarali się o to, że mówią one z wyraźnym
akcentem dla danej cywilizacji. Dużo i długo by tu jeszcze pisać, to po
prostu trzeba samemu zobaczyć, zagrać i poczuć. Co do grafiki....
popatrzcie tylko na screeeny. One mówią same za siebie i za mnie! Czy
widzieliście cos bardziej bajecznego i pięknego? Ja nie! Każdy szczegół to
istna uczta dla oczu. Budynki w zależności od cywilizacji są dopracowane w
perfekcyjnych szczegółach, dotyczących danej kultury. Równie doskonała
jest animacja jednostek. Te maleńkie figurki są perfekcyjne, kiedy walczą
to, to jest walka, a kiedy pracują, praca. To samo się tyczy
interaktywnego środowiska, czyli zwierząt itd. Poraziłem już wasze oczy?
Teraz ogłuszę wasze uszy! Muzyka jest doskonała, perfekcyjnie dopasowana
do sytuacji na ekranie. Nie omieszkam wspomnieć, iż jest ona historycznie
poprawna, a jej dodatkowym plusem jest jeszcze standard, w jakim została
zapisana. Chodzi tu oczywiście o format MP3. Możecie słuchać tej boskiej
muzyki, kiedy tylko macie ochotę. Oczywiście oprawa dźwiękowa nie odbiega
od normy. Na koniec wspomnę tylko o doskonałym i prostym interfejsie w
grze. Pomimo tylu udoskonaleń interfejs stał się jeszcze prostszy i dodano
możliwość zdefiniowania klawiszów dotyczących niektórych skrótów. I co
jeszcze mogę napisać, skoro już was oślepiłem i ogłuszyłem? Ta gra po
prostu przerasta wszystko, co było swoja genialnością, a jej główne plusy
i atuty to: przecudownie wspaniała grafika, nieliniowość akcji, ciekawe
zadania, wielka ilość budynków i jednostek, możliwość ukrywania jednostek
w garnizonie, historyczne postacie, doskonała encyklopedia i wiele innych.
