- 11 -
 
SAMOTNOŚĆ
 
Bohater tego wiersza
powiedzmy - Leon
miał dość…
 
Rzucił się więc ze
skały ludzkich
                  języków
 
                        w przepaść milczenia.
   
 
AGONIA WENECJI
 
Śmiałaś się szczerze
z jeszcze jednej maski
-         ostatniej nie zdjętej…
 
(O masko losu !
W godzinie melancholii
już nie odpędzisz żagli cienia)
 
Jak ją kochałaś,
tak teraz tłumisz obnażone pojęcia
kiedy  prawda skrada się ze śmiercią
na spóźnioną wieczerzę trwania.  
 
 
POPRZEDNIA     NASTEPNA
SPIS WIERSZY   NUMER STRONY
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Hosted by www.Geocities.ws

1