|
Sta造 korespondent tygodnika Moskowskije Nowosti w Warszawie Walerij Mastierow zamie軼i� w
swej gazecie korespondencj� w sprawie mordu na 砰dach w Jedwabnem.Ok豉dkowy tytu�:
"Holocaust bez faszyst闚", oddaje intencje autora, kt鏎y nie przem璚za si� czytaniem
polskich gazet, ograniczaj帷 si� do lektury Gazety Wyborczej.
Dlatego te� domniemany przebieg mordu na jedwabie雟kich 砰dach prezentuje on wed逝g wersji
Jana Tomasza Grossa, kt鏎ego przedstawia jako profesora politologii z Nowego Jorku i autora
ksi捫ki pt. "S御iedzi". Mastierow nie t逝maczy swym rosyjskim czytelnikom, dlaczego profesor
politologii z dalekich Stan闚 Zjednoczonych zajmuje si� sprawami 砰d闚 z nieznanego do niedawna
miasteczka. Musia豚y w闚czas powiedzie�, 瞠 w styczniu 1968 w豉dze partyjne w Warszawie, z
obawy o reakcje sowieckiej ambasady, zdj窸y ze sceny Teatru Narodowego dramat wieszcza narodowego
Adama Mickiewicza "Dziady", opowiadaj帷y o prze郵adowaniu przez w豉dze carskie w Wilnie grona
patriotycznych student闚 polskich z miejscowego uniwersytetu. Nieco wcze郾iej w豉dze partyjne
zdj窸y ze sceny w Leningradzie wsp馧czesny "Dziadom" dramat Aleksandra Gribojedowa "M康remu biada",
gdy� wywo造wa� niepotrzebne -�zdaniem w豉dz -�skojarzenia z rzeczywisto軼i� sowieck�. W Rosji to
cenzuruj帷e posuni璚ie w豉dz nie spowodowa這 przykrych reperkusji, natomiast w Polsce omal nie
wybuch豉 rewolucja. W wielu miastach uniwersyteckich - od Warszawy poczynaj帷 - odby造 si�
masowe strajki protestacyjne student闚, ZOMO rozp璠za這 burzliwe demonstracje m這dzie篡.
Zaniepokojony takim biegiem wydarze� Leonid Bre積iew zaproponowa� W豉dys豉wowi Gomu販e zwalenie
winy za rozruchy na 砰d闚 albo -�jak to si� wtedy okre郵a這 -�na syjonist闚. W闚czas aresztowany
przez SB m這dy Jan Tomasz Gross zosta� uwi瞛iony w wi瞛ieniu mokotowskim, tam z豉ma� si� w
郵edztwie i obci捫y� swych koleg闚, a zwolniony z wi瞛ienia skorzysta� z szansy i na 篡dowskich
papierach uciek� z PRL. W USA wraz ze sw� m這d� 穎n� o tych samych 篡ciowych do鈍iadczeniach
bada� wspomnienia polskich dzieci wywiezionych przez NKWD z Kres闚 Wschodnich Rzeczypospolitej,
przy陰czonych w ramach paktu Stalina z Hitlerem do ZSRR. To zaowocowa這 grub� ksi捫k�
"W czterdziestym nas matko na Sybir wywie幢i".
Jak widzimy, sama relacja o autorze ksi捫ki "S御iedzi" da豉by sposobno嗆 opowiedzenia rosyjskim
czytelnikom o sprawach bliskich ich zainteresowaniom. Ale red. Mastierow omija je -�zgodnie z
sowieckimi regu豉mi propagandowymi -�szerokim 逝kiem. Nie wyja郾ia wi璚 czytelnikom, i� 砰dzi
znale幢i schronienie w Polsce Piast闚 we wczesnym 鈔edniowieczu i 瞠 broni豉 ich moc
Rzeczypospolitej m.in. przed zakusami Moskwy. Gdy Iwan Gro幡y wtargn掖 do Po這cka, to
miejscowych 砰d闚 potopi� w rzece, a by這 ich tam znacznie wi璚ej ni� w Jedwabnem.
R闚nie� w czasie rzezi Pragi feldmarsza貫k Suworow mordowa� na r闚ni katolik闚 i starozakonnych,
podobnie jak w Jedwabnem nie oszcz璠zaj帷 kobiet, starc闚 i dzieci. M鏬豚y te� red. Mastierow
wyja郾i� swym czytelnikom, 瞠 w豉dze carskie w czasie zabor闚 napuszcza造 na Polak闚 wszystkie
mniejszo軼i narodowe w my郵 zasady divide et impera (dziel i rz康�), ale mimo to 砰dom [nie - wtr. WK] by這 w
Kr鏊estwie Kongresowym najgorzej. Znany poeta rosyjski Jewgienij Jewtuszenko w swym wierszu o
wymordowanych przez Niemc闚 w Babim Jarze 砰dach z Kijowa opisuje pogrom anty篡dowski dokonany
przez rosyjsk� czarn� sotni� w polskim Bia造mstoku, i to mo瞠 by� symbolem polityki rosyjskiej
w tym zakresie.
Czytelnik rosyjski m鏬豚y mie� po lekturze tej korespondencji wiele w徠pliwo軼i, kt鏎ych mu
Walerij Mastierow bynajmniej nie wyja郾ia. Zg豉sza on pretensje do ksi篹y, historyk闚 i pisarzy
o to, 瞠 (mimo zezna� Szmula Wassersztajna i procesu w υm篡 w 1949 roku domniemanych wsp馧uczestnik闚
pogromu w Jedwabnem) milczeli o tym wydarzeniu. Rosyjski dziennikarz udaje Greka i nie przypomina
swym czytelnikom o istnieniu w PRL cenzury, sterowanej z Moskwy. Nawet jego 瘸rty o antypolskiej
prowokacji i kolejnym spisku syjonist闚 przeciwko Polsce, pozbawione opisu praktyk partyjnej
propagandy, s� dla rosyjskiego czytelnika zupe軟ie nieczytelne.
Na ka盥ym te� kroku k豉mie, opisuj帷 dzisiejsz� Polsk�. Pose� Antoni Macierewicz jest dla niego
jedynie by造m ministrem spraw wewn皻rznych z rz康u premiera Jana Olszewskiego, kt鏎y zupe軟ie
bezpodstawnie skar篡 prezydenta Kwa郾iewskiego o obraz� narodu polskiego. Mastierow m闚i o
nim "skompromitowany minister", nawet nie wyja郾iaj帷, i� kompromitacja polega豉 na pierwszej
nieudanej pr鏏ie wprowadzenia obowi您uj帷ej u nas procedury lustracji by造ch "seksot闚"
(jak nazywano popularnie w Rosji ubeckich TW). I 瞠 Macierewicz by� wi篥niem marcowym, kt鏎emu
nota bene ubole wpierali swym zwyczajem 篡dowskie pochodzenie (synowi i wnukowi dzia豉czy
Stronnictwa Narodowego!), nast瘼nie pomys這dawc� i cz這nkiem Komitetu Obrony Robotnik闚,
jednym z bohater闚 podziemnej Solidarno軼i internowanym w czasie stanu wojennego.
Gdy opisuje film Agnieszki Arnold闚ny "S御iedzi" jako dow鏚 koronny prawdziwo軼i relacji
prof. Grossa, to pomija zarzuty prof. Strzembosza odno郾ie manipulowania przez autork� filmu
faktami pod z g鏎y za這穎n� tez�. Wpiera on dzi� swym czytelnikom, i� hitlerowska koncepcja,
wedle kt鏎ej "ostateczne rozwi您anie" mia這 by� dokonywane przy pomocy polskich r彗, pad豉 na
odpowiedni� gleb�" -�przemilczaj帷 istnienie "疾goty" jako jedynej w Europie pod Hitlerem
specjalnej kom鏎ki konspiracyjnej nastawionej w豉郾ie na ratowanie 砰d闚 r瘯oma Polak闚.
Wywody Mastierowa wspiera redakcja "MN" notk� historyczn� pe軟� pokr皻nie wy這穎nych "fakt闚".
Kwestionuj� oni wsp馧prac� 篡wio堯w 篡dowskich z NKWD na terenach przy陰czonych w ramach paktu
Stalina z Hitlerem do ZSRR w Polsce i krajach nadba速yckich. Odrzucaj� m.in. relacje na ten
temat 穎軟ierzy II korpusu gen. Andersa przechowywane w archiwach instytutu Hoovera w USA na
komicznej podstawie, i� owi 穎軟ierze nie maj� rozeznania spraw w sowieckiej strefie okupacji
ziem polskich. (Redakcja "MN" zapomnia豉 w swym zacietrzewieniu o tym, 瞠 ci ludzie trafili do
armii Andersa z 豉gr闚 i posio趾闚 syberyjskich, deportowani tam z Kres闚 przez NKWD, wi璚
relacjonowali dok豉dnie to, co wiedzieli). Redakcja przytacza dane o sk豉dzie etnicznym ludzi
wysuwanych na stanowiska kierownicze na Podlasiu za sowieckich czas闚, przemilczaj帷 znowu, 瞠
podaje te dane zamiast nieujawnionych do dzi� danych personalnych tajnych wsp馧pracownik闚 NKWD.
Pomijaj帷 te� okoliczno嗆 podnoszon� w "TS" przez prof. Strzembosza, i� sami NKWD-zi軼i
rozpowiadali o wsp馧pracy z nimi miejscowych 砰d闚, oddzia逝j帷 w ten spos鏏 na postawy
miejscowej ludno軼i.
Przy okazji redakcja chce upiec w豉sn� piecze� na tym ogniu i por闚nuje stosunek do niedawnej
przesz這軼i okupacyjnej w Polsce i na υtwie. Na υtwie istnieje bowiem konflikt mi璠zy
υtyszami a liczn� nap造wow� ludno軼i� rosyjsk�, kt鏎a miejscowych υtysz闚 traktuje jako
faszyst闚. Por闚nanie nie trzyma si� kupy, gdy� w Polsce nie by這 formacji zbrojnych
wsp馧pracuj帷ych z Niemcami - nie by這 ani ROA gen. W豉sowa, ani 這tewskiego legionu, ani
dywizji SS "Ha造czyna". "My, kraj bez Quisling闚, Petain闚" -�酥iewali nasi AK-owcy w lesie.
Internacjonalizacja przez redakcj� "MN" przypadku Jedwabnego ma istotny sens, gdy�
Agnieszka Arnold闚na, a w 郵ad za ni� prof. Jan Tomasz Gross zapomnieli, i� Jedwabne - to tylko
pars pro toto, cz窷� i symbol wi瘯szej ca這軼i. Takich Jedwabnych w czasie letniej ofensywy
Wehrmachtu w 1941 na terenach postsowieckich by這 bardzo du穎. W Kownie odby這 si� wielkie
powstanie Litwin闚 przeciwko Sowietom, zako鎍zone strasznym pogromem miejscowych 砰d闚.
Takie same zaj軼ia mia造 miejsce na Bia這rusi i na Ukrainie. Najg這郾iejszym z nich by� pogrom
砰d闚 we Lwowie, dokonany na tle antysowieckiej ruchawki OUN w trakcie wycofywania si�
Sowiet闚 z Zachodniej Ukrainy. W Besarabii wojska rumu雟kie marsza趾a Antonescu r闚nie�
wymordowa造 tysi帷e miejscowych 砰d闚 w Kiszyniowie, Jassach i innych miejscowo軼iach.
Stawianie samotnej Polski pod mi璠zynarodowym pr璕ierzem jest wi璚 ewidentnym nadu篡ciem jej
oskar篡cieli, za� prezydent Kwa郾iewski gra w tym samym, co oni zespole. Wsz璠zie tam widoczna
by豉 ta sama historia - Armia Czerwona wycofywa豉 si�, pozostawiaj帷 po sobie widmo krwawego
antysemityzmu.
Dzi� to widmo kr捫y po samej Rosji: antysemickie mowy wyg豉szaj� w Rosji gubernatorzy i
deputowani w Dumie Pa雟twowej. W kwietniu br. Duma by豉 scen� kompromituj帷ej demonstracji:
cz窷� deputowanych z kompartii oraz od narodowych libera堯w 砰rinowskiego nie chcia豉 uczci�
chwil� milczenia ofiary hitlerowskiego holocaustu. Gdy korespondent z takiego kraju pisze o
polskim antysemityzmie, to nasuwa si� mimo woli rosyjskie porzekad這 -�droga kumo, czyja by
krowa nie rycza豉, twoja mog豉by siedzie� cicho.
ANTONI ZAMBROWSKI
Powrot
|