August 1997- September 1998

(click at the picture for enlargement)

    Moja przygoda ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki P�nocnej rozpocz�a si� 25 sierpnia 1997 roku. W�a�nie sko�czy�am drugi rok studi�w i stwierdzi�am, �e chc� zwiedzi� troch� "Wielkiego �wiata". Razem z kole�ank�
Magd� wyjecha�y�my do Stan�w jako au-pair, czyli opiekunki do dzieci. Ja trafi�am do Charlotte w P�nocnej Karolinie, Magda do Detroid, Michigan.

charlotte.jpg [81515 bajtów]

    Charlotte to ma�e (jak na warunki USA), oko�o 500 tysi�czne miasteczko le��ce na wschodnim wybrze�u Stan�w. Ciep�y, cho� latem nieprzyjemnie wilgotny klimat, mn�stwo zieleni oraz sympatyczni mieszka�cy, nieska�eni nap�ywem emigrant�w z Europy to cechy charakterystyczne Charlotte. A wszystko to sprawi�o, �e rok, kt�ry tam sp�dzi�am, mimo odleg�o�ci dziel�cej mnie od rodziny i przyjaci� zaliczam do najprzyjemniejszych w �yciu.

    W Charlotte mieszka�am z Carol i Russ'em Van Buren oraz ich p�roczn� c�reczk� - Katie. Z ni� w�a�nie sp�dza�am wi�kszo�� dnia spaceruj�c po parku lub centrum handlowym, czy te� bawi�c si� w ogrodzie za domem. Uwielbiam dzieci, wi�c bawi�am si� �wietnie. A ma�� Katie pokocha�am jak w�asn� siostrzyczk�.

mall.jpg [42349 bajtów] katie.jpg [67397 bajtów] katie_ja.jpg [28937 bajtów] vburen.jpg [28486 bajtów] dynie.jpg [23423 bajtów]

    Wieczorami, po pracy, spotyka�am si� z przyjaci�mi. Na szcz�cie par� tygodni przed wyjazdem uko�czy�am 21-szy rok �ycia, gdy� prawo w tym, wydawa�oby si� "wolnym kraju" zabrania nie tylko picia i kupowania alkoholu osobom, kt�re nie uko�czy�y 21 lat. Niepe�noletni nie mog� nawet WEJ�� do wi�kszo�ci bar�w czy dyskotek!

basen.jpg [49922 bajtów] impreza.jpg [22271 bajtów] mecz.jpg [60250 bajtów] policja.jpg [15208 bajtów] pizamy.jpg [22271 bajtów]

    Jak wida� z powy�szych zdj�� - nie narzeka�am na nud�. Kino za 5 dolar�w, benzyna ta�sza od wody, pi�kna, s�oneczna pogoda, a przede wszystkim swoboda i du�o ludzi ch�tnych do zabawy sprawi�y, �e w Charlotte sp�dzi�am niezapomniane chwile! Widzia�am nawet mecz koszyk�wki Charlotte Hornets - Chicago Bulls z Michaelem Jordanem na �ywo!

newyear_1.jpg [15208 bajtów] newyear_2.jpg [15208 bajtów] newyear_3.jpg [15208 bajtów] newyear_4.jpg [15208 bajtów] newyear_5.jpg [15208 bajtów]

    Sylwestrow� Noc 1999/2000 sp�dzi�am w Chicago z polskimi przyjaci�mi: Magd�, kt�ra przyjecha�a tam z Detroit
i Piotrkiem - "Mysz�", kt�ry w�a�nie odwiedza� swoj� mieszkaj�c� w Chicago siostr�. Bawili�my si� do bia�ego rana!

    Nareszcie mog�am porozmawia� z kim� w swoim ojczystym j�zyku! Mia�am r�wni� okazj� przypomnie� sobie smak polskiego piwa... ;) To wszystko sprawi�o, �e czu�am si� "na�adowana" na nast�pne 6 miesi�cy, kt�re mia�am sp�dzi� w Charlotte.

chicago.jpg [15208 bajtów]

    Oczywi�cie, t�skni�am za rodzin�, przyjaci�mi, jogurtami... Tak, tak, ameryka�skie jogurty nie maj� nic wsp�lnego z prawdziwym jogurtem firmy (to jest miejsce na twoj� reklam�). Ale tak na prawd� wiele si� nauczy�am. Mam na my�li nie tylko j�zyk angielski. Nauczy�am si� przede wszyskim tolerancji dla innych ludzi (nic jej tak nie uczy jak konieczno�� zamieszkania pod jednym dachem z zupe�nie obcymi lud�mi, o odmiennej kulturze, przyzwyczajeniach itp.) i wiary we w�asne si�y, a co za tym idzie - ambicji. Teraz wiem, �e to tylko ja decyduj� o swoim �yciu i swojej przysz�o�ci.

    Po wspania�ym roku sp�dzonym w USA powr�ci�am do Ojczyzny. Powt�rne przyzwyczajenie si� do typowej dla Polski szaro�ci, dziur w drogach i smutku mieszka�c�w zaj�o mi oko�o miesi�ca. Ale takich przyjaci� jak tu nie znajd� nigdzie!

Powrót



Made by: [email protected]

Last updated:

Hosted by www.Geocities.ws

1