W III w. p. n. e. na wyspach północnego Pacyfiku pojawił się nowy lud, który potrafił uprawiać ryż, wykuwać miecze i lustra z metalu oraz budować domy na palach. Lud ten miał też opanowaną sztukę żeglugi, nie tylko bowiem zasiedlił rozległy archipelag - dzisiejsze wyspy Ryukyu i Japonię - ale także miał kontakty z kontynentem Azji. Wiedzieli o nich Chińczycy, chińskie kroniki z II w.n.e. podają informacje o licznych królestwach na wschodnich archipelagach. Owe "liczne królestwa", być może związki plemienne, we wczesnym średniowieczu uformowały się w dwa państwa osobno pojawiające się na kartach historii. Pierwszym było cesarstwo zwane "Podporą Słońca", drugim - królestwo zwane "Środkową Górą"
KRWAWE OFIARY
"Podpora Słońca" to dosłowne tłumaczenie słowa Nippon, czyli Japonia. Właściwie słowo "cesarstwo" powinno pojawiać się w cudzysłowiu, bowiem nawet dziś jego terytorium odpowiada mniej więcej terytorium Polski, a w V wieku n.e. (kiedy pojawiły się pierwsze o nim zapisy historyczne) było mniejsze niż Czechosłowacja. Podobnie jak w przypadku Polski, początek historii w ścisłym tego słowa znaczeniu - w odróżnieniu od legend - datuje się od wprowadzenia z zagranicy nowej religii. W 545 roku władca królestwa Pekche, chcąc skłonić cesarza Kimmei do zbrojnego sojuszu przeciwko królestwu Silla, wysłał doń poselstwo, które przywiozło do Japonii pierwsze buddyjskie sutry. Buddyzm głosił pacyfizm; wojny wprawdzie nie ustały natychmiast pod jego wpływem, tym niemniej niewątpliwie łagodniały obyczaje. Cesarz Kimmei już następnego roku zakazał ofiar z ludzi na pogrzebach.
WDZIĘCZNOŚĆ PODDANYCH
Owe ofiary z ludzi to wśród dzisiejszych historyków kontrowersyjny problem. Wielu japońskich uczonych uważa, że jest to tylko legenda, a dotychczas nie znaleziono masowego pochówku dostojnika wraz z całym dworem. Tymczasem o zwyczaju uśmiercania całego dworu na pogrzebie władcy piszą zarówno starożytne kroniki chińskie, jak i rodzima japońska kronika Nihon Shoki.Wedle tej ostatniej legendarny cesarz Suinin zaskarbił sobie wdzięczność poddanych tym, że nie mogąc słuchać jęków zakopanych żywewm nałożnic i ministrów zlikwidował ten zwyczaj, nakazując w zamian zakopywanie dworu złożonego z glinianych figur. Cesarz Suinin należy jednak do legendarnej części Nihon Shoki, a gliniane figury zakopywane masowo w grobach to wprawdzie fakt, tyle że legenda tłumacząca ich powstanie mogła być późniejszej daty. Tym niemniej edykt cesarza Kimmei sugeruje, że było co zakazywać jeszcze długo po czasach cesarza Suinina.
OKRES NAUKI
Korea w VI wieku n.e. była podzielona na trzy królestwa, a do tego na południowym cyplu półwyspu cesarstwo Japonii miało swoją niewielką posiadłość. Według legendarnej części kroniki Nihon Shoki Koreę podbiła synowa cesarza Suinina, cesarzowa Jingu, która z wielkim brzuchem, w dziewiątym miesiącu ciąży, wyruszyła za morze na czele wojowników i przyjęła hołd władcy królestwa Silla. W historycznych czasach Japończycy posiadali wprawdzie w Korei posiadłość zwaną Mimana, ale król Silla z pewnością nie uważał japońskiego władcy za swego zwierzchnika. Przeciwnie: aby pokrzyżować plany ewentualnego sojuszu w 562 roku najechał on na Mimana i wyrżnął w pień jego ludność, tym sposobem kończąc militarne przygody Japończyków w Korei. Kontakty dyplomatyczne były jednak nadal utrzymywane, a kontynentalna kultura płynęła z Korei do Japonii szerokim strumieniem. Dla Japończyków nastał pierwszy okres pilnej nauki.
KREWNIAK CESARZOWEJ
W wyspiarskim kraju na peryferiach Azji powiało nagle szerokim światem. Przybysze z Korei donosili nie tylko o wspaniałym cesarstwie chińskim, gdzie wykształceni ludzie potrafili czytać księgi bardzo przydatne do zarządzania państwem, ale o jeszcze dalszym kraju, położonym za górami i pustyniami, skąd pochodziła nauka, za którą warto się było zrzec królestwa. Pokolenie cesarza Kimmei było jeszcze nieufne, ale za panowania jego córki, cesarzowej Suiko (592-627), nowa nauka była rozpowszechniana przy aktywnym poparciu dworu. W imieniu cesarzowej rządził jej krewniak, regent znany jako Shotoku Taishi, wychowany w chińskiej kulturze przez przbyłych z Korei mnichów. Wydał on edykt postulujący wprowadzenie cywilnej administracji na wzór chiński, zakładał liczne buddyjskie klasztory, a poselstwo wysłał już nie do Korei, ale - pierwszy raz w historii Japonii - do samego chińskiego cesarza.
PROTOPLASTA RODU
Nie wszystko oczywiście szło bez oporów. Opory, jak to często później bywało w dziejach Japonii, polegały przede wszystkim na przepychankach pomiędzy rodami możnowładców. Ród Soga popierał nową naukę, a miał wpływy na dworze: matka cesarzowej Suiko pochodziła z tego rodu. Rywalizujący z Soga ród Mononobe oponował protestując wobec zagrożenia dla tradycyjnych wartości. Ród Nakatomi popierał Mononobe i zwalczał nową naukę aż do czasu, kiedy Nakatomi-no Katamari zręcznym posunięciem politycznym wyciął w pień Soga i sam został głównym decydentem w kraju. Wówczas on sam zaczął energicznie wprowadzać w życie postulaty Shotoku Taishi. Wraz z wprowadzonym przez siebie na tron cesarzem Kotoku przeprowadził on tak zwaną reformę Taika. W nagrodę za zasługi cesarz nadał mu nowe nazwisko - Fujiwara - w tem sposób Katamari stał się protoplastą rodu dominującego scenę polityczną kraju przez następne kilkaset lat.
POSĄG BUDDY
Dzieje Japonii zwykło się dzielić na okresy noszące nazwy niejscowości, w których miały siedzibę główne ośrodki władzy politycznej. Okres 552-710 nazywa się Asuka-jidai od nazwy miejscowości, króra obecnie jest niewielką wsią, ale wówczas była cesarską stolicą. We wczesnośredniowiecznej Japonii istniał zwyczaj przenoszenia stolicy co kilkadziesiąt lat, Asuka była stolicą tylko przez część okresu noszącego jej nazwę. Jednakże założone w 710 roku miasto Nara było stolicą dłużej, praktycznie do końca stulecia. Być może po części było tak dlatego, że Nara zbudowano z większym rozmachem, na wzór imperialnej stolicy Chin. Okres Nara-jidai (710-794) to czas ożywionych kontaktów międzynarodowych, przede wszystkim z Koreą i Chinami, ale nie tylko: w Nara bawili również przybysze z Syjamu, a nawet z Indii. Głównym nośnikiem tych kontaktów był buddyzm - uniwersalna religia Dalekiego Wschodu. To wtedy właśnie odlano w stolicy Japonii największy w świecie posąg Buddy z brązu.
PRZYSTOJNY MNICH
W okresie Nara pojawił się problem sukcesji na tronie cesarskim. Wedle ówczesnej doktryny politycznej cesarze byli potomkami Słońca i tylko członkowie tej rodziny mogli zasiadać na tronie, nieistotne było natomiast czy władcą jest mężczyzna, czy kobieta. Jednakże podczas panowania cesarzowej Shotoku (nie mylić y regentem z poprzedniej epoki) najbardziej wpływową osobą w państwie był mnich Dokyo, podbno bardzo przystojny. Rozpuszczał on pogłoski, że we śnie objawił mu się bóg Hachiman i nakazał objąć tron. Aby to sprawdzić wysłano posła do głównego sanktuarium Hachimana na wyspie Kyushu, a ten wrócił z odpowiedzią, że tylko członkowie cesarskiego rodu mogą obejmować funkcję cesarza. Od tego czasu przestrzegano tej zasady w ciągu całej historii, a ambitni politycy innych rodzin co najwyżej "rządzili w imieniu cesarza". Od tego też czasu unika się wprowadzania na tron kobiet.
OZNAKA GODNOŚCI
W 784 roku znów nadszedł czas przenoszenia stolicy. Cesarz Kammu przeniósł się z dworem najpierw do Nagaoka, a dziesięć lat później do Kyoto. Słowo "kyoto" znaczy dosłownie "stolica"; pierwotnie jego nazwa brzmiała Heian-kyo, czyli "Stolica Pokoju". Przez następne cztery stulecia główny ośrodek władzy znajdował się w tym mieście, dlatego też ten okres nosi nazwę Heian-jidai. Pierwotnie władza znajdowała się w rękach cesarzy, sam Kammu uważany jest za jednego z najbardziej energicznych cesarzy w historii; to on dokończył podboju wyspy Honshu. W epoce Nara cesarstwo zajmowało jedynie połowę wyspy Honshu; w 794 roku Kammu wysłał wielką armię przeciwko zajmującym resztę wyspy plemionom Ainu. Armią tą dowodził Otomo Otomaro, który na czas kampanii otrzymał tytuł shoguna, czyli "generała rozpędzającego barbarzyńców". Wyspa Honshu została wkrótce w całości opanowana, a Otomo wróciwszy zwrócił cesarzowi miecz będący oznaką godności. Po opanowaniu Honshu (wyspa Hokkaido była wówczas poza zasięgiem zainteresowania Japończyków) w kraju istotnie zapanował pokój trwający niemal cztery stulecia.
BOSKIE TALENTY
Z biegiem czasu cesarz stawał się nominalnym władcą, a rzeczywistą włdzę sprawowali urzędnicy rządzący w jego imieniu. Dla japońskich historyków owo odsuwanie od władzy "prawowitego" władcy zdaje się być ważnym problemem, w rzeczywistości jednak jest to typowy przykład koncentrowania się na problemie pozornym. Przez kilka stuleci żony kolejnych cesarzy pochodziły z rodu Fujiwara, z czego oczywiście wynikało, że rody te były ze sobą ściśle spokrewnione. Ich odrębność była całkowicie umowna: wynikała ze zwyczaju, że nazwisko przekazywano w linii męskiej. Co jednak ważniejsze, pytanie "kto rządzi" jest problemem pozornym, istotne jest pytanie "jak rządzi". Przez większość epoki Heian rządzili faktycznie ministrowie z rodu Fujiwara; gdyby cesarze mieli istotnie jakieś boskie talenty polityczne, to by się tak łatwo nie dali odsunąć od władzy.
ARMIA SAMURAJóW
W ciągu epoki Heian władza centralna, również ministrów, stopniowo traciła autorytet, a prowincjonalni wielcy panowie sami zbrojnie rozwiązywali swe problemy. Dawna arystokracja, zwana kuge, mieszkała sobie w Kyoto i zajmowała się administracją oraz pisaniem wierzy, natomiast na prowincji powstawała nowa klasa zabijaków zwanych bushi. Boczne gałęzie niektórych arystokratycznych rodów, dla których zabrakło stanowisk w stolicy, przenosiły się na prowincję i tam wykorzystywali owych bushi, czyli samurajów, do umacniania własnej pozycji. Do takich rodów należały Taira i Minamoto, Oba podobno wywodzące się z bocznej linii rodu cesarskiego. XII wiek to historia wojny między tymi dwoma rodami. Początkowo ród Taira zwyciężył, a jego przywódca, Taira-no Kiyomori, kontrolując armię samurajów zdobył faktyczną władzę nad krajem. Po jego śmierci jednak wojna wybuchła na nowo i tym razem zwyciężył ród Minamoto, a jego przywódca, Minamoto-no Yoritomo, w 1192 roku otrzymał od cesarza dożywotni tytuł shoguna.
PRZYCHODZĄCY TAJFUN
Rok 1192 to początek kolejnej epoki: Kamakura-jidai. Yoritomo wybrał na swą siedzibę miasto Kamakura na wschodzie kraju, stąd nazwa epoki. Paradoksalnie to nie potomkowie Yoritomo sprawowali faktyczną władzę w tej epoce, lecz rządzący w ich imieniu regenci Hojo, pochodzący z bocznej linii rodu Taira. Charakterystyczne dla całej historii Japonii "rządy w imieniu" w epoce Kamakura miały kilka stopni: na tronie w Kyoto zasiadał cesarz, w imieniu którego teoretycznie rządził premier Fujiwara, który jednak nie miał kontroli nad armią, tę bowiem sprawował shogun, ale też tylko teoretycznie, bowiem faktycznie w jego imieniu rządził regent Hojo. Istotne jest jednak to, że owi regenci potrafili na półtora stulecia zaprowadzić porządek w kraju. Udało im się także dokonać czegoś, czym bodaj nikt w Azji nie mógł się poszczycić: odeprzeć najazd mongolski. Choć prawdą jest, że w tym ostatnim przedsięwzięciu poważnie pomógł przychodzący w odpowiednim momencie tajfun.
POŁUDNIOWY DWÓR
Na początku XIV wieku administracja regentów Hojo zaczęła się rozprzęgać. W dodatku na tronie cesarskim zasiadł ambitny Go-Daigo, który uważał, że cesarzowi należy się faktyczna, a nie tylko symboliczna władza. Zdołał on namówić niektórych generałów, by wymówili posłuszeństwo swym zwierzchnikom z Kamakura. Wybuchła wojna domowa i w 1333 roku miasto Kamakura zostało zniszczone, a ostatni regent Hojo popełnił samobójstwo. Polityka namawiania do nielojalności okazała się jednak obosieczna: pięć lat później generał Ashikaga Takauji ogłosił detronizację Go-Daigo, a od wprowadzonego na tron następcy otrzymał tytuł shoguna. Go-Daigo nie uznał detronizacji i uciekł na południe, a miał dość zwolenników, by nadal próbować rządzić. Tak zaczął się "okres dwóch dworów": północnego dworu w Kyoto i południowego w miejscowości Oshino. Tymczasem Takauji zbudował sobie siedzibę na przedmieściu Kyoto zwanym Muromachi, dlatego epoka shogunów Ashikaga nazwana została Muromachi-jidai.
OPAT KLASZTORU
Ashikaga Yoshimitsu został shogunem w 1368 roku w wieku dziewięciu lat. Początkowo w jego imieniu rządził wierny regent Hosokawa Yoriyuki, który ustąpił gdy Yoshimitsu osiągnął pełnoletniość. Yoshimitsu był niewątpliwie utalentowanym politykiem. Doprowadził on do zjednoczenia cesarskich dworów skłaniając południowego cesarza do abdykacji. Doprowadził też do odnowienia stosunków dyplomatycznych z Chinami, które to stosunki zostały przerwane jeszcze przed najazdem mongolskim. To ostatnie przedsięwzięcie wymagało sporej gimnastyki dyplomatycznej: cesarze dynastii Ming żądali od wszystkich ościennych władców uznania zwierzchności Syna Niebios, podczas gdy Japończycy uważali, że ich własny cesarz jest potomkiem Słońca i niczyim wasalem być nie może.Znaleziono w końcu genialne rozwiązanie: wasalem chińskiego cesarza uznany został opat klasztoru Tenryu-ji w Kyoto, dzięki czemu mnisi tego klasztoru mogli posłować do Pekinu i handlować z Chinami. Najbardziej jednak wsławił się Yoshimitsu nie polityką, lecz pociągnięciem artystycznym: budową Złotego Pawilonu.
PIRACKIE KRYJóWKI
Hosokawa Yoriyuki był lojalnym wasalem, jednakże generalnie w tym okresie lojalność wychodziła z mody. W 1441 roku shogun Ashikaga Yoshinori został zamordowany, a w 1467 roku wybuchła wojna pomiędzy rodami Hosokawa i Yamana o to, kto ma obejmować wysokie stanowisko lojalnych wasali shoguna. Wojna ta, zwana wojną Onin, trwała dziesięć lat, toczyła się głównie w Kyoto i pozostawiła stolicę w zgliszczach. Urzędujący shogun Ashikaga Yoshimasa nie potrafił temu zapobiec. Yoshimasa przeszedł do historii jako patron sztuki, trochę jak nasz król Staś, natomiast jego następcy wykazali się całkowitym brakiem indywidualności, byli to szaraczkowie z dostojnie brzmiącym tytułem. Nastał czas wojny wszystkich przeciw wszystkim, prowincjonalni wielcy panowie, czyli daimyo, byli w praktyce niezależnymi książętami. W niektórych rejonach chłopska ludność pozbyła się wielkich panów i założyła chłopskie republiki pod przewodnictwem na poły sekretnego zakonu Czysej Ziemi. Niektóre nadmorskie miasta, jak Hakata czy Sakai, wzbogacone na handlu zagranicznym, wykupiły się spod władzy wielmożów i utworzyły republiki miejskie. Japończykom - poza mnichami z Tenryu-ji - nie wolno było handlować z Chinami, jednakże brak centralnej władzy powodował, że japońskie wybrzeże było znakomitym miejscen dla pirackich kryjówek. Japońscy piraci, zwani wako, byli w owym okresie prawdziwym postrachem chińskiego wybrzeża. W całej Japonii kwitł duch samurajski, w chwilach wolnych od bitew ćwiczono słynne japońskie sztuki walki, przede wszystkim niezwykle precyzyjne strzelanie z łuku i równie precyzyjne wymachiwanie szabelką. Jeszcze w XVI wieku, w epoce odkryć geograficznych, Japonia była krajem łowców głów: po zakończonej bitwie samuraje urządzali rytuał przeglądania trofeów, jakimi były ścięte głowy innych samurajów.
CUDOWNA BROŃ
Wielkie odkrycia geograficzne zmieniły charakter wojen w Japonii. W 1542 roku Portugalczycy przywieżli do Japonii kilka arkebuzów. Japończycy nabyli owych kilka, a potem sami zaczęli podobne produkować. W krótkim czasie niewiarygodnie precyzyjne łucznictwo samurajów stało się sztuką dla sztuki. W ślad za arkebuzami przybyli misjonarze, z których niektórzy znali nie tylko teologię, ale wiedzieli także jak się tej cudownej broni używa. Znaleźli oni pojętnego ucznia w osobie daimyo imieniem Oda Nobunaga. Zamiast kawalerii łuczników szkolił on piechotę muszkieterów, których zdyscyplinowany czworobok potrafił rozpracować szarżę kawalerii zanim ta dotarła na odległość niezwykle precyzyjnego cięcia szabelką. Aby swoich muszkieterów ochronić przed atakiem innych muszkieterów budował twierdze ze szpiczastymi bastionami, przeznaczone do obrony przez załogę dysponującą bronią palną. Dzięki tym niesłychanym w ówczesnej Japonii metodom walki opanował on szybko większą część kraju. Niestety lojalność nadal była towarem deficytowym: Nobunaga zamordowany został przez jednego ze swych generałów, który z kolei - w imię lojalności - rozpracowany został przez innego generała.
WIERNY SOJUSZNIK
Ów zwycięzca, Toyotomi Hideyoshi, zrobił najbardziej błuskotliwą karierę w dziejach feudalnej Japonii. Syn chłopa, zaczynał w armii Nobunagi jako szeregowy żołnierz. Nobunaga popierał młode talenty, a Hideyoshi okazał się geniuszem wojny i szybko awansował do rangi generała. Nobunaga wyraźnie dążył do podporządkowania sobie całej Japonii; zginął przedwcześnie, ale po jego śmierci Hideyoshi dokończył dzieła. Kluczowa okazała się wyprawa przeciw rodzinie Shimazu z południa, która też wyraźnie przymierzała się do opanowania kraju i zdołała już zająć całą wyspę Kyushu. Po krótkiej kampanii Shimazu musieli rozstać się z marzeniem, ale Hideyoshi okazał się wspaniałomyślny i pozostawił im lenno w rejonie Satsuma na południu Kyushu. Dzieła zjednoczenia kraju dopełniła kampania na wschodzie; tam - w rejonie dzisiejszego Tokyo - olbrzymie lenno dostał inny utalentowany generał i wierny sojusznik jeszcze za życia Nobunagi: Tokugawa Ieyasu. Sam Hideyoshi rezydował w pobliżu cesarza: wybudował sobie zamek Fushimi na przedmieściu Kyoto zwanym Momoyama. Stąd pochodzi nazwa owej epoki: Momoyama-jidai.
NAJWIĘKSZE HONORY
W poprzedniej epoce ani cesarz, ani shogun nie ptrafili ściągnąć podatków, wobec czego oba dwory żyly w ubóstwie. Hideyoshi oczywiście podatki ściągał, wypłacał należną część cesarzowi i odbudował mu znakomity pałac. Cesarz w zamian mianował go kampaku, czyli pierwszym ministrem, które to stanowisko piastowali dotąd członkowie arystokratycznego rodu Fujiwara. Tak więc syn chłopa doszedł do największych honorów w państwie. Tego mu jednak było mało: postanowił również podbić cesarstwo chińskie. Zaczął od inwazji Korei, którą podbił bardzo szybko, ale okazało się, że w Korei - tak jak w Polsce - nie da się siedzieć na bagnecie (czy raczej w tym przypadku na niezwykle precyzyjnej japońskiej szabelce). Wybuchło powstanie, którego Japończycy nie mogli opanować aż do śmierci wielkiego wodza. Wielki wódz zmarł w 1598 roku i pierwszym ministrem został jego pięcioletni syn, Toyotomi Hideyori. Był on oczywiście za mały by o czymkolwiek decydować, a generałowie mieli dość i wszystkie wojska zostały wycofane z Korei.
OSTATECZNY SZTURM
Niektórzy wielcy panowie obawiali się, że największy feudał w kraju i dotychczasowy lojalny wasal, Tokugawa Ieyasu, nie będzie chiał służyć pięcioletniemu premierowi, tylko sam przejmie władzę. Zebrali więc wielką armię i w 1600 roku wyruszyli poskromić feudała. Armia ta została kompletnie rozbita w bitwie pod Sekigahara, w wyniku czego Ieyasu istotnie miał całą władzę. Młody Toyotomi Hideyori dorastał na zamku Osaka; w 1615 roku Ieyasu znalazł pretekst by oblec i zniszczyć ten potencjalny ośrodek oporu. Hideyori zginął w płomieniach podczas ostatecznego szturmu. Tymczasem w 1597 roku zmarł ostatni bezsilny shogun z rodu Ashikaga; pięć lat później (a więc dwa lata po bitwie pod Sekigahara) cesarz mianował shogunem Ieyasu. Nastąpiła więc sytuacja podobna to tej z czasów Kamakura: cesarz, którego funkcją było tylko zatwierdzanie, mieszkał w Kyoto, natomiast ośrodek rzeczywistej władzy był daleko na wschodzie. Ieyasu zbudował sobie zamek Edo nad zatoką tokijską, od tego to zamku czasy Tokugawów nazywane są Edo-jidai.
ZAMKNIĘCIE GRANIC
Skończyły się wojny wszystkich ze wszystkimi, Tokugawowie potrafili utrzymać kraj w pokoju przez następne dwa i pół wieku. Jednym z elementów polityki prowadzącej do tego celu było zamknięcie granic kraju. Usunięci zostaliwszyscy misjonarze, uważani za wichrzycieli podważających wiarę w boskość cesarza. Powoływano się na przykład Filipin, gdzie wraz za misjonarzami przybyli konkwistadorzy, którzy podbili cały archipelag. Obcym statkom nie wolno było zawijać do japońskich portów, za lądowanie groziła kara śmierci. Wyjątkami były porty Nagasaki, gdzie na ograniczony handel zezwalano Holendrom i Chińczykom, oraz Kagoshima, gdzie zawijać mogli Okinawczycy. Ta prawie kompletna izolacja trwała do 1853 roku, kiedy to eskadra amerykańskich okrętów pod dowództwem komandora Perry'ego wpłynęła do zatoki Tokijskiej. Perry zażądał zawarcia traktatu otwierającego japońskie porty dla zagranicznego handlu. Rok później zawarty został traktat ze Stanami Zjednoczonymi, a wkrótce także z innymi krajami: Wielką Brytanią, Holandią, Francją, Rosją. Dla międzynarodowego handlu otwaro port Yokohama. To nagłe otwarcie na świat wywołało w kraju zamieszanie, w wyniku którego w 1868 roku ostatni shogun Tokugawa zrzekł się władzy na rzecz cesarza Mutsuhito. Młody cesarz przeniósł się z całym dworem do Edo, które odtąd zwano Wschodnią Stolicą, czyli Tokyo.
STAROŚWIECKIE MUSZKIETY
Japończycy obudzili się z parusetletniej izolacji i ze zdumieniem spostrzegli, że przybyli z drugiego końca świata "barbarzyńcy" opanowują pobliskie kraje: Indonezję, Wietnam, Sachalin, a nawet dyktują warunki chińskiemu cesarzowi. Gdyby któreś z mocarstw było zainteresowane podbiciem Japonii, armia samurajów z niezwykle precyzyjnymi szabelkami i ewentualnie staroświeckie muszkietami nie byłaby w stanie im się przeciwstawić. Nowy rząd zaczął więc błyskawicznie modernizować armię na wzór europejski oraz zabezpieczać flanki, których "barbarzyńcy" nie zdążyli jeszcze zająć. Rosyjscy kupcy byli już obecni na Hokkaido; Japończycy niezwłocznie ogłosili, że ta wyspa należy do nich i w krótkim czasie ją opanowali. Następną ofiarą było królestwo Środkowej Góry, które było zbyt małe, by stawić jakikolwiek opór.
OKOLICZNE WYSPY
Królestwo Ryukyu pojawia się w zapisach historycznych później niż Japonia. Największą wyspą archipelagu jest Okinawa, dlatego zwane jest ono czasem Królestwem Okinawy, natomiast nazwa Chuzan, czyli "Środkowa Góra", to nazwa przyjęta w okresie rozbicia dzielnicowego i funkcjonująca (pomimo późniejszego zjednoczenia krajuo do XIX wieku Najdawniejsza pochodząca z Nieba dynastia władców Okinawy rządzić miała wprawdzie przez siedemnaście tysięcy lat, ale nie wiadomo o niej nic konkretnego poza tym, że nazywała się Tenson, a ostatni władca był okrutny i został zamordowany. W 1186 roku w jego miejsce obrany zotał królem Shunten, pan Urasoe. Urasoe to była osada, ponad którą syn Shuntena, król Shumba Junki, wybudował zamek Shuri. Zamek ten służył odtąd za siedzibę królewską nieprzerwanie aż do 1879 roku. Tenże król Shumba Junki zaadoptował japoński alfabet kana do zapisu języka okinawskiego. Tyle, że Okinawczycy używali tego pisma całkowicie fonetycznie, to znaczy bez użyciu chińskich ideogramów. Od tego czasu tak zapisany język okinawski służył do dokumentów na użytek wewnętrzny oraz do poezji. Trzeci król tej dynastii, imieniem Gihon, przyjął odpowiedzialność za głód spowodowany klęskami żywiołowymi, w 1260 roku zrezygnował z tronu i samotnie odszedł w las. Jego następca, a dotychczasowy pierwszy minister, rozpoczął panowanie od wprowadzenia stałego podatku i budowy państwowych spichrzów. Podatkiem objęte były (czyli uznawały władzę króla w Shuri) również okoliczne wyspy, na przykład Amami Oshima na północy.
CESARSKA INWESTYTURA
XIV wiek to okres rozbicia dzielnicowego. Ciekawe, że nawet tak mała wyspa jak Okinawa może być rozbita na dzielnice. A jednak tak było: pan zamku Ozato na południu ogłosił się królem Nanzan (Południowej Góry), pan zamku Nakijin na północy ogłosił się królem Hokuzan (Północnej Góry), a władca panujący w Shuri kontrolował tylko środkową część wyspy, zwaną Chuzan (Srodkowa Góra). W tym okresie miało miejsce bodaj najważniejsze wydarzenie w historii królestwa: w 1372 roku do panującego w Shuri króla Satto przybyło poselstwo od chińskiego cesarza Hongwu z żądaniem uznania zwierzchnictwa nowo utworzonej dynastii Ming. Satto zaakceptował propozycję bez wahania i wysłał odpowiednie poselstwo, w zamian cesarz przysłał mu pieczęć królewską i pozwolił okinawskim żeglarzom handlować w porcie Quangzhou. Odtąd aż do 1863 roku każdy nowy król w Shuri otrzymywał cesarską inwestyturę, a ponadto co dwa lata wyruszało do Pekinu poselstwo z hołdem; ostatnie w 1874 roku. Chińskie poselstwo wysyłane było do Shuri przez cały ten czas również co dwa lata. Chińczycy przyznali ponadto kilka miejsc dla okinawskich studentów na konfucjańskiej akademii utworzonej w Pekinie specjalnie dla obcokrajowców. Był to chiński system dyplomacji. Chińczycy uważali swojego cesarza za najwyższego rangą władcę w świecie i jeśli władcy innych państw chcieli utrzymywać z Chinami jakiekolwiek kontakty, musieli uznać formalną zwierzchność Syna Niebios. Sankcją za odmowę były nie działania wojenne, lecz zakaz wszelkich kontaktów, również handlowych. Jednocześnie Chińczycy nie kwestionowali faktycznej niepodległości krajów, które w ten sposób formalnie przyznały wyższość Chin; posłowie chińscy w żaden sposób nie próbowali wpływać na bieg wydarzeń wewnątrz tych krajów, a cesarska inwestytura zatwierdzała jedynie władzę tego, kto ją o własnych siłach zdobył. Były to więc stosunki w istocie swej dyplomatyczne, jedynie z europejskiego punktu widzenia wyglądające na poddaństwo. Król z Okinawy był pierwszym, który takie stosunki zaakceptował, rok później podobne poselstwa wysłały Korea i Wietnam, a w późniejszycj latach także Syjam, Birma i Tybet, a nawet Jawa i Cejlon. Tak naprawdę to Chińczycy każde poselstwo z zagranicy uważali za składające hołd, w dokumentach cesarskich za wasalne zostały uznane także takie kraje, jak Portugalia, Hiszpania, Holandia, Anglia, Francja, a nawet Papiestwo. Natomiast krajem, który nigdy się na tej liście nie znalazł, bowiem uparcie odmawiał uznania czyjejkolwiek zwierzchności nad swoim własnym cesarzem, była Japonia.
POSELSTWO DO PALEMBANGU
Następne stulecie to dla Okinawczyków okres szerokich kontaktów międzynarodowych. W 1389 roku zanotowano pierszą informację o wymianie posłów z Koreą. Z 1403 roku pochodzi pierwsza notatka o posłach wysłanych z Shuri na dwór shogunów Ashikaga w Japonii. W 1409 roku wysłano pierwsze poselstwo do króla Syjamu, a w 1426 do króla Palembangu na Sumatrze. W 1430 roku poselstwo z Okinawy dotarło na Jawę. Poselstwa wysyłano oczywiśce do krajów, z którymi prowadzono szczególnie intensywny handel. Wiadomo, że niektóre miasta w odległych krajach miały stałe przedstawicielstwa handlowe i nawet dzielnice okinawskie. Do takich miast należały Malakka na Półwyspie Malajskim, Ayutthaya w Syjamie, Quangzhou na wybrzeżu Chin i Kagoshima na japońskiej wyspie Kyushu. XV wiek to złoty okres królestwa Okinawy. Handel prowadzony z portu Naha od Korei i Japonii po Malakkę i Jawę przynosił ogromne dochody. Fakt, że Japończykom nie wolno było oficjalnie handlować z Chinami zwiększał jeszcze znaczenie Okinawy jako pośrednika. Okinawa pełniła wówczas na Dalekim Wschodzie rolę podobną do tej, jaką w Europie pełniły Wenecja i Genua. Jednocześnie wyjaśniła się sytuacja wewnętrzna. W 1429 roku król Sho Hashi, twórca Pierwszej Dynastii Sho, w wyniku krótkiej kampanii zlikwidował oba konkurencyjne księstwa jednocząc Okinawę pod władzą Shuri. Okoliczne wyspy, od Amami Oshima na północy po leżące niemal u wybrzeży Taiwanu wyspy Yaeyama, również uznały autorytet króla z Shuri. Cesarz chiński tytułował go odtąd Liuqiu Wang, czyli Królem Ryukyu. W 1469 roku niepopularny ostatni król Pierwszej Dynastii Sho został zamordowany, a w jego miejsce obrany został Sho En, twórca Drugiej Dynastii Sho, która panowała przez następne czterysta lat. Sho En był barwną postacią: syn chłopa z wyspy Iheya, odznaczał się niezwykłą gospodarnością, zrobił karierę na dworze królewskim, był ministrem skarbu, aż w końcu jego obrano królem. Natomiast jego syn Sho Shin, panujący przez niemal pięćdziesiąt lat, uważany jest za największego władcę w dziejach królestwa. Aby uchronić kraj od spisków i buntów nakazał wszystkim wielmożom zamieszkać w stolicy. Było to rozwiązanie poniekąd pionierskie; dwa stulecia później zastosują je w Japonii shogunowie Tokugawa. Sho Shin zakazał również noszenia broni, nakazując całą złożyć w królewskim arsenale. Od tego czasu Okinawa zdumiewała przybyszów jako kraj, w którym władza wykonywana jest bez stosowania przemocy. Dla chińskich konfucjanistów było to prawie tak, jak w dawnej epoce złotego wieku; jeden z cesarzy przysłał nawet tablicę z napisem: "KROLESTWO DOBRYCH MANIER". Tablicę tę z dumą wmurowano w bramę prowadzącą na zamek w Shuri. Czasy Sho Shina to również złoty okres literatury; pod koniec jego panowania opracowano klasyczny zbiór tradycyjnej poezji, pieśni oraz modlitw kapłanek noro, zatytułowany "OMORO SOSHI".
HARACZ W RYŻU
XVI wiek to jeszcze okres dobrobytu, ale już na samym początku zaczęły się pojawiać znaki, że coś się może zmienić. W 1511 roku Portugalczycy spalili Malakkę; świadkami tego wydarzenia byli posłowie z Okinawy. W 1542 roku Portugalczycy dotarli na Okinawę, gdzie im wypomniano owo spalenie Malakki. W tym samym roku Portugalczycy sprzedali Japończykom pierwsze muszkiety. Pół wieku później Japonia została zjednoczona. Ród Shimazu z południowego Kyushu, pobity w wojnie o zjednoczenie Japonii, postanowił zrekompensować sobie klęskę przynajmniej małym podbojem. Przecież zupełnie niedaleko było Królestwo Dobrych Manier słynne z tego, że nie miało armii samurajów, a cała broń była zamknięta na klucz w arsenale. W 1609 roku, za zgodą shoguna Tokugawa, zaprawiona w bojach armia samurajów wyruszyła z Kagoshima na Okinawę. Tam rozdano broń z arsenału i stawiono zbrojny opór, ale rzecz w tym, że Okinawczycy właśnie nie byli zaprawieni w bojach. Po dwóch miesiącach walk japońscy samuraje zdobyli zamek Shuri, króla Sho Nei wywieźli do Kagoshima i tam kazali mu podpisać dokument uznający zwierzchnictwo panów Satsuma "od wieków". Jeden z doradców króla zaoponował, wobec czego wzięto go na stronę i na miejscu obcięto głowę. Król zgodził się również płacić ogromny (jak na możliwości Okinawy) haracz w ryżu, a także przekazywać do Kagoshima większość zysku z handlu z Chinami. Jednocześnie w Chinach Okinawczycy mieli udawać, że nic się nie zmieniło i nic ich nie wiąże z Japonią. Chodziło o to, by nadal utrzymywać wasalne stosunki z Chinami i związaną z tym możliwość handlu. Był to okres, kiedy rząd shogunów Tokugawa zamknął dla handlu zagranicznego wszystkie porty z wyjątkiem Nagasaki, więc dla panów Satsuma okinawski handel był ogromnym źródłem dochodu. Ow handel zresztą poważnie się zmniejszył, skończyły się wyprawy na dalekie południe. Dla Okinawy okres dobrobytu definitywnie się skończył.
WYKŁADY O MORALNOŚCI
Zaczął się okres izolacji, podobnie zresztą jak w innych krajach Dalekiego Wschodu. Intelektualna aktywność Okinawczyków przesunęła się z zagranicznego handlu w kierunku zagospodarowania niewielkiego archipelagu. W 1606 roku niejaki Noguni Sokan przywiózł z Chin bataty, które czterdzieści lat wcześniej Hiszpanie przywieźli na Filipiny z Meksyku. Okazały się one znakomitą alternatywą dla ryżu, można je było sadzić tam, gdzie nie dało się robić nawadnianych tarasów. Kilka lat później przywieziono trzcinę cukrową, która też się wkrótce stała popularna, a cukier okazał się jednym z głównych produktów eksportowanych do Japonii. Kiedy w 1675 roku pewien Japończyk przywiózł bataty z Okinawy do Japonii, został w nagrodę po śmierci ubóstwiony. W XVIII wieku minister Sai On prowadził staranną gospodarkę ekologiczną, sadząc na przykład lasy tam, gdzie chroniły zbocza oraz wody podziemne, a także tam, gdzie osłaniały pola oraz osady od wiatru. Jego księgę na ten temat amerykańska administracja po ostatniej wojnie uznała za na tyle ważną, że ją własnym sumptem wydała w angielskim tłumaczeniu. Sai On miał zresztą bardzo szerokie zainteresowania naukowe. Na przykład w obserwatorium astronomicznym, służącym dotąd do opracowywania kalendarza obowiązującego w królestwie, kazał wybudować teleskop. Największe jednak osiągnięcia mieli Okinawczycy w dziedzinie konfucjańskiej humanistyki, nie darmo przecież przez cały ten czas wysyłali studentów do pekińskiej akademii. Przyjaciel Sai Ona, iminiem Tei Junsoku, napisał dziełko "SZESC WYKŁADOW O MORALNOSCI", które sprezentowano shogunowi Tokugawa Yoshimune. Shogun był pod wielkim wrażeniem, kazał książkę przetłumaczyć na japoński i używać jako podręcznika w szkołach dla kadry urzędniczej. Okinawczycy mawiają dziś z przekąsem, że dali Japonii bataty, trzcinę cukrową oraz sześć wykładów o moralności.
KOMANDOR PERRY
W XIX wieku wzrosła presja zachodnich mocarstw dążących do otwarcia dalekowschodnich rynków. W 1853 roku komandor Perry wyruszył z Ameryki do Japonii, by przy pomocy demonstracji siły zmusić ten kraj do otwarcia portów. Perry wpierw wylądował na Okinawie i użył tej wyspy jako bazy przed swą wyprawą do Japonii. Wiedząc o faktycznej zależności Okinawy, w czasie rozmów z rządem shoguna w Edo wymienił on Naha jako jeden z portów, które powinny być otwarte dla handlu; Japończycy mu wówczas odpowiedzieli, że Okinawa jest dalekim krajem i oni nie mogą o tym decydować. Perry uznał to za przyznanie niepodległości i po powrocie na Okinawę podpisał z rządem w Shuri odrębne porozumienie. Sam Perry jednak zapoczątkował w Japonii łańcuch zmian, który w rezultacie przyniósł koniec również nominalnej niezależności Królestwa Ryukyu.
JAPOŃSKI GARNIZON
Po kilkusetletniej izolacji Japończycy obudzili się z ręką w przysłowiowym wiadomym naczyniu. Rosjanie, przybysze z drugiej strony globu ziemskiego, zajęli już Sachalin i zabierali się do kolonizowania Hokkaido. Tę ostatnią wyspę udało się uratować, tymczasem Japończycy obawiali się, że zachodnie mocarstwa podobnie ich zajdą z południowej flanki. Postanowili więc działać szybko. W 1872 roku król Sho Tai został poinformowany, że jest odtąd poddanym cesarza Japonii. W 875 roku w Naha osadzono japoński garnizon. Okinawczycy jednak nadal, jak zawsze, wysyłali do Chin poselstwo z hołdem dla Syna Niebios. Japończycy "za karę" postanowili zlikwidować królestwo: 27 marca 1879 roku król został zmuszony do abdykacji i wywieziony do Tokyo, a w miejsce Królestwa Ryukyu utworzono Prefekturę Okinawską. Chińczycy początkowo protestowali, ale po przegranej wojnie z Japonią, kiedy zrzekli się Taiwanu, sprawa Okinawy znikła z areny międzynarodowej. W ten sposób przestało istnieć tysiącletnie niemal królestwo. Smutne post scriptum dopisano w 1945 roku: po bitwie o Okinawę, jednej z najkrwawszych w wojnie na Pacyfiku, z królewskiego zamku w Shuri, zabytkowych świątyń i pałaców dawnej stolicy zostały dymiące kupy gruzu. Nie istnieje dziś nawet owa brama z wmurowaną tablicą głoszącą, że jest to "Królestwo Dobrych Manier".
SIOSTRA KRóLA
Jest jeszcze jedna rzecz, dla której Królestwo Okinawy może być interesujące, szczególnie zapewne dla feministek. Otóż państwowa religia królestwa, analogiczna do japońskiego shinto, posiadała rozbudowany i żyjący w celibacie kler, którego członkami mogły być wyłącznie kobiety. Były to kapłanki noro, używające białych ceremonialnych szat oraz świętych naszyjników z zakrzywionych klejnotów zwanych megatama. Noro musiały zachowywać dziewictwo, ale za to były otoczone niezwykłym respektem, tylko one mogły odprawiać religijne ceremonie, interpretować wróżby i w ogóle pośredniczyć między światem duchów i ludzi. Główna noro w Shuri, która była z reguły siostrą, ciotką lub córką króla, była drugą osobą w państwie, pełniła funkcję podobną do polskiego prymasa. Po śmierci króla jej zdanie decydowało o tym, kto następny ma objąć tron. Drugą najważniejszą noro była kapłanka ze świętej wyspy Iheya położonej na północ od Okinawy. Na tej wyspie jest jaskinia, gdzie się kiedyś podobno ukryła bogini Słońce - jak twierdzą Okinawczycy, bo Japończycy mają u siebie podobną jaskinię. Ow mit o Słońcu świadczy zresztą o pokrewieństwie tych ludów: japońska bogini też jest kobietą, też nosiła naszyjnik z krzywych klejnotów megatama, które następnie przekazała swoim cesarskim potomkom i dziś jest to ich święty skarb. W Japonii jednak płci żeńskiej jest tylko bogini, na wyspach Ryukyu natomiast stan kapłański zarezerwowany jest wyłącznie dla kobiet. Dotyczy to jednak tylko rodzimej religii; na Okinawie istnieją także zakony buddyjskie, w tym również Zen, i tam mężczyźni nie są dyskryminowani.
TEMAT KSIĄŻKI
Dziś "Podpora Słońca" i "Środkowa Góra" stanowią jedno państwo. Ze "Środkowej Góry" docierają niekiedy głosy domagające się jeśli nie niepodległości, to przynajmniej autonomii, nie one jednak są tematen niniejszej książki. W ogóle jej tematem nie jest polityka, lecz coś znacznie ważniejszego.