30. (ostatnia) kolejka I ligi sezonu 1998/99

Data Godz. Gospodarze Wynik końcowy Goście
29 V
1999
17.00 WIDZEW ŁÓDŹ 5:0 ŁKS PTAK

Ruch Radzionków 4-1 Lech Poznań
Legia Warszawa 3-0 Polonia Warszawa

(
Gdyby Legia wygrała 4-0, a miała ku temu okazje, byłaby druga w tabeli.
Fantastycznie grał były widzewiak, bramkarz Polonii Maciej Szczęsny)
Ruch Chorzów 2-1 Górnik Zabrze
GKS Katowice 2-2 Zagłębie Lubin
GKS Bełchatów 1-1 Odra Wodzisław
Amica Wronki 0-0 Stomil Olsztyn

Statystyka meczu

Zdobywcy bramek

Gole Min. Strzelcy Drużyna Asysta
1:0 8' Wichniarek Widzew bez asysty
2:0 20' Gęsior Widzew Wichniarek
3:0 42' Świętosławski Widzew bez asysty
4:0 45'k Wichniarek Widzew Gęsior
5:0 68'g Wichniarek Widzew Citko

Kartki

Dla Gospodarzy Dla Gości
  Danielewicz
  35' Danielewicz
Widzów 12 000
Sędzia Zbigniew Marczyk (Piła)
Doping 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Skład Widzewa: Olszewski - Gorszkow, Łapiński (46' Masłowski), Świętosławski - Gęsior, Michalski, Terlecki, Stasiak, Michalczuk (75' Borowski) - Citko, Wichniarek (90' Pietrzak)

Skład przeciwnika: Wyparło (46' Sławuta) - Kościuk, Julcimar, Lenart - Jakubowski (70' Paszulewicz). Batata. Wyciszkiewicz, Wieszczycki (74' Saganowski), Danielewicz - Pawlak, Eddy

PIŁKARZ MECZU: Artur Wichniarek (8) - pierwszy jego hat-trick w karierze

NA KOLANA!!!

Stroną dominującą w 48 derbach Łodzi byli piłkarze Widzewa. Wprawdzie w początkowej fazie meczu ełkaesiacy uzyskali nawet przewagę w środku pola, atakowali ze sporym rozmachem, ale ich zapał ostudził całkowicie gol zdobyty przez Artura Wichniarka w 8 min. Stało się to po błędzie Julcimara, który wybił piłkę głową wprost pod nogi napastnika gospodarzy.

Drużynie ŁKS Ptak po stracie bramki opadły całkowicie skrzydła. Nie potrafili w tym dniu stworzyć jakiejś w miarę solidnej zapory przed szybko i sprawnie przeprowadzonymi kontratakami rywala. I dlatego w 20 min. bez większych problemów, po dokładnym podaniu Artura Wichniarka, na czystą pozycję strzelecką wyszedł Dariusz Gęsior, który bez większych problemów podwyższył wynik na 2:0.

Kiedy zaś w 35 min. czerwony kartonik ujrzał Marcin Danielewicz, jasne się stało, że zwycięzcą tego pojedynku może być tylko Widzew. Pod znakiem zapytania mógł jedynie stać rozmiar porażki drużyny z al. Unii. Na dalsze gole gospodarzy kibice Widzewa nie czekali zbyt długo. W 44 min. celnym uderzeniem z dystansu popisał się Arkadiusz Świętosławski i Bogusław Wyparło tylko popatrzył jak piłka trzepocze się w siatce. W minutę później, po faulu w polu karnym Julcimara na Arturze Wichniarku, było już 4:0. Sprawiedliwość skutecznie wymierzył sam poszkodowany.

W drugiej odsłonie największą atrakcją derbów Łodzi były meldunki z boisk w Radzionkowie i Warszawie. Z gorącym aplauzem kwitowano prowadzenie Ruchu Radzionków z Lechem Poznań 1:0, a w końcówce 4:1, jak i przegraną Polonii Warszawa z Legią tylko 0:3. Te rezultaty dawały tytuł wicemistrza Polski Widzewowi, a tym samym ewentualny udział łodzian w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Wcześniej widzewiacy zapewnili sobie prowadzenie 5:0. Stało się to w 68 min. Stojący bez żadnej obstawy w polu karnym, Artur Wichniarek mógł bez większych problemów pokonać strzałem głową Michała Sławutę, który w 69 min., co należy zapisać na jego plus, zdołał wygrać pojedynek jeden na jeden z czołowym snajperem piłkarskim Polski. W 70 min. mogło być 6:0 dla Widzewa. Po zagraniu ręką Bataty sędzia podyktował, i słusznie, rzut karny dla Widzewa. Po raz drugi w tym spotkaniu jego wykonawcą był Artur Wichniarek. Niestety, tym razem strzelił mało precyzjnie: piłka uderzyła w słupek i wyszła w pole.

Wynik spotkania nie uległ już zmianie, chociaż widzewiacy mieli jeszcze kilka wyśmienitych okazji do jego podwyższenia. Ale widać było wyraźnie, że nie zależy już im na jeszcze głębszym pogrążeniu pokonanego rywala zza miedzy.

Express Ilustrowany

Po meczu powiedzieli:

Marek Dziuba: Nie muszę tłumaczyć, że jestem bardzo szczęśliwy nie tylko z uzyskanego zwycięstwa, ale przede wszystkim ze zdobycia przez Widzew tytułu wicemistrza Polski. Chciałbym za to serdecznie podziękować moim piłkarzom, bo to przecież oni wnieśli swój olbrzymi wkład do tego sukcesu. A już obawiałem się, po przegranym meczu z Lechem, że nie uda się nam osiągnąć tego celu.

Sławomir Gula: Powinniśmy zapewnić sobie drugie miejsce już we wcześniejszych meczach. Było trochę dramaturgii, ale wszystko zakończyło się happy endem. To najważniejsze. Dzisiaj nie mogłem grać i bardzo żałuję, że musiałem oglądać mecz z trybuny, zabrakło dosłownie trzech dni do zaleczenia urazu. Moi koledzy z drużyny zagrali dzisiaj bardzo dobre spotkanie. To nie ŁKS grał tak słabo, lecz widzewiacy tak dobrze. Mecz ustawiła czerwona kartka dla Danielewicza, bo naprawdę w 10 gra się bardzo trudno przeciwko 11-osobowej, kompletnej drużynie.

Marek Citko uważał, że wcale nie było łatwo wygrać wysoko z ŁKS. Jego zdaniem o przebiegu meczu przesądził czerwony kartonik Danielewicza. Dzisiaj byliśmy skuteczni. We wcześniejszych spotkaniach nie potrafiliśmy wykorzystywać dobrych sytuacji. Przed derbami, które rządzą się swoimi prawami, bardzo się zmobilizowaliśmy. Chcieliśmy dobrze pożegnać się z własną publicznością, a liczyliśmy także na Ruch Radzionków, który na swoim boisku jest bardzo groźny. Mimo że nie wróciłem jeszcze do swojej najlepszej formy jestem zadowolony, że w ogóle gram i nie odstaję od poziomu innych pierwszoligowców. Miałem przecież dwa lata przerwy, to bardzo dużo.

Sławomir Olszewski ostatnie mecze grał na własne życzenie. Tak, zdecydowałem się stanąć w bramce w trzech ostatnich spotkaniach mimo urazu kolana. Kontuzja wymaga jednak zabiegu atroskopii i usztywnienia nogi w opatrunku gipsowym. Teraz będę mógł zająć się moim zdrowotnym problemem. W meczu wybroniłem kilka sytuacji, ale nie było dzisiaj tak groźnie.

Artur Wichniarek powiedział kibicom zaraz po zakończeniu spotkania, że to ostatnie trzy bramki, które strzelił dla Widzewa w polskiej lidze. Czy to prawda? Tak, rzeczywiście tak myślę. Już po meczu w Poznaniu zapowiedziałem, że nie chcę grać w polskiej lidze i do dzisiaj nie zmieniłem zdania. To nie brak chęci grania w Widzewie, to po prostu niechęć do tego co wydarzyło się przed meczem z Lechem. Jeżeli takie sytuacje się zdarzają i pozostają bez konsekwencji to nie ma sensu tutaj dalej grać. Mam sporo propozycji i myślę, że trafię do dobrego klubu. Mam jednak nadzieję, że prezesi Widzewa i klubu do którego przejdę dogadają się i że zagram jeszcze, w przypadku zawieszenia Wisły, w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Chcę pomóc Widzewowi w walce o udział w tych prestiżowych rozgrywkach. To mój pierwszy ligowy hat trick i bardzo się z niego cieszę. Zadowolony jestem z tego, że potrafiłem wrócić do dyspozycji po wydarzeniach z Poznania, również dzięki fanom Widzewa, i dobrze się w Łodzi zaprezentować. Cieszę się także z powołania do kadry Janusza Wójcika, w której chciałbym zdobyć miejsce na stałe.

Ryszard Polak, trener ŁKS Ptak: Nie wiem doprawdy co się stało z moją drużyną? Nie mogę do tej pory zebrać myśli, aby coś w miarę logicznego powiedzieć. Porażka w takich rozmiarach jest nie tylko klęską, ale całkowitą kompromitacją naszej drużyny.

Tomasz Wieszczycki, piłkarz ŁKS Ptak: Przegraliśmy, bo dzisiaj byliśmy zdecydowanie słabsi. Straciliśmy bramki po prostych błędach. Jest nam bardzo przykro, że nasi kibice opuścili po przerwie trybuny. Nie docenili naszego zdrowia, które dajemy z siebie na treningach i meczach. Powinni wiedzieć przecież, ile na przykład musimy dostać zastrzyków przy leczeniu kontuzji, jak bardzo uciążliwe są zabiegi rehabilitacyjne, którym musimy się poddać. Niestety oni tego nie docenili. Wyzywali nas od sprzedawczyków i bardzo mi się to nie spodobało. Jestem jednym ze starszych zawodników i nigdy nie dopuściłbym do oddania meczu, a już na pewno nie Widzewowi. Denerwuje mnie brak zaufania kibiców w stosunku do nas. Czy będą zmiany w ŁKS? Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Wiem, że kończą się kontrakty Lentiemu i Pawlosowi. Nie wiem jak drużyna będzie wyglądała w następnym sezonie.


OPINIE KIBICÓW O MECZU:

Łysy, kibic Widzewa Łódź: ŁKS przegrał zasłużenie. ŁKS przegrał tak wysoko dlatego, że Widzew jest pięć razy lepszy od ŁKS. Bardzo pomogła Widzewowi czerwona karka i bardzo dobry doping kibiców Widzewa.

Janusz Zalewski, kibic Widzewa Łódź: Druga pozycja w tabeli na zakończenie sezonu bardzo cieszy. Nie będę dociekał czy mecz był "ułożony", czy nie. Od tego jest "warszawka" z Przeglądem Sportowym na czele. Na koniec jeszcze jedna uwaga od kiedy to "derby" Warszawy w Polskim futbolu mają większe znaczenie niż derby Łodzi, a takie mam spostrzeżenie czytajac Przegląd Sportowy przed ostatnią kolejką spotkań. Pozdrawiam wszystkich fanów Widzewa.

Hubert Józwiak, kibic Widzewa Łódź: Wierzyłem w sukces Widzewa. Cieszę się z tej
wygranej, ale bardziej z wicemistrzostwa Polski.Dziękuję wszystkim piłkarzom za wiele
dostarczonych emocji nie tylko w tym meczu, ale i w całym sezonie. Widzew jest super!!!

Maciek Mikołajczyk, kibic Widzewa Łódź: Brawa dla czerwonych chłopców, że grali do końca. Opłacało się - są wicemistrzami sezonu 98/99.


Piotr Wozniak, kibic Widzewa Łódź: Cała Polska dzisiaj śpiewa: Liga Mistrzów dla WIDZEWA!!! Nareszcie dopisało nam szczęście, którego zabrakło w meczu z Ruchem i Lechem. Myslę, że na szczególną uwagę zasługuje wynik z Radzionkowa. Przeciez gdyby nie frajerska postawa Lecha nawet i 10:0 w derby by nam nie pomogło. Tymczasem Lech poległ, Legia nie zgniotła Polonii (Gratulacje dla Szczęsnego) a my rozjechaliśmy ŁKS. No cóż, może nie wszyscy w ŁKS-ie należycie przykładali się do gry ale... to już nie nasze zmartwienie. Z jednej strony to dobrze, że ŁKS zapewnił sobie utrzymanie w lidze wcześniej bo w przeciwnym razie gryzłby trawę do ostatniej minuty. Z drugiej strony szkoda, bo przeżyć mecz, w którym WIDZEW swym zwycięstwem (szczególnie w takich rozmiarach) jednoczesnie: przypieczętowuje wicemistrzostwo kraju, pozbawia tego tytułu Legię i spuszcza do 2 ligi ŁKS to byłby ósmy cud swiata!!! Pozdrowienia dla wszystkich kibiców WIDZEWA z całej Polski!!!

Piotr Wojtyniak, kibic Widzewa Łódź: Trochę nie wypada tak mówić, ale mogłaby UEFA podtrzymać swą decyzję na temat Wisły.

Piotr Cap, kibic Widzewa Łódź: ŁKS się nie przyłożył, może nawet niektórzy zawodnicy trochę pomogli... Ale w sumie sprawiedliwości stało się zadość, bo Widzew zasługuje na wicemistrza. Przy okazji - brawa dla Radzionkowa i Maćka Szczęsnego.

Andrzej Chruścicki, kibic Widzewa Łódź: To był prawdziwie mistrzowski pokaz  gry widzewiaków. Witaj Ligo Mistrzów.

G. Karolczak, kibic Widzewa Łódź: Zdaje się, że dogadali sprawę tylko z Bodziem W. Teraz Bodziowi głupio... i dlatego unika wszystkich.

Rębowski Grzegorz, kibic Widzewa Łódź: Zasłużone wicemistrzostwo po dobrej grze całego zespołu.Oczekiwanie na decyzje FIFA dotyczącej występu w Lidze Mistrzów.

Bartek, kibic Widzewa Łódź: Dojebaliście Żydom i o to chodziło. Jesteśmy wicemistrzami Polski.Gratulacje!!!

Krzysztof Karwasiecki, kibic Widzewa Łódź: Widzew jest moim zdaniem najlepszy i dlatego  mu kibicuję.

Tom, Daro kibice Widzewa Łódź: WIDZEW ma wspaniałych kibiców. Kibice mają drużynę, która bardzo dobrze gra - WIDZEW jest wicemistrzem Polski i będzie grać w Lidze Mistrzów! GRATULACJE!  

Tomasz Pieńkowski, kibic Widzewa Łódź: Rozjebaliście żydów, legię w chuja zrobiliście i dlatego gracie teraz w Lidze Mistrzów!!!

Gregor, kibic Widzewa Łódź: Widzew był, jest i zawsze będzie potęgą więc co taki cienki ŁKS mógł zrobić - WIDZEW TO POTĘGA.


Strona główna

Hosted by www.Geocities.ws

1