6. kolejka I ligi sezonu 1998/99

Data Godz. Gospodarze Wynik Goście
29.08.98 16.30 Widzew Łódź 2:0 (2:0) Odra Wodzisław

Polonia Warszawa 2-2 Pogoń Szczecin
GKS Katowice 1-3 Legia Warszawa
Ruch Radzionków 1-1 Wisła Kraków
Lech Poznań 5-0 Ruch Chorzów
Amica Wronki 2-0 GKS Bełchatów
Stomil Olsztyn 1-0 ŁKS Ptak
Zagłębie Lubin 3-3 Górnik Zabrze

Statystyka meczu

Zdobywcy bramek

Gole Min. Strzelcy Drużyna
1:0 29' Michalski Widzew
2:0 33'g Wichniarek Widzew

Kartki

Dla Gospodarzy Dla Gości
Kaczmarczyk (1) M. Staniek
  Polich
Widzów 4 200
Sędzia Zbigniew Marczyk (Piła)
Doping 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Skład Widzewa: Olszewski - Gorszkow, Łapiński, Terlecki - Szymkowiak (80' Szarpak), Gęsior, Kaczmarczyk, Michalski (60' Bogusz), Siadaczka - Wichniarek, Zając (46' Budka)

Skład przeciwnika: Polak - Malinowski, M. Staniek, Sowisz (41' Szwarga), Sibik (74' Nylec), Policht - Kryger, Jegor (46' Skorupa), Woś - Nosal, Paluch

ASYSTY W WIDZEWIE: TERLECKI, GĘSIOR

PIŁKARZ MECZU: Artur Wichniarek (2)

Zwycięstwo Widzewa w Katowicach nie było przypadkiem. Łodzianie rzeczywiście odzyskują formę i ich szybki marsz w górę tabeli jest bardzo realny. W pierwszej połowie pojedynku z Odrą Widzew był o klasę lepszym zespołem i gdyby wykorzystał wszystkie dogodne sytuacje, mógł odnieść bardziej efektowne zwycięstwo.

Zaczęło się jednak fatalnie dla gospodarzy. W 8 min. w polu karnym Mirosław Staniek sfaulował Radosława Michalskiego. Niefortunnym egzekutorem jedenastki był Maciej Terlecki. Strzelił zbyt słabo, w sposób sygnalizowany i debiutujący w bramce Odry Maciej Polak zdołał odbić piłkę.

Ta sytuacja nie załamała gospodarzy, którzy konsekwentnie dążyli do zdobycia bramki. Wreszcie stało się. Po dokładnym podaniu od Macieja Terleckiego, Radosław Michalski ograł na linii pola karnego Piotra Sowisza, a potem uderzył precyzyjnie, technicznie w krótki róg. W 4 minuty później precyzyjnie z prawej strony zacentrował Dariusz Gęsior, a Artur Wichniarek pięknym szczupakiem, "wyłamując palce" Maciejowi Polakowi, zdobył drugiego gola. Atak Widzewa trwał nadal. Najlepszej sytuacji w 36 min. nie wykorzystał Marcin Zając, który posłał piłkę obok słupka.

Po zmianie strona gra była bardziej wyrównana. Odra próbowała atakować, lecz mówiąc szczerze tylko jedna akcja gości "zapachniała" bramką. W 85 min. rezerwowy Janusz Nylec w rogu pola karnego minął Sławomira Olszewskiego, ale potem z nadmiaru szczęścia albo braku sił potknął się i zgubił piłkę. Łodzianie też mieli klarowną sytuację. W 82 min. po dynamicznym rajdzie Gęsiora przed szansą stanął Rafał Siadaczka. Jego potężną bombę zdołał jednak wybić przed siebie Maciej Polak.

Nikt chyba z obecnych na stadionie nie miał cienia wątpliwości, że Widzew wygrał ten mecz jak najbardziej zasłużenie.

Express Ilustrowany

Po meczu powiedzieli:

Wojciech Łazarek, trener Widzewa: Jestem zadowolony z pierwszej połowy spotkania. Zagraliśmy na miarę naszych aktualnych możliwości. Kolejna ligowa przerwa powinna nam pozwolić dojść do pełnej sportowej dyspozycji. Czekają nas bowiem takie mecze, które mogą ustawić ligową tabelę. Szkoda, że Kaczmarczyk ukrył kontuzję. Gdy jeszcze nie wpuściłem na plac trzeciego rezerwowego, mogłem go bez problemu zdjąć z boiska. A tak walczyliśmy osłabieni, a Rafał ma nogę spuchniętą jak bania. Maciek Terlecki? Uważam, że może grać lepiej. Na razie doktor Polak wyleczył go chyba z wykonywania rzutów karnych. Moim zdaniem Łapiński, Michalski i Siadaczka to dziś podstawowi piłkarze Widzewa i za żadne skarby nie chciałbym się ich pozbyć.

Andrzej Pawelec, prezes Widzewa: Uważam, że Widzew zagrał bardzo dobrze w meczu z Odrą. Cieszy mnie postawa drużyny. Dla mnie to duży sukces, bo po złym starcie wchodzimy do gry. Nic mi nie wiadomo, by jacyś piłkarze odchodzili z drużyny. Jeśli chodzi o zawodników odsuniętych z zespołu, to jeśli znajdą się chętni i oni wyrażą zgodę, to odejdą. Już wkrótce powróci do nas "Bakoma". W Widzewie nigdy nie było dobrej sytuacji finansowej, ale chyba ten klub już taki jest, że zawsze musi o coś walczyć.

Rafał Kaczmarczyk, pomocnik Widzewa: Skręciłem staw skokowy, mam strasznie spuchniętą kostkę. Nie zakamuflowałem kontuzji, trener sam przeraził się, widząc moją powiększoną trzykrotnie, spuchniętą kostkę. Dobrze, że teraz jest przerwa w lidze, to wyleczę tę kontuzję. Cieszy mnie, że gram w tak znakomitym zespole i w takiej firmie jak Widzew. Wygraliśmy już dwa mecze i wierzę, że tę passę będziemy kontynuować. Z moją formą jeszcze nie jest najlepiej, ale dlatego, że jeździłem po klubach, zamiast trenować. Ale już nadrabiam zaległości.

Tomasz Łapiński, stoper Widzewa (odnośnie wywiadu z Andrzejem Grajewskim, który powiedział, że za dużo obrońca Widzewa i inni piłkarze zarabiają w Łodzi): Jak ktoś na mnie szczeka, to ja nie klęka na czworakach i dla tego nie będę szczekał na Grajewskiego.

Rafał Siadaczka, obrońca Widzewa: Teraz przede mną mecz kadry z Bułgarią. Powalczę o to, by wyjść w pierwszej jedenastce. Co do meczu z Odrą, to cieszą trzy punkty, ale gra jeszcze nie była przez całe 90 minut taka, jak byśmy chcieli. Jeśli chodzi o Wisłę Kraków, to rzeczywiście prowadziła ze mną rozmowy odnośnie przejścia. Teraz rozmowy te zostały przerwane i zostaję w Widzewie.


OPINIE KIBICÓW O MECZU:

Paweł Radecki, kibic Widzewa Łódź: Czeka ich teraz prawdziwy horror w Warszawie. Jestem zly, bo mam takie uczucie niepewnosci, jakie mialem tuz przed golem Czerewszewskiego na jesien'97. Ale "beznerw", takie same uczucie niepewnosci mialem na 10 minut przed koncem meczu z 18.06.1997.

Maciej Murawski, kibic Interu Mediolan: Zdecydowanie lepiej grał Widzew. Stwarzał lepsze okazje.Wygrał zasłużenie.

Piotr Wojtyniak, kibic Widzewa Łódź: A nie mówiłem ?

Adam Hryniewiecki, kibic Legii Daewoo: BEZNADZIEJNY!


Strona główna

Hosted by www.Geocities.ws

1