4. kolejka I ligi sezonu 1998/99
| Data | Godz. | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 15.08.98 | -.- | Widzew Łódź | -:- (-:-) | Pogoń Szczecin |
Zaplanowana na 14-16.08 4. kolejka ekstraklasy nie odbyła się ze względu na ustalanie statutu Autonomicznej Ligi Polskiej przez kluby I i II ligi. Z tego powodu mecze 4. kolejki odbędą się w terminie późniejszym.
Statystyka meczu
Zdobywcy bramek
| Gole | Min. | Strzelcy | Drużyna |
Kartki
| Dla Gospodarzy | Dla Gości |
| Widzów | - | |||||||||
| Sędzia | - | |||||||||
| Doping | - | |||||||||
Skład Widzewa: -
Skład przeciwnika: -
ASYSTY W WIDZEWIE: -
PIŁKARZ MECZU: -
Zamiast opisu meczu, (który się nie odbył), przedstawiam poniżej wywiad z Andrzejem Pawelcem zaczerpnięty z Gazety Wyborczej (trochę zmieniona pisownia niektórych nazw i nazwisk - JK).
DARIUSZ WOŁOWSKI: Dlaczego przełożyliście najbliższą kolejkę ekstraklasy?
ANDRZEJ PAWELEC: Musimy podpisać umowę z pZPN w sprawie autonomicznej ligi. Ustalić zasady, według których będziemy grać. Gdy wszystko będzie jasne, piłkarze natychmiast wrócą na boiska.
Czyli waszym postulatem nie jest już obalenie prezesa _pZPN _mariana _dziurowicza?
Nie. O tym już nie mówimy. (dziurowicz nie podał się do dymisji jak oczekiwano, ale będzie "rządził" _pzpn do listopada, do Walnego Zjazdu, a może i dłużej... chyba, że zdechnie - JK).
Jaki wypływ na decyzję, żeby nie grać, miało środowe spotkanie prezesów klubów pierwszej ligi z wicepremierem Januszem Tomaszewskim?
Żadnego. Zostawmy wicepremiera. On oczywiście martwi się o polską piłkę, ale decyzje podejmujemy my.
Jaki wypływ na to, że powstaje Autonomiczna Liga Polska, miał szef UKFiT Jacek Dębski?
On zaczął reformę polskiej piłki, która nam bardzo pomogła.
Kibice nie będą zachwyceni, że znowu nie zobaczą piłkarzy.
Kibice zrozumieją, że reformujemy polską piłkę przede wszystkim dla ich dobra. I teraz nie możemy zatrzymać się w pół kroku. Ale liga wznowi rozgrywki najszybciej, jak to możliwe. Kibice mogą być spokojni. Przecież tylko przełożyliśmu czwartą kolejkę. Kiedyś _pZPN bez żadnych podstaw i wyjaśnień przekładał ligowe mecze i nikt się nie oburzał.
Gazeta Wyborcza