Zbigniew Marcin Kowalewski

Rewolucja kubańska w myśli społecznej Ernesto Guevary*

„Kultura i Społeczeństwo”, rok XVI nr 2, 1972, s. 153-176.

 

WSTĘP

 

Życie Ernesto „Che” Guevary jako rewolucjonisty trwało dwanaście lat: od chwili spotkania z Fidelem Castro w lipcu czy sierpniu 1955 roku, w wyniku którego przyłączył się on do organizowanej w Meksyku ekspedycji powstańczej na Kubę, do października 1967 roku, kiedy został zamordowany w wiejskiej szkółce na głębokiej prowincji Boliwii. Połowę tego czasu - bo sześć lat ¦- wypełnił czynny udział w zbrojnych walkach rewolucyjnych na dwóch kontynentach: w Ameryce Łacińskiej i w Afryce, przy czym bezpośrednio na frontach partyzanckich walczył dwadzieścia pięć miesięcy na Kubie, siedem miesięcy w Kongo i jedenaście miesięcy w Boliwii. Wojna partyzancka otworzyła i zamknęła tę krótką biografię.

Od momentu zdobycia Hawany przez Armię Powstańczą w styczniu 1959 roku do chwili wyjazdu z Kuby na „inne ziemie tego świata” w kwietniu 1965 roku Guevara był jednym z czołowych przywódców budującego socjalizm społeczeństwa. W aparacie władzy rewolucyjnej pełnił najpierw funkcję prezesa Banku Narodowego, następnie - ministra przemysłu, a więc kierował kluczowymi ośrodkami dyspozycyjnymi batalii ekonomicznej, jaką musiało stoczyć to półkolonialne społeczeństwo o gospodarce strukturalnie - można by rzec organicznie, bo biologiczna metafora najlepiej odzwierciedla ten stan - zintegrowanej z systemem kapitalizmu monopolistycznego Stanów Zjednoczonych. Nawet w tym pokojowym okresie budownictwa nowego społeczeństwa Guevara nie był tylko jednym z działaczy gospodarczych w dziedzinie przeobrażania tak głęboko zdeformowanego tworu w niezależną gospodarkę narodową, i to nie tylko dlatego, że wchodził w skład najwyższego kolektywu kierowniczego rewolucji. Warunki, w jakich rodził się socjalizm na Kubie - kontrrewolucyjne rebelie w górach i desanty na plażach, groźba bezpośredniej inwazji regularnych wojsk amerykańskich, a także ataku nuklearnego w dniach „kryzysu karaibskiego” - niejednokrotnie kazały mu zajmować kierownicze stanowisko wojskowe.

Ta garść faktów dostatecznie wymownie świadczy, do jakiego stopnia życie Guevary-rewolucjonisty było intensywne; nie brakło takich, którzy twierdzili, że często - niemal do granic wytrzymałości fizycznej ludzkiego organizmu. Nie była ta intensywna działalność praktyczna zjawiskiem żywiołowym i bezrefleksyjnym, lecz zasadą, bo wynikała z przemyślanej i przyjętej jeszcze w pierwszym okresie partyzanckim rygorystycznej koncepcji osobowości rewolucjonisty oraz ze sposobu pojmowania jego społecznej powinności - podstawowej kategorii etyki Guevary. Postawa, stanowiąca praktyczną realizację jego koncepcji struktury osobowości rewolucjonisty, oraz właściwy jej układ sprzeczności wewnętrznych, które stanowią o życiu psychicznym podmiotu, przyswajającego sobie wzór tej struktury, muszą być kontrolowane - stwierdzał Guevara – przez jednostkową świadomość. Co więcej, muszą one być niejako manipulowane, ażeby nie zdołały przerodzić się w antagonistyczne przeciwieństwa, deformujące w momencie swojego rozwiązania osobowość i uniemożliwiające w konsekwencji skuteczne spełnianie powinności społecznej. Guevara pisał mianowicie: „W prawdziwej rewolucji, której oddaje się wszystko i od której nie oczekuje się żadnego wynagrodzenia materialnego, zadanie awangardowego rewolucjonisty jest wspaniałe, a zarazem pełne udręki.. (...) Jeśli w takich warunkach nie chce się popaść w dogmatyczne skrajności, w zimną scholastykę, w izolację od mas, trzeba mieć wielkie poczucie człowieczeństwa, wielkie poczucie sprawiedliwości i prawdy. Trzeba walczyć codziennie o to, aby życiodajna miłość do ludzkości przekuwała się w konkretne fakty, w czyny świecące przykładem, mobilizujące. Rewolucjonista, będący w łonie swojej partii ideologicznym motorem rewolucji, spala się w tej nieprzerwanej działalności, której kres ma prawo położyć jedynie śmierć, dopóki budowa nie zostanie zakończona w skali światowej.”[1]

Postawa wobec otaczającego świata, jaką zajmował Guevara, nie sprzyjała pracy teoretycznej, a mimo to jej wynikiem jest wiele tomów. Obok systematycznie prowadzonych dzienników, licznych przemówień, stenogramów wystąpień w dyskusjach, spuścizny epistolarnej, komunikatów, raportów i rozkazów wojskowych oraz jednego tomu wspomnień z pierwszej kampanii partyzanckiej - obejmują one studia, rozważania, polemiki i podręczniki o charakterze teoretycznym z zakresu strategii i taktyki wojny rewolucyjnej, marksistowskiej ekonomii politycznej, pedagogiki społecznej. Prace te powstawały w krótkich chwilach odpoczynku, niejednokrotnie w warunkach zupełnie niesprzyjających; systematyczne studium z ekonomii politycznej pisał, na przykład, lecz napisać nie zdążył, w partyzantce boliwijskiej. Okoliczności te określiły formę owych prac, które siłą rzeczy musiały ograniczać się niemal z reguły do najwyżej kilkudziesięciustronicowych artykułów. Jedynie podręcznik wojny partyzanckiej osiągnął rozmiary książki, natomiast całościowy, zwarty wykład koncepcji rewolucyjnego społeczeństwa przedstawił Guevara w obszernym liście, napisanym podczas podróży po Afryce do nestora południowoamerykańskiej myśli socjalistycznej, Carlosa Quijano.

Guevara był praktykiem, człowiekiem czynu. Praktyczne działanie stanowiło istotę jego życia. Dlatego też nie starał się nadać swym pracom teoretycznym charakteru zwartego systemu myślowego; poddawał refleksji teoretycznej te zjawiska, które w toku działania dopominały się o taką refleksję. Dlatego nawet jego najbardziej analityczne prace pozostawały w ścisłym związku z rzeczywistością społeczną i codzienną praktyką rewolucji kubańskiej. Zasadą autora było, żeby godnych uwagi zagadnień nie rozważać „na podstawie czysto teoretycznej”, lecz na podstawie „faktów, którymi żyje Kuba”[2].

Na ogół uważa się Che Guevarę za jednego z najsłynniejszych współczesnych praktyków i teoretyków wyzwoleńczej walki partyzanckiej w trzecim świecie. Dzięki opublikowaniu w Polsce jego podręcznika wojny partyzanckiej oraz dziennika kampanii boliwijskiej, także i u nas utożsamia się go z tym -właśnie aspektem działalności. Niewiele natomiast wiadomo w Polsce o Guevarze jako przywódcy i teoretyku procesu budowy socjalizmu na Kubie. W publicystyce często przypisuje mu się poglądy utopijno-socjalistyczne i idealistyczno-romantyczne, wiedza zaś o nich pochodzi z drugiej czy trzeciej ręki, a nie z ..rzetelnej analizy czy choćby w jakimś stopniu systematycznej lektury jego prac.

Obecnie nie tylko w Ameryce Łacińskiej, ale i daleko poza jej granicami myśl społeczna Ernesto Guevary trafia na coraz liczniejsze warsztaty badawcze i na forum dysput ideowych. Traktowana jest ona - zgodnie z intencjami samego Guevary, internacjonalisty w czynie i myśli - jako wkład do debaty wykraczającej daleko poza ramy społeczeństwa kubańskiego i problemów rewolucji kubańskiej, jako wkład do debaty o kształcie i drogach rozwoju socjalizmu. Warto więc pokusić się o jej prezentację.

Czytelnik znajdzie w dalszej części artykułu jedynie zarys tych podstawowych kategorii jego myśli, od których będzie należało wyjść w przyszłych, bardziej analitycznych badaniach. Wypada przy tym pamiętać, że nie będą tu przedstawione poglądy jednego człowieka, bo wniosły one istotny wkład w kształtowanie się obecnej doktryny rewolucji kubańskiej. W tym też sensie ich prezentacja ułatwi zapewne nie tylko zrozumienie postaci Guevary, ale i owego procesu historycznego, jakim jest rewolucja kubańska.

W końcowych słowach listu do Ernesto Sábato, argentyńskiego pisarza, Guevara stwierdzał, że list ten „nie jest wolny od odrobiny pozy, jaką ludziom tak prostym, jak my, narzuca mimo wszystko chęć zademonstrowania myślicielowi, że my też jesteśmy tym, czym właśnie nie jesteśmy: myślicielami”[3].

O grupie, do której należał, mówił: „my, rewolucjoniści praktyczni”, a przecież był także, choć nigdy sam sobie tego miana nie przypisywał, rewolucyjnym intelektualistą, teoretykiem praktyki społecznej, jej kronikarzem, komentatorem, badaczem. Ta rozbieżność między własnym opisem wykonywanej przez siebie roli społecznej a obiektywnym stanem rzeczy, albo innymi słowy - obiektywnym statusem jego osobowości w rewolucji, to eksponowanie tylko jednego aspektu obiektywnie pełniejszej postawy i działalności społecznej, w jaką był uwikłany, same przez się mają charakter refleksyjny; są zabiegiem świadomym, wynikiem teoretycznej refleksji nad postrzeganą przez siebie i czynnie przeżywaną rzeczywistością, nad kolektywnym doświadczeniem przeobrażania środowiska ludzkiego i przyrodniczego, jakie zostało nagromadzone w rewolucji kubańskiej; są wynikiem zawłaszczenia przez świadomość, a więc - poznania -utajonych mechanizmów rewolucyjnej zmiany społecznej. Zarazem zawierają elementy postulatywne, ponieważ postulują wzór osobowości, sposób podejścia do otaczającego świata, typ działania społecznego, które zgodnie ze ¦wspomnianym doświadczeniem stwarzają niejako minimalne przesłanki, nieodzowne zarówno do dalszej, coraz bardziej radykalnej przebudowy struktury społecznej Kuby, jak i zapoczątkowania procesu rewolucyjnego w skali Ameryki Łacińskiej, a szerzej - Trzeciego Świata. Empiryczna praktyka społeczna, aktywne działanie fizyczne, materialne, zarówno jednostki ludzkiej, jak i kolektywu, a wreszcie mas ludzkich wobec ich środowiska, są tą instancją, która rozstrzyga w ostateczności o losie owego działającego podmiotu i o kształcie jego środowiska. Jedna z trzech fundamentalnych tez, uznanych przez Guevarę za podstawowy wkład „rewolucji kubańskiej do mechaniki ruchów rewolucyjnych w Ameryce” głosiła: „nie zawsze należy czekać, żeby powstały wszystkie warunki do rewolucji; ognisko powstańcze może je stworzyć”. Była ona skierowana - jak sam pisał - przeciwko tym, którzy „siedzą w oczekiwaniu na powstanie w formie mechanicznej wszystkich koniecznych warunków obiektywnych i subiektywnych i nie troszczą się o ich przyspieszenie”[4].

Można powiedzieć bez przesady, że w tezie tej zawierała się sama istota zarówno postawy praktycznej Guevary, jak i jego myśli teoretycznej. Michael Lowy opatruje ją takim komentarzem: „Krytyka podjęta przez Guevarę skierowana jest przeciwko «fatalistycznemu» stanowisku, które można by nazwać «kautskistowskim» albo «plechanowowskim», wielkiej części kół kierowniczych tradycyjnej lewicy na kontynencie, kół, którym zarzucał on mechanistyczny materializm - determinizm. W swych znakomitych Notatkach do studiów nad ideologią rewolucji kubańskiej, opublikowanych w październiku 1960 roku w czasopiśmie wojskowym Verde Olivo - są one prawdopodobnie jednym z pierwsszych tekstów marksistowskich, jakie wydała rewolucja kubańska - za najważniejszy wkład Marksa do myśli społecznej Guevara uważa jego koncepcję człowieka: nie niewolnika i narzędzia przyrody, lecz «architekta swojego własnego losu». Nie znaczy to, że Guevara ześlizguje się ku czysto woluntarystycznej wizji rewolucji i partyzantki.”[5] Sam Guevara zaś pisał: „Mówiąc o warunkach do rewolucji nie należy oczywiście sądzić, że powstaną one wszystkie dzięki impulsowi, jaki otrzymają ze strony ogniska partyzanckiego. Należy zawsze uważać, że powstanie i konsolidację pierwszego ogniska czyni możliwym istnienie minimum koniecznych do tego warunków.”[6] Toteż całkowicie słuszny jest sąd Lowy'ego, że ,,struktura teorii Guevary jest strukturą myśli dialektycznej Marksa, negującego zarówno materializm metafizyczny («warunki kształtują człowieka»), jak i utopijny woluntaryzm. Podobnie jak Marks, Che odrzuca klasyczny dylemat fatalizmu-subiektywizmu, odwołując się do zasady dialektyki historycznej: warunki tworzą człowieka, zarazem zaś sam człowiek tworzy nowe warunki poprzez swą rewolucyjną praxis. Zasada ta inspiruje doktrynę wojny partyzanckiej Che, podobnie jak całą jego myśl ekonomiczną i społeczną.”[7]

Właściwa Guevarze koncepcja rewolucyjnej praktyki politycznej i jej roli w procesie przeobrażeń społecznych nie zostanie tu szerzej omówiona, ponieważ przedstawił on ją bardzo dokładnie w swoich studiach o dziejach kubańskiej wojny partyzanckiej. W pracy tej chcę konsekwentnie skupić się na jego teorii budownictwa socjalistycznego i realizacji nowej antropologii.

 

FUNKCJA ŚWIADOMOŚCI

 

„W schemacie Marksa okres przejściowy pojmowany był jako wynik wybuchowego przekształcenia systemu kapitalistycznego, rozerwanego przez swoje własne sprzeczności; późniejsza rzeczywistość pokazała, jak od imperialistycznego drzewa odłamują się niektóre kraje, stanowiące jego najsłabsze gałęzie - zjawisko to przewidział Lenin. W krajach tych kapitalizm rozwinął się na tyle, że lud musiał odczuć na sobie jego skutki, lecz to nie sprzeczności własne rozsadzają system, gdy jego możliwości ulegają zupełnemu wyczerpaniu. Walka wyzwoleńcza przeciwko obcemu ciemięzcy, nędza wywołana przez takie niezwykłe wydarzenia, jak wojna, których skutki klasy uprzywilejowane zrzucają na barki wyzyskiwanych, ruchy wyzwoleńcze zmierzające do obalenia reżimów neokolonialnych - to przeważnie przyczyny wybuchu rewollucji. Reszty dokonuje świadoma akcja.”[8]

We wspomnieniach z wojny partyzanckiej na Kubie oraz w jej analizach jako rewolucyjnej praktyki politycznej Guevara ukazał owe „przyczyny pękania kajdan”: gwałtowny ruch demokratyczny przeciw neokolonialnej tyranii uzyskuje swój skoncentrowany wyraz w Armii Powstańczej. Prowadzona przez nią walka partyzancka w górach Sierra Maestra zbiega się z ruchem oporu miejscowego chłopstwa przeciw ekspansji gospodarki kapitalistycznej i dzięki niej najpierw w skali lokalnej i regionalnej, a następnie w skali krajowej nabiera charakteru walki klas, w końcu zaś przeobraża się w walkę klas w skali międzynarodowej, to jest między narodem kubańskim a imperializmem Stanów Zjednoczonych. W samym tym praktycznym procesie cechą Armii Powstańczej staje się stopniowo kombinacja wojny chłopskiej i rewolucji proletariackiej, sojusz robotniczo-chłopski przejawiający się w niezwykle specyficznej postaci kombinacji idei rewolucji agrarnej wyniesionej z gór Sierra Maestra i moralności proletariackiej zrodzonej w łonie partyzantki w czasie walki zbrojnej (albo, jak mówił sam Guevara, „w ramach procesu proletaryzacji naszej myśli, rewolucji dokonującej się w naszych nawykach i umysłach”).[9]

Sama ta praktyka, mimo swej doniosłej roli, nie dopełniła wszakże - jak twierdził Guevara - warunków do dokonania przewrotu socjalistycznego. Nie była w stanie spowodować dojrzałości wszystkich warunków do obalenia systemu kapitalistycznego i ustanowienia socjalistycznego sposobu produkcji, bo w społeczeństwie kubańskim kapitalizmu nie rozsadziły jego własne sprzeczności, to znaczy sprzeczności między rozwojem sił wytwórczych a hamującą ten rozwój strukturą stosunków produkcji, ponieważ nie osiągnęły one poziomu antagonistycznego starcia, które czyniłoby - jak to widział Marks w Przyczynku do krytyki ekonomii politycznej - eksplozję systemu zjawiskiem nieuchroonnym. Jednak na Kubie „kapitalizm rozwinął się na tyle, że lud musiał odczuć na sobie jego skutki”, dzięki czemu prowadzona przez Armię Powstańczą wojna partyzancka mogła stać się praktyką wstrząsającą systemem od podstaw (umwalzende Praxis, jak powiedziałby Fryderyk Engels). W tej sytuacji rezultaty społeczne owej praktyki rewolucyjnej mogła skompletować albo - innymi słowy - o socjalistycznym charakterze rewolucji mogła przesądzić ostatecznie „świadoma .akcja”, „akt świadomości”.

Pojawia się więc oto w tej rewolucji - i w teoretycznej refleksji Guevary nad nią - nowa kategoria: świadomość. Nowa, ponieważ nie. jest to po prostu świadoma ekspresja praktyki walki partyzanckiej; jest to zjawisko, będące tworem interwencji marksistowskiej teorii historii, materializmu historycznego. Interwencji wszakże realizującej się w warunkach, jakie powstały dzięki walce zbrojnej i jej sukcesowi w postaci moralnej i ideologicznej ekspresji tej walki, tej praktyki rewolucyjnej. O fakcie tym należy pamiętać. Zaskoczenie, jakie wśród postronnych obserwatorów, a także przejściowych sojuszników sił rewolucyjnych (niektórych frakcji burżuazji) wywołała niezwykła skuteczność tej interwencji marksizmu w rewolucji kubańskiej, wynikało z tego, że nie zdawali oni sobie sprawy, iż marksizm znalazł dla siebie w rewolucji kubańskiej nader głęboką podstawę - to mianowicie, co Guevara  nazwał „stalowym spoiwem praktyki”.[10]

Rolę „świadomego aktu” - rezultatu interwencji marksizmu - w dokonanym przewrocie socjalistycznym na Kubie zanalizował Guevara w jednej ze swoich najdonioślejszych prac teoretycznych: w polemice z tezami głoszonymi przez francuskiego ekonomistę Charles Bettelheima w pracy o zdeterminowaniu form i metod planowania na Kubie przez poziom rozwoju sił wytwórczych. Walor teoretyczny tej pracy wykracza daleko poza ramy interpretacji wydarzeń historycznych, do których bezpośrednio się odnosi, z dwóch powodów. Po pierwsze, Guevara skutecznie zakwestionował wywodzące się z tradycji stalinowskiej podejście do tak zwanego ekonomicznego prawa koniecznej zgodności stosunków produkcji z charakterem sił wytwórczych. Po drugie, udzielił on pionierskiej w dziejach marksizmu odpowiedzi - przynajmniej jeśli chodzi o jej sformułowanie explicite - na pytanie o mechanizm dokonywania się rewolucji socjalistycznej w słabo rozwiniętych, a więc - jak by się mogło wydawać – „niedojrzałych” do niej, społeczeństwach kapitalistycznych Trzeciego Świata, wychodząc przy tym od tego mistrzowskiego osiągnięcia myśli dialektycznej, jakim była leninowska analiza  rewolucji rosyjskiej.

Beltelheim, pisał Guevara, „broni obowiązkowej, ściśle zaszufladkowanej tożsamości między rozwojem sił wytwórczych w każdym danym momencie i każdym danym rejonie a stosunkami produkcji, a zarazem dokonuje przeszczepienia tych samych stosunków na fakt ich ekspresji prawnej”[11]. Zdaniem Guevary natomiast stosunki produkcji mogą nie być wiernym odzwierciedleniem poziomu rozwoju  sił  wytwórczych ,,w momentach awansu społeczeństwa, dokonującego postępu w stosunku do społeczeństwa poprzedniego dla przezwyciężenia go oraz w momentach rozpadu starego społeczeństwa, gdy nowe społeczeństwo, które ma zaprowadzić panowanie własnych stosunków produkcji, walczy o swą konsolidację i zniweczenie dawnej nadbudowy. W tym znaczeniu nie zawsze między siłami wytwórczymi i stosunkami produkcji w danym konkretnie analizowanym momencie historycznym może zachodzić zgodność w całkowicie spójnej formie. Ta właśnie teza pozwoliła Leninowi stwierdzić, że Rewolucja Październikowa była socjalistyczna, i mimo to orzec w pewnej chwili, że należało się uciec do kapitalizmu państwowego i z rozwagą podejść do kwestii stosunków z chłopami. Motywy stanowiska Lenina znajdowały właśnie wyraz w dokonanym przezeń wielkim odkryciu rozwoju światowego systemu kapitalistycznego.”

Odkrycie to ujawniło mianowicie, że ,,po rozprzestrzenieniu się kapitalizmu i przekształceniu w system światowy oraz po rozwinięciu się stosunków wyzysku nie tylko między jednostkami ludzkimi w łonie danego narodu, ale i między narodami, światowy system kapitalistyczny, który wkroczył w stadium imperializmu, zaczyna przeżywać wstrząsy i może zostać zerwany w swym najsłabszym ogniwie. Była nim carska Rosja po pierwszej wojnie światowej, na początku rewolucji; współistniało w niej - jak to wówczas wykazał Lenin - pięć układów ekonomicznych, mianowicie: najbardziej pierwotna patriarchalna forma rolnictwa, drobna produkcja towarowa obejmująca również większość chłopów handlujących zbożem, kapitalizm prywatny, kapitalizm państwowy i socjalizm. Lenin podkreślał, że wszystkie te typy gospodarki funkcjonowały w Rosji tuż po zwycięstwie rewolucji; jednak o ogólnej kwalifikacji systemu decydował jego socjalistyczny charakter nawet wtedy, gdy rozwój sił wytwórczych w określonych punktach nie osiągnął pełni. Jest oczywiste, że gdy ma się do czynienia z ogromnym zacofaniem, prawidłowa akcja marksistowska powinna pobudzać, o ile tylko jest to możliwe, ducha nowej epoki, zmierzającej do zniesienia wyzysku człowieka przez człowieka w sposób swoisty dla konkretnych warunków danego kraju. Tak uczynił Lenin w wyzwolonej od caratu Rosji i sprawił, że stało się to normą w Związku Radzieckim. Stoimy ma stanowisku, że cała ta argumentacja, absolutnie słuszna w owym czasie, a zarazem niezwykła w swej przenikliwości, całkowicie daje się zastosować do konkretnych sytuacji w określonych momentach historycznych.”[12]

Guevara, przyjmując za punkt wyjścia powyższą analizę leninowską, stwierdza, że na pytanie, jak może dokonać się przejście do socjalizmu w kraju skolonizowanym przez imperializm, nie mającym nawet w minimalnym stopniu rozwiniętych podstawowych gałęzi przemysłu, znajdującym się w położeniu monoproducenta, który zależy od jednego tylko rynku - można udzielić trzech odpowiedzi. Po pierwsze, „można dowodzić - jak to czynili ongiś teoretycy II Międzynarodówki - że Kuba pogwałciła wszelkie prawa dialektyki, materializmu historycznego, marksizmu i że z tej racji nie jest krajem socjalistycznym, względnie musi powrócić do swego poprzedniego położenia”. Po drugie, może to być odpowiedź bardziej realistyczna - jak pisze z ironią Guevara - polegająąca mianowicie na wykazaniu „w panujących na Kubie stosunkach produkcji wewnętrznych motorów, które miałyby wywołać jej obecną rewolucję”. Sprawa polega jednak na tym, że przyjmując tego rodzaju kryterium, w wielu innych społeczeństwach można by wykazać podobne, a nawet potężniejsze motory czy sprzeczności, a mimo to do rewolucji socjalistycznej w nich nie doszło. Pozostaje więc, zdaniem Guevary, jedynie następujące, prawidłowe wyjaśnienie tego zagadnienia: „W rozległych ramach światowego systemu kapitalistycznego, pogrążonego w walce z socjalizmem, jedno z jego słabych ogniw, w tym wypadku Kuba, może się zerwać. Siły rewolucyjne, wykorzystując wyjątkowe okoliczności historyczne, pod skutecznym przewodnictwem swojej awangardy, w pewnym momencie zdobywają władzę i mając za podstawę to, że istnieją już dostateczne warunki obiektywne w dziedzinie uspołecznienia pracy, przeskakują etapy, dekretują socjalistyczny charakter rewolucji i podejmują budowę socjalizmu. Taki jest właśnie dynamiczny, dialektyczny sposób postrzegania przez nas i analizowania problemu koniecznej zgodności stosunków produkcji z poziomem rozwoju sił wytwórczych. Po tym, jak rewolucja kubańska stała się faktem, który nie powinien umknąć nam z pola analizy i o którego nie można pomijać badając historię Kuby, dochodzimy do wniosku, że na Kubie dokonała się rewolucja socjalistyczna, a więc istniały do tego warunki. Przecież dokonania rewolucji, gdy nie ma do tego warunków, objęcia władzy i uchwalenia socjalizmu na zasadzie sztuki magicznej nie przewiduje żadna teoria, toteż nie sądzę, żeby towarzysz Bettelheim miał ochotę przy czymś takim obstawać. Jeżeli następuje konkretny fakt narodzin socjalizmu w tych nowych warunkach, oznacza to, że rozwój sił wytwórczych spowodował starcie ze stosunkami produkcji wcześniej niż się tego należało racjonalnie spodziewać w izolowanym kraju kapitalistycznym. Z czego to wynika? Z tego, że awangarda ruchów rewolucyjnych, pozostających pod coraz większym wpływem ideologii marksizmu-leninizmu, jest w stanie przewidzieć w swej świadomości liczne kroki, jakie należy podjąć, i może przyspieszyć bieg wydarzeń, przyspieszyć jednak w ramach tego, co jest obiektywnie możliwe. (...) Towarzysz Bettelheim neguje to szczególne działanie świadomości, opierając się na argumentach Marksa, że jest ona wytworem środowiska społecznego, a nie na odwrót; my zaś podejmujemy marksistowską analizę, ażeby przy jej pomocy wydać walkę Bettelheimowi i odpowiedzieć mu, że jest to absolutnie słuszne, z tym jednak zastrzeżeniem, że w obecnej epoce imperializmu także świadomość osiąga wymiar światowy. I że owa dzisiejsza świadomość jest skutkiem rozwoju sił wytwórczych świata oraz przykładu i nauki, jaką masom na całym świecie dały Związek Radziecki i pozostałe kraje socjalistyczne. W tym też .zakresie można uważać, że świadomość ludzi z awangardy danego kraju, oparta na ogólnym poziomie rozwoju sił wytwórczych, może wytyczyć właściwe drogi doprowadzenia rewolucji socjalistycznej do zwycięstwa w owym kraju, chociażby w jego ramach nie istniały obiektywne sprzeczności między rozwojem sił wytwórczych a stosunkami produkcji, czyniące rewolucję nieuchronną czy możliwą (gdy analizuje się taki kraj jako odrębną i izolowaną całość).”[13]

Ma rację Mario Daniel Rapoport, gdy pisze, że ta podkreślana przez Guevarę oryginalność rewolucji rosyjskiej, ujmowana w ramy leninowskiego pojęcia najsłabszego ogniwa, nie pozostaje w żadnej sprzeczności z myślą marksowską. W Przyczynku do krytyki ekonomii politycznej Marks nie sformułował prawa koniecznej zgodności w sensie ilościowym ani nie twierdził, że musi ono obowiązywać w skali lokalnej. Właściwe Marksowi podejście, które Guevara przywraca, wbrew opozycji „scholastyki, która zahamowała rozwój filozofii marksistowskiej i uniemożliwiła systematyczne potraktowanie tego okresu, którego ekonomia polityczna się nie rozwinęła”[14], jest według Rapoporta ,,makroskopowe, ponieważ przyjmuje za swoje ramy odniesienia epokę historyczną i sprzeczność w skali światowej; cząstkowe przełomy są jedynie jej ekspresjami; dalej, jest ono jakościowe, ponieważ rozwój sił wytwórczych nie modyfikuje stosunków produkcji w sposób stopniowy, lecz dokonuje tego w formie radykalnej, przeobrażając całkowicie ich naturę; jest ono materialistyczne, ponieważ to sposób produkcji życia materialnego określa formy świadomości społecznej, wreszcie - dialektyczne, ponieważ świadomość ze swej strony oddziałuje na byt społeczny od chwili, w której to, co determinujące w ostatniej instancji, działa w skali całości społecznej, czyli w skali światowego systemu kapitalistycznego. Pozwala to na wykorzystanie w każdym kraju postępu świadomości społecznej całego systemu.”[15]

Stwierdzenie to nie wyczerpuje jednak zagadnienia, ponieważ Guevara, przywracając właściwe myśli marksowskiej podejście do wspomnianego prawa „koniecznej zgodności” struktur sił wytwórczych i stosunków produkcji oraz do kwestii zdeterminowania nadbudowy przez materialne podstawy życia społecznego, przywraca ponadto marksowską zasadę definicji zdeterminowania struktury społecznej w ostatniej instancji przez gospodarkę. W rozmaitych strukturach gospodarka jest determinująca w tym sensie, że określa ona tę instancję struktury społecznej, która zajmuje miejsce determinujące. W kapitalistycznym sposobie produkcji miejsce to zajmuje sama gospodarka, jednak w każdym innym sposobie produkcji należy przeprowadzić analizę „transformacji”, która sprawia, że zgodnie z jego naturą ta lub inna instancja zajmuje miejsce determinacji, miejsce ostatniej instancji determinującej.

W przytoczonej polemice z Bettelheimem i w innych pracach Guevara pokazuje w duchu marksowskim, że sposób, w jaki społeczeństwo kubańskie po zwycięstwie rewolucji zdobywa to, czego potrzebuje do życia, wyjaśnia, dlaczego świadomość, w której interweniuje marksistowska teoria historii, odgrywa główną rolę. Co więcej, „nadzieje naszego systemu - jak pisze - zwrócone są ku przyszłości, ku szybszemu rozwojowi świadomości i poprzez świadomość ku rozwojowi sił wytwórczych”[16] i pokazuje, jak istniejący na Kubie w warunkach rewolucji sposób produkcji określa pewne powiązanie struktury społecznej, w którym świadomość określa formy przekształcania podstaw ekonomicznych społeczeństwa. O tym zagadnieniu będzie mowa w dalszym ciągu artykułu.

 

NOWA ANTROPOLOGIA

 

W Notatkach do studiów nad ideologią rewolucji kubańskiej Guevara precyzuje, co jego zdaniem ma w myśli marksistowskiej największą wartość. „Zasługą Marksa jest to, że nagle dokonał jakościowej przemiany w dziejach myśli społecznej: interpretuje historię, poznaje jej dynamikę, przewiduje przyszłość, ale poza jej przewidywaniem, na którym kończyłaby się jego naukowa powinność, daje wyraz pewnemu rewolucyjnemu pojęciu: nie tylko powinno się interpretować naturę, ale należy ją przekształcać. Człowiek przestaje być niewolnikiem i instrumentem środowiska, a zamienia się w architekta swojego własnego losu.”[17]

Zawarty w tej wypowiedzi powrót Guevary do Tez o Feuerbachu nie ma swojego źródła w jego postawie lub predyspozycji intelektualnej, ale w refleksji nad dziejami (i - jak zobaczymy - perspektywami) rewoluucji kubańskiej. Przesłanki socjalizmu, jakie zrodziły się w wyniku rewolucyjnej działalności praktyczno-krytycznej, której dominującą postacią była walka partyzancka Armii Powstańczej, zdołały się rozwinąć w przewrót socjalistyczny dlatego, że świadomość potrafiła zająć miejsce ostatniej instancji określającej strukturę społeczną Kuby. Zarazem w fazie walki zbrojnej w procesie, w którym występowały zaledwie zalążki socjalizmu, człowiek był podstawowym czynnikiem, zindywidualizowanym, specyficznym, z imieniem i nazwiskiem. W nim pokładano zaufanie i od jego zdolności działania uzależnione było powodzenie czy niepowodzenie powierzonego mu zadania. W partyzantce, „w ramach procesu proletaryzacji naszej myśli, rewolucji dokonującej się w naszych nawykach i umysłach, jednostka była czynnikiem podstawowym. Każdy bojownik z Sierra Maestra, który osiągnął jakiś wyższy stopień w siłach rewolucyjnych, ma na swoim koncie dzieje czynów wybitnych.”[18]

Tak oto, w marksistowskiej refleksji Che Guevary pojawia się - po praktyce i świadomości - trzecia jej podstawowa kategoria: człowiek, najpierw zindywidualizowany, a następnie, wraz z rozwojem procesu rewolucyjnego, w coraz większym stopniu zbiorowy. Jest to zarazem kategoria mająca możliwość zintegrowania dwu pozostałych kategorii: człowiek integralny, człowiek praktycznie działający i świadomy, jednym słowem „architekt swojego własnego losu”. Na seminarium, które Guevara prowadził w 1964 roku w Ministerstwie Przemysłu, stwierdzał, że rewolucja kubańska ma ambicję zbudowania spójnego czy w przybliżeniu spójnego systemu marksistowskiego, socjalistycznego, w którym człowiek znajdzie się w centrum, w którym mówić się będzie o jednostce, o osobie i o znaczeniu, jakie ma jednostka jako istotny czynnik rewolucji. Pojawienie się tej trzeciej kategorii w systemie teoretycznym Guevary ma ogromne konsekwencje. Jeżeli z czysto analitycznego punktu widzenia można powiedzieć, że jego koncepcję roli praktyki i świadomości cechuje rygor naukowy, że są to naukowe kategorie pojęciowe, że są one poznaniem rzeczywistości społecznej, w której zrodziła się i którą zrodziła rewolucja kubańska, to obecnie jego refleksja teoretyczna rozwija się na innym poziomie, wykraczającym poza poznanie procesu rewolucyjnego, w którym on uczestniczy. Powstaje kwestia wytyczenia kierunku rozwoju społeczeństwa, świadomego wprowadzenia go na drogę pełnej emancypacji.

Do pewnego momentu - jak podkreślał Guevara - teoria nie nadążała za wydarzeniami historycznymi, za wciąż nowymi faktami społecznymi, była zjawiskiem wtórnym, świadomym wyrazem procesów praktycznych powstających w obiektywnej rzeczywistości. Przewrót nastąpił wtedy, gdy swoisty podział wstrząsanej przez praktykę rewolucyjną struktury społecznej wyznaczył świadomości miejsce determinujące. Guevara dostrzega ten fakt jako niezwykłą szansę historyczną społeczeństwa oraz procesu rewolucyjnego, jakiemu zostało ono poddane. Zadanie polega dla niego na tym, aby ten szczególny status świadomości utrzymać, uczynić go zjawiskiem trwałym i sprawić, by odtąd świadomość determinowała dalsze losy historyczne Kuby. Innymi słowy, zadanie polega na tym, aby procesy rozwoju społecznego, obiektywnie określone w ostatniej instancji przez procesy rozwoju ekonomicznego, były zarazem do granic obiektywnej możliwości wyznaczane przez instancję zajmującą określające miejsce, przez świadomość, a konkretnie - przez świadomość ideału rewolucyjnego, emancypacyjnego, świadomość celu wyzwoleńczego ludzkości, a więc - komunizmu. Ideał ten jest już - zdaniem Guevary jako marksisty - stworzony; jest nim mianowicie ideał społeczeństwa komunistycznego zawarty w filozofii młodego Marksa. Uświadomienie sobie tego ideału, będące zarazem jego akceptacją, nadaje właśnie właściwy koncepcji Guevary teoretyczny wymiar kategorii człowieka. Nie oznacza to jednak, że ta kategoria została wprowadzona do jego koncepcji w rezultacie akceptacji filozofii młodego Marksa, ponieważ pojawiła się najpierw jako świadomy wyraz praktyki rewolucyjnej. Naturalna to kolej rzeczy; już Antonio Gramsci zauważył, że nic tak nie antropologizuje wizji społeczeństwa i jego historii jak akt rewolucji socjalnej. Przyjęcie przez świadomość młodomarksowskiej teorii komunizmu przekształciło u Guevary ten zantropologizowany przez praktykę rewolucyjną sposób widzenia historii w koncepcję człowieka jako „istoty społecznej”.

Nie znaczy to, że w spuściźnie marksowskiej Guevara ceni tylko młodzieńczą etykę. Rękopisy ekonomiczno-filozoficzne i Kapitał są dla niego dwoma aspektami czy momentami tej samej myśli teoretycznej, mimo pewnych oczywistych różnic, jakie między nimi występują. Wydaje się, że nie był on skłonny widzieć między nimi epistemologicznego przełomu, na pewno zaś nie akceptował stanowisk, które upatrywały czy upatrują autentycznie rewolucyjny marksizm czy to tylko w filozofii Rękopisów, czy też tylko w teorii naukowej Kapitału. O okresie młodzieńczej twórczości  Marksa Guevara pisał: „Bardzo wyraźnie ciążyły wówczas nawet na jego języku idee filozoficzne, które przyczyniły się do jego ukształtowania, co się natomiast tyczy ekonomii, to miał on o niej pojęcie dość jeszcze nieprecyzyjne. Jednak Marks był wtedy człowiekiem w pełni dojrzałym, ujął już w swoje ręce sprawę prostych ludzi i dawał jej filozoficzną wykładnię, choć czynił to bez owego rygoru naukowego, jakiemu dał wyraz w Kapitale. Myślał raczej jak filozof, z tego też względu pisał w sposób bardziej konkretny o człowieku jako jednostce ludzkiej i o problemie jego wyzwolenia jako istoty społecznej, nie podejmując jeszcze analizy nieuchronnej konieczności zburzenia struktur społecznych ówczesnej epoki po to, aby można było wkroczyć w okres przejściowy: okres dyktatury proletariatu.” Dlatego też filozofia „młodego” Marksa i teoria naukowa „starego” Marksa dopełniają się wzajemnie. ,,W Kapitale - pisał dalej Guevara - Marks daje się poznać jako uczony-ekonomista, drobiazgowo analizujący przemijający charakter epok społecznych i ich identyfikację ze stosunkami produkcji; nie wchodzi wówczas w dziedzinę rozważań filozoficznych. Ciążenie owego pomnika ludzkiej inteligencji jest tak wielkie, że sprawia, iż często zapominamy o humanistycznym (w najlepszym tego słowa znaczeniu) charakterze jego niepokojów. Mechanika stosunków produkcji i ich konsekwencji - walki klas - przysłania do pewnego stopnia obiektywny fakt, że to ludzie działają na arenie historii.”[19] Z wypowiedzi tej wynika w sposób oczywisty to, że wzajemna komplementarność marksowskiej twórczości obu okresów nie oznaczała dla Guevary ich pełnej, organicznej spójności; nie było jednak jego ambicją doprowadzenie do niej na polu pracy teoretycznej, bo dla niego jako „rewolucjonisty praktycznego” istotne było nade wszystko nie to, by doszło do integracji kategorii myślowych Marksa z obu tych okresów, lecz to, by doszło do integracji odpowiadających im kategorii rzeczywistych w dziedzinie praktycznego życia społecznego.

Ideał rewolucji kubańskiej zawierał się dla Guevary w następującej definicji komunizmu, jaką dał Marks w Rękopisach: „Komunizm jako pozytywne zniesienie własności prywatnej - tej samoalienacji człowieka - i dlatego też jako rzeczywiste przyswojenie ludzkiej istoty przez człowieka, i dla człowieka; dlatego też jako pełny powrót człowieka do samego siebie jako do człowieka społecznego, to znaczy ludzkiego, powrót dokonany świadomie i w oparciu o całe bogactwo dotychczasowego rozwoju. Komunizm ten, jako skończony naturalizm = humanizmowi, jako skończony humanizm = naturalizmowi; stanowi on prawdziwe rozwiązanie konfliktu między człowiekiem a przyrodą oraz między człowiekiem a człowiekiem, prawdziwe rozwiązanie konfliktu między istnieniem a istotą, między uprzedmiotowieniem a samostanowieniem, między wolnością a koniecznością, między osobnikiem a gatunkiem. Stanowi on rozwiązanie zagadki historii i jest świadomością tego".[20]

Guevara, cytując tę marksowską definicję, podkreślił słowo świadomość, a to dlatego, że jak wyjaśnił, „w ramach zaprezentowanego ujęcia problemu należy je uważać za fundamentalne: Marks rozmyślał o wyzwoleniu człowieka i postrzegał komunizm jako rozwiązanie sprzeczności, które spowodowały jego alienację, zarazem jednak traktował komunizm jako świadomy akt. Innymi słowy, nie można postrzegać komunizmu jako zwykłego rezultatu sprzeczności klasowych w wysoko rozwiniętym społeczeństwie, które to sprzeczności miałyby zostać rozwiązane na etapie przejściowym, gdy osiągają swój punkt kulminacyjny. Człowiek jest świadomym aktorem historii. Bez owej świadomości, obejmującej świadomość jego istoty społecznej, nie może być komunizmu.”[21]

Obiektywne warunki do tego, by człowiek stał się świadomym architektem swego losu, powstają dopiero wtedy, gdy rewolucja socjalna realizuje jedność teorii marksistowskiej i ruchu robotniczego. W społeczeństwie kapitalistycznym, stwierdzał  Guevara, ,,człowiek kierowany jest przez zimny porządek rzeczy, który wymyka się zazwyczaj jego zdolności pojmowania. Wyobcowany osobnik ludzki posiada nierozerwalną pępowinę wiążącą go ze społeczeństwem jako całością – prawo. Działa ono we wszystkich dziedzinach życia kształtując drogę życiową i los. Niewidzialne dla zwykłego śmiertelnika i ślepe prawa kapitalizmu oddziaływają na jednostkę ludzką, ona zaś nie zdaje sobie z tego sprawy.”[22] „Nawet ludzie Rewolucji  Francuskiej, którzy tyle wspaniałych rzeczy dali ludzkości, którzy dali jej przykład i których tradycja jest ciągle żywa, byli mimo wszystko zwykłymi narzędziami historii”, albo innymi słowy „nie byli jeszcze w etanie kierować historią, świadomie konstruować własnej historii.” Natomiast „po Rewolucji Październikowej 1917 roku, po rewolucji Lenina, człowiek osiągnął już nową świadomość.”[23]

Takie są w najogólniejszym zarysie podstawy, na których opierając się Guevara buduje swoją koncepcję realizacji nowej antropologii, tworzenia „nowego człowieka”. Pojawienie się kategorii „nowego człowieka” w rozważaniach. Guevary jest swojego rodzaju ich kulminacją, ponieważ w niej zbiegają się wszystkie dotychczas opracowane przezeń kategorie myślowe; „nowy człowiek” je z sobą zespala, stając się zarazem ich centrum. Kategorie te nie są ani poznaniem jedynie danej rzeczywistości, ani wykładem aspiracji ideologicznych, lecz ich syntezą i kombinacją, wyrazem swoistego napięcia dialektycznego między tym, co było i tym, co jest, czyli poznaniem struktury społecznej Kuby i przeobrażeń, jakich w niej dokonała rewolucja, a tym, co ma być, czyli ideałem emancypacyjnym zawartym w filozofii młodomarksowskiej. Guevara, wprowadzając kategorię „nowego człowieka”, nie pisze traktatu filozoficznego, gdyż - co trzeba raz jeszcze podkreślić - interesuje go ona nie tyle jako kategoria myślowa, lecz jako kategoria rzeczywista; jest on rewolucjonistą praktycznym.

„Musimy stworzyć człowieka XXI wieku, choć jest to jeszcze subiektywne i nie usystematyzowane dążenie. To właśnie jest jednym z podstawowych zadań, jakie mamy do wykonania w toku naszych studiów i naszej pracy i jeśli uda nam się osiągnąć konkretne sukcesy na podstawie teorii lub, na odwrót, wyciągnąć wnioski teoretyczne o szerokim zasięgu na podstawie naszych konkretnych poszukiwań, wniesiemy cenny wkład do marksizmu-leninizmu i sprawy ludzkości” - pisał i dodawał: „Teoria, która powstanie, przyzna nieuchronnie pierwszeństwo dwóm filarom budowy - kształtowaniu nowego człowieka i rozwojowi techniki. W obu tych dziedzinach mamy dużo do zrobienia, lecz mniej wybaczalne jest zacofanie w dziedzinie koncepcji techniki jako fundamentu, bo tu nie chodzi o marsz na oślep, lecz na sporym odcinku drogą wytyczoną przez najbardziej rozwinięte kraje świata.”[24]

W szkicu tej koncepcji nowej antropologii kategoria „nowego człowieka” funkcjonuje trojako. Po pierwsze - jak pisze Guevara – „w okresie budowy socjalizmu widać, jak rodzi się nowy człowiek. Jego wizerunek nie jest jeszcze skończony; nie będzie nigdy, bowiem jest to proces, który przebiega równolegle z rozwojem nowych form ekonomicznych.”[25] A więc pierwsze przejawy jego istnienia można już zauważyć w bieżącej fazie rewolucji kubańskiej. Po drugie, „budowa komunizmu wymaga, aby jednocześnie z bazą materialną tworzyć nowego człowieka”[26]; jego kształtowanie się jest zatem jednym z dwóch podstawowych warunków budowy społeczeństwa komunistycznego (dwóch, bo „bez równoległego postępu w dziedzinie produkcji nigdy nie uda się dojść do tego rodzaju społeczeństwa”[27]). Po trzecie, nowy człowiek - to nie tylko fakt rzeczywisty i nie tylko konieczność, ale i wartość autoteliczna, cel ostateczny: realizacja istoty gatunkowej człowieka, realizacja człowieczeństwa wyzwolonego od wszelkich alienacji. Dla Guevary „nowy człowiek” - to jednostka ludzka nieustannie przeobrażająca się, świadomie i przez praktyczne działanie dążąca do emancypacji i samoafirmacji w marksowskim sensie; świadomie i przez praktyczne działanie tworząca obiektywne przesłanki techniczne, ekonomiczne, polityczne i kulturowe tej emancypacji; dążąca do pełnego powrotu człowieka do samego siebie jako do człowieka społecznego, do jego istoty gatunkowej; co więcej, to jednostka świadoma swych alienacji, przejściowo akceptująca je w swojej świadomości i świadomie tworząca warunki ich przezwyciężenia. Czyli - jakby powiedział Gramsci – „człowiek zmienia sam siebie i przekształca w tym stopniu, w jakim zmienia i przekształca całokształt stosunków, którego jest centralnym węzłem”[28].

Guevara nie postrzegał socjalizmu jedynie jako procesu ekonomicznego, opartego na „podziale dochodu według pracy i dążeniu do zniesienia wyzysku człowieka przez człowieka”[29]. W wywiadzie udzielonym w 1963 roku w Algierze korespondentowi paryskiego L'Express stwierdzał: „Socjalizm ekonomiczny bez komunistycznej moralności nie interesuje mnie. Walczymy z nędzą, ale zarazem walczymy z alienacją. Jednym z fundamentalnych celów marksizmu jest wyeliminowanie interesu, czynnika «jednostkowego zainteresowania» i zysku z motywacji psychologicznych. Marks zajmował się zarówno faktami ekonomicznymi, jak i ich reperkusjami w sferze ducha. Nazywał je «faktem świadomośc. Jeżeli komunizm objawia brak zainteresowania dla faktów świadomości, to może być on metodą podziału, ale nigdy nie będzie rewolucyjną moralnością.”[30]

Tak więc, zdaniem Guevary, „komunizm jest zjawiskiem świadomości, a nie jedynie zjawiskiem produkcji; nie można dojść do komunizmu poprzez zwykłą mechaniczną akumulację ilościową produktów przekazywanych na użytek ludu.”[31]

Jednocześnie - jak na to wskazują zacytowane już jego wypowiedzi - komunistyczna wspólnota wyzwolonych ludzi nie może być w żadnym stopniu oparta jedynie na takiej czy innej strukturze świadomości czy moralności, bo dopóki materialne podstawy życia społecznego nie osiągną określonego poziomu rozwoju i nie przeobrazi się cała struktura społeczna, dopóty jednostka ludzka nie wyzwoli się od alienacji, świadomość zaś, nawet najbardziej wyzwolona, ,a więc prawdziwa, a nie fałszywa, będzie siłą rzeczy świadomością owych alienacji.

 

OBUMIERANIE KATEGORII TOWAROWYCH

 

Spróbujemy przedstawić tutaj najważniejsze elementy tej odzwierciedlonej i zanalizowanej przez Guevarę dialektyki kubańskiego procesu rewolucyjnego. Przede wszystkim należy przytoczyć dwie jego ważne dla tych rozważań tezy. Po pierwsze, stwierdzał, „nie stoimy w obliczu czystego okresu przejściowego, takiego, jakim widział go Marks w Krytyce programu gotajskiego, lecz nowej fazy przezeń nie przewidzianej: pierwszego okresu przechodzenia do komunizmu, czyli okresu budowy socjalizmu. Upływa on pośród gwałtownych walk klasowych i nosi w swoim łonie elementy kapitalizmu, które zaciemniają jego rzeczywistą istotę.”[32]

Po drugie, natura ludzka nie jest niezmienna. Inti Peredo, boliwijski towarzysz broni Guevary, pisał w swoich wspomnieniach: „Che uważał, że człowiek jest istotą łatwo poddającą się przeobrażeniom. Prawdę tę odkryło społeczeństwo kapitalistyczne i dlatego wychowało nas w szacunku dla systemu.”[33] Dla Guevary w społeczeństwie przeżywającym rewolucję socjalistyczną jednostka ludzka „w jej dwoistym istnieniu jedynego bytu i członka wspólnoty” - to „coś nie dokonanego, wytwór nie skończony. Defekty przeszłości przenoszą się w jednostkowej świadomości we współczesność i trzeba prowadzić nieustanną pracę, by je wykorzenić”. „Nowe, kształtujące się społeczeństwo – twierdził dalej Guevara - musi bardzo wytrwale współzawodniczyć z przeszłością. Wymóg ten wynika nie tylko ze stanu świadomości jednostkowej, na której ciążą przeżytki wychowania systematycznie nastawionego na izolację jednostki, ale również z samego charakteru okresu przejściowego, w którym utrzymują się nadal stosunki towarowe. Towar jest komórką gospodarczą społeczeństwa kapitalistycznego; dopóki będzie istniał, dopóty jego skutki będzie odczuwać się w organizacji produkcji, a co za tym idzie w świadomości. (...) Niedorozwój z jednej strony i zwyczajowa ucieczka kapitałów do krajów «cywilizowanych» z drugiej uniemożliwiają szybkie i wolne od poświęceń przeprowadzenie zmiany. Do przebycia pozostaje długa droga - trzeba bowiem zbudować bazę ekonomiczną, a pokusa pójścia drogami wytyczonymi przez interes materialny jako dźwignię przyspieszonego rozwoju jest wielka. Powstaje niebezpieczeństwo, że drzewa zasłonią las. Idąc za chimerą stworzenia socjalizmu przy pomocy wyszczerbionej, odziedziczonej po kapitalizmie broni (towar jako komórka ekonomiczna, rentowność, jednostkowe zainteresowanie materialne jako dźwignia itd.) można zapędzić się w ślepą uliczkę. Trafia się tam po przebyciu długiego dystansu, na którym wielokrotnie krzyżują się drogi i trudno zdać sobie sprawę, w którym momencie pomyliło się kierunek. Tymczasem okazuje się, że przystosowana baza ekonomiczna dokonała kreciej roboty w rozwoju świadomości.”[34]

W tym miejscu wypada odejść nieco od zagadnienia formowania się rewolucyjnej świadomości społecznej „nowego człowieka” i skupić się na kwestii ekonomicznych przesłanek tego procesu. Jest to dla wykładu koncepcji Guevary moment o ogromnym znaczeniu. Wspomniana kwestia została przezeń szeroko zanalizowana w toku słynnej debaty ekonomicznej, jakiej widownią była Kuba w latach 1963-1964. Dziedzictwo skolonizowanej przez imperializm gospodarki kubańskiej w postaci niskiego poziomu rozwoju sił wytwórczych oraz dziedzictwo kapitalizmu w postaci właściwych mu kategorii ekonomicznych - to dla Guevary, jak widać, dwa zjawiska, które rewolucja musi przezwyciężyć. Zastanówmy się nad oboma tymi aspektami kapitalistycznego dziedzictwa.

Guevara, uznając niski poziom rozwoju sił wytwórczych za okoliczność wydatnie opóźniającą rozwój komunistycznej struktury społecznej na Kubie, nie akceptuje jednak poglądu wspomnianego tu już ekonomisty francuskiego Charles Bettelheima, dla którego okoliczność ta podważa socjalistyczny charakter rewolucji kubańskiej. Krytyka, dokonana przez Bettelheima, skierowana była przeciw tym, którzy twierdzili, że w warunkach kubańskich socjalistyczna forma prawna własności środków produkcji cechuje panujący na Kubie sposób produkcji. W jego mniemaniu ustanowienie tego rodzaju formy własności było niejako aktem arbitralnym, gdyż prawna forma własności jest bezpośrednim wyrazem struktury stosunków produkcji, ta zaś z kolei jest bezpośrednim wyrazem poziomu rozwoju sił wytwórczych - czyli, innymi słowy, odziedziczona po słabo rozwiniętej, kolonialnej gospodarce struktura sił wytwórczych nie stwarza obiektywnie warunków do wprowadzenia prawnych podstaw własności społecznej. W tym rozumowaniu zawarta była oczywista aluzja do tego, że ustanowienie takich podstaw prawnych jest subiektywistycznym błędem, toteż logicznie ów błąd nie może określać charakteru takiej obiektywnej struktury, jak sposób produkcji.

,,Naturalnie - pisał Guevara polemizując z Bettelheimem - we wszystkich tych procesach, które są historyczne, a nie fizykochemiczne i nie dokonują się w tysięcznych częściach sekundy, lecz w długich epokach rozwoju ludzkości, w dziedzinie stosunków prawnych istnieje wiele aspektów, nie pozostających w zgodzie ze stosunkami produkcji, jakie w tym momencie cechują kraj. (...) Towarzysz Bettelheim wielokrotnie powtarza z naciskiem, że natura stosunków produkcji określona jest przez stopień rozwoju sił wytwórczych i że własność środków produkcji jest prawnym, abstrakcyjnym wyrazem niektórych stosunków produkcji, wymyka mu się jednak z pola widzenia fakt zasadniczy - to mianowicie, że daje się to doskonale zaadaptować do ogólnej sytuacji (czy to będzie światowy system, czy kraj), ale że nie można ustanowić, tak jak on to usiłuje uczynić, mikroskopowej mechaniki w dziedzinie stosunków między poziomem rozwoju sił wytwórczych w każdym rejonie czy w każdej sytuacji a prawnymi stosunkami własności. Atakuje on ekonomistów, którzy w tym, że własność środków produkcji znajduje się w rękach ludu, próbują widzieć wyraz socjalizmu, i mówi, że owe stosunki prawne nie są bazą niczego. Do pewnego stopnia mógłby mieć rację w odniesieniu do słowa baza, istotne jest jednak to, że stosunki produkcji i rozwój sił wytwórczych ścierają się w danym momencie: starcie to zaś nie jest mechanicznie określone przez akumulację sił ekonomicznych, lecz jest sumą ilościową i jakościową, akumulacją sił, jakie występują z punktu widzenia rozwoju gospodarczego, oraz: określone jest przez wyparcie jednej klasy społecznej przez drugą z punktu widzenia politycznego i historycznego. Innymi słowy, nigdy nie można oddzielać analizy ekonomicznej od historycznego faktu walki klas (dopóki nie dojdziemy do doskonałego społeczeństwa). Z tej przyczyny dla człowieka, będącego żywą ekspresją walki klas, podstawa prawna, jaką jest nadbudowa społeczeństwa, do którego on należy, ma konkretne cechy i wyraża oczywistą prawdę. Stosunki produkcji, rozwój sił wytwórczych - to zjawiska ekonomiczno-technologiczne, akumulujące się na przestrzeni historii. Społeczna własność jest namacalnym wyrazem owych stosunków, podobnie jak konkretny towar jest wyrazem stosunków między ludźmi. Towar istnieje dlatego, że istnieje społeczeństwo towarowe, w którym dokonał się podział pracy oparty na własności prywatnej. Socjalizm istnieje dlatego, że istnieje społeczeństwo nowego typu, w którym wywłaszczyciele zostali wywłaszczeni, a własność społeczna zastąpiła dawną, indywidualną własność kapitalistów.”[35]

Powyższe stanowisko Guevary i zawarta w nim krytyka mechanistycznego determinizmu mają istotne znaczenie dla interesującej tu nas problematyki, gdyż teza, że poziom rozwoju sił wytwórczych w słabo rozwiniętym społeczeństwie postkapitalistycznym nie pozwala nadać własności socjalistycznego charakteru, skłania Bettelheima do wyciągnięcia wniosków godzących w stanowisko Guevary. Są to mianowicie wnioski o konieczności zaprowadzenia zindywidualizowanej własności w sektorze socjalistycznym, systemu samodzielności finansowej przedsiębiorstw państwowych opartego na rachunku ekonomicznym i warunków dla pewnej swobody ich działania oraz stosunków towarowo-pieniężnych między tymi przedsiębiorstwami, dalej - przywrócenia odpowiedniej roli pieniądzowi w obrębie sektora socjalistycznego, prawu wartości i systemowi cen, wyrażającemu stosunki między podażą a popytem produktów i zapewniającemu równowagę między nimi, a nie tylko odzwierciedlającemu społeczny koszt owych produktów. Inteligentne posługiwanie się kategoriami ekonomicznymi, które właściwe są kapitalistycznemu sposobowi produkcji i są „wyrazem tych obiektywnych praw ekonomicznych, których potrzebę podkreślał z drugiej strony sam Stalin”[36], stworzy warunki dla rozwoju sił wytwórczych i w rezultacie - dla rozwoju gospodarki socjalistycznej i odpowiadającej jej nadbudowy. W rozumowaniu Bettelheima zabrakło chyba ostatniego słowa, które zawarte jest wszakże implicite w samej logice jego wywodu. To ostatnie słowo to w ślad za Stalinem negacja jedenastej tezy, którą Trocki sformułował w swojej teorii rewolucji permanentnej: „W określonych warunkach kraje zacofane mogą dojść do dyktatury proletariatu wcześniej niż kraje rozwinięte, ale dojdą później od nich do socjalizmu.”[37].

Stanowisko Guevary jest na pierwszy rzut oka bardziej „pragmatyczne”. Powołuje się on na jedną z prac Oskara Langego, który stwierdzał, że burżuazyjna nauka ekonomiczna nie tylko spełnia funkcje apologetyczne, ponieważ wraz z rozwojem kapitalizmu monopolistycznego burżuazja w coraz większym stopniu oczekuje od niej naukowej pomocy w rozwiązywaniu zagadnień związanych z metodami zarządzania wielkim kompleksem przedsiębiorstw znajdujących się pod wspólnym kierownictwem, programowego powiązania ich działalności i rozwoju, dalej – takich zagadnień związanych z działalnością współczesnego państwa kapitalistycznego, jak zasady działalności przedsiębiorstw znacjonalizowanych i metody oddziaływania polityczno-gospodarczego na całość gospodarki narodowej. Tak więc, w nauce tej powstał pewien dorobek techniczno-ekonomiczny, który - jak pisał dalej Lange, „może być częściowo wykorzystany przez nas w procesie budowy socjalizmu, tak, jak niewątpliwie w przyszłości korzystać z niego będzie klasa robotnicza obecnych krajów kapitalistycznych, kiedy tam przystąpi do budowy socjalizmu”[38].

Choć Kuba odziedziczyła zacofaną gospodarkę, to jej bezpośrednia zależność w okresie republiki burżuazyjnej od amerykańskiego kapitalizmu monopolistycznego dała się poważnie odczuć w zakresie mechanizmów zarządzania i centralizacji niektórych sektorów gospodarki. „Wiele spośród osiągnięć technicznych, opisanych przez Langego, występowało na Kubie; znaczy to, że warunki, jakie w owej epoce istniały w społeczeństwie kubańskim, pozwalały na scentralizowaną kontrolę pewnych przedsiębiorstw, których siedzibą była Hawana czy Nowy Jork. Skonsolidowane Przedsiębiorstwo Naftowe, utworzone dzięki połączeniu trzech istniejących rafinerii imperialistycznych (Esso, Texaco i Shell), utrzymało i w niektórych przypadkach udoskonaliło systemy kontroli i w naszym ministerstwie uchodzi za wzór. W tych zaś przedsiębiorstwach, które nie miały tradycji scentralizowanej kontroli ani warunków praktycznych dla niej, stworzono je na podstawie   doświadczeń krajowych.”[39].

,,W naszej praktyce ekonomicznej - pisze Guevara w innym miejscu - zapoczątkowaliśmy w pierwszej chwili proces centralizowania całej działalności finansowej przedsiębiorstw, centralizowania, które pozwalało nam rozwiązać istotne problemy owej chwili. Wraz z upływem czasu doszliśmy do wniosku, że istnieje możliwość rozwinięcia nowych technik kontroli, bardziej scentralizowanych, choć nie bardziej biurokratycznych od technik zwykłych, a zarazem w określonych warunkach skuteczniejszych, dla przedsiębiorstw przemysłowych. System ten opiera się zasadniczo na idei wykorzystania istniejących już osiągnięć w zakresie ogólnej rachunkowości w przedsiębiorstwach kapitalistycznych w małym kraju o dobrych połączeniach komunikacyjnych, nie tylko lądowych czy powietrznych, ale i telefonicznych i radiowych, co stwarza podstawy dla nieustannej i na bieżąco prowadzonej kontroli.”[40].

Owe dziedzictwo kapitalizmu monopolistycznego pozwoliło na wprowadzenie budżetowego systemu finansowania skonsolidowanych przedsiębiorstw państwowych; obok niego - przede wszystkim w tych gałęziach gospodarki, które podlegały Narodowemu Instytutowi Reformy Rolnej - istniał system samodzielności finansowej przedsiębiorstw, oparty na rachunku ekonomicznym. W systemie budżetowym „przedsiębiorstwo - to konglomerat fabryk czy jednostek produkcyjnych mających podobną bazę technologiczną, wspólne przeznaczenie produkcji oraz w niektórych przypadkach określoną lokalizację geograficzną”. System ten opiera się na „scentralizowanej kontroli działalności przedsiębiorstwa; jego plan i poczynania gospodarcze są bezpośrednio kontrolowane przez organa centralne; nie ma ono własnych funduszy ani nie otrzymuje kredytów bankowych”, pieniądz „działa jedynie jako pieniądz arytmetyczny, jako odzwierciedlenie w cenach przedsięwzięć gospodarczych, które analizowane są przez organa centralne dla sprawowania kontroli nad ich funkcjonowaniem”, fundusze zaś nie mają charakteru  towarowego[41].

„Nasze rozumowanie polega w istocie na tym - pisze dalej Guevara - że w całym owym procesie produkt osiąga wartość poprzez pracę, jakiej zostaje poddany, nie ma jednak żadnej potrzeby istnienia stosunków towarowych między przedsiębiorstwami; po prostu kontrakty na dostawy i odpowiadające im polecenia zakupu, względnie dokument, jakim trzeba się będzie wykazać w danym momencie, sankcjonują wykonanie obowiązku wytworzenia i dostarczenia określonego produktu. Fakt przyjęcia jakiegoś artykułu przez przedsiębiorstwo miałby oznaczać (należy stwierdzić, że w chwili obecnej w kategoriach nieco idealnych) akceptację jakości produktu. Przekształca się on w towar wtedy, gdy wchodzi w sferę jednostkowego spożycia. Środki produkcji dla innych przedsiębiorstw nie są towarami.”[42].

Różnicę między obu systemami - finansowania budżetowego i samodzielności finansowej - można, zdaniem Guevary, traktować jako ekwiwalent różnicy istniejącej w warunkach kapitalizmu między kapitalizmem konkurencyjnym a monopolistycznym. ,,Możemy więc powiedzieć, że przodkiem budżetowego systemu finansowania jako techniki jest usytuowany na Kubie monopol imperialistyczny, który doznał już przeobrażeń swoistych dla długiego procesu rozwoju techniki kierowania i kontroli, trwającego od zarania systemu monopolistycznego aż po dzień dzisiejszy, w którym to dniu osiąga on szczytowy poziom. Monopoliści, wycofując się, zabrali z sobą czołowe kadry oraz część kadr pośrednich; zarazem nasze niedojrzałe pojmowanie rewolucji sprawiło, że zniszczyliśmy wiele ustalonych poprzednio sposobów postępowania z tej prostej przyczyny, że były one kapitalistyczne. Z tego też powodu nasz system nie osiągnął jeszcze takiego stopnia efektywności, jaki osiągały kreolskie filie monopoli w dziedzinie kierowania i kontroli produkcji; ku temu zmierzamy, wymiatając zarazem po drodze wszelkie zeschłe liście przeszłości.”[43]

W odpowiedzi na zarzut jednego z kubańskich działaczy gospodarczych, że wbrew twierdzeniom Guevary kategorie towarowe występują w stosunkach między przedsiębiorstwami państwowymi, bo o ile jest prawdą, że cały sektor państwowy stanowi jedną własność z prawnego punktu widzenia, to z ekonomicznego punktu widzenia nie jest on przecież jednym przedsiębiorstwem, Guevara pisze: „Zgadzamy się z tym, że sektor państwowy w żadnym stopniu nie jest jeszcze jednym wielkim przedsiębiorstwem, a to wskutek defektów organizacyjnych, braków w rozwoju naszego społeczeństwa oraz istnienia dwóch systemów finansowania. Dla wyrażenia naszego pojęcia jednego tylko przedsiębiorstwa opieramy się zasadniczo na definicji towaru podanej przez Marksa: «Aby stać się towarem, produkt musi przejść drogą wymiany do rąk tego, komu służy jako wartość użytkowa», i na  sporządzonym przez Engelsa przypisie wyjaśniającym, że wprowadza on pojęcie towaru, by zapobiec błędowi popełnianemu przez tych, co uważają za towar każdy produkt, który został spożyty nie przez swego własnego wytwórcę. Zarazem wyjaśniał on w tym przypisie, że danina nie jest towarem, ponieważ nie podlega wymianie. Engels dał przykład wzięty ze społeczeństwa feudalnego. Czyż to pojęcie towaru wraz z odpowiadającymi mu przykładami nie może być prawomocne w naszych obecnych warunkach budowy socjalizmu? Uważamy, że przechodzenie z jednego-warsztatu do drugiego albo z jednego przedsiębiorstwa do drugiego w rozwiniętym systemie budżetowym nie może być traktowane jako akt wymiany, lecz po prostu jako akt tworzenia czy dodawania nowych wartości poprzez pracę. Innymi słowy, jeżeli towarem jest ten produkt, który podlega zmianie właściciela poprzez akt wymiany, to - gdy wszystkie fabryki są własnością państwową - w systemie budżetowym, w którym zjawisko to nie występuje, produkt uzyskuje cechy towaru jedynie wtedy, gdy po dotarciu na rynek przechodzi do rąk spożywającej go ludności.”[44].

Tak więc, w budżetowym systemie finansowania przedsiębiorstw, spadkobiercy monopolu kapitalistycznego, Guevara widzi wielką szansę dla socjalizmu na Kubie: szansę stosunkowo szybkiego wyeliminowania towaru jako podstawowej komórki ekonomicznej społeczeństwa i innych kategorii ekonomicznych właściwych kapitalizmowi, szansę zerwania tej „pępowiny”, która wiąże społeczeństwo z przeszłością, i pobudzenia rozwoju form społecznych ku ideałowi komunistycznemu. System samodzielności finansowej przedsiębiorstw jest dziedzictwem kapitalistycznej przeszłości, ale zarazem w swoim istnieniu pozostaje uwarunkowany przez tę przeszłość; natomiast system budżetowego finansowania, również będąc jej dziedzictwem, stwarza bezpośrednio warunki dla rozwoju przyszłych, komunistycznych form ekonomicznych, całkowicie wyzwolonych od kategorii  towarowych.

,,Okres przejściowy - pisze Guevara - jest historycznie młody. W momencie, w którym człowiekowi udaje się w pełni zrozumieć fakt ekonomiczny i opanować go poprzez plan, staje on nieuchronnie wobec groźby wydawania błędnych ocen. Dlaczego mamy myśleć, że to, co jest w okresie przejściowym, koniecznie musi być? Dlaczego mamy uważać, że ciosy zadane przez rzeczywistość pewnym aktom odwagi są wyłącznie wynikiem owej odwagi, a nie po części albo całkowicie wynikiem technicznych niedomagań administracji?”[45] Przeobrażenia, jakim podlega społeczeństwo w okresie przechodzenia do komunizmu - stwierdzają dwaj naukowcy kubańscy Anngel Hernández i Jorge Gómez - tylko w bardzo niewielkim stopniu mogą być poznane przy zastosowaniu aparatury pojęciowej, którą zastosowano do poznania kapitalizmu. Odkąd niezbędne staje się wyeliminowanie własności prywatnej i - w następstwie ustanowienie stosunków produkcji zmierzających do realizacji tego celu, jakim jest komunizm - zaczynają narastać poważne trudności teoretyczne. W określonych warunkach teoria może stać się prawdziwą przeszkodą dla praktyki rewolucyjnej, bo rewolucyjne przeobrażenia, dokonujące się w okresie przejściowym, będąc świadomymi aktami woli, powinny być poprzedzone poznaniem zarówno rzeczywistości przeżywanej, jak i tej, do której przeżywania się aspiruje. Tymczasem stary system pojęciowy z trudem może wyjaśnić bieżącą rzeczywistość, logicznie zaś w jeszcze mniejszym stopniu może on to uczynić w stosunku do przyszłej rzeczywistości. Teoria upiera się przy starych schematach, pojęciach, kategoriach i prawach, których dowody prawomocności, zdawały się mieć wartość wieczystą, zaś rewolucyjna praktyka staje wobec alternatywy krążenia po błędnym kole, którego obwód wyznacza owa teoria, albo wyzwolenia się od niej i podjęcia działań pozwalających na rozwiązanie bieżących problemów. Ich perspektywiczną skuteczność można wszakże poznać jedynie częściowo, to znaczy o tyle, o ile pozwala  na to fałszywa świadomość tej skuteczności, odżegnująca się od teorii, która nie zaspokaja wymogów praktyki i życia społecznego. Towar okazuje się wówczas czymś nieodłącznym od społecznego podziału pracy, wartość nie wydaje się społecznym stosunkiem produkcji, lecz raczej jedną z wielu cech właściwych produktom; pojęcia wartości, towaru, własności itp. objawiają się jako pojęcia pozahistoryczne, a wszelkie badania nad nimi mają tendencję do utrzymywania się w ramach wyznaczonych przez same te pojęcia. Wykazanie potrzeby tymczasowego istnienia owych kategorii ekonomicznych staje się jeszcze jednym powodem, aby zaniechać poszukiwań nowych dróg i w rezultacie dochodzimy do wniosków o tym samym charakterze, jak te, od których wyszliśmy w naszej analizie.[46]

Powyższe spostrzeżenia mogą posłużyć za komentarz do poczynań Guevary na polu myśli ekonomicznej, ponieważ zadanie, jakie postawił sobie w tej dziedzinie, a w szczególności w kwestii funkcjonowania kategorii towarowych w gospodarce kubańskiej okresu przejściowego, polegało na stworzeniu teoretycznych podstaw do przezwyciężenia tych poważnych przeszkód i ograniczeń, jakie nieadekwatna teoria mogła wznieść na drodze praktycznych przeobrażeń rewolucyjnych na Kubie. Traktując komunizm naukowy i naukowe badania nad socjalizmem jako dwa momenty tej samej krytyczno-praktycznej działalności rewolucyjnej, Guevara czynił zadość koniecznemu warunkowi epistemologicznemu tych badań. Mógł dzięki temu w pełni dostrzegać historyczny, przemijający charakter kategorii towarowych i energicznie pracować na rzecz ich jak najszybszego obumierania.

Jednym z najważniejszych problemów, podjętych przezeń w czasie debaty ekonomicznej, było zagadnienie funkcjonowania prawa wartości oraz obiektywnych możliwości świadomego posługiwania się nim przez państwo. Polemizował on mianowicie z poglądem głoszącym, że w warunkach budowy socjalizmu na Kubie prawo wartości nie tylko działa, ale powinno być wykorzystywane przez państwo w praktyce planowego kierowania gospodarką jako ważne kryterium regulujące produkcję oraz że powinno ono działać - czy też już działa - poprzez plan. ,,Prawo wartości - pisał Guevara - miałoby działać na zasadzie ślepej siły, tyle że poznanej i z tej racji dającej możliwość manipulowania czy posługiwania się nim przez społeczeństwo. Prawo to ma jednak pewne cechy charakterystyczne. Po pierwsze, uwarunkowane jest przez istnienie społeczeństwa towarowego. Po drugie, jego rezultaty nie dają się zmierzyć a priori i mogą jedynie odzwierciedlać się na rynku, na którym wytwórcy i spożywcy wchodzą ze sobą we wzajemne stosunki wymienne. Po trzecie, jest ono zespolone z pewną całością, obejmującą rynki światowe, zaś zmiany i zaburzenia, jakich doznają niektóre gałęzie produkcji, znajdują swoje odzwierciedlenie w całościowym rezultacie. Po czwarte, z racji swego charakteru prawa ekonomicznego działa ono zasadniczo jako tendencja, a w okresach przejściowych powinno mieć logicznie tendencję zanikową.”[47]

Tym, co rządzi rynkiem kapitalistycznym, kontynuował Guevara, jest prawo wartości, dające wyraz swojemu istnieniu bezpośrednio na rynku. Nie można sobie wyobrazić analizy tego prawa wyabstrahowanego z jego środowiska naturalnego, to jest z owego rynku. W procesie budowy społeczeństwa socjalistycznego wiele stosunków produkcji ulega zmianie wraz ze zmianą właściciela środków produkcji. Także rynek zatraca swój poprzedni charakter, podlegając coraz dalej idącym, bezlitosnym ograniczeniom ze strony sektora socjalistycznego, który w sposób świadomy oddziałuje na fundusz towarowy. Podobnym zaburzeniom i ograniczeniom podlega działanie prawa wartości, którego odbicie w planie jest coraz słabsze[48]. Dalej, w odniesieniu do tezy, że dla stworzenia warunków, w których prawo wartości, produkcja towarowa i pieniądz mogłyby obumrzeć, należy nieodzownie rozwijać i w pełni wykorzystywać prawo wartości i stosunki towarowo-pieniężne   w budowie socjalizmu na  Kubie, Guevara pisał: „Dlaczego rozwijać? Rozumiemy, że przez pewien czas utrzymują się kategorie kapitalizmu i że okres ich trwania nie może być z góry określony, jednak cechą okresu przejściowego jest zrywanie przez społeczeństwo krępujących je więzów przeszłości dla szybkiego wkroczenia w nowy etap. Tendencją powinno być, naszym zdaniem, możliwie jak najbardziej energiczne eliminowanie dawnych kategorii, włączając w to rynek, pieniądz, a więc i dźwignię materialnego zainteresowania, albo też raczej warunków, które powodują ich istnienie. Przeciwne podejście zakładałoby, że zadanie budowy socjalizmu w zacofanym społeczeństwie wynika z czegoś na podobieństwo historycznego przypadku i że jego przywódcy, ażeby naprawić błąd, muszą poświęcić się konsolidacji kategorii nierozłącznie związanych ze społeczeństwem przejściowym oraz że jedynie pozostaje im wprowadzenie podziału dochodu podług pracy i tendencji zmierzającej do zniesienia wyzysku człowieka przez człowieka jako fundamentów nowego społeczeństwa, co samo przez się nie wydaje się wystarczające jako czynnik sprawczy gigantycznej przemiany świadomości, niezbędnej do podołania okresowi przejściowemu. Przemiana taka powinna dokonać się w rezultacie wielostronnego oddziaływania wszystkich nowych stosunków, wychowania i moralności socjalistycznej, na koncepcję indywidualistyczną, jaką w świadomości kształtuje bezpośredni bodziec materialny, hamując rozwój człowieka jako bytu społecznego. Podsumujmy nasze rozbieżności: traktujemy prawo wartości jako po części istniejące z racji utrzymujących się jeszcze pozostałości społeczeństwa towarowego, co znajduje odzwierciedlenie także w typie wymiany, jaka zachodzi między państwem-dostawcą a spożywcą; uważamy, że zwłaszcza w społeczeństwie o bardzo rozwiniętym handlu zagranicznym, takim jak nasze, prawo wartości w skali międzynarodowej trzeba uznać za fakt rządzący transakcjami handlowymi nawet wewnątrz obozu socjalistycznego oraz uznajemy konieczność ujęcia owego handlu w ramy wyższych form w krajach, które ustanowiły nowe społeczeństwo, i zahamowania procesu pogłębiania się różnic między krajami rozwiniętymi a bardziej zacofanymi poprzez funkcjonowanie stosunków wymiennych. (...) Negujemy możliwość świadomego posługiwania się prawem wartości w warunkach nieistnienia wolnego rynku, który automatycznie wyrażałby sprzeczność między wytwórcami a spożywcami; negujemy istnienie kategorii towaru w stosunkach między przedsiębiorstwami państwowymi i uważamy wszystkie zakłady produkcyjne za część jednego wielkiego przedsiębiorstwa, jakim jest państwo (chociaż w praktyce tak się jeszcze w naszym kraju nie dzieje). Prawo wartości i plan - to dwa terminy, powiązane z sobą poprzez sprzeczność i jej rozwiązanie; możemy więc powiedzieć, że scentralizowane planowanie jest sposobem bycia społeczeństwa socjalistycznego, jego kategorią definiującą i punktem, w którym świadomości człowieka udaje się w końcu dokonać syntezy gospodarki i naprowadzić ją na cel: na pełne wyzwolenie istoty ludzkiej w ramach społeczeństwa komunistycznego.”[49]

Tak przedstawiają się najważniejsze idee ekonomiczne Che Guevary, ekonomiczne przesłanki realizacji idei nowego człowieka w ramach kubańskiego procesu rewolucyjnego. Dowodzą one jednoznacznie, że Guevarze w żadnym momencie nie przyświecała spekulatywna koncepcja, by rygorystyczny determinizm ekonomiczny (czy kryjący się za nim determinizm technologiczny) zastąpić przez czystą determinację świadomości i stworzyć w ten sposób rewolucyjną mitologię, swoistą odmianę fałszywej świadomości, która pozwoliłaby jednostkom ludzkim przeżywać fałszywe wyzwolenie, emancypację opartą na fałszywym wyobrażeniu o stosunkach społecznych, w jakie są uwikłane. Rewolucja kubańska była w jego koncepcji procesem dialektycznym, w którym społeczeństwo komunistyczne rodzi się stopniowo poprzez równoległy rozwój nowych form gospodarki i nowych form świadomości. Żadna z tych dwóch instancji sama przez się nie jest w stanie odegrać tej historycznej roli, gdyż tylko obie - gospodarka i świadomość - ulegając przeobrażeniom i w toku przeobrażeń oddziałując na siebie wzajemnie mogą zakładać realne podstawy pod przeobrażenie społeczeństwa jako całości. Nie należy jednak pojmować wzajemnego oddziaływania na siebie form gospodarki i świadomości jako ich zgodności ekspresyjnej w znaczeniu „mikroskopowym” - jak powiedziałby Guevara - ponieważ ich dialektyczny związek możliwy jest jedynie wtedy, gdy są one wobec siebie - na tyle, na ile jest to możliwe - zautonomizowane. Dzięki tego rodzaju samodzielności - zawsze, oczywiście, względnej - formy świadomości mogą wyprzedzać kolejne formy gospodarki i częściowo wyzwalać proces społeczny od bezpośrednich determinant obumierającej produkcji towarowej. Niski poziom rozwoju sił wytwórczych ma przecież w życiu społecznym daleko idące reperkusje, którym towarzyszą efekty funkcjonowania kategorii ekonomicznych, będących dziedzictwem kapitalizmu w strukturze gospodarki socjalistycznej.

Formy świadomości społecznej, w których dominują odbicia kategorii towarowych, mogą stać się niebezpieczną przeszkodą dla procesu przezwyciężania i eliminowania tych kategorii z życia ekonomicznego, a co więcej - dla samego rozwoju sił wytwórczych. Natomiast formy świadomości społecznej, wyzwalającej się od odbić kategorii towarowych, pozwalają zrozumieć ich przejściowy, historyczny charakter, pozwalają je zdemistyfikować i ujawnić obiektywne możliwości ograniczenia ich działania czy wręcz świadomego zniesienia na kolejnych etapach procesu rewolucyjnego. Na tym polega dla Guevary wielka szansa rewolucji kubańskiej, szansa, która powstała w pewnym momencie rozwoju historycznego tej rewolucji - mianowicie wtedy, gdy świadomość zajęła miejsce ostatniej instancji określającej strukturę społeczną.

Zdaniem Marksa, nie ma ,,czegoś bardziej niedorzecznego ani fałszywego niż oparcie kontroli nad całością produkcji przez zrzeszone jednostki ludzkie na wartości wymiennej i pieniądzu”, gdyż „prywatna wymiana przeciwstawia się swobodnemu stosunkowi jednostek zrzeszonych na podstawie kolektywnego zawłaszczania i kontroli środków produkcji. (Wspomniane zrzeszenie nie jest zamysłem ducha: implikuje ono rozwój warunków materialnych i intelektualnych...).”[50] Tak też rzecz się ma dla Guevary: społeczeństwo swobodnych stosunków jednostek ludzkich, zrzeszonych na podstawie kolektywnego zawłaszczenia i kontroli środków produkcji, nie może powstać jako zamysł ducha, jako akt świadomości jedynie, bo byłby to akt świadomości fałszującej obiektywny fakt wyrażania się rzeczywistej więzi społecznej w wartości wymiennej i pieniądzu. Z drugiej wszakże strony, zdaniem Guevary, do powstania takiego społeczeństwa nie wystarcza jedynie obalenie więzi społecznej wyrażającej się w wartości wymiennej albo inaczej - unicestwienie tej „pępowiny” wiążącej jednostkę ludzką ze społeczeństwem, jaką jest wartość wymienna. Co więcej, owa więź może nie zostać obalona wtedy, gdy jest to obiektywnie możliwe, choć nie ma takiej konieczności, jeśli nie następuje interwencja ze strony świadomości tejże możliwości, a więc jeśli nie dochodzi do świadomego aktu jej obalenia. W fazie przejściowej, gdy świadomość odgrywa tak ogromną rolę, jej forma, ograniczona do świadomego uzewnętrznienia panujących dotychczas stosunków społecznych, może wręcz opóźnić obalenie tych stosunków. (Opóźnić, ale na jak długo? Guevara nie stawia sobie tego rodzaju pytania, toteż wprost nie udziela na nie odpowiedzi, ale fakt, że procesy, o których mowa, krystalizują się według niego na przestrzeni wielkich epok, wielkich przedziałów czasowych, pozwala  mniemać, że chodzi mu o opóźnienie nawet o całą epokę historyczną).

Z tej też racji, mówiąc słowami Fidela Castro, rewolucja kubańska nie tylko dąży do unicestwienia w życiu społecznym „instytucji wprowadzających negatywne stosunki między człowiekiem a środkami produkcji; usiłujemy zarazem wznieść świadomość człowieka na najwyższy jej poziom. Nie jest to tylko walka z instytucjami zniewalającym człowieka, ale również z egoizmami zniewalającymi jeszcze wielu ludzi, z indywidualizmami, które wyłączają niektórych ludzi z siły kolektywu. Innymi słowy, pragniemy wyzwolić człowieka już nie tylko od tyrańskiej. władzy, jaką rzeczy sprawowały nad ludźmi, ale i od odwiecznych idei, które jeszcze tyranizują człowieka.”[51]

 

WYZWOLENIE PRACY

 

Równoległy rozwój materialnych sił wytwórczych, nowych form ekonomicznych i nowych form świadomości wymaga, zdaniem Guevary, „właściwego doboru narzędzia mobilizacji mas. Narzędzie to musi być zasadniczo typu moralnego, lecz nie należy zapominać o właściwym stosowaniu bodźców materialnych, przede wszystkim o charakterze społecznym. (...) Mimo znaczenia, jakie przypisujemy bodźcom moralnym, sam fakt, że istnieje podział na dwie zasadnicze grupy [awangardę i masy – ZMK] (bo wyłączamy tu oczywiście mniejszość, która z tych czy innych względów nie uczestniczy w budowie socjalizmu), świadczy o względnym niedorozwoju świadomości społecznej. Grupa awangardowa jest ideologicznie bardziej zaawansowana niż masa; ta zna nowe wartości, lecz w stopniu niewystarczającym. Podczas gdy w pierwszej grupie dokonuje się przemiana jakościowa, która jako forpoczcie pozwala jej zdobyć się na poświęcenie, druga widzi tylko połowicznie i musi być poddawana działaniu bodźców i nacisków o pewnej intensywności; jest to dyktatura proletariatu sprawowana nie tylko nad klasą pokonaną, lecz również indywidualnie nad klasą zwycięską.”[52]

Guevara zdefiniował rolę bodźców moralnych jako podstawowego narzędzia mobilizacji produkcyjnej w społeczeństwie kubańskim po pierwsze, w oparciu o logiczne wnioski wyprowadzone z jego własnej doktryny społecznej, a więc, innymi słowy, teoretycznie rozwijając koncepcję tkwiącą organicznie w tej doktrynie; po drugie zaś - w oparciu o empiryczne doświadczenie, jakim był gwałtowny wzrost produkcji w okresie kryzysu karaibskiego w październiku 1962 roku i równo w rok później w okresie walki ze skutkami cyklonu „Flora”. Analizując owe produkcyjne odzwierciedlenie stanu zagrożenia polityczno-wojskowego i klęski żywiołowej, mówił, że ,,we wszystkich zakładach pracy niemal żywiołowo tworzyły się brygady pracujące wiele godzin, czy to ochotniczo, czy nie ochotniczo, to znaczy nie bez wynagrodzenia, lecz zawsze w służbie produkcji w momencie, gdy społeczeństwo tego potrzebowało. Pragniemy, by «duch październikowy» przejawiał się przez cały rok, przez wszystkie miesiące i dni u wszystkich towarzyszy.”[53] Dlatego „znaleźć formułę, która pozwoliłaby przedłużyć tę postawę heroiczną w życiu codziennym - to z ideologicznego punktu widzenia jedno z naszych podstawowych zadań.”[54]

Zagadnienie funkcji bodźców moralnych w kubańskim procesie rewolucyjnym stało się jednym z kontrowersyjnych elementów wspomnianej już debaty ekonomicznej. Bettelheim pisał wówczas, że „utrzymanie stosunków i kategorii towarowych oraz całości nadbudów związanych z ich utrzymaniem wyjaśnia konieczność powiązania wynagrodzenia każdego pracownika z ilością i jakością jego pracy (czyli tym, co nazywa się «systemem bodźców materialnych») i że rola obu rodzajów bodźców nie może „być określana arbitralnie, w imię takiej czy innej wizji moralnej lub takiej czy innej idealnej koncepcji społeczeństwa socjalistycznego, lecz musi wiązać się z poziomem rozwoju sił wytwórczych, w których skład wchodzą sami ludzie, ze swoją wiedzą, wychowaniem i szerzej – ze swoją kulturą.”[55]

Odpowiedź  Guevary była następująca: „Należy wyraźnie powiedzieć sobie jedno: nie negujemy obiektywnej potrzeby bodźców materialnych, ale nie zachwycamy się stosowaniem ich jako podstawowej dźwigni pobudzającej. Uważamy, że w tego rodzaju gospodarce dźwignia przekształca się szybko w kategorię per se, a następnie narzuca swoją moc stosunkom międzyludzkim. Nie należy zapominać, że wywodzi się ona z kapitalizmu i że w socjalizmie skazana jest na obumarcie.” Upatrywał on ,,zbyt sztywną mechanikę” w mniemaniu, że materialne zainteresowanie obumrze „krok za krokiem, poprzez stopniowy wzrost produkcji dóbr konsumpcyjnych na użytek ludu, który uczyni ten bodziec zbędnym”, a to dlatego, że „bezpośredni bodziec materialny i świadomość są w naszym mniemaniu kategoriami kontradyktoryjnymi”; z racji owej sprzeczności „walczymy przeciwko jego przewadze, bo oznaczałaby ona opóźnienie rozwoju moralności socjalistycznej”[56].

„Po obaleniu poprzedniego społeczeństwa - stwierdza w innym miejscu Guevara - usiłowano ustanowić nowe społeczeństwo przy pomocy hybrydy: człowieka-wilka; społeczeństwo wilków zastępuje się innym gatunkiem, który nie jest powodowany desperackim impulsem okradania bliźnich, gdyż wyzysk człowieka przez człowieka zanikł, ale impulsami tej samej jakości (choć ilościowo słabszymi), ponieważ dźwignia materialnego zainteresowania staje się arbitrem dobrobytu jednostki i maleńkiej zbiorowości (na przykład fabryki); w tych stosunkach widzę korzenie zła. Odniesienie zwycięstwa nad kapitalizmem za pomocą jego własnych fetyszów, które pozbawiono najskuteczniejszej cechy magicznej, jaką jest zysk, to - jak mi się wydaje - nader trudne przedsięwzięcie.”[57]

„Jeżeli bodziec materialny pozostaje w opozycji do rozwoju świadomości, ale zarazem jest wielką dźwignią sukcesów rewolucji, czy należy rozumieć przez to, że skupianie uwagi na rozwoju świadomości i jego preferowanie opóźnia wzrost produkcji? W kategoriach porównawczych, w określonej epoce jest to możliwe, chociaż nikt nie przeprowadził w tej dziedzinie rzeczowych kalkulacji; my natomiast twierdzimy, że w stosunkowo krótkim czasie świadomość czyni więcej dla dobra rozwoju produkcji niż bodziec materialny, a czynimy tak, opierając się na ogólnej projekcji rozwoju społeczeństwa zmierzającego ku komunizmowi, który to rozwój zakłada, że praca przestanie być smutną koniecznością, a stanie się przyjemnym imperatywem. To twierdzenie obciążone subiektywizmem wymaga sankcji doświadczenia i tak właśnie postępujemy; jeżeli w jego świetle okaże się, że stanowi on niebezpieczny hamulec dla rozwoju sił wytwórczych, to trzeba się będzie zdecydować na dokonanie uzdrawiającego cięcia i powrócić na przetarte szlaki; jak dotąd nic takiego nie nastąpiło, zaś owa metoda wraz z wprowadzanymi w miarę praktycznej realizacji udoskonaleniami napełnia się coraz bogatszą treścią i wykazuje wewnętrzną spójność.”[58]

Zdaniem Guevary, „można podjąć się zadania kształtowania nowej świadomości dlatego, że stoimy wobec nowych form stosunków produkcji i choć w ogólnym sensie historycznym świadomość jest wytworem stosunków produkcji, należy wziąć pod uwagę cechy charakterystyczne współczesnej epoki, której sprzecznością podstawową (w skali światowej) jest sprzeczność między imperializmem a socjalizmem. Idee socjalistyczne przenikają do świadomości ludzi na całym świecie, toteż w swoim rozwoju może ona wyprzedzać konkretny stan sił wytwórczych określonego kraju.”[59] W tym stanie rzeczy, ,,dlaczegóż by nie pomyśleć - zapytywał Guevara - o roli wychowania jako energicznego adiutanta państwa socjalistycznego w sferze zadań likwidacji obciążeń odziedziczonych po społeczeństwie, które obumarło, zabierając z sobą do grobu stare stosunki produkcji?”[60]

Tak więc, dla Guevary między bodźcami moralnymi, formami świadomości społecznej i pracą wychowawczą zachodzi ścisły związek wzajemny: te trzy zjawiska wzajemnie na siebie oddziałują i wzajemnie jedne dla drugich stwarzają warunki rozwoju. „w chwilach niezwykłego niebezpieczeństwa łatwo jest spotęgować bodźce moralne; ich skuteczność powinna być koniecznie poparta przez rozwijanie świadomości, w której wartościami stają się nowe kategorie. Społeczeństwo jako całość powinno stać się gigantyczną szkołą.” Można to - jego zdaniem - osiągnąć przez  trojaki mechanizm wychowawczy. Po pierwsze, wychowanie bezpośrednie – „zgodnie z poziomem kultury ogólnej, technicznej i ideologicznej wychowaniem tym zajmuje się aparat wychowawczy państwa; czyni to za pośrednictwem takich instytucji, jak ministerstwo oświaty i aparat propagandowy partii. Po drugie, „wychowanie zapuszcza korzenie w masach i nowa, postulowana postawa zaczyna stawać się nawykiem; masa przyswaja ją sobie i wywiera presję na tych, którzy jeszcze się nie wychowali. Jest to pośrednia - równie potężna jak bezpośrednia - forma wychowania mas.” Po trzecie, jest to „proces świadomy - jednostka znajduje się nieustannie pod naciskiem nowej władzy społecznej i postrzega, że nie jest całkiem do niej adekwatna. Pod wpływem presji, jaką zakłada wychowanie pośrednie, stara się przystosować do sytuacji, którą odczuwa jako słuszną i zdaje sobie sprawę, że to własne zacofanie nie pozwoliło jej uczynić tego dotychczas. Innymi słowy, jednostka się samowychowuje.” W rezultacie tego trojakiego sprzężenia: wychowania bezpośredniego, wychowania pośredniego i samowychowania „z każdym dniem ludzie osiągają coraz większą świadomość konieczności zespolenia się ze społeczeństwem, a zarazem swojego znaczenia jako napędu społeczeństwa”.[61]

„Mimo pozornej standaryzacji, w socjalizmie człowiek jest pełniejszy.” Rewolucja kubańska dopełni jednak ostatecznego warunku wyzwolenia człowieka wtedy, gdy zniesie pracę wyobcowaną - gdy praca ludzka zostanie wyzwolona. „Trzeba jeszcze rozszerzyć jego świadome, jednostkowe i zbiorowe uczestnictwo we wszystkich mechanizmach zarządzania i produkcji oraz związać to uczestnictwo z ideą konieczności wychowania technicznego i ideologicznego, aby odczuł on, że procesy te są ściśle współzależne, a ich postępy równoległe. Zdobędzie w ten sposób pełną świadomość swojej istoty społecznej; gdy zostaną zerwane kajdany alienacji, będzie to równoznaczne z pełnym urzeczywistnieniem się jako istoty ludzkiej. Konkretnie będzie to polegało na tym, że poprzez pracę wyzwoloną przyswoi sobie ponownie własną naturę, a poprzez kulturę i sztukę przejawi swoją kondycję ludzką. Jeśli człowiek ma rozwinąć się pod pierwszym względem, trzeba, żeby praca osiągnęła nową kondycję; człowiek musi przestać być towarem i konieczne jest powstanie systemu, w którym wydziela mu się pewną kwotę za spełnienie powinności społecznej. Środki produkcji należą do społeczeństwa, a maszyna jest jedynie okopem, w którym spełnia się obowiązek. Człowiek zaczyna wyzwalać swoją myśl z przykrej konieczności zaspokojenia zwierzęcych potrzeb poprzez pracę. Zaczyna widzieć odzwierciedlenie samego siebie w swoim dziele i rozumieć swój wymiar człowieczy poprzez stworzony przedmiot i wykonaną pracę. Nie musi już wyzbywać się części swojego istnienia pod postacią sprzedanej siły roboczej, która przestaje należeć do niego, gdyż praca oznacza teraz emanację samego siebie, wkład do wspólnego życia, w którym się on odzwierciedla - dopełnienie powinności społecznej. Czynimy wszystko, co jest w naszej mocy, aby z pracy uczynić tę nową kategorię powinności społecznej i powiązać ją z jednej strony z rozwojem techniki, co stworzy warunki do pełniejszej wolności, a z drugiej z pracą ochotniczą, w oparciu o marksistowskie założenie, że człowiek rzeczywiście osiąga pełnię kondycji ludzkiej wtedy, gdy wytwarza bez przymusu ze strony fizycznej potrzeby sprzedawania się w charakterze towaru. Występują jeszcze oczywiście czynniki przymusu w pracy - nawet wtedy, gdy jest to praca ochotnicza; człowiek nie przekształcił całego otaczającego go przymusu w odruch warunkowy natury społecznej i w wielu jeszcze przypadkach wytwarza pod presją otoczenia (Fidel nazywa to przymusem moralnym). Nie zdołał jeszcze osiągnąć zupełnego wypoczynku duchowego w obliczu własnego dzieła, wolnego od bezpośredniej presji środowiska społecznego, ale powiązanego z nim za pośrednictwem nowych nawyków. Tak stanie się w komunizmie.”[62]

Środowisko społeczne, mówił Guevara na seminariach w Ministerstwie Przemysłu, powinno pomagać człowiekowi w kształtowaniu przezeń wewnętrznej potrzeby pracy. Jeżeli jednak pracuje on tylko pod wpływem środowiska, pod jego naciskiem moralnym, to nawet w pracy ochotniczej trwa nadal alienacja osoby, bo człowiek nie tworzy w takich warunkach czegoś sobie właściwego, nowego, nie ma poczucia, że jest wolny. Dopóki więc praca nie zostanie wyzwolona, dopóki nie będzie dostrzegana przez kolektywistyczne społeczeństwo jako wartość autoteliczna, dopóki nie stanie się jedną z najgłębszych motywacji postępowania człowieka, dopóty nie będzie możliwa realizacja „ostatecznej i najważniejszej ambicji rewolucyjnej, jaką jest pragnienie, aby ujrzeć człowieka wyzwolonego od alienacji”[63].

 

*

 

Dla Ernesto Guevary, naukowego komunisty i rewolucyjnego marksisty, proletariacki internacjonalizm był jedną z wartości naczelnych. Kolektywizm jako przezwyciężenie jednostkowego egoizmu i internacjonalizm jako przezwyciężenie egoizmu narodowego - to nieodzowne składniki osobowości „nowego człowieka”. Z boliwijskiej partyzantki, która miała być kolebką kontynentalnego społeczeństwa „nowych ludzi”, w przededniu śmierci Guevara słał swoje ostatnie orędzie: „Niech rozwinie się prawdziwy internacjonalizm proletariacki, niech powstaną międzynarodowe armie proletariackie, a sztandar, pod którym się walczy, niech stanie się świętą sprawą odkupienia ludzkości, niech śmierć pod flagą Wietnamu, Wenezueli, Gwatemali, Laosu, Gwinei, Kolumbii, Boliwii, Brazylii - że wymienimy tylko obecne teatry walki zbrojnej - będzie równie chwalebna i pociągająca dla Amerykanina, Azjaty, Afrykanina, a nawet Europejczyka. Każda kropla krwi przelana na terytorium, pod którego sztandarem nie przyszło się na świat, to doświadczenie zebrane przez tego, kto przeżył, aby zastosować je następnie w walce o wyzwolenie kraju, z którego się pochodzi. Wyzwolenie każdego kolejnego ludu jest kolejną wygraną batalią o wyzwolenie swojego własnego.”[64]

 

_________________________

* W niniejszej wersji artykułu autor dokonał drobnych, czysto redakcyjnych poprawek, które – poza skorygowaniem paru błędów faktograficznych – nie mają charakteru merytorycznego. W jednym miejscu (we wzmiance o teorii rewolucji permanentnej Trockiego) przywrócił oryginalne brzmienie tekstu, zniekształcone w druku na skutek samowolnej ingerencji redakcji czasopisma albo urzędu cenzury.


 

[1] E. Guevara, „El socialismo y el hombre en Cuba”, Obras 1957-1967 t. II: La transformación política, económica y social, Hawana, Casa de las Américas 1970, s. 381-382.

[2] Tamże, s. 367.

[3] E. Guevara, „Carta a Ernesto Sábato”, Obras t. II, s. 680.

[4] E. Guevara, „La guerra de guerrillas”, Obras 1957-1967 t. I: La acción armada, Hawana, Casa de las Américas 1970, s. 31.

[5] M. Löwy, La théorie de la révolution chez le jeune Marx, Paryż, Maspero 1970, s. 217.

[6] E. Guevara, La guerra de guerrillas, s. 31-32.

[7] M. Löwy, op. cit., s. 217. Por. tenże, La pensée de Che Guevara, Paryż, Maspero 1970.

[8] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 371-372.

[9] Tamże, s. 368.

[10] E. Guevara, „Notas para el estudio de la ideología de la Revolución cubana”, Obras t. II, s. 100.

[11] E. Guevara, „La planificación socialista, su significado”, Obras t. II, s. 326.

[12] Tamże, s. 319-322.

[13] E. Guevara, „La planificacion socialista...”, s. 322-325.

[14] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 377.

[15] M. D. Rapoport, El pensamiento económico del Che Guevara, III Seminario Latinoamericano de Ginebra 1971 (druk powielony), s. 2.

[16] E. Guevara, „La planificacion socialista...”, s. 324.

[17] E. Guevara, „Notas para el estudio...”, s. 94.

[18] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 367-368.

[19] E. Guevara, „Sobre el sistema presupuestario de financiamiento”, Obras t. II, s. 251-252.

[20] K. Marks, „Rękopisy filozoficzno-ekonomiczne z 1844 r.”, w: K. Marks, F. Engels, Dzieła t. I, Warszawa, Książka i Wiedza 1960, s. 577.

[21] E. Guevara, „Sobre el sistema presupuestario…”, s. 253.

[22] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 370.

[23] E. Guevara, „En la entrega de certificados de trabajo comunista”, Obras t. II, s. 245-246.

[24] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 379, 377.

[25] Tamże, s. 373.

[26] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 372.

[27] E. Guevara, „Sobre el sistema presupuestario…”, s. 259.

[28] A. Gramsci, „Wstęp do studiów nad filozofią i materializmem historycznym”, Pisma wybrane t. I, Warszawa, Książka i Wiedza 1961, s. 40.

[29] E. Guevara, „Sobre el sistema presupuestario…”, s. 272.

[30] E. Guevara, „La condanna dell’imperialismo”, Opere t. II: Le scelte di una vera rivoluzione. Mediolan, Feltrinelli 1968, s. 534.

[31] „Che, dirigente en las transformaciones revolucionarias”, Pensamiento Crítico (Hawana) nr 9, 1967, s. 80.

[32] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 376-377.

[33] I. Peredo, Mi campaña con el Che, La Paz – Cochabamba, Ediciones del Ejército de Liberación Nacional 1971, s. 45.

[34] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 371-372.

[35] E. Guevara, „La planificación socialista...”, s. 325-326.

[36] Ch. Bettelheim, „Formas y métodos de la planificación socialista y nivel de desarrollo de las fuerzas productivas”, Pasado y Presente (Córdoba) nr 5, 1964, s. 65.

[37] L. Trotsky, La revolución permanentne, Paryż, Ruedo Ibérico 1972, s. 132.

[38] O. Lange, „Aktualne problemy nauk ekonomicznych w Polsce”, Pisma ekonomiczne i społeczne 1930-1960, Warszawa, PWN 1961, s. 398.

[39] E. Guevara, „Sobre el sistema presupuestario…”, s. 258-259.

[40] E. Guevara, „Consideraciones sobre los costros de producción como base del análisis económico de las empresas sujetas a sistema presupuestario”, Obras t. II, s. 21-211.

[41] E. Guevara, „Sobre el sistema presupuestario…”, s. 261-263.

[42] Tamże, s. 279-280.

[43] Tamże, s. 260.

[44] Guevara, „Sobre la concepción del valor”, Obras t. II, s. 236.

[45] Guevara, „La planificación socialista…”, s. 328.

[46] A. Hernández, J. Gómez, „El problema „teoría económica – períodio de transición”, Pensamiento Crítico (Hawana) nr 11, 1967.

[47] E. Guevara, „Sobre el sistema presupuestario…”, s. 270-271.

[48] E. Guevara, „Consideraciones sobre los costos…”, s. 209.

[49] E. Guevara, „Sobre el sistema presupuestario…”, s. 272-273.

[50] K. Marx, Fondements de la critique de l’économie politique (Grundrisse) t.I, Paryż, Anthropos 1967, s. 93-96.

[51] F. Castro, „Discurso pronunciado en conmemoración de los Cien Años de Lucha”, Granma –Resumen Semanal (Hawana) nr 41, 1968, s. 5.

[52] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 372, 374.

[53] E. Guevara, „En la entrega de certificados…”, s. 242.

[54] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 368.

[55] Ch. Bettelheim, „Formas y métodos de la planificación…”, s. 69.

[56] Guevara, „Sobre el sistema presupuestario…”, s. 263-264.

[57] Guevara, „Carta a J. Madero Mestre”, Obras t. II, s. 686-687.

[58] Guevara, „Sobre el sistema presupuestario…”, s. 264.

[59] Tamże, s. 265.

[60] Tamże, s. 265-266.

[61] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 372-374.

[62] Tamże, s. 375-376.

[63] E. Guevara, „El socialismo y el hombre...”, s. 375.

[64] E. Guevara, „Mensaje a los pueblos del mundo a través de la Tricontinental”, Obras t. II, s. 596.

Hosted by www.Geocities.ws

1