"Dzisiaj Blue Monday,najgorszy dzien w roku,dlatego my tez ubrani ponuro" - na dzien dobry (TVN) rzucili Jola i Wojtek. "Oh boy,czy zatem nie powinno byc odwrotnie" - pomyslalam o leczeniu kolorami,ale telewizora spytalam tylko: "A kto ma depresje?" (pozniej sie dowiedzialam ,ze najgorszy dzien wg statystyk po prostu ktos sobie wymyslil,a cala nadzieja w obchodzonym rowniez dzis Swiecie Babci...) "To nieprawda,ze 'Chlopaki nie placza'..." - to jeden z lekko depresyjnie poruszanych tematow... W "Pytaniu na sniadanie" bylo na szczescie bardziej kolorowo,wiec 'Blue Monday' nie zdolowal mnie totalnie. A tak apropo moglibyscie zainwestowac w jakies niebieskie firany czy zaluzje (dopoki niebo nie nabierze wiosennej barwy) bo te szare bloki za oknem na tle szarego nieba juz nie raz odwracaly moja uwage. I tym milym akcentem chcialabym Was przywitac.....;) ~~~~~~~ Wczoraj wrocilam pozno z 'Lizarda' i faktem jest,ze przez chwile zrobilo mi sie troche blue gdy po powrocie zobaczylam na GG dwa sloneczka z chmurka,ale nie na tyle zeby smucic sie caly kolejny dzien. Simply do nich dolaczylam i tak ladnie wygladalismy razem,ze po chwili smutne blue przeszlo w TO...NIEBIESKIE...:) A tak jeszcze troche apropo BLUE to...w miare mozliwosci zwykle staralam sie tak organizowac kontrakty, zeby wracac do Polski na MAJ kiedy wszystko to co szaro-bure mnie omijalo,a w ogrodzie czekaly juz zwykle paki bzu,nieco pozniej brzoskwini u sasiadow ,a potem kolejne budzace sie ze snu zimowego kwiaty i kolory. Pamietam tez,ze raz bylam mile zaskoczona kiedy wrocilam pod koniec lutego,a juz od marcu opalalam sie na full i to wlasnie pod TYM a nie tamtym blue...(1i..2i..3i..4i..) RAZ! Piszac dzis te pare linijek caly czas mam przed oczami wczorajszy gag (u Piotra Baltorczyka?) w ktorym to aktorka obok siedzacego przy stoliku pisarza (chyba Moszcza:)rownolegle wczuwala sie w role kreowanej postaci. (z wlaczeniem wszystkich poprawek i przerobek w czasie rzeczywistym...LOL...DOBRE!) Jak juz wspominalam dawno temu to wlasnie predkosc realizacji pomyslow robi na mnie najwieksze wrazenie. Czesto zreszta bardzo zabawnych.. ~~~~~~ "Jakie jest najstarsze cialo oblatujace planete?" "Apolonia" - bez wahania odpowiedziala Niania Frania ("tylko prawy profil prosze" - pouczala kamerzyste chwile pozniej) "Za moich czasow nie pralo sie brudow publicznie,ale teraz mamy te ...lata 80-ATE" - rzekla sfrustrowana babcia Frani ~~~~~ Najmlodszy perkusista 5-letni Igor gra z MISTRZAMI... "Jak cwiczysz...jak czesto?" - spytala Monika Richardson "Codziennie...niecodziennie" - odpowiedzial ~~~~~~ "Do dzis wlasciwie nie wiem jak to sie stalo,ze wrocilem do Milionerow" - Hubert Urbanski "Pewnie jakies...puzle...cos sie odbilo tu,tam..." - Soltysik "Pewnie tak...czy moge kogos pozdrowic?" - Hubert "Tak" "Dziekuje pani Kasi,mamie i tacie" ~~~~~~ "All you need is LAF" - wave'nal inny pan... "Zaraz po tym z ..V" - odpowiadam ~~~~~~ "Brum,brum...cos tam ym...a Ty misiu zrob cos z tym"-uslyszalam u Wojtka Mana,ale nie doslyszalam o co dzieci prosily misia. Nowa wersja 'Lokomotywy' byla zato SUPER! ~~~~~~~ "Nie do poznania" juz nie tylko WARS,ale i DOM...a ja chcialbym poznac tworce ogrodu w ksztalcie serca z labiryntem i gitara w srodku oraz prywatnego koncertu Bocelli ("Can't help fallin") dla dziewczynki z wrodzona wada serca po 4-ech operacjach.PIEKNE! Zreszta oni tworza mnostwo CUDOW! ~~~~~~~~ Troche pozazdroscilam Maryli Rodowicz fanow... "Marcin lubi mnie prawdziwa,tzn...jak spiewam normalnym glosem,a Darek np.mowi,zebym...skrocila wlosy..." - pochwalila sie ~~~~~~~~ Fajna bizuterie zaprezentowala Elzbieta Dzikowska.Szczegolnie podobala mi sie ta turkusowa: pierscionek na dwa palce i drugi,ktory tez byl na dwa,ale przerobila na.... jeden....:) ~~~~~~~~ Mocno zirytowala mnie skolei wrzeszczaca na Anie Samusionek Karolina nie wiem KTO... Chcialabym powiedziec ,ze za bardzo wczula sie w role,ale ona niestety wlasnie taka jest!Nie musiala grac! Widzialam ja kilka razy w telewizji i zawsze rownie napastliwa..."najlepsza obrona...(a moze samopromocja?) atak... Mowienie komus kto wlasnie doszedl do siebie po "dachowaniu",aby nie zrobil tego ponownie czy tez rady o skupieniu sie na tworczosci od kogos kto znany jest glownie z atakowania innych jest raczej zalosne.HELLo?! Sa to fakty oczywiste,pani Karolino! Lzy Ani chyba nie byly grane i nie dziwie sie iz nie chcac rownac do tak niskiego poziomu aby ripostowac musiala jakos odreagowac. Nie znosze agresji w zadnej postaci,ale tym razem sobie lekko "zwroce".... Sluchajac pseudo zyczliwego wrzasku pani X tylko jedno zdanie cisnelo mi sie na usta... "Why don't you just shut the KWAK up" ~~~~~~~ "Lejdis" - scenariusz napisany przez zycie juz w kinach. Rinke,chyba juz najwyzszy czas,zebys polaczyl...past,present and future i zabral do kina (ALL in.. ONE & ONLY)...APOLLOnie! ~~~~~~~ Najpierw bylo chyba cos ... "ko(s)micznie" ,a po chwili.... "Czy ty tez potrzebujesz inspiracji kobiety ?" - spytal kogos Piotr Bilawski prowadzac wczoraj 'JAZZy Sunday' w Lizardzie. "Bo ja tak...oj ona potrafi rozkochac spiewaniem...doborem odpowiednich piosenek tez..." - mowil,a w tle brzmial bardzo sexy glos i bardzo fajne wykonanie "L.O.V.E",ktorego nigdy wczesniej nie slyszalam. Po chwili w rownie ciekawej,nowej wersji zabrzmialo... "Sweet dreams" "Ale to przeciez MILOSC...albo JEST albo...JEJ nie ma" - kontynuowal,wiedzac dobrze iz takie slowa nie umkna mojej uwadze... Wymienilismy spojrzenie z bardzo daleka... "Hmm...sama lepiej bym tego nie ujela..." - pomyslalam zbierajac sie do wyjscia po dwoch setach... "Trzymajcie sie" - pomachalam zespolowi zegnajac sie z Markiem (gitara) P.S. WLasnie przyszlo mi do glowy,ze gdybym tak zgarnela kase za te wszystkie filmy,ksiazki ktore powstaly to mialabym dzis niezly problem na glowie jak je odpowiednio podzielic czy zainwestowac. A tak oto mam dla Was swietny przyklad dobrego PPP... polaczenia przyjemnego z pozytecznym: -Dobry uczynek spelniony! -Wy musicie madrze zarzadzac i obdzielac kasa! -Ja mam frajde! -A na koniec itak na swoje wyjde,prawda?! Z pozdrowieniem z Meksyku (odwolujemy zime) Babcia Tina ;)