PAWEŁ USPRAWIEDLIWIONY WOBEC LUDZI NA PODSTAWIE UCZYNKÓW

Także Apostoł Paweł zdawał sobie sprawę, że wobec ludzi był usprawiedliwiony na podstawie swoich uczynków. Często wyliczając swoje uczynki, usprawiedliwiał się wobec zborów. W odpowiedzi tym, którzy go krytykowali, sławił swój apostolski urząd i bronił swego postępowania. Przy tego rodzaju usprawiedliwieniu Paweł nie mówi o swojej wierze,lecz o uczynkach. Do wierzących w Tesalonikach pisał:

"Albowiem kazanie nasze nie wywodzi się z błędu ani z nieczystych pobudek i nie kryje w sobie podstępu, lecz jak zostaliśmy przez Boga uznani za godnych, aby nam została powierzona ewangelia, tak mówimy, nie aby podobać się ludziom, lecz Bogu, który bada serca nasze. Albowiem nigdy nie posługiwaliśmy się pochlebstwami, jak wiecie, ani też nie kierowaliśmy się pod jakimkolwiek pozorem chciwością, Bóg tego świadkiem, nie szukaliśmy też chwały u ludzi, ani u was, ani u innych, chociaż jako apostołowie Chrystusa mogliśmy być w wielkim poważaniu; przeciwnie, byliśmy pośród was łagodni jak żywicielka, otaczająca troskliwą opieką dziatki swoje. Żywiliśmy dla was taką życzliwość, iż gotowi byliśmy nie tylko użyczać wam ewangelii Bożej, ale i dusze swoje oddać, ponieważ umiłowaliśmy was. Wszak pamiętacie bracia, trud nasz i mozół; pracując nocą i dniem, aby dla nikogo z was nie być ciężarem, głosiliśmy wam ewangelię Bożą. Wyście świadkami i Bóg, jak świątobliwe i sprawiedliwe było postępowanie nasze między wami, wierzącymi" (1Tes.2,3-10).

W ten sposób usprawiedliwił się apostoł, dzięki swoim uczynkom, wobec Tesaloniczan. Następnie, odpowiadając tym, którzy go krytykowali w Koryncie, napisał:

"Skoro wielu się przechwala według ciała, i ja będę się przechwalał. Chętnie bowiem znosicie głupców, wy, którzyście mądrzy? Znosicie bowiem, gdy was ktoś niewolnikami robi, gdy was ktoś wyzyskuje, gdy was ktoś łupi, gdy się ktoś wynosi, gdy was ktoś po twarzy bije. Ku własnej chańbie to mówię, żeśmy w tym byli słabi; bo jeśli ktoś w czymś jest śmiały, mówię to w przystępie głupoty, i ja jestem śmiały. Hebrajczykami są? Ja także. Potomkami Abrahama są? Ja także. Sługami Chrystusa są? Jako niespełna rozumu to mówię: daleko więcej ja, więcej pracowałem, częściej byłem w więzieniach, nad miarę byłem chłostany, często znajdowałem się w niebezpieczeństwie śmierci: od Żydów otrzymałem pięć razy po czterdzieści uderzeń bez jednego, trzy razy byłem chłostany, raz ukamienowany, trzy razy rozbił się ze mną okręt, dzień i noc spędziłem w głębinie morskiej. Byłem często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od rodaków, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustyni, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach między fałszywymi braćmi. W trudzie i znoju, w niedosypianiu często, w głodzie i pragnieniu, w postach często, w zimie i w nagości. Pomijając te sprawy zewnętrzne, pozostaje codzienne nachodzenie mnie, troska o wszystkie zbory." (2 Kor.11,18-26).

Tak został usprawiedliwiony Paweł przez uczynki wobec Koryntian. Podobnie w wielu innych miejscach i wobec wielu innych ludzi udowadniał Paweł swoje usprawiedliwienie na podstawie uczynków.


BACK                                      HOME                                      NEXT
Hosted by www.Geocities.ws

1